HYDE PARK
Like

Na urzędzie diabeł siedzi, ku udręce tej gawiedzi

15/07/2013
610 Wyświetlenia
1 Komentarze
12 minut czytania
Na urzędzie diabeł siedzi, ku udręce tej gawiedzi

Urzędy, urzędu, urzędy! Polskie państwo jest jednym wielkim urzędem, którym nikt nie zarządza. Problem znany nie od dziś. Jak zwiększała się liczba ułatwiających nam życie biurokratów widzimy tu:       Wykres kończy się na roku 2012, zatem trzeba brać pod uwagę, że do tej pory z pewnością przybyło kolejne setki pracowników. Dla porównania w Złotym dla Rzeczypospolitej XVI wieku całą unią zarządzało około 500 urzędników, którzy nie posiadali ani samochodów, ani komputerów czy chociażby telefonów! W wieku XXI trzeba zapełnić mnóstwo pustych foteli. Zapewne strzałka na wykresie nie bez powodu jest czerwona, chociaż dzisiaj alternatywą mógłby być kolor niebieski- to dla tych, którzy szukają urozmaicenia. No dobrze, ale co z tego? No jak? Czy Ciebie drogi Czytelniku nie zatrważają te dane!? […]

0


Urzędy, urzędu, urzędy! Polskie państwo jest jednym wielkim urzędem, którym nikt nie zarządza. Problem znany nie od dziś. Jak zwiększała się liczba ułatwiających nam życie biurokratów widzimy tu:

 

 

 

Wykres kończy się na roku 2012, zatem trzeba brać pod uwagę, że do tej pory z pewnością przybyło kolejne setki pracowników. Dla porównania w Złotym dla Rzeczypospolitej XVI wieku całą unią zarządzało około 500 urzędników, którzy nie posiadali ani samochodów, ani komputerów czy chociażby telefonów! W wieku XXI trzeba zapełnić mnóstwo pustych foteli. Zapewne strzałka na wykresie nie bez powodu jest czerwona, chociaż dzisiaj alternatywą mógłby być kolor niebieski- to dla tych, którzy szukają urozmaicenia. No dobrze, ale co z tego? No jak? Czy Ciebie drogi Czytelniku nie zatrważają te dane!? Oto krótka lista zbędnych urzędów, w których ktoś pracuje i bierze ciepłe pensje z pieniędzy podatników:

 

  1. Agencja Nieruchomości Rolnych
  2. Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa
  3. Agencja Rynku Rolnego
  4. Centrum Informacji Europejskiej
  5. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad
  6. Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych
  7. Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych
  8. Instytut Energii Atomowej
  9. Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego
  10. Komenda Główna Państwowej Straży Pożarnej
  11. Komenda Główna Policji
  12. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji
  13. Krajowa Szkoła Administracji Publicznej
  14. Narodowy Bank Polski
  15. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej
  16. Narodowy Fundusz Zdrowia
  17. Najwyższa Izba Kontroli
  18. Państwowa Agencja Atomistyki
  19. Państwowa Inspekcja Pracy
  20. Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa
  21. Państwowa Komisja Wyborcza
  22. Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe
  23. Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych
  24. Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych
  25. Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości
  26. Polska Akademia Nauk
  27. Polska Organizacja Turystyczna
  28. Polski Instytut Spraw Międzynarodowych
  29. Polski Komitet Normalizacyjny
  30. Polskie Centrum Akredytacji
  31. Polskie Centrum Badań i Certyfikacji
  32. Rada do Spraw Uchodźców
  33. Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa
  34. Rządowe Centrum Legislacji
  35. Rzecznik Praw Dziecka
  36. Rzecznik Praw Obywatelskich
  37. Służba Więzienna
  38. Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych
  39. Urząd do Spraw Cudzoziemców
  40. Urząd Dozoru Technicznego
  41. Urząd Komunikacji Elektronicznej
  42. Urząd Lotnictwa Cywilnego
  43. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów
  44. Urząd Patentowy
  45. Urząd Regulacji Energetyki
  46. Urząd Transportu Kolejowego
  47. Urząd Zamówień Publicznych
  48. Wojskowa Agencja Mieszkaniowa
  49. Wyższy Urząd Górniczy
  50. Zakład Ubezpieczeń Społecznych

