POLSKA
Like

Na 95 rocznicę odzyskania Niepodległości

08/11/2013
159 Wyświetlenia
28 Komentarze
13 minute czytania
Na 95 rocznicę odzyskania Niepodległości

Wiem, że nie ucisk i chciwe podboje, Lecz wolność ludów szła pod Twoim znakiem, Że nie ma dziejów piękniejszych niż Twoje I większej chluby niźli być Polakiem. (Jan Lechoń) Był piątek, 5 maja 1939 roku. W Warszawie na mównicę w sali obrad Sejmu RP wszedł minister spraw zagranicznych Józef Beck. W Europie wzrastało napięcie, Hitler domagał się od Polski ustępstw w kwestii Gdańska i autostrady przez polskie Pomorze do Prus Wschodnich. Widoczny był zamiar Niemiec uczynienia z Polski swojego satelity. Polska znalazła się na drodze prowadzącej do utraty suwerenności w relacjach z Niemcami. Posłowie słuchali słów wygłaszanych przez ministra: “My w Polsce nie znamy pojęcia pokoju za wszelką cenę. Jest tylko jedna rzecz w życiu ludzi, narodów i państw, która […]



Wiem, że nie ucisk i chciwe podboje,
Lecz wolność ludów szła pod Twoim znakiem,
Że nie ma dziejów piękniejszych niż Twoje
I większej chluby niźli być Polakiem.

(Jan Lechoń)

Był piątek, 5 maja 1939 roku. W Warszawie na mównicę w sali obrad Sejmu RP wszedł minister spraw zagranicznych Józef Beck. W Europie wzrastało napięcie, Hitler domagał się od Polski ustępstw w kwestii Gdańska i autostrady przez polskie Pomorze do Prus Wschodnich. Widoczny był zamiar Niemiec uczynienia z Polski swojego satelity. Polska znalazła się na drodze prowadzącej do utraty suwerenności w relacjach z Niemcami.

Posłowie słuchali słów wygłaszanych przez ministra: “My w Polsce nie znamy pojęcia pokoju za wszelką cenę. Jest tylko jedna rzecz w życiu ludzi, narodów i państw, która jest bezcenna. Tą rzeczą jest honor”.

KRZY_Z~1Krzyż Virtuti Militari

Konsekwencje tych słów i postawy polskiego rządu były straszne. Hitler napadł na Polskę, przybierając na wspólnika Stalina. Armie niemiecka i sowiecka zalały nasz kraj. Rozpoczęła się II wojna światowa. Wojna, którą Związek Sowiecki wykorzystał dla zrealizowania swoich imperialnych celów sprzecznych z interesami Polski. Stalin mógł to zrobić, Polska bowiem została zdradzona przez sojuszników: Wielką Brytanię i Stany Zjednoczone.

krzyz-walecznych_031Krzyż Walecznych

Polityka polskiego rządu w 1939 r. nie uchroniła państwa przed zniszczeniem. Zginęły miliony Polaków, okupanci zdewastowali gospodarkę Polski, zagrabili lub zniszczyli jej dobra kulturalne. Po wojnie władze sowieckie nie tylko pozbawiły Polskę połowy jej przedwojennego terytorium, ale przy pomocy agentury stworzyły zależny od Moskwy twór państwowy – Polskę Ludową. Musiało minąć kilkadziesiąt lat, aby Naród Polski, po zrywie Sierpnia ‘80, mógł odzyskać wolność.

zdj1a(1)Krzyż Niepodległości

Według dość powszechnej opinii, polityka powinna być skuteczna. Politycy, historycy i publicyści wielokrotnie się zastanawiali, czy Polska mogła zachować się inaczej i wojny uniknąć. Słowa ministra Becka z maja 1939 r. są przytaczano jako dowód braku rozsądku. Są dziś tacy którzy opowiadają, że gdyby treść przemówienia polskiego ministra była inna i np. rząd zgodził się na rolę wasala III Rzeszy, to wojny, ludobójstwa, Katynia by nie było.
Politykę ustępstw wobec Niemiec praktykowano czego dowodem konferencja w Monachium w 1938 r., kiedy to doszło do podziału Czechosłowacji. Winston Churchill, późniejszy premier rządu Wielkiej Brytanii, po konferencji monachijskiej ocenił postawę polityków ustępujących Hitlerowi: “Mieli do wyboru wojnę lub hańbę. Wybrali hańbę, a wojnę będą mieli i tak”. Dylematem polskiego rządu nie był wybór – wojna lub honor. Podporządkowanie się Niemcom nie chroniło Polski przed wojną, a udział w niej po stronie ludobójczego reżimu Hitlera groził równie dotkliwymi, jeżeli nie gorszymi konsekwencjami.

