HYDE PARK
Like

Niewidzialna ręka niewidzialnych

09/06/2014
1120 Wyświetlenia
1 Komentarze
1 minut czytania
Niewidzialna ręka niewidzialnych

Nasz świat miota się pomiędzy pomysłami socjalistów, opowiadającymi się za silną obecnością państwa w państwie, i liberałów mamiącymi samoregulacyjną funkcją tzw. niewidzialnej ręki rynku. Przekonaliśmy się na własnej skórze, jak smakują recepty pierwszych, a co do drugich to oczywiście my dawno już nie wierzymy w magię wspomnianej niewidzialnej ręki, która jeśli jej nie przeszkadzać uczyni z padołu ziemskiego raj, a z nas istoty syte i szczęśliwe. Doświadczenie dowodzi, że owa ręka i owszem jest niewidzialna, ale jej rola ogranicza się do bezwzględnego lobbingu potężnych grup interesów, lub po prostu wręczania odpowiednim osobom łapówek, przez co rynek jest zawsze bardziej przyjazny dającemu albo temu przyjaźnie uśmiechniętemu, który zaprasza na obiad, funduje wakacje, lub odnawia biuro.

0


Niewidzialna_ręka_rynku_1

 

Zgadzamy się, że państwo jest najważniejszym regulatorem, ale niestety zawsze chodzi o państwo odpowiednio zarządzane w ramach polityki czterech „P”. Rozumiemy przez to eliminację Patologii, Partykularyzmów, Partyjniactwa, Przestępców. Niestety nasze takie nie jest i, mówimy to z całą odpowiedzialnością – już nie będzie. Gangrena zajęła wszystkie najważniejsze jego organy i bez amputacji nie ustąpi. Nasze zaborcze państwo znalazło się w sytuacji kogoś, kto wziął do ust za duży kęs, aby go przełknąć, więc raczej się nim udławi niż go połknie.

Zbiurokratyzowany aparat, z rozbudowanymi, pomieszanymi i niespójnymi kompetencjami, skorumpowany, przeżarty środowiskowymi rywalizacjami, niekompetentny, nie jest w stanie dokonać żadnej istotnej modernizacji. To, do czego jest ten aparat zdolny, to zmarnotrawienie kolejnych miliardów, czasu i naszej cierpliwości po to, by za następną dekadę zaklinać się, bić w pierś i obiecywać kolejny cywilizacyjny skok. Już dawno zostało powiedziane, że najlepiej uzależniać naiwny elektorat od nadziei a nie od efektów.

A przecież te obietnice są tak barwne, nadzieje wydawałoby się niepłonne, wizje różowe w kolorystyce, no kto by się nabrał? Efekt zawsze rozczarowuje, a na dodatek akcyza na wódkę i papierosy wzrosła i nie można utopić smutków i popalić, jak niegdyś z relaksującym efektem.

Z pozdrowieniami red. nacz. Liber

Inne zapisy autora:

0

Liber http://www.galerialiber.pl

rysownik, satyryk. Z wykształcenia socjolog. Ciągle zachowuje nadzieję

422 publikacje
6 komentarze
 

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
343758