Globalnie i Lokalnie
Like

Nie było Katastrofy – odrzucić zaprogramowanie

01/04/2014
340 Wyświetlenia
4 Komentarze
4 minut czytania
Nie było Katastrofy – odrzucić zaprogramowanie

Nasze wspólne losy to jedno. Ale nasze życie każdego z osobna, to drugie. To całkiem inna sprawa. Dzielimy się pracą, troską i wieloma innymi rzeczami. Dlaczego więc nie czujemy wolności, dlaczego nie czujemy się szczęśliwi?
W końcu, dlaczego nie czujemy, że Polska to normalny kraj, gdzie można normalnie mieszkać i żyć? Uwarunkowania geopolityczne, uwarunkowania historyczne i te najbliższe – rodzinne. Czy można to jakoś przerwać, zmienić bieg historii, poczuć prawdziwą wolność i niezależność?

0


Tak, jeśli odrzucimy ZAPROGRAMOWANIE NA KATASTROFĘ. Dokładnie tyle.
Otoczono nas niewidzialną zasłoną oddzielającą od normalności. Medialnym „płaszczem” pełnym kłamstw, manipulacją faktami. Tak, zostaliśmy zaprogramowani na KATASTROFĘ i nienawiść. Proszę zauważyć, jak dobrze trzyma się i jak dobrze ma się premier. Jego sukces jest owocem zaprogramowania na rozłam i nienawiść właśnie. Co by było, gdyby pewnego dnia nagle nikt nic nie napisał w gazetach, w internecie, na blogach o leniwym i nieudolnym premierze? Nikt i nic. Co by wtedy się stało? PUSTKA. Czujecie to? Facet będący „w centrum uwagi” przydupasów i wrogów nagle wokół siebie ma … pustkę. Nikt nic nie napisał. Opozycja zamilkła i już nie szydzi, nie wyśmiewa. Rozumiecie?
Zostaliśmy zaprogramowani na Katastrofę – dziejową, …pod Gibraltarem, pod Smoleńskiem…. Afery mięsne, gruntowe, paliwowe… długo by wyliczać. Im chodzi o tę złość, to napięcie i gniew bezsilny. Im chodzi o te marsze na próżno i ostateczne upokorzenie, chociażby pancerną brzozą. Tak, chciano tą brzozą jak kiwnięciem palcem ośmieszyć i upokorzyć dumny skądinąd naród. Jedną brzozą… Rozumiecie?
Nasza nienawiść ich tylko wzmacnia. Karmią się nią, potrzebują jej. Aby mówić, pisać, niekoniecznie dobrze, obojętnie, ale aby był szum.
Nie było katastrofy pod Gibraltarem, nie było pod Smoleńskiem.

NIE BYŁO KATASTROFY!
Jak sobie z tym radzić, skoro nawet w tzw. prawicowych mediach nad tytułami nośnych artykułów piszą – „KATASTROFA”? To zostaje w podświadomości, to jest właśnie programowanie naszego rozdarcia ale i sposobu myślenia. Tak.
Nie widzimy tego, ale tacy jesteśmy.
To jest chora zależność. My potrzebujemy ich, a oni nas. Czy tak musi być? Czy nie możemy odkryć innego, nowego życia „bez nich”?
Czy możemy być naprawdę wolni i żyć jakby ich nie było? Odrzucić ZAPROGRAMOWANIE właśnie?
Kontrolują nas jak chcą, wywołują emocje jak chcą… Dlaczego ich zachowanie ma decydować o tym co mamy robić ze swoim życiem? Trzeba ich zrozumieć… oni potrzebują naszej nienawiści.

To my musimy najpierw się zmienić, a oni zmienią się sami.

Zróbmy porządek ze sobą, a oni nie będą nam już potrzebni. Resztę dokona Bóg, bo Łaska przychodzi różnymi drogami. Gdy potępiamy, wylewamy swój gniew to pokazujemy swoją bezsilność wynikającą właśnie z zaprogramowania nas już od dzieciństwa – w domu, w szkole, w środowisku. I nie ma zmiany! Wręcz jest jeszcze gorzej!.
Dlaczego? Bo się nie zmieniamy i reagujemy jak oni tego chcą.

