WIEDZA
Like

O aktach “Bolka” i nie tylko. Oświadczenie Sławomira Cenckiewicza

17/02/2016
555 Wyświetlenia
4 Komentarze
6 minut czytania
O aktach “Bolka” i nie tylko. Oświadczenie Sławomira Cenckiewicza

W związku z informacją przekazaną w dniu 16 II br. opinii publicznej przez prezesa IPN dr. Łukasza Kamińskiego nt. oferty wdowy po gen. Czesławie Kiszczaku próbującej sprzedać Instytutowi doniesienia TW ps. „Bolek” pragnę oświadczyć, że:

0


 

 

— Znalezione w mieszkaniu Kiszczaków dokumenty powinny zostać natychmiast zabezpieczone przez prokuratorów IPN i w obecności pracowników BUiAD (archiwum) IPN spisane w formie protokołu, który powinien zostać upubliczniony;

— Wszystkie dokumenty powinny już dzisiaj zostać przewiezione do IPN i tam zdeponowane (istnieje przypuszczenie, że fizycznie zabezpieczyła je Policja bez spisania protokołu w obecności przedstawicieli IPN);

— Dokumenty powinny zostać poddane oględzinom przez prokuratorów KŚZpNP IPN – w obecności przedstawicieli BUiAD IPN – i przekazane do opracowania oraz ewentualnej konserwacji, po czym niezwłocznie włączone do zbioru ogólnego archiwum IPN;

— Dokumenty w ciągu najdalej kilku dni powinny zostać udostępnione dziennikarzom i historykom w czytelni IPN (również w formie elektronicznej kopii roboczej ze względu za spore zainteresowanie opinii publicznej); Prezes IPN powinien udzielić konkretnej informacji, czy znalezione u Kiszczaków dokumenty dotyczą jedynie L. Wałęsy, a jeśli nie, to kogo lub jakich spraw;

— Prezes IPN i dyrektor KŚZpNP IPN prok. Dariusz Gabrel, który również był zaangażowany w dzisiejsze działania prokuratorów IPN, powinni udzielić informacji czy w kwestii oceny i kwalifikacji znalezionych dokumentów prosili o pomoc przedstawicieli ABW;

— Prezes IPN powinien w szczegółach poinformować o wizycie wdowej po gen. Cz. Kiszczaku w IPN, złożonej przez nią oferty oraz udokumentowaniu tego faktu przez służby IPN (kto rozmawiał z wdową, czy był świadek rozmowy, czy powstała notatka służbowa?);

— Prezes IPN i KŚZpNP IPN powinni udzielić informacji czy wdowa po gen. Kiszczaku została przesłuchana przez prokuratora IPN; Prezes IPN i KŚZpNP IPN powinni udzielić informacji na temat przeszukania innych nieruchomości (w tym posiadłości na Mazurach) należących do Kiszczaków w celu zabezpieczenia materiałów archiwalnych.

Pragnę również oświadczyć, iż podane przez Prezesa IPN w dniu dzisiejszym informacje (o kolejnych dowodach na współpracę Wałęsy z SB w 1974 r.) potwierdzają fakty o których piszę od lat w swoich książkach (w tym tej wydanej przez IPN, której byłem współautorem – „SB a Lech Wałęsa”) i artykułach poświęconych współpracy L. Wałęsy z SB.

Wałęsa był współpracownikiem SB o ps. „Bolek”, którego współpraca nie była ani „kilkunastomiesięcznym incydentem” w jego biografii, ani jego „realna współpraca” nie „trwała prawdopodobnie do 1972” jak możemy przeczytać w „Encyklopedii Solidarności” autoryzowanej przez IPN i osobiście przez prezesa Kamińskiego, ale trwała kilka lat, wymierzona była w konkretne osoby (blisko 30 osób) i wynagradzana finansowa.

Poza tym, fakt współpracy agenturalnej L. Wałęsy z SB odgrywał później istotne znaczenie w okresie działania w okresie Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża, w Sierpniu ’80, w sposobie kierowania przez niego ruchem NSZZ „Solidarność”, a także wpłynął na kształt reform ustrojowych po 1989 r. Jednym z faktów potwierdzających stopień uwikłania Wałęsy we współpracę z SB i konsekwencje tego w wolnej Polski jest zorganizowany zabór i kradzież dokumentów „Bolka” przez wysokich urzędników państwowych z MSW, UOP i urzędu prezydenta RP w latach 1992-1995.

Za te przestępstwa nikt nie poniósł jakiejkolwiek odpowiedzialności. Mimo złożenia odpowiednich wniosków do prokuratury IPN o ściganie tych przestępstw (m. in. przez Henryka Jagielskiego), sprawy te zostały umorzone, a L. Wałęsa nie został w tej sprawie nawet przesłuchany.

