SPOŁECZEŃSTWO
Like

Objwienie kolejnej wyroczni delfickiej

10/05/2013
617 Wyświetlenia
10 Komentarze
2 minut czytania
Objwienie kolejnej wyroczni delfickiej

  Prezes Robert Bosch Krystyna Boczkowska o niskich kwalifikacjach poszukujących pracy. W Gazecie Wyborczej w dn. 9 maja 2013 roku na stronie 7 list Krystyny Boczkowskiej prezesa oddziału Bosch w Polsce. Firma Bosch działa na polskim rynku od 1992 roku i zatrudnia 2000 osób. Objawia w tym liście obraz polskich absolwentów i ich miernych kwalifikacji jako przyczynę wysokiego bezrobocia wsród młodych. W artykule napisano: “Na nasze ogłoszenie o pracę nierzadko odpowiada 1 tyś. osób. Na rozmowę zapraszamy zaledwie dwie, i tak jedynie częściowo spełniające wymagania. Bywa, że musimy rekrutację powtórzyć. Koszty są przez to dużo wyższe, a czas wydłużony.” “Od lat obserwuję absolwentów szkół wyższych i średnich którzy nie mają wiedzy ani umiejętności, jakie są poszukiwane na rynku pracy.” “Najlepsi […]

0


 

Prezes Robert Bosch Krystyna Boczkowska o niskich kwalifikacjach poszukujących pracy.

W Gazecie Wyborczej w dn. 9 maja 2013 roku na stronie 7 list Krystyny Boczkowskiej prezesa oddziału Bosch w Polsce. Firma Bosch działa na polskim rynku od 1992 roku i zatrudnia 2000 osób. Objawia w tym liście obraz polskich absolwentów i ich miernych kwalifikacji jako przyczynę wysokiego bezrobocia wsród młodych. W artykule napisano:

“Na nasze ogłoszenie o pracę nierzadko odpowiada 1 tyś. osób. Na rozmowę zapraszamy zaledwie dwie, i tak jedynie częściowo spełniające wymagania. Bywa, że musimy rekrutację powtórzyć. Koszty są przez to dużo wyższe, a czas wydłużony.”

“Od lat obserwuję absolwentów szkół wyższych i średnich którzy nie mają wiedzy ani umiejętności, jakie są poszukiwane na rynku pracy.”

“Najlepsi absolwenci opuszczają Polskę, w której znalezienie pracy jest trudne, a płaca często nie starcza na życiowy start.”

” Jako pracodawca oraz obywatel uważam, że rzetelna edukacja może być receptą na większość polskich bolączek: przyczyni się do zerwania ze stereotypami, zatrzyma najlepszych w kraju, przyciągnie zagraniczne inwestycje, podniesie poziom życia i zagwarantuje dalszy rozwój naszej gospodarki.”

Stawiam zatem trzy pytania:

1) Czy gdyby na rekrutacje stawili się sami idealni kandydaci wg. wymagań firmy to o ile zwiększyłaby firma Bosch zatrudnienie w swoich szeregach?

2) Jak to się dzieje, że ci sami ludzie nie mogą znaleźć w Polsce a na zagranicznych bardziej zaawansowanych technicznie i technologicznie rynkach z masą wysokonootwanych uczelni w światowych rankingach i z absolwentami dopasowanymi do zapotrzebowania rynku są w stanie dość szybko i bez większych problemów otrzymać pracę ?

3) Gdyby kadra naukowa była w stanie przerobić 90% maturzystów na świetnych inżynierów to czy rachityczna polska gospodarka oparta na sprzedaży zagranicznych produktów i odtwórczych działań byłaby w stanie wchłonąć wystarczająco dużo chętnych do pracy?

Inne zapisy autora:

0

Krzysztof Grzelak
Krzysztof Grzelak

Zatroskany obywatel świata.