Zostaliśmy wyszkoleni, by być zależnym od różnych rzeczy i okoliczności. Emocjonalnie. Oni do naszego szczęścia nie są potrzebni. Wyrzućmy ich wpierw z naszego życia, z nas. Zginą wtedy ze świata polityki, ekonomii, gospodarki. Zmieńmy to.

Zdrajcy, zaprzańcy, kłamcy i złodzieje. Żyjmy jakby ich nie było. Bo chodzi tu o nasze życie, a nie ich.

Musimy walczyć, … ale nie karzmy siebie, …wtedy przyjdzie pokój.

Yurko

Inne zapisy autora:

0

Avatar
Yurko

Cud wcielonego ducha, pierwsze slowa z wiersza Cypriana Norwida pt. PISMO, czyli nie szermowac, krzyczéc, Lecz cala sila dzialac

109 publikacje
3 komentarze
 

4 komentarz

  1. “Jeżeli pewne instytucje nie spełniają swych funkcji, pozostaw je
    i nie trudź się, by je zmieniać. Zamiast tego ustal, jak dana instytucja
    powinna działać, co dostarczać i opracuj lepszy system,
    który wydajnie realizuje cele i spełnia swe funkcje. Jeżeli
    zrobisz to właściwie, ludzie przyłączą się do ciebie. Całkiem
    możliwe, że stara instytucja ostatecznie zwiędnie i obumrze.”
    Bill Mollison

    Doskonale uzupełniasz swoją notką ten cytat…

    Ja już kilka lat temu doszedłem do takich wniosków… Dzięki temu teraz mogę zapytać: kto to jest Tusk? Co to za partia PO? (Przecież już nazwa sugeruje, że są PO 🙂 )

    A o zamachu w Smoleńsku czytam tylko ze względu na wartości poznawcze i żyłkę hazardu… Jak można się zeszmacić, do jakiego stopnia upodlić i kiedy odpowiedzialni za to bekną…

    Pozdrawiam

    0
  2. Avatar gość

    Jak najbardziej jestem za. Zostawić ten syf samemu sobie. Niech się zeżrą zaczynając od własnego ogona. Nie zwracajmy na to co się dzieje w debilandii uwagę. A może by tak za Gandhim stawiać bierny opór i nie korzystać z trucizn, które nam serwują na każdym kroku.

    0
  3. Avatar Sławomir

    jasne, nie było katastrofy.
    A Elvis żyje.
    99 osób nie wsiadło do samolotu, jedna zwłaszcza się nie spóźniła. Taksówkarze którzy wieźli pozostałych kilkudziesięciu, mieli omamy zbiorowe.
    Samolot nie wystartował, nie pojawił się na radarach, ślad z transponderów nie został zapisany w raportach z kontroli lotów.
    Prezydent, załoga i pasażerowie zostali bocznym wyjściem z lotniska uprowadzeni.
    Nad północnym lotniskiem w Smoleńsku rozrzucono złom , na co jest dowód w postaci kwitu ze skupu złomu, do jakiego dotarli niezależni dziennikarze.
    Czarne skrzynki (rejestratory lotu) zostały wydrukowane na drukarkach 3D, a głos załogi, gen Błasika i p.Kazany- odtworzone przez aktorów jednego z moskiewskich teatrów.
    Był problem z jedną czarną skrzynką produkcji polskiej, bo nie dało się jej wydrukować, ale wysłano Kaszpirowskiego który tak zahipnotyzował biegłych, że nie wiedzieli co badają, a faktycznie był to dyktafon wysokiego rangą oficera FSB, dyktafon był wyciety z dykty, bo i tak wiadomo było że nie będzie odtwarzany.
    100 ciał wykopano cichaczem z Twerskiego cmentarza, przy jednym była nawet polska koórka którą jakiś sołdak zaiwanił, podobnie było z kartą kredytową polskiego posła- znaleziono ją w śmieciach za marketem na Żoliborzu i podłożono innemu sołdakowi.

    Panie Yurko, myślę że przebił Pan Macierewicza
    PS- a co z tym, że wg niezależnej* prasy cytuję z pamięci “wiemy już, że na pokładzie Tupolewa doszło do dwóch wybuchów” – ta teoria już nieaktualna?

    0
  4. Avatar MAC

    Brawo też jestem podobnego zdania. Tak czy siak- pozostaje praca u podstaw. A ryba psuje się od głowy.

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
319217