Artykuły redakcyjne
Like

Niepodległość!

11/11/2014
395 Wyświetlenia
17 Komentarze
5 minut czytania
Niepodległość!

Napisałem tyle na temat naszej niepodległości, a raczej obecnego jej braku, że przy okazji 96 rocznicy jej odzyskania postanowiłem zaniechać pisania na ten temat.

Niestety, przeczytane notki na tą okoliczność zmusiły mnie do zabrania głosu.

Nawiązując do tego wszystkiego, co napisałem powtarzam jeszcze raz:

– z niepodległością jest jak z cnotą, albo się ją ma, albo nie, tertium non datur!

Wypisywanie na ten temat dywagacji, że raz mieliśmy niepodległość większą a raz mniejszą to jest tak jak byśmy byli raz więcej w ciąży, a raz mniej.

0


 

W październiku 1918 roku Rada Regencyjna, naczelna władza w Królestwie Polskim ustanowiona przez dwóch cesarzy, ogłosiła swoją niezależność od mocodawców i okupantów. Ktoś napisał nawet, że był to pierwszy akt niepodległości Polski, ale później „socjalistyczne” rządy ją pogrzebały.

Możemy to potraktować, jako żart, albo bzdurę, bo istotą niepodległości jest posiadanie niezawisłego od obcych sił państwa.

Takie państwo powstało dopiero w dniach 14 – 16 listopada 1918 roku aktem formalnym Naczelnika Państwa i notyfikowaniem wobec całego świata.

Z datą 11 listopada były kłopoty przez niemal całe przedwojenne dwudziestolecie, dopiero w 1937 roku uznano ją za święto państwowe, ale przecież uroczystości związane z kolejnymi rocznicami były obchodzone corocznie. Dzień był wolny od zajęć, odbywały się uroczyste nabożeństwa w świątyniach różnych wyznań i obowiązkowo defilady wojskowe z przemarszami najrozmaitszych organizacji.

Uroczystości zaczynały się zresztą 10 listopada wieczorem uroczystym capstrzykiem z orkiestrą i pochodniami.

Jak sięgam pamięcią nie było różnicy w obchodach przed i po ogłoszeniu święta państwowego.

Kłopot z dosłowną datą polega na tym, że wiąże się ją z datą kapitulacji Niemiec na froncie zachodnim / nie obejmowała ona frontu wschodniego/.

Mieliśmy, zatem stan niemieckiej okupacji i należało ją usunąć, tylko że dysproporcja sił była kolosalna. Nowo powstałe państwo polskie mogło liczyć na parotysięczny „polnische Wehrmacht”, konspiracyjne oddziały POW i „polskie” pułki rozpadającej się armii austriackiej. Mimo to jednak udało się ze znacznej części ziem polskich usunąć niemieckich okupantów z Warszawą na czele.

Mieliśmy już kawałek wolnej Polski.

Powołane kolejne rządy mogły się wielu nie podobać z racji ich socjalistycznej proweniencji, ale z całą pewnością były to rządy wyłonione przez samych Polaków, niezawisłe od jakichkolwiek sił zewnętrznych.

W niedługim czasie zresztą pozbyto się tej nieznośnej jednostronności rządów i powołany został rząd Paderewskiego, któremu już nikt nie mógł odmówić narodowego charakteru.

Istota polega na tym, że ponad wszelką wątpliwość mieliśmy polskie niepodległe państwo, którego granice musieliśmy sami „szablą wyrąbać”, bo w odróżnieniu od sąsiadujących Czechów nikt nam niczego w prezencie nie dał z wyjątkiem „daru Danajów”, czyli korytarza pomorskiego, bo przecież nie całego polskiego Pomorza, pozbawionego jedynego polskiego portu morskiego Polski przedrozbiorowej – Gdańska. Konferencja wersalska po prostu zakpiła sobie z Polski, bowiem nawet Litwie darowali Francuzi Memel, czyli Kłajpedę, która nigdy do Litwy nie należała.