11 publikacje
26 komentarze
 

  1. Avatar Robert

    CHCIELI BY NIEWOLNIKOW, JAK NA II WOJNIE… CIEKAWE WG JAKICH KRYTERIOW WYBIERAJA TYCH 2/1000… OBSTAWIAM, ZE WYBIERAJA TYCH NAJLEPIEJ SCIEMNIAJACYCH, A POTEM MARUDZENIE…

    0
  2. Niemieckie firmy bardzo lubią w ostatnim czasie stawiać na świeżych absolwentów, najlepiej z wysokimi ocenami i z dobrych uczelni. Po co? No jak to po co, po to żeby im płacić grosze. Kiedy szukałem pracy w czasie likwidacji Nokii w Ulm, na miejsce szybko zjawiły się firmy samochodowe, które chciały rozwijać swoje działy IT, w czym jedną z bardziej wyróżniających się był BMW. Najpierw narobili nam smaku, że “ja to bym was chętnie wszystkich zatrudnił”, a potem zrobili taki odsiew, że zostało może 30%, przy czym ja to i tak byłem mocny, bo odpadłem dopiero na rozmowie HR – na której zadawali mi pytania typu dlaczego wybrałem ten kierunek studiów (studia skończyłem 12 lat temu i nigdy nie pracowałem zgodnie z tym wykształceniem). Wśród znajomych jednak, którzy dostali propozycję, wielu ją jeszcze odrzuciło, bo… zaproponowano im cienkie pieniądze.

    W ostatnim czasie wiele firm inwestuje w tzw. R&D, przy czym polega to na tym, że:
    a) mamy kupę kasy z innej działalności (np. BMW ze sprzedaży samochodów)
    b) inwestujemy trochę w rozwój R&D, chłopaki się pobawią, może coś z tego będzie, może nie
    c) ponieważ nie jest to strategiczna działalność, zatrudniamy jak najwięcej ludzi za jak najniższą płacę
    d) preferujemy ludzi o jak najniższej samoocenie, jak najmniejszym doświadczeniu zawodowym, ale za to rzutkich i ambitnych, najlepiej jeszcze bardzo dobrze wykształconych

    Jak widać więc, skoro oni z 1000 osób zapraszają na rozmowy dwie, to znaczy, że te 998 odrzuconych to nie są tylko ludzie, którzy nie wykazują w ogóle kwalifikacji na stanowisko. Są to również ludzie, którzy:
    – są za dobrzy i istnieje ryzyko, że po pół roku znajdą lepszą pracę i dadzą dyla
    – mają doświadczenie zawodowe i w parze z tym będą szły wysokie oczekiwania finansowe
    – ludzie wykazujący kompletną odporność na różne “sztuczki” przesłuchujących
    – ludzie nie wykazujący posłuchu na tyle, żeby rozumieć każdy zamotany bełkot prowadzącego (wtedy mówi się o słabym “communication skills”)
    – ludzie, którzy są świadomi swojej wartości na rynku pracy

    I takich ludzi można niekiedy znaleźć nawet wśród świeżych absolwentów. Więc jeśli pod odsianiu takich ludzi oni liczą jeszcze na to, że wśród pozostałych będą mieć ludzi dobrze wykształconych – najlepiej pewnie w najnowszych trendach technologicznych na czas oddania inżyniera do użytku – to jest po prostu albo bezczelność, albo bujanie w obłokach.

    0
  3. Dziwne stwierdzenia. Pracowałem kiedyś w dużej niemieckiej firmie w Hiszpanii i byłem bardzo zdziwiony bo od informatyków po ślusarzy i spawaczy pracowali tam właśnie Polacy.

    0
  4. Avatar Andrzej

    Zatem celowym jest posiadaniem słabych uczelni i produkowaniem niedouków. Gratuluję zmysłu logicznego.
    Precz z niemieckimi firmami! Robią z nas niewolników, a przecież lepiej być wolnym i głupim!
    Szczególnie, iż polskie rodzime firmy niestety też nie potrzebują niedouków i też płacą tak mało jak tylko mogą.