Amerykański teolog i pedagog James Freeman Clarke (1810-1888) wskazywał, czym się różni przeciętny polityk od polityka określanego jako mąż stanu. Ten pierwszy myśli o doraźnych korzyściach, o najbliższych wyborach, drugi – o następnych pokoleniach. Minister Beck w maju 1939 r. zachował się jak przystało na męża stanu.

65ae56a74c41fb44b513e1a82d1e7565

Jedną z podstawowych potrzeb życiowych ludzi jest bezpieczeństwo. Pojawienie się zagrożeń własnego bytu odczuwane jest jako wyjątkowa dotkliwość. Ludzie porozumiewali się i łączyli w grupy, aby poprzez doświadczenie pokoleń stworzyć wspólnoty narodowe. Naród dla zapewnienia bezpieczeństwa i zminimalizowania zagrożeń stworzył państwo i wojsko. Jednak w życiu chodzi nie tylko o to, aby je bezpiecznie przeżyć. Gdyby do tego ograniczyć egzystencję, ludzie nie różniliby się od zwierząt. Polski uczony Feliks Koneczny, prekursor badań nad cywilizacjami, zauważył, że “naród jest to społeczność ludów zrzeszonych do celów spoza walki o byt”. A nawet: “Gdy naród nie ma innego zajęcia jak tylko sama walka o byt, gdy przyświecają mu same tylko cele ekonomiczne, zbliża się do upadku”. Jesteśmy ciągle przekonywani, że “gospodarka jest najważniejsza”. Jeśli skonfrontujemy to z upadkiem współczesnych społeczeństw poszukujących życiowej wygody i hołdujących konsumpcji, to spostrzeżenie profesora Konecznego znajduje swoje potwierdzenie.

Kossak_Woj_Apoteoza_Wojska_Polskiego

Na początku XVI wieku działał polityk i myśliciel włoski Nicolo Machiavelli. Napisał dzieło “Il Principio” (“Książę”), w którym w zwięzłej formie wyłożył swoje poglądy na temat władzy państwowej i sposobów uprawiania polityki. Uważał, że ludzie z natury są źli, dobro występuje tylko jako kategoria etyczna i w polityce nie odgrywa istotnej roli. “Książę”, władca (polityk), dążący do swoich celów, ma więc prawo używać wszelkich środków, także moralnie nagannych, jeśli dzięki temu osiągnie zamierzony cel. Machiavelli twierdził, że względy etyczne nie obowiązują w polityce, a władza stoi poza dobrem i złem i może popełniać czyny niemoralne, jeśli to służy sile państwa. Moralność według Machiavellego dotyczy relacji między ludźmi, ale nie powinna wkraczać w sferę polityki. Dlatego autor “Księcia” uważał, że chrześcijaństwo szkodzi, chcąc wbrew doświadczeniu ująć politykę w ramy etyki.

Traktat Machiavellego ukazał się drukiem w 1532 r., doczekał się wielu wydań i był bardzo popularny w elitach Europy. Nawet Napoleon uważał, że książka Włocha jest jedyną, którą warto przeczytać. Dowiódł, iż książkę czytał. Poinformowany o spisku, na czele którego miał stać książę d’Enghien, kazał go porwać tajnej policji i rozstrzelać. Okazało się, że rozstrzelany nie uczestniczył w spisku. Wtedy Napoleon miał powiedzieć – to nie zbrodnia, to błąd. Machiavelli zalecał panującym, aby nie popełniali błędów. Za błąd uważał czyn, który zamiast wzmocnić, osłabiał państwo.

Wskazania Machiavellego, recepcja jego myśli sprawiły, że w polityce europejskiej zaczęto używać powiedzenia o celu, który uświęca środki.