Zamiast tego – z inicjatywy władz RP w okresie koalicji PO-PSL w osobach Prokuratora Krajowego Marka Staszaka i szefa ABW – Krzysztofa Bondaryka, prokuratura w Gdańsku, a później w Bydgoszczy, prowadziły postępowanie w sprawie książki „SB a Lech Wałęsa”.

Nawet fakt postawienia gen. Kiszczaka w stan oskarżenia przez prokuratorów KŚZpNP IPN nigdy nie został wykorzystany to tego, by przeszukać miejsce zamieszkania oskarżonego.

Warta wspomnienia jest również kwestia odmowy wszczęcia postępowania lustracyjnego wobec Lecha Wałęsy, którą w lipcu 2010 r. ( po śmierci prezesa J. Kurtyki) – w porozumieniu z dyrektorem Biura Lustracyjnego IPN Jackiem Wygodą – wydał prokurator Piotr Stawowy z IPN. Dzięki temu fałszywy wyrok sądu lustracyjnego z sierpnia 2000 r. w sprawie Wałęsy zyskał ostateczną prawomocność i nie może być już zakwestionowany (opisałem tę sprawę w książce „Wałęsa. Człowiek z teczki”).

Wymienione powyżej zapytania, wątpliwości i fakty każą nam z elementarną nieufnością spoglądać na działania obecnego kierownictwa IPN, które w obliczu nowelizacji ustawy o IPN, próbuje być może „zagrać” sprawą Wałęsy zapominając o własnych zaniechania w tej sprawie.

Apeluję zatem do opinii publicznej o wywarcie presji, by sprawa ujawniona dzisiaj została w pełni wyjaśniona przez kierownictwo IPN i poddana społecznej kontroli.

dr hab. Sławomir Cenckiewicz

Warszawa, 16 II 2016 r.

 

Inne zapisy autora:

0

Wiadomosci 3obieg.pl
Wiadomosci 3obieg.pl

Napisz do nas jeśli w Twoim otoczeniu dzieje się coś, co wymaga interwencji dziennikarskiej redakcja@3obieg.pl

1314 publikacje
11 komentarze
 

4 komentarz

  1. Avatar Piotr-Pierre

    Wlasnie to jedno zdumiewa mnie najbardziej – dlaczego zadna polska sluzba nie przeszukała mieszkania Kiszczaka,po 1989-tym juz zwyklego człowieka, pomimo ze wiele razy (sporo osób te dokumenty w pudełkach widzialo) trzęsla się od plotek na ten temat salonowa “warsiawka” (sam pamiętam). Dlaczego byla mozliwa az taka niefrasobliwosć? Czy mieszkanie podejrzanego tylko np. o faszystowska przeszlosc nie byloby przeszukane? A czym byl real-komunizm wiemy chyba wszyscy, którzy w nim zylismy..
    Dla mnie osobiscie ciekawsza od watku Lecha Bolesława Wałęsy jest sprawa prawdopodobnego udzialu rosjan w “przesluchaniu” księdza Jerzego, o czym Kiszczak wspominał, ze takie papiery też ma… oraz dlaczego nikt mu ich (za przechowywanie takich dokumentów, które sa wlasnoscią Państwa Polskiego grozi kara więzienia) nie odebrał?
    P.

    0
  2. Avatar kanton

    Ja podejrzewam że nigdy nie dowiemy się jak naprawdę i co było w mieszkaniu Kiszczaka. Być może są tam papiery które mogą zaszkodzić poprzedniej władzy jak i obecnej.

    0
  3. Avatar gola.dupa.tuska

    Nie wiem jak jest teraz (być może podobnie), ale po 89-tym roku to gdzie byś nie rzucił kamieniem w Polskę, to trafisz w łeb ubeka albo donosiciela. I to była Polska cała po wojnie .

    0
    • Avatar Piotr-Pierre

      Nie wiem jak to bylo i jest. Mogę napisac tylko o sobie. Gdy zaczynalem swą “zabawę w opozycję” nie bylem wcale pewny swej sily, balem się ze okażę słabość w czas próby. Dzis juz wiem ze wyszedlem z tego z twarzą. Nikt nie zdolal mnie zlamać.
      Móglbym Panu przytoczyc tu wiele metod, jakimi w tamtym strasznym czasie łamano ludzi, i mam sporo wyrozumialosci dla tych którzy ulegli.
      Ale powinni oni miec teraz, gdy sa bezpieczni, MIEC ODWAGĘ opowiedzieć szczerze – JAK BYŁO.

      P.

      0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
319217