I to jest powód, dla którego Polska nie powinna wiązać daty swojej niepodległości z datą zwycięstwa aliantów, gdyż od nich poza kłopotami niczego nie uzyskaliśmy.

Francuzi byli przekonani, że to im zawdzięczamy powstanie państwa polskiego i kazali sobie za to słono zapłacić. Jedyna realna rzecz, w której nam Francuzi / nie za darmo/ pomogli to stworzenie armii Hallera bardzo przydatnej w wojnie o polskie granice. Oczywiście, że bez klęski państw centralnych odzyskanie niepodległości byłoby przynajmniej utrudnione, jeżeli wręcz nieosiągalne, ale przecież w warunkach kapitulacji nie było żądania opuszczenia przez Niemców Polski.

Współcześnie obchody święta niepodległości są oficjalnie prezentowane, jako święto państwa „III Rzeczpospolitej”, które nie ma podstaw ani formalno prawnych, ani faktycznych do traktowania jej, jako państwa niepodległego.

I o tym powinno się pamiętać, że walka o odzyskanie takiego państwa jest podstawowym zadaniem narodowym.

O tym muszą pamiętać szczególnie młodzi Polacy.

Inne zapisy autora:

0

Andrzej Owsinski
Andrzej Owsinski

598 publikacje
0 komentarze
 

  1. Avatar AS

    “Nawiązując do tego wszystkiego, co napisałem powtarzam jeszcze raz:
    – z niepodległością jest jak z cnotą, albo się ją ma, albo nie, tertium non datur!
    Wypisywanie na ten temat dywagacji, że raz mieliśmy niepodległość większą a raz mniejszą to jest tak jak byśmy byli raz więcej w ciąży, a raz mniej.”
    Absolutnie się z Panem nie zgadzam. Nawet Ci najwięksi gracze są jakoś tam uwikłani i do końca nie mogą sobie pozwolić na w pełni niepodległy manewr. Można tylko mówić o większej lub mniejszej podległości i niepodległości. Pełną niepodległość, to może mieć proszę szanownego Pana wysepka na Pacyfiku. Ale tylko do chwili, kiedy do niej nie dopłynie jakiś tam statek. Bo jak dopłynie i zacznie się kontakt z innymi, to od razu rozpocznie się jakaś tam zależność. Pełną niezależność to może mieć też rozbitek na bezludnej wyspie. Ale tylko dotąd, gdy nie dotrze do niego pomoc ratunkowa. Bo wtedy przestaje być już niezależny. Ten temat był już bardzo dobrze omówiony w 2 połowie lat 80-tych i takie zostały ustalenia. Czyli absolutu nie było, nie ma i nie będzie. I dlatego będzie tylko większa lub mniejsza zależność, mniejsza lub większa podlegość, większe lub mniejsze zobowiązania.
    PS. Ale ludzie dalej szukają absolutu. Ostatnim z wielkich tego szukających i niby to niezależnych był pan Andropow. Co to myślał, że jak Rosja pozbędzie się całego balastu zobowiązań wobec innych, to w Rosji od tego dnia zacznie się słodkie życie. A okazało się, że Rosję zrujnowało to bardziej jak rewolucja, a jej obszar będzie topniał do wielkości WKs Moskiewskiego. Plus Petersburg oczywiście.

    0
  2. Polska. Czy stać nas na wielkość? http://zygumntbialas.neon24.pl/post/115087,polska-czy-stac-nas-na-wielkosc Ps. Moim zdaniem to z tym zdegenerowanym i zdemoralizowanym świadczy o tym brak wczoraj flag w oknach, (u mnie było tylko 7!!! na blok, w innych wcale!!!)w większości społeczeństwem, już genetycznymi niewolnikami, akceptującymi niewolę i wszelkie zbrodnie, złodziejstwa, przekręty, niegodziwości swych ciemiężycieli/panów czy swych reprezentantów już nic w obecnej Polsce, istniejącej tylko teoretycznie i już tylko jako nazwa na mapie i to do czasu nie da się już nic zrobić. Czyli jak “sienkiewiczu” powiedział: chuj, dupa i kamieni kupa. Co do marszu czy widziałeś pogrzeb Piłsudskiego lub Święto Niepodległości w 19919 roku i czy tam było widać tabuny policji? nie, policjanta nie było widać, a były tam setki tysięcy Polaków, Polska liczyła 36 mln, a policji państwowej było nie całe 30 tys!!! i był porządek!!!, teraz władza panicznie boi się ludu, co było widać wczoraj.