W przedmowie do polskiego wydania “Księcia” (2005 r.) autor tłumaczenia zauważa: “Jeżeli w zachodniej Europie wpływ Machiavellego był tak potężny, popularność jego tak ogromna, jak żadnego innego pisarza politycznego, to zupełnie inaczej przedstawiała się sprawa w Polsce. Pomimo bardzo żywych stosunków kulturalnych między Włochami a Polską w XVI wieku ‘Książę’ nie wywarł tu żadnego wpływu na kształtowanie się pojęć politycznych i pozostał prawie nieznany”. Ten fenomen tłumacz wyjaśnia: “Głęboka religijność panująca w Polsce sprawiła, że wszyscy bez wyjątku pisarze polityczni uważali moralność za konieczną podstawę wszystkich rządów”.

Wspomniany prof. Koneczny w pracy “Polskie logos i ethos”, pisanej u zarania II Rzeczypospolitej (Poznań, 1921), wskazywał na specyfikę polskich wyobrażeń o polityce. Europa – zauważał profesor – uznała, że polityka nie ma związku z moralnością, gdy w przypadku Polaków “nie ma takiej siły, która by nas mogła oduczyć łączenia polityki z etyką”. Koneczny, badając dzieje Polski i mechanizmy cywilizacji, którą definiował jako metodę życia zbiorowego, wykazywał, że naród nie ma celu wytkniętego z góry, np. przez Opatrzność, ale sam go wybiera, działając w historii. Stąd też: “Celowość bytu narodowego stanowi ciężar, który się dobrowolnie nakłada na siebie i który może być w każdej chwili zrzucony”. Jednocześnie dowodził, że wpływ moralności na polską politykę nie musi oznaczać braku skuteczności. Przestrzegając przed próbami poszukiwania wzorów w dziejach innych narodów i przed zamiarami zmiany charakteru narodowego, wskazywał: “Historycy, statyści, prawnicy, uczeni nasi powołani zaś są nie do tego, by kontynuować próby przerobienia nas na jakiś dziwny naród myślący nie po swojemu, żebyśmy porzucili polskie poglądy, lecz do tego, by polską metodę myślenia uzupełnić odpowiednią metodą działania”.

Sposobów na politykę polską moralną i zarazem skuteczną trzeba dziś poszukiwać w niedogodnych warunkach funkcjonujących mechanizmów ustrojowo-prawnych. Jan Paweł II ostrzegał w “Centesimus annus”: “Ci (…), którzy żywią przekonanie, że znają prawdę, i zdecydowanie za nią idą, nie są, z demokratycznego punktu widzenia, godni zaufania, nie godzą się bowiem z tym, że o prawdzie decyduje większość, czy też, że prawda się zmienia w zależności od zmiennej równowagi politycznej”. Gdy mówił o wartościach, które powinno się chronić, dodawał: “Podstawą tych wartości nie mogą być tymczasowe i zmienne ‘większości’ opinii publicznej, ale wyłącznie uznanie obiektywnego prawa moralnego, które jako ‘prawo naturalne’, wpisane w serce człowieka, jest normatywnym punktem odniesienia także dla prawa cywilnego”.

Polonia_Bitwa

Żyjemy w czasach powszechnie praktykowanego “makiawelizmu”. Celem polityków stało się zdobywanie władzy za wszelką cenę, zwłaszcza manipulacją i oszustwem wyborczym, mamieniem wyborców. Ogromne kolorowe plakaty, skandalizujące tabloidy i pijarowy zgiełk zastępuje poważną i odpowiedzialną dyskusję o potrzebach narodu i państwie. Politycy nie cieszą się dobrą opinią, obywatele uważają bowiem, że polityka jest profesją bez moralności. Rozziew między tym, co w naszej świadomości zapisała narodowa tradycja, a tym, co sobą prezentują środowiska rządzące Polską, powoduje stany zagrażające istnieniu państwa. Naprawa będzie możliwa, jeśli obecna walka o władzę zacznie zmieniać się w roztropną troską o dobro wspólne – jak politykę określał Jan Paweł II. Taka polityka, zgodna z zasadami moralnymi, jest potrzebna Polakom, ale potