Bez kategorii
Like

Obama a polska racja stanu-widziane z USA

18/11/2012
427 Wyświetlenia
1 Komentarze
9 minut czytania
no-cover

USA i pozostali sojusznicy z NATO, postrzegali nas i nadal postrzegaja nie jako podmiot, tylko instrumentalnie, by z nas wycisnac tyle ile sie da.

0


 Kiedy prawie wszystkie media amerykanskie, staraja sie rozstrzasac sprawe szefa CIA, Davida Petrausa i jego kochanki na wszystkie mozliwe sposoby, sprobojmy sie zastanowaic nad najblizsza przyszloscia. Rownolegle pare dni pozniej, Izrael znowu zaczyna prowokowac kolejna awanture wojenna, by ciagle przypominac, ze konieczna mu jest pomoc przed arabskimi sasiadami. Wiem ze najchetniej Izrael chcialby, by Iran najechal na jego terytorium, ale Iran jest zbyt powaznym i niezaleznym panstwem, by sobie na takie wyczyny pozwalac. Zastanowmy sie wobec tego, jaka bedzie dla Polski nastepna kadencja Barracka Obamy, jako prezydenta USA. Pierwsza kadencja przebiegala dla Polski bardzo niepomyslnie, kto wie czy pozostawienie na uboczu Polski przez ekipe Obamy, nie przyczynilo sie do katastrofy smolenskiej?