    0
  3. Zadyma jaką widzieliśmy na moście Poniatowskiego była konieczna! Ona musiała tam mieć miejsce.Musiał pojawić się ogień niezgody, który tabuny policji musiały zgasić dokładnie tak jak zbrodniczy strażacy gaszą pożar, który sami wywołali, żeby uzyskać premie za gaszenie.
    Jest koniec roku i pod zniszczenia, jakie powstały wskutek burd w trakcie Marszu Niepodległości można zaksięgować wiele innych kosztów, w tym wyborczych, z których ciężko byłoby się HGW wytłumaczyć. Tak wiec Marsz Niepodległości stał się o zgrozo marszem nieodległości HGW. Burdy są konieczne, żeby uzasadnić istnienie tabunów policji, armatki wodne niszczące odzież kolorowym barwnikiem. Pozwolą przyznać funkcjonariuszom premie „niepodległościowe”. – no i ynteres sze krenczy, a przy okazji cały smród daje się przypiąć do Narodowców, do Polaków patriotów, tych oszołomów, którzy przecież wywołują wszystkie burdy, chociaż nie wywołują. Gdyby było inaczej wówczas KAŻDY MARSZ W STOLICY, czy to pedałów i lesbijek, czy to gendrerów, czy marsz żywych, albo marsz prezydenta, marsz pierwszomajowego lewactwa, czy kryształowy albo parada Schumana, KAŻDY TAKI MARSZ miałby taką sam przebieg, z „kibolami”, tabunami policji, armatkami wodnymi, obstawą pedalskiej tęczy. Bo przecież każda tego typu impreza może być okazją dla młodych zadymiarzy do zabawy z policją. A NIE JEST!!!! I to jest prawdziwy cud, ale pomińmy cuda. Jest wielu zdrajców, którym marsz niepodległości psuje krew, tak bardzo, że nie wahają się popełniać zbrodnię przeciwko Polakom od pierwszego Marszu Niepodległości. Dlatego tak bardzo jest konieczna zmiana władzy. W Warszawie musi się zmienić prezydent – na takiego, który w pierwszym tygodniu urzędowania zdemontuje tęczę pedalską i odbierze mienie publiczne zajęte przez lewactwo i żydokomunę – Krytykę Polityczną i kibuc na Ujazdowie. A potem obniży podatki do poziomu sprzed kadencji złodziejskiej HGW.