 

Teraz analogicznie wyliczmy zbędne ministerstwa:

 

  1. Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji
  2. Ministerstwo Edukacji Narodowej
  3. Ministerstwo Gospodarki
  4. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego
  5. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego
  6. Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej
  7. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi
  8. Ministerstwo Rozwoju Regionalnego
  9. Ministerstwo Sportu i Turystyki
  10. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych
  11. Ministerstwo Sprawiedliwości
  12. Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej
  13. Ministerstwo Zdrowia

 

Rozrost urzędów ma bardzo prostą genezę. Ważny urzędnik to taki, który stoi na czele obszernej instytucji, decyduje w dużym zakresie spraw i ma pod sobą jak najwięcej urzędników. Jest to zależność dokładnie odwrotna do tej jaka istnieje w firmach na wolnym rynku. Dobry przedsiębiorca to taki, który przy jak najniższym zatrudnieniu potrafi być na tyle wydajnym, żeby konkurować z innymi. Co więcej nie istnieje w ogóle żadna zależność pomiędzy liczbą urzędników a objętością wykonywanej pracy. Wzrost ilości, kochanych wśród nas, biurokratów, będzie dokładnie taki sam bez względu na to, czy pracy będzie więcej, mniej, czy też nie będzie jej w ogóle.

 

Jak już wspominałem urzędnik pragnie mnożyć podwładnych, dodatkowo ludzie tego gatunku mają skłonność do obkładania siebie nawzajem zbędną robotą. Kiedy urzędnik Kowalski czuje się nie na siłach, od zbytniej pracy, przed jego oczami pojawiają się trzy możliwości: może podać się do dymisji, może podzielić się pracą z kolegą, może wreszcie poprosić w celu odciążenia swojej osoby o przydzielenie podkomendnych. Jak myślicie, który wariant wybierze? Oczywiście trzeci. W przypadku pierwszego straci pensyję i lata do emeryturki, w wariancie numer dwa przysporzy sobie konkurencji, więc po co? Także nowi podwładni zażądają takiej samej pomocy i po jej przydzieleniu mamy już małe stadko krwiożerczych urzędników, którzy tak naprawdę wykonują tę samą pracę co Kowalski w początku swojej kariery. I tak się właśnie dzieje! Co więcej nasz premieru Donaldu Tusku stwierdził kiedyś, że nie może zwolnić urzędników, gdyż oni się bronią. Klasyczna sytuacja tragiczna rodem z Edypa. Bo jakim mianem określić stan, w którym szef Rady Ministrów nie może spełnić swojej obietnicy uszczuplając szeregi własnych podwładnych? Świadczy to tylko o zaawansowanym stadium rozwoju tego wrzodu. Nawet nadzieja na lepszą Polskę, skrywana w prezesie Jarosławie Kaczyńskim, planuje po dojściu do władzy pomóc nam Polakom stwarzając kolejne ministerstwa, i to nie darmowe! Przytoczyć należy także ten fragment

 

“W celu poprawienia wydajności powiatowych urzędów pracy planuje się uchwalenie nowej ustawy o promocji zatrudnienia i instrumentach rynku pracy, którą jutro zajmie się rząd. Urzędy pracy miałyby być premiowane za efektywność, a zwłaszcza za utrzymanie w zatrudnieniu osób, którym np. skończył się staż. Nowa ustawa wprowadza także szereg rozwiązań dla ludzi młodych np. to, że w ciągu czterech miesięcy od rejestracji muszą otrzymać pomoc. W ustawie zapisano też konkretne możliwości pomocy dla osób długotrwale bezrobotnych.”