Nie sadze by to byla wina samego prezydenta Obamy, ale raczej spadku, jaki pozostawili po nim jego poprzednicy. Z tej samej przyczyny trudno jest tez winic samego prezydenta Reagana za taki a nie inaczej wyrezyserowany upadek komunizmu. Szczegolnie w Polsce, gdzie jak wiemy, tyle sie zmienilo, ze wlasciwie nic poza kosmetyka PRL, nic sie nie zmienilo.
Oczkiem w glowie polityki zagranicznej USA od czasow Ronalda Reagana jest Izrael, za sprawa przemoznych wplywow lobby proizraelskiego w Kongresie i w Bialym Domu. Lobby proizraelskie bylo zawsze negatywnie i wrogo nastawione do Polski, zawsze chcialo miec monopol na wplywy w Kongresie i Bialym Domu. Polonia raz udowodnila swoja sile, kiedy wbrew lobby proizraelskiemu zostala przyjeta do NATO. Polska to zawdziecza ostatniemu charyzmatycznemu przywodcy Polonii, Edwardowi Moskalowi, ktory potrafil zmobilizowac Polonusow, by masowo i skutecznie popierali przyjecie Polski do NATO. Dla Izraela i jego lobby w USA, bylo to niekorzystne, poniewaz pojawila sie konkurencja na monopol w polityce zagranicznej USA. Od tego czasu sluzby dyplomatyczne PRL, ktorymi kierowal wowczas polski Zyd Gieremek, zaprzestaja wspolpracowac z Polonia. 
Jak sie nieraz przekonalam, wiele osob w Polsce uwaza, ze przyjecie Polski do NATO i tak bylo zagwarantowane i dlatego starania Polonii nie mialy wiekszego znaczenia. Podobnie wiele osob o orientacji pilsudczykowskiej mysli, ze bez udzialu i wysilku Polonii oraz Paderewskiego, niepodlegla Polska i tak by powstala. Nie zamierzam w tej notce nikogo przekonywac, jednak dlatego o tym wspominam, bysmy sobie zdawali sprawe, ze dlatego Polska jest pozostawiona sama sobie, bez jakiegokolwiek wsparcia Polonii, poniewaz rzad Polski nie jest taka pomoca zainteresowany, a Polonia podobie jak rzad USA mysli, ze polski rzad i tak nie ma nic do powiedzenia w sprawach polityki zagranicznej, tylko jest zdany na instrukcje z Moskwy i Berlina. Zatwardzialym umyslowo przypominam, ze wywiad wojskowy nie zostal poddany jakiejkolwiek lustracji od 1989 roku i dalej pelni zadania wyznaczane mu przez centrale moskiewska. Niestety zadna liczaca sie partia okraglostolowa nie jest zainteresowana zmiana na korzysc polskiej racji stanu. Najlepsza ku temu okazja byla za rzadow braci Kaczynskich, jednakze pomimo szumnych deklaracji o likwidacji umow magdalenkowych i okraglostolowych, nad polska racje stanu zostal przedlozony interes partyjny wasko rozumiany. Poza propagandowymi zapowiedziami, nic nie zostalo zrobione, by wyrwac nas spod uscisku Moskwy i Berlina.  Warto wspomiec tez, ze dzialo sie tak kiedy za prezydentury Busha, trwala w najlepsze wspolpraca Rosji z USA w wojnach z Irakiem i Afganistanem, zas ukoronowanie tego faktu, stanowilo nazwanie prezydenta Rosji Putina przez Busha swoim najlepszym przyjacielem.
W takiej atmosferze przyjazni USA i Rosji, obejmowal rzady Obama. Doszedl mu jeszcze w spadku po Bushu potezny kryzys gospodarczy i finansowy, ktory zepchnal na bok sprawy polityki zagranicznej, w zasadzie pozostawiajac ja w niezmienionej formie. Czyli dalej musimy sie przyjaznic z Rosja, bo tego wymaga izraelska racja stanu. Dla niej w chwili, kiedy musimy sie zajac wyjsciem z recesji gospodarczej, zrobimy wszystko. A Izrael byl zainteresowany w utrzymywaniu pernamentnego niepokoju na Bliskim Wschodzie, gdyz taka sytuacja gwarantowala mu wszelka pomoc od rzadu USA. Dlatego tez decyzje Obamy o wycofaniu wojsk z Iraku i Afganistanu, Izrael przyjal z duzym zaniepokojeniem, poniewaz oznaczalo to w jakims stopniu spadek zainteresowania ekipy Obamy sprawami Bliskiego Wschodu w stopniu takim, w jakim sobie nie zyczyl Izrael. Ekipie Obamy nie pozostawalo nic innego, jak kontynuowanie polityki zagranicznej USA pod katem spelniania potrzeb Izraela. Jednym z najwazniejszych zadan tej polityki bylo utrzymywanie neutralnosci Rosji, wobec konfliktu Izraela z jego arabskimi sasiadami.  Natomiast Rosja wyznaczyla swoja cene, a mianowicie oddanie w jej polityczne posiadanie calej Europy Wschodniej. Taka polityke rozpoczeto wobec Rosji za prezydentury Busha, zas Obama ja tylko musial realizowac. Zadania Rosji stawaly sie coraz bardziej bezczelne, poniewaz Rosja mogla sobie na to pozwolic. Tego wymagala racja stanu Izraela.
Czy tzw. katastrofa smolenska mogla byc jakims przelomem dla polityki amerykanskiej?
Wydaje mi sie, ze jednak nie. Bracia Kaczynscy nie zrobili tak naprawde nic poza deklaracjami, by uniezaleznic polski wywiad i kontrwywiad wojskowy od moskiewskiej centrali. Dlatego tez kregi wojskowe NATO, podchodzace z wieksza rezerwa do deklaracji politykow, uznaly ze Polska jest dalej nieprzydatna dla sojuszu. Dla nich Polska nie miala zadnej realnej sily politycznej, ktora by tak naprawde myslala o zerwaniu z dawnym PRL i zaleznosci od Moskwy.  
Docelowym punktem polityki Izraela jest wciagniecie USA w awanture wojenna z Iranem, na co sam Obama i elity popierajace racje stanu USA, nie maja najmniejszej ochoty. USA juz placi wysoka cene za awantury wojenne w interesie Izraela w Iraku i w Afganistanie, co tez znalazlo odbicie w tych wyborach. Jesli juz mamy walczyc w interesie Izraela z Iranem, liczac sie z jego wciaz poteznym lobby, to przynajmniej nie angazujmy sie militarnie. Taka postawa Obamy przesadzila o jego zwyciestwie w tych wyborach, gdzie Romney optowal za rozprawa militarna z Iranem, by nagle zdajac sobe sprawe ze taka postawa zdecyduje o wyniku wyborow, w ostatniej chwili zaczal popierac rozwiazania dylomatyczne. Izrael i jego lobby w USA zdaja sobie doskonale sprawe z tego, ze taka postawa USA moze oznaczac stopniowo bardzo powolne wycofywanie sie USA z pilnowania interesu Izraela i przesuniecie punktu ciezkosci zainteresowania polityki zagranicznej USA w inny region swiata, zgodnie z amerykanska racja stanu. Czy bedzie to Daleki Wschod wraz z Chinami i Rosja, czy tez Europa, to sie okaze w najblizszej przyszlosci.
Wiadomo ze Rosja nigdy nie zrezygnuje z aspiracji do bycia znowu supermocarstwem i bedzie rywalizowac z USA. Wraz z katastrofa iracka i afganska, USA nie ma ochoty na kolejna awanture wojenna w interesie Izraela. W zwiazku z niewypalem politycznym i militarnym na Bliskim Wschodzie opinia publiczna w USA, nie widzi powodu, dla ktorego znowu mialaby ponosic koszty kolejnej awantury wojennej US Army. Jest tylko kwestia czasu kiedy polityka zagraniczna USA, wroci znowu do realizacji amerykanskiej racji stanu.
Polska polityka zagraniczna musi byc na to przygotowana. Ze wczesniej czy pozniej dojdzie do konfrontacji USA i Rosji. Po to by byc wiarygodnym sojusznikiem dla NATO, trzeba najpierw przeprowadzic lustracje wszystkich osob zajmujacych stanowiska publiczne, badz aspirujace do takich, oraz weryfikacje kadry wywiadu i kontrwywiadu wojskowego. Bez tego zaden kraj realizujacy swoja wlasna racje stanu, nie bedzie nas traktowal podmiotowo, ale tylko i wylacznie instrumentalnie, by wycisnac z nas co sie tylko da dla wlasnych potrzeb. A w takiej sytuacji jestesmy obecnie. Im bardziej to sobie uswiadomimy, ze zadna z obecnych partii w sejmie, majaca rodowod magdalenkowy, mysli tylko o swoim wasko pojetym interesie. Wielokrotnie pisalam ze zadna z nich nie jest w stanie przeprowadzic lustracji, by pozbyc sie strupa PRL-u. I zadna tez  z nich nie pozwoli, by jakas nowa polityczna partia zajela jej miejsce. 

Inne zapisy autora:

0

slepa manka

Czasami udajac slepa, mozna dokladniej obserwowac otoczenie.

393 publikacje
51 komentarze
 

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
343758