    0
  4. Kiedy w Warszawie odbywają się pochody, msze, przemawiają różni ważni ludzie, TVP-Info zaprosiło do swojego studia jakiegoś Włocha, Mongołkę i Emilię Krakowską jako ekspertów od polskiego patriotyzmu, który wg nich nie przekracza cienkiej linii nacjonalizmu (ufff- Polacy! – możemy odetchnąć!!!!). Tymczasem pokazują bezdźwięczne obrazki z ulic, a głos puszczają tylko wówczas, kiedy przemawia “preżydęt”. Nie wiadomo co mówił abp. Nycz, nie słychać tła – czyli pieśni i okrzyków tłumu. Mamy teraz Emilię Krakowską, „Jagnę” z „Chłopów”. Na wszystkich obrazkach i we wszystkich programach TVP widać jak konieczna jest radykalna zmiana władzy, zmiana władzy w TVP, zupełna zmiana narracji. Bo na razie mamy narrację utajonych okupantów udających Polaków. Polacy wciąż nie mają głosu i miejsca w TVP, chyba że w roli kiboli, moherów, oszołomów zadymiarzy. Najlepszy we wciskaniu antypolskiego kitu w TVP był niedawno uczeń Urbana i Palikota Andrzej Rozenek, który wszystkie przestępstwa swojego lewactwa, rzucanie butelkami z ogniem ataki na bezbronnych ludzi na zeszłorocznym Marszu Niepodległości bezczelnie przypisał Polakom uczestniczącym w marszu. Dziennikarka TVP-Info grzecznie pilnowała, żeby ten jego zbrodniczy przekaz spokojnie poszedł w eter. Rozenek jest zapraszany do TVP zapewne jako następca Kwacha i Jaruzela. Jak zwykle od kiedy są marsze dyżury w TVP-Info pełnią najbardziej antypolskie dziennikarki, bezczelne, agresywnie eliminujące wszelki oznaki szlachetnego patriotyzmu młodych Polaków. Teraz marsz “prezydęcki” jest podpinany pod Marsz Niepodległości. Dziennikarze TVP wykonują parszywą robotę wmawiając nam 25 lat wolności. Nie ma słowa o mszy św. na Placu trzech Krzyży ani w Kościele św Barbary na nowogrodzkiej. Nie ma słowa o innych marszach. Ps. Ale obciach!
    Młody Giertych – Roman i stary Giertych – Maciej obaj stoją tuż za “preżydętem” Komorowskim na Placu Piłsudskiego w Warszawie w czasie, kiedy ten przemawia z okazji Święta Niepodległości. Za chwilę stary kabotyn alkoholik i degenerat Olbrychski będzie udawał Piłsudskiego …..Obaj Giertychowie dość skutecznie udawali narodowców i kontynuatorów idei R. Dmowskiego. Szczególnie tworząc LPR. No cóż, widać kim są dziś i jakie mieli wcześniej zadanie. Wykonali. LPR-u nie ma ….Na pewno nie pójdą w marszu Narodowców spod pomnika Dmowskiego. Marsz “preżydęta” jakiś taki chudy i mundurowy. Cywile mają go w tyle, pójdą we własnym pochodzie. http://www.gazetawarszawska.com/pugnae/517-bezczelnosc-zydowska-zyd-bedzie-prowadzil-marsz

    0
  5. Za to co się wydarzyło na marszu to obstawiam na POdnajęcie bojówek aszkeNAZIstowsko-banderowskich, wyzywających Polaków od „ruskich szpiegów”… o „niezależnych” snajperach z Kijowa strzelających dla „rozruszania Marszu” boję się nawet POmyśleć :(((

    0
  6. Avatar AS

    Pan ma takie myśli, a ja mam inne. Pan myśli o utraconym na zawsze Lwowie, a ja myślę o polskim królewskim Dreźnie. Myślę o słowiańskiej Saksonii.
    “Nic Wam bracia Rosjanie pomóc nie mogę. Wiem, że opadły Wam ręce. Zafundowaliście to sami sobie! A było to przetrwać tak jak i Anglicy. Oni mają bessę od 100 lat i jakoś tam żyją. Przeczekują ją na jak najmniejszych stratach. Bo inaczej się nie da. To trzeba po prostu przeczekać! Prorokuję Wam bardzo, bardzo źle. Pamiętajcie jednak zawsze o gwieździe Wielkiej Spirali Cywilizacji. Ona w tej chwili świeci nad Chinami i do Was też przyjdzie. Niedługo. Ale z utratą Syberii musicie się już pogodzić. Ona będzie chińska. Przed przyjściem gwiazdy zawsze jest niwelowanie terenu. Aby później było dobrze. Tak było od zawsze i o tym pamiętajcie. Niwelowanie nie trwa długo. 1 pokolenie. Wiem, że poszukacie sobie rekompensaty na zachodzie. I tak będzie. Ale nigdy więcej nie róbcie z Polski swojej kolonii. Bo na to nie zasługujemy. Sprzymierzajcie się z Polską idąc na zachód. Polacy są za. Chcemy Saksonię, bo tam są zachodni Słowianie i na nas czekają. Wy Rosjanie idźcie północą. Jak przystało na naród Północy. My pójdziemy południowa flanką. Może być? ”
    PS. Moja myśl wygra. Pańska myśl przegra.