 

Premiowanie za efektywność to nic nowego. Taki sposób zwiększania wydajności urzędów stosował kanclerz III Rzeszy, a zaznaczmy, że miał co poganiać. Niestety efektywność pragnął poprawić także na polu eksterminacji ludności na zdobytych terenach, czego skutków nie ocenimy pozytywnie. No ale i tak, idea, aby problem bezrobocia rozwiązać poprzez nasilone szukanie ofert pracy zamiast dania warunków do powstawania miejsc pracy zasługuje chyba na nie mały aplauz. Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się Czytelniku, jak wyglądałaby polska gospodarka, gdyby pieniądze z urzędniczych pensyjek trafiły na rynek? Skok miejsc pracy i obniżenie cen gwarantowane. Również poziom wychowania naszej młodzieży wywindowałby spektakularnie w górę, ponieważ matki urzędniczki, wróciłyby do domów i zajmowały się wychowaniem dzieci. Jednak teraźniejszość jest nieco inna. Bezrobotny może zobaczyć jak urzędnik wyprowadza(albo spisuje) wzór, który ma go uświadomić jak rozszerza się bezrobocie,a młodzież chowa się na ulicach.

 

Odwołując się już konkretnie do samej etymologii słowa “Biurokracja”- czyli bureau – urząd i kratos – władza, powinniśmy odczuwać lęk. Bo jak inaczej, gdy w normalnym państwie oprócz króla lub prezydenta(ze skąpą świtą) legalną władzę ma jeszcze ktoś inny? Gdy dodamy do tego stałe wady jakie możemy przypisać temu tworowi zagłębiamy się w coraz straszniejszą otchłań. Robert Merton określił kardynalne przywary biurokracji. Są to: skrzywienie zawodowe, wyuczona nieudolność, psychoza zawodowa uwarunkowana rutyną, która powoduje uprzedzenia czy antypatie, nadmierny konformizm czy chociażby kurczowe trzymanie się przepisów. Wydaję się, że wyliczyłem same truizmy. Każdy, kto choć raz musiał załatwić w urzędzie jakąkolwiek sprawę napotkał te zjawiska. Po co zatem utrzymywać i rozszerzać coś co u zarania posiada zbyt dużo wad? Właśnie zatrzymajmy się przy słowie “utrzymywać”. Za najlepszych czasów urzędy się wykupywało, albo pełniło się je nieodpłatnie, a za złe decyzje płaciło się swoim majątkiem. Kiedy urzędnik spełniał swoje obowiązki dobrze sprzedawał urząd drożej, a jak źle to po niższej cenie. Na krótko przed rewolucją francuską, ziemianin, który chciał zabezpieczyć swojego potomka, sprzedawał akry ziemi, a za gotówkę wykupywał stanowisko municypalne w najbliższym mieście. Fakt faktem, że jest to dość niewłaściwy przykład jeśli chodzi o wspaniałomyślność urzędów, ale coś takiego miało miejsce. Może odpowiadanie prywatnym majątkiem skłoniłoby biurokratów do zmiękczenia swoich zatwardziałych serc. Summum ius, summa iniuria, co się wykłada zbyt formalne prawo może być krzywdą, trzymanie się takich samych przepisów także.

 

Czy biurokracja ma swoje granice? Wiem, że maksymalna liczba urzędników powinna zamknąć się w tysiącu, natomiast końca obecnego potwora mogę się tylko domyślać. Pokażą nam go najbliższe lata. Przyglądajmy się bacznie polskiemu, a także unijnemu aparatowi terroru, sacrebleu … urzędniczemu, gdyż zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, jego czas jest już policzony.

 

Zapraszam do odwiedzenia portalu Junta.pl

 

Inne zapisy autora:

0

confessio
confessio http://confessio.junta.pl/

Portal konserwatywno-liberalny junta.pl Piszę, mówię, komentuję, otwieram oczy tym, którzy nie chcą widzieć.

14 publikacje
7 komentarze
 

Jeden komentarz

  1. Nowe urzędy , nowe prawa, podatki,zakazy ,nakazy, ukazy i inne zrazy.
    Musi się to rozpieprzyć. Należy to przyspieszyć obligując nowe władze RP , aby stworzyła np 10000000 urzędników.
    Ludzka głupota jak Kosmos, nie ma granic. Balon głupoty w końcu pęknie .Pozdrawiam.

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816