Bez kategorii
Like

New Age, czyli kto i w co nas wrabia

20/10/2012
551 Wyświetlenia
0 Komentarze
15 minut czytania
no-cover

Może te rzeczywistości utożsamili, gdy skupili swą uwagę nie na bytach, lecz na tworzonych przez siebie pojęciach.

0


 

Etyka niezależna

Etyka niezależna polega na nawiązaniu do etyki Kanta jako tożsamej z ustanawianym przez człowieka prawem i zarazem polega na negowaniu prawa naturalnego jako ujętych w zalecenia celów odczytanych w bytowej strukturze człowieka i chroniących tę strukturę: jego istnienie, życie, duszę z intelektem i wolą oraz ciało, wymagające troski o zdrowie. Ta etyka polega też na utożsamianiu się z bioetyką i wiązaniu się z ekologią.

 

Akcentowanie bioetyki i ekologii sugeruje teorię człowieka jako części kosmosu i zarazem jako części przyrody. Wynika z tego, że ustanawiane przez człowieka prawa powinny być zgodne z wyznaczonymi przez instynkt zachowaniami zwierząt. Człowieka bowiem stanowi tylko posiadanie doznań i kory mózgowej jako podstawy przeżyć i świadomości. Kora mózgowa, doznania, przeżycia i świadomość czynią człowieka podmiotem moralnym i osobą.

 

Ta etyka wikła się w błąd kompilacjonizmu, wyznaczającego panteizm oraz rozstrzygnięcia ideologiczne, które w nowej wersji znowu zaczynają dominować. Tę nową wersję stanowi orientacja, nazywana Nową Erą (New Age).

 

Oparcie etyki na błędzie kompilacjonizmu

Błąd kompilacjonizmu w teorii rzeczywistości polega na utożsamieniu Boga ze światem. W teorii człowieka jest utożsamieniem istoty z przypadłościami. Z punktu widzenia metodologicznego jest utożsamieniem metafizyki z antropologią filozoficzną, a z kolei utożsamieniem tych nauk z etyką.

 

Źródłem tego błędu jest nawyk myślenia światopoglądem jako dowolnym scaleniem w jeden obraz świata twierdzeń różnych nauk. Gdy wśród tych twierdzeń jednemu z nich wyznacza się pozycję akcentu dominującego, powstają odmiany światopoglądu. Gdy wszystkie twierdzenia uzna się za jednakowo ważne, powstaje ideologia, która dziś ma właśnie postać teorii nowej ery, nazywanej New Age.

Błąd kompilacjonizmu jest podstawą New Age jako ideologii lub orientacji, według której, podobnie jak w heglizmie, pierwsza i jedyna jest całość. Zwolennicy New Age wyrażają to w czterech twierdzeniach: wszystko jest Jednym, wszystko jest Bogiem, wszystko jest Świadomością, wszystko jest Energią. Znika różnica między całością i częścią, Stwórcą i stworzeniem, człowiekiem i przyrodą, ziemią i Chrystusem, gdyż według M. Foxa "ukrzyżowanym Chrystusem jest Matka Ziemia".

W teologii New Age podkreśla się, że Bóg jest piramidą rozwijającej się energii, że jest myślą, która w swej istocie jest inteligencją i mocą, a zarazem rodzącą się z nich przez tchnienie miłością, że wszystko jest Bogiem, z czego wynika unicestwienie się Boga różnego od świata, że pierwszy i jedyny jest proces wewnątrz całości.

W chrystologii New Age głosi się, że człowiek Jezus Chrystus jest Bogiem, gdyż każdy człowiek jest Bogiem. Jezus Chrystus ma naturę ludzką i naturę Boską. Kiedyś nadejdzie inny Chrystus, który będzie miał naturę kosmiczną. Przyjdzie jako Instruktor Generalny, jako Maitreya Chrystus, jako mistrz wszechświata i ustanowi ezoteryzm jako religię człowieka. Wskazuje na to przyjście przemijanie epoki ryb i nadejście ery wodnika (P. Le Cour), co oznacza zmierzch chrześcijaństwa. Zresztą wszystkie religie wyprzedza pierwotna tradycja, wprost ezoteryzm, który jest jedynym światłem jako jedyną religią. Aktualne religie są tylko czasowym zabarwieniem jedynego światła.

Ideologia New Age jest reinterpretacją twierdzeń wszystkich nauk i kultur. Jest ich całością. Jest zarazem wyrażeniem tożsamości wszystkiego ze wszystkim. Jest stającym się Jednym. Nauki, kultury, religie, byty, spirytyzm, okultyzm, gnoza, są właśnie zabarwieniami jednego światła, pierwotnego i wiecznego ezoteryzmu.