    0
  7. Avatar AS

    Nie bez powodu mieliśmy saską dynastię na polskim tronie. Bo Sasi to nie Teutoni. Był taki wariant w 1 RP, w 15 wieku. Saksonia była do wzięcia. Ale to był wtedy lichy teren, same piaski i gliny i nie wzbudził entuzjazmu. Ukraina była znacznie lepsza.

    0
  8. Avatar wojakswojak

    W Polsce zainstalowanych jest sześć V kolumn i dopóki ich się nie wytnie w pień Polska nie będzie krajem w którym Polacy mają coś do powiedzenia. Jeżeli chodzi o V kolumny: amerykańska, izraelska, watykańska, niemiecka, ukraińska, rosyjska.

    0
    • Zmiany w Polsce trzeba zacząć od opcji ZERO, i wywieszania takich
      wraz z konfiskatą mienia o których poniżej, bez tego ani rusz, żadne wybory nic nie dadzą, bo gdyby miały coś zmienić to by ich nie przeprowadzano – Dutkiewicz podejrzany o łapówkarstwo? „Wprost”: prokuratura wszczęła śledztwo. Rafał Dutkiewicz ma kolejne problemy. Prokuratura z Gliwic prowadzi śledztwo w sprawie przyjmowania przez niego łapówek. O śledztwie dotyczącym prezydenta Wrocławia pisze tygodnik „Wprost”.
      Śledztwo zostało wszczęte 27 sierpnia 2014 roku. Rzecznik prokuratury w Gliwicach Michał Szułczyński tłumaczy „Wprostowi”, że sprawa ma trzy wątki.
      Śledztwo jest w toku i dotyczy przyjmowania korzyści przez wrocławskich prokuratorów i policjantów. Trzecim wątkiem jest przyjęcie przez prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza korzyści majątkowej w związku z pełnieniem funkcji publicznej
      — tłumaczy Szułczyński.
      Tygodnik wskazuje, że zawiadomienie złożyła wrocławska lekarka, wskazując osoby, które mają wiedzieć o przyjmowaniu łapówek m.in. przez Dutkiewicza. Miał on przyjąć pieniądze i dobra materialne.
      Kwota jest wymieniona w zawiadomieniu. Nie jest ona wysoka
      — tłumaczy śledczy.
      Szułczyński dodaje, że Dutkiewicz nie był jeszcze przesłuchiwany.
      Sam prezydent Wrocławia był zaskoczony wiadomościami o śledztwie w swojej sprawie.
      Nic o tym nie wiem, wiadomość o śledztwie jest dla mnie zaskoczeniem. Pierwsze o tym słyszę od panów. Jestem zdumiony
      -– powiedział „Wprostowi” Dutkiewicz.
      Z informacji tygodnika wynikać ma, że wspomniana lekarka dysponuje kilkunastoma godzinami nagrań. Na taśmach co najmniej 4 osoby podają szczegóły dotyczące korumpowania wrocławskich funkcjonariuszy publicznych – prokuratorów, policjantów, ale też prezydenta miasta.
      Autorzy publikacji wskazują, że lekarka ze swoimi materiałami zgłosiła się do wrocławskiej delegatury ABW. Potem papiery trafiły do wrocławskiej prokuratury. Następnie Prokuratura Generalna zdecydowała o powierzeniu śledztwa prokuratorom z Gliwic.
      Rafał Dutkiewicz jest jednym z najbardziej znanych polskich samorządowców. Od 12 lat rządzi Wrocławiem. Przy poparciu Platformy ubiega się o reelekcję. Uznawany jest za faworyta niedzielnych wyborów.
      Sprawa śledztwa dotyczącego korupcji to nie pierwsze problemy Dutkiewicza. Prezydent miasta, który fetował kiedyś Zygmunta Baumana na wrocławskim uniwersytecie, w wybitnie pokrętny sposób tłumaczył się z wypadku, który spowodował. Ostatecznie prokuratura umorzyła śledztwo, ale pytania pozostały otwarte…
      wrp