    0
    • Jeżeli chodzi o twarde umiejętności liczenia, logiki to może być z tym róznie. Natomiat odnośnie zakresu wiedzy to porównajmy swiat 30 lat temu i dziś. Elektronika, informatyka, technologia napraw karoserii pojazdów ( widziałem książkę napraw Warszawy :)), dostępne narzędzia i leki w medycynie. Niewątpliwie zakres się poszerzył. Parę razy zaglądałem do podręczników współczesnych licealistów i jestem pod wrażeniem jak dużo od nich wymagaja w kwestii wiedzy. Do 1990 roku na studiach była ograniczona liczba miejsc. Cześć szła na egzotyczne kierunki, żeby uniknąć wojska. Na oblegane kierunki dostawali się najlepsi z najlepszych a i tak nie każdy kończył studia. Rzeczywiście poziom tamtych magistrów pod wzgledem znajomości podstaw i reguł dziedziny w mojej ocenie był wysoki. Ogólnie tak jak napisałem bezrobocie jest kwestią braku dostatecznej liczby miejsc pracy. I nawet umiejętności Einsteina nic nie pomogą jak nie ma miejsca pracy. Nawiasem mówiąc do większości prac ludzie mają znaczne nadwyżki wiedzy. I żeby móc wykonywać większość prac wystarczy poza podstawowymi umiejętnościami odznaczać się pilnością i dokładnością. Wprawa przyjdzie z czasem.
      Drażni mnie jedynie, że takie wyrocznie typu Klesyk czy prezes Bosch chcą wmówić światu, że jest to kwestia kompetencji a nie braku miejsc pracy na rynku choć jest odwrotnie.
      Oddzielny temat to dlaczego nie ma tych miejsc.

      0
  5. Avatar Adam

    Prezes Boczkowska zaczynała pracę w Państwowych Zakładach Radiowych im. Kasprzaka w 1979 roku. W erę transformacji ustrojowej i prywatyzacji wkroczyła po ponad DEKADZIE gromadzenia doświadczenia zawodowego. Studia ukończyła na Politechnice, do tego zrobiła podyplomowe na SGH. Należy do grupy beneficjentów zmian ustrojowych i gospodarczych lat 90, wzięła z obu “epok” to co najlepsze. Dzisiaj taka kariera jest nie do powtórzenia, nie dostała by takiej szansy: państwowych zakładów nie ma, a zatrudnienie ma kompletnie odmienną strukturę. Polska jest obecnie krajem niskiej społecznej migracji z poziomem edukacji nie ma to nic wspólnego.

    W jaki sposób zawodówki mają być zbawcą Polskiego narodu, skoro dopiero co zlikwidowano je jako patologię? Statystyki bezrobocia wśród osób, które kształciły się zawodowo, są kilkakrotnie gorsze niż wśród osób z wyższym wykształceniem. Chcemy mieć fachowców, to zacznijmy od aktywacji zawodowej (i wyciągania z czarnego rynku) tych, których już mamy! O tym się nie mówi, bo po co odcinać się od źródła taniej i “bezpretensjonalnej” siły roboczej? Dlaczego nie spowodować zaniżenia kosztów usług, poprzez ekonomiczny szantaż i eksploatację mas?

    W Polsce “wyrocznie” nakręcają ideologiczny amok i pastwienie się nad absolwentami. Przypomnijmy jak wygląda droga do zatrudnienia pokolenia lat 80, czyli tak gloryfikowana przez prezes Boczkowską selekcja. Na każdym szczeblu edukacji młody człowiek toczył walki z kilkoma/kilkunastoma rywalami o swoje miejsce (wyż demograficzny). Tylko po to, by wejść na rynek pracy gdzie konkurencja na miejsce wynosi dziesiątki, setki jeśli nie tysiące (wg. prezes Boczkowskiej to trzecie) kandydatów na miejsce. W chwili zatrudnienia kandydat ma prawo czuć się jak elita, oczekiwać szacunku i godziwej pracy. Zamiast tego dowiaduje się, że jest niczym, nie wie nic, jego kompetencje są żadne, że zatrudniono go z braku lepszych kandydatów i w zasadzie nie zasługuje na swoją pracę. Domaganie się godziwych pieniędzy to bezczelność, powoływanie na prawo pracy bezczelność, chęć założenia własnego gospodarstwa domowego/rodziny – bezczelność i “filisterstwo” (jak nazwał to ustawiony humanista Jan Hartman). “Jak się nie podoba znajdziemy kogoś innego.” “Jest wielu na Twoje miejsce.” Itd.

    “Wyrocznie” nigdy takiego traktowania nie zaznały i nie taki los czeka ich dzieci.

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
319217