Nazwę New Age wprowadziła Bailey. Zapowiedziała też przyjście Maitreyi Chrystusa jako Instruktora Generalnego spełniającego wzór ustanowiony przez Buddę. Wśród źródeł ideologii New Age wymienia się poglądy takich uznawanych myślicieli, jak Mistrz Eckhart, G. Pico della Mirandola, J. Boeme, H. Bławatska i jej teozofia, A. Besant kontynuatorka teozofii, R. Steiner z antropozofią, A. Komensky, E. Swedenborg, K. G. Jang uważany za ojca New Age, Teilhard de Chardin, A. Toynbee, A. Huxley, A. Maslow, C. Rogers, E. Fromm, W. Heisenberg. Głoszą New Age: A. Bailey, J. Roberts, P. Le Cour, D. Spangler, M. Fox, M. Simos, w Polsce J. Prokopiuk.

 

Staineryzm i New Age stają się w Polsce podstawą pedagogiki pełniącej rolę etyki. Wprowadza się medycynę okultystyczną, według której leczenie polega na oddziałaniu lekarstwami na stanowiące ciało świadome komórki. Leczenie jest powodowaniem rozmowy zespołu tych komórek, stanowiących ciało człowieka jako mikrokosmos, z zespołem także świadomych komórek, stanowiących wszechświat jako makrokosmos. Wspomaga medycynę wychowanie ekologiczne, które ma wywołać poczucie jedności z kosmosem i poczucie samotworzenia siebie, co właśnie wskazuje na tożsamość Stwórcy ze stworzeniem.

Oprócz opanowywanej przez steineryzm i New Age pedagogiki pełniącej rolę etyki, tę rolę pełnią więc także inne dziedziny: upowszechniana medycyna okultystyczna, wychowanie ekologiczne, kursy medytacji transcendentalnej, buddyzm zen. Jest to etyka sposobów utożsamiania się z całością, pełnią i jednością wszystkiego. Trzeba już tylko dodać, że nie należy budować etyki na takich podstawach, jak teoria linowego i ewolucyjnego konstytuowania się rzeczywistości, jak z kolei zatarcie różnic między podmiotem i cechą, jak ponadto kompilacjonizm. Te podstawy bowiem

wprowadzają w idealizm i utożsamienie etyki z filozofią rzeczywistości, z kolei w sytuacjonizm, nieprecyzyjny personalizm, etykę niezależną i utożsamienie etyki z filozofią człowieka, ponadto w steineryzm i ideologię New Age oraz w utożsamienie wszystkiego ze wszystkim jako jedynie istniejącą całością, stającym się Jednym, wiecznym i nieskończonym procesem.

Z propozycji, stanowiących New Age, wynika, że laicyzm i ateizm są już dystansowane, niemodne, że wskazują jedynie na niedokształcenie ich zwolenników. Niemodny staje się także agnostycyzm. Stosowana jest reinterpretacja problemu Boga, świata, kultury, religii, etyki. Można teraz mówić o Bogu i o Chrystusie, lecz zmieniając ich miejsce w rzeczywistości i podobnie miejsce w niej człowieka. Należy posługiwać się kompilacją, mieszającą wszystko ze wszystkim i zaciemniającą prawdę. Nie tyle bowiem już dziś zasadą rozstrzygnięć jest prawda, ile właśnie jedność, wprowadzająca w monizm procesu jako absolutnej całości.

 

Św. Tomasz i kultura naszych czasów

W XX wieku myśl św. Tomasza upowszechniają głównie historycy filozofii, którzy jaśniej widzą trafność tej myśli w tle innych stanowisk filozoficznych. Powtórzmy, że zwolenników ujęć św. Tomasza nazywa się tomistami. Tomizmem jest myśl św. Tomasza, upowszechniana przez studiowanie i głoszenie treści jego dzieł. Nie jest to jednak wykład werbalny, choć taki może się zdarzać, lecz prezentowanie uzyskanych rozumień bytu przy pomocy identyfikacji, proponowanych przez św. Tomasza. I powtórzmy, że wyróżnia tomizm szukanie uzasadnienia twierdzeń filozoficznych w rozpoznanych pryncypiach bytu jako pierwszych i wyjściowych w nim elementach strukturalnych. Natomiast inne orientacje filozoficzne szukają uzasadnienia swych twierdzeń nie w pryncypiach, lecz w metafilozofii, która jest teorią i analizą znaczenia pojęć. Szukają tych uzasadnień w możliwościach jako układzie pojęć, a nie w realności.