      0
  9. Zagraniczne podróże posłów, oni chętnie podróżują, piją, żrą i lulki palą za nasze podatników pieniądze. Wygląda na to, że politycy od lewej do prawej strony naszej sceny chętnie podróżują na koszt podatników. Tylko w ubiegłym roku wyjeżdżali za granicę 272 razy. Wydano na to ponad 3 miliony złotych. Kto był rekordzistą? Sami zobaczcie.
    1. Ryszard Kalisz, Wanda Nowicka Najdroższym z ubiegłorocznych poselskich wyjazdów okazał się tygodniowy pobyt w Ekwadorze grupy parlamentarzystów. Beata Mazurek, Wanda Nowicka, Ryszard Kalisz (oboje na zdjęciu), Damian Raczkowski i Franciszek Stefaniuk wzięli udział w sesji Unii Międzyparlamentarnej, wydając na to lekką ręką z kieszeni podatnika około 140 tysięcy złotych. 2. Tadeusz Iwiński z SLD ksywa Macodup i Rakietolog. Jednym z najbardziej aktywnych za granicą polskich posłów jest Tadeusz Iwiński. Tylko w 2013 roku jego wyjazdy kosztowały podatników blisko 170 tysięcy złotych. Iwiński odwiedził służbowo między innymi: Armenię, Azerbejdżan, Estonię, Francję, Gruzję, Holandię, Irlandię, Izrael, Jordanię, Maroko, Nigerię, Portugalię, Palestynę, Rosję. Obserwował też z bliska start rakiety w Gujanie Francuskiej!!!!-TO ZAJĘCIE I OBOWIĄZKI OSŁA NIE POSŁA. 3. Witold Waszczykowski W 2013 roku najdroższą podróżą była wyprawa Witolda Waszczykowskiego do San Diego i San Francisco na Zachodnim Wybrzeżu USA w ramach prac Zgromadzenia Parlamentarnego NATO. Sejm za ten wyjazd służbowy posła PiS zapłacił 27 tysięcy złotych. 4. Beata Kempa Sporo kosztowała też ubiegłoroczna wizyta Beaty Kempy (Solidarna Polska), Małgorzaty Szmajdzińskiej (SLD) i Beaty Szydłowskiej (PO) na Światowym Szczycie Kobiet w Kuala Lumpur. Za ich pobyt w Malezji podatnicy zapłacili ponad 56 tysięcy złotych. 5. Killion Munyama, John Godson sejmowe maskotki z PO murzynki bambo 19,5 tysiąca złotych kosztowało towarzyszenie w kwietniowej delegacji rządowej w Nigerii posłów Killiona Munyamy (PO) i Johna Godsona (dziś niezrzeszony) odwiedzali za pieniądze głupiego i naiwnego polskiego wyborcy i podatnika swe strony rodzinne i zobaczenie czy jeszcze stoi palma z której niedawno zeszli na ziemię i do Polandi przyjechali.. 6. Marzena Wróbe Delegacja polsko-singapurskiej grupy parlamentarnej na czele z Marzeną Wróbel, Maksem Kraczkowskim, Jackiem Żalkiem i Andrzejem Jaworskim odwiedziła Singapur w lipcu 2013 roku za 63 tysiące złotych. 7. Bogdan Borusewicz,(ma na koncie dodatkowo loty do gdańska na wyprowadzanie psa-250tys zł!!! no i 178 tys zł za telefon!!!) Alicja Grześkowiak A była marszałek polskiego senatu w latach 1997-2001 Alicja Grześkowiak za czasów swojego urzędowania dwukrotnie gościła w Arabii Saudyjskiej, rozwijając współpracę parlamentarną, chociaż w tym odległym kraju nie ma parlamentu. Zagraniczne wyjazdy, na które zgodę wydaje marszałek sejmu, w praktyce trudno zweryfikować. Wystarcza zapewnienie, że poseł udaje się na wyjazd służbowy. Rozliczenie dokonywane jest już po powrocie, na podstawie faktur przedstawionych przez posła. Czy teraz, po “aferze madryckiej” to się zmieni? Czas pokaże. 8. Blisko 30 tysięcy złotych – tyle w sumie kosztowały sejm w 2013 roku wyjazdy posłów Mariusza Antoniego Kamińskiego, Adama Hofmana i Adama Rogackiego. (to tylko po 10 tys zł/łebka!!! czyli bardzo cienkie Bolki, bo jeszcze dali się złapać!!!)

    0
    • Pytam co nam Polakom te wyjazdy dały? uważam , że nic!!!
      Ps. Ps. Najwięcej jeździł Iwiński
      Z dokumentów wynika, że spośród 24 członków zgromadzenia najwięcej Kancelarię Sejmu kosztowały wyjazdy Tadeusza Iwińskiego z SLD. Poseł udawał się w delegacje związane z działalnością w Radzie Europy 50 razy, koszty przekroczyły 300 tysięcy złotych!!!!. Za sam transport posła podczas jego wyjazdów kancelaria zapłaciła w tej kadencji Sejmu ponad 192 tysiące złotych!!!. 8 mln 657 tys. 696 zł i 3 grosze. Tyle kosztowały delegacje posłów tej kadencji. Grubo ponad połowę tej kwoty pochłonęły przejazdy i przeloty. Kancelaria Sejmu pokazuje dokumenty. Wszystkie wyjazdy posłów tej kadencji Sejmu kosztowały łącznie 8.657.696 zł i 3 grosze. Z tego koszty transportu to 5.330.883 zł i 14 gr.

      Wśród opublikowanych dokumentów jest też wykaz, kto z posłów i ile razy deklarował wyjazdy samochodem.

      0
  10. Na zdjęciu widać nieumundurowanych osobników skuwających innych nieumundurowanych osobników. Ktoś z Policji Państwowej może wyjaśnić o co tu chodzi? Połowa z tych chuliganów to byli przebrani policjanci, takie chodzą plotki na mieście. Co więcej na wielu zdjęciach krążących już w sieci ci nieumundurowani funkcjonariusze policji zanim przystąpili do interwencji sami prowokowali tłum w pierwszym szeregu nacierając to na umundurowaną policję, to na straż Marszu Niepubliczności. Niedowiarkom polecam dokładne przyjrzenie się zdjęciom, na których grupa mężczyzn udających manifestantów w czerwono-biało-niebieskich kominiarkach bezpośrednio (rękami i nogami) atakuje policję i straż. Na innych zdjęciach kilku tajniakom te kominiarki wystają zza paska.

    0
  11. Ale wylewacie „krokodyle łzy” nad Marszem Niepodległości. Używanie nazwy III RP w stosunku do obecnej rzeczywistości jest obrazą dla NAJJAŚNIEJSZEJ RZECZYPOSPOLITEJ!!! Przecież to tylko PRL-bis! I co tu się dziwić. W brodę niech se plują ci co uwierzyli w jakąś „transformację” po przywłaszczeniu nazwy RP przez bezkarnie działającą bolszewicką agenturę. Czy nie pora na NOWĄ SANACJĘ czyli uzdrowienie i kontynuacje dzieła takich „zapomnianych” Polaków jak Mościcki, Grabski, Kwiatkowski czy Sławek? BEZ REPOLONIZACJI I DEBOLSZEWIZACJI ANI RUSZ!
    Ps..Czy wiecie, że w słowniku internetowym nie ma słowa „debolszewizacja”?