Teza o pierwszeństwie pojęć i możliwości, a tym samym celów, jako zasad bytowania, wprowadza w idealizm filozoficzny. Teza o pierwotności pryncypiów jako wewnątrz bytu przyczyn, współkonstytuujących byty, wprowadza w realizm. W naszych czasach dominują nurty idealistyczne. Przeciwstawiają się im tomiści. Kwestionują, jak w XIII wieku, myśl św. Augustyna, a raczej jej wersję, upowszechnianą dziś w postaci poglądów Hessena i Schelera, którzy negują rolę intelektu. Przypisują woli reprezentowanie człowieka. Tę wolę, według nich, aktywizują (Hessen) cele, nazywane wartościami (Scheler). Wartości wyzwalają uczucia, którymi wiążemy się z Bogiem. Tomiści kwestionują też awerroistyczną koncepcję człowieka, powtarzaną dziś dosłownie przez Rahnera i Borosa. Tomiści nie zgadzają się na utożsamienie istnienia z warstwą bytowania, przeświecającą, według Heideggera, przez jednostkowe byty, odrębne tylko historycznie i myślenie.

Kwestionują neoplatonizujące koncepcje hierarchizmu bytów powstających w wyniku ewolucji, co głosi najwyraźniej Teilhard de Chardin. Ten ewolucjonizm w postaci teorii procesu jest podstawą filozofii Hegla i Whiteheada. U Hegla prowadzi to do panteizmu jako tożsamości Boga ze światem, u Whiteheada ma postać panteizmu jako tezy, że świat jest wewnątrz Boga jako celu Jego modyfikacją i manifestacją. Tomiści kwestionują wciąż materializm, podobny do ujęć Dawida z Dinant, jego tezę, że zachodzi tożsamość absolutu i materii. Św. Tomasz musiał uwalniać swoją teorię Boga od ujęć Awicenny, a teorię bytu od esencjalizmu Arystotelesa. Tomiści dziedziczą jego doprecyzowane ujęcia. I muszą bronić metafizyki bytu przed wykluczaniem jej z zespołu nauk przez neopozytywizm, wiązany dziś u nas z heglizmem. Teoria procesu wewnątrz absolutu jest ukazywana w proponowanej przez neopozytywizm efektownej grze językowej. Ta teoria w wersji Whiteheada, kompilującego mistykę, poezję i teorię wartości w swoistą pedagogikę, uznaną za metafizykę, swym kompilacjonizmem otwiera na ideologię New Age. Jest to propozycja mniej subtelna niż tezy Whiteheada. Jest raczej brutalna przez zawarty w niej, nieznośny dla rozumnego człowieka, wprost obrażający nas satanizm.

 

Doniosłość tomizmu

Dzięki więzi z rzeczywistością, ukazywaną filozoficznie i teologicznie w humanizmie i religii, człowiek może dystansować w kulturze agnostycyzm, relatywizm, ateizm, panteizm, ideologię New Age, wprost fałsz jako odwrotność prawdy i zło jako odwrotność dobra i miłości.

Wszystko to jest tym, co cenimy. A to, co cenimy, nazywa się dziś wartością. Wyrażeniem "wartości chrześcijańskie" wskazujemy więc na to, co dla nas ważne. Jest to zarazem ważne dla wszystkich ludzi i dla całej kultury. I nie można pojąć, dlaczego nie cenią tego wszyscy ludzie, dlaczego kwestionują prawdę, miłość, Boga. Można jedynie stwierdzić, że czegoś nie zauważyli, nie poznali, że przyjmowana przez nich filozofia i teologia oddaliła ich od realnej rzeczywistości przyrodzonej i nadprzyrodzonej. Może te rzeczywistości utożsamili, gdy skupili swą uwagę nie na bytach, lecz na tworzonych przez siebie pojęciach.

Ważny więc staje się tomizm, broniący istnienia, prawdy, miłości. Jest ważny dziś także dlatego, że już w XIII wieku podjął dyskusje z tezami, które wiek XX prawie dosłownie powtarza. Błędy bowiem na ogół zawsze są te same, gdy atakuje się istnienie, prawdę, miłość. A to właśnie się dzieje.

Dziękujemy św. Tomaszowi za lekcję filozoficznego i teologicznego realizmu, za uwyraźnienie istnienia, prawdy i miłości.

~o~

Żródło: "Wprowadzenie do etyki chronienia osób", M. Gogacz (PDF)

0

DelfInn

Domena: eukarionty, Królestwo: zwierzeta, Typ: strunowce, Podtyp: kregowce, Gromada: ssaki, Rzad: walenie, Podrzad: zebowce, Rodzina: delfinowate, Rodzaj: Delphinus, Gatunek: delfin zwyczajny (na zdjeciu d. butlonosy)

274 publikacje
0 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 
Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
343758