    0
  12. Służba Bezpieczeństwa Ukrainy oficjalnie nagrodziła “Gazetę Polską” Redaktor naczelny “Gazety Polskiej” został uhonorowany medalem Służby Bezpieczeństwa Ukrainy wraz z Przemysławem Miśkiewiczem ze Stowarzyszenia Pokolenie. Ukraińcy są wdzięczni za pomoc jaką okazaliście – powiedział wiceszef Samoobrony Majdanu Andrij Grabow, wręczając medale Tomaszowi Sakiewiczowi i Przemysławowi Miśkiewiczowi. To pierwszy medal jaki dostałem w życiu. Znamienne, że od Ukrainy. Widocznie tam już Rosjan przepędzili. Na serio mówiąc to wyróżnienie dla wszystkich tych Polaków którzy rozumieją, że silna Ukraina to silna Polska – mówił Tomasz Sakiewicz podczas odbierania wyróżnienia. Kiedy jechałem na Majdan, nie widziałem niepodległego narodu, ale widziałem walczących o godność. Widziałem tam dążenie do wolności. Dziękuję narodowi ukraińskiemu, że mogłem wrócić do pamiętnego sierpnia kiedy miałem 18 lat- mówił z kolei Miśkiewicz.
    Służba Bezpieczeństwa Ukrainy zajmuje się kontrwywiadem oraz wywiadem, w tym tworzeniem siatki agentów wpływu na terenie obcych państw.
    Obecny szef SBU, Walentyn Naliwajczenko, w 2009 roku porównał polską policję do NKWD i Gestapo. “Na ukraińskiej ziemi władze zmieniały się jedna za drugą. Miały jednak wspólny cel – zniszczyć wszystko, co ukraińskie. Rozbić jedność naszego narodu. Nieważne, czy do więzienia na Łąckiego kierowała polska policja, niemieckie gestapo, czy radzieckie NKWD, ich głównymi więźniami byli bojownicy o niepodległość, członkowie ruchu wyzwoleńczego” – powiedział wówczas obecny szef SBU podczas otwarcia jednego z lwowskich muzeów.
    Ps. Czyli – zostali mianowani na oficjalnych konfidentów, z rąk spadkobierców weteranów SS niedługo odbierać będą medale jak niejaki żyd i “prof” bez matury Bartman vel Bartoszewski i cieć/odźwierny jewropy her Tusk…….smutna ta nasza rzeczywistość. Następny w kolejce Michnik. Spokojnie, za robotę w polskich mendiach Michnik nagrodę może dostać nie od SBU i nie medal tylko np. tytuł “Pierwszego Jewropejca Europy”. 20% nagrody pójdzie dla Izraela, reszta na działalność Michnika. A podatki należne RP – patrz przypadek Wałęsy, wcześniej rzekomo opłacone, prawda o nich jest tajemnicą państwową RP. Ks. T. Isakowicz-Zaleski dobrze ich rozpoznał to środowisko i jeszcze został poczęstowany na do widzenia dziwnymi aluzjami o krwi na rękach. Z mojej strony dodam, że GP ściśle kooperuje z portalem NIEZALEŻNA.PL. Ciekawe czy tą nagrodę SBU wypłaci im w hrywnach czy szeklach? Medal został przyjęty (nawet jest zdjęcie na dowód). i o dziwo chwalą się nim na lewo i prawo. Do jakiego stopnia doszła ta degrengolada w tych mendiach, że ci ludzie nie kryją się z prezentami od bezpieczniaków ? Drwią sobie w żywe oczy z lemingów, którzy ich czytają. Może się przeliczą, ale wątpię, aby to był “pocałunek śmierci” jak ktoś sugeruje. Klapki na oczach i religijny stosunek do dziennikarzy takich jak Sakiewicz bez względu na ich występy to tam norma. Ciekawe czy w następnej kolejności odznaczą Bronisława albo Dawida Wildsteina ? :)))) Albo kogoś z Gazety Wyborczej dla równowagi :)))) Sugeruje do kompletu dodać order Lenina, czyli jednego z Ojców Założycieli Ukrainy.

    0

Odpowiedz na „Miecz DamoklesaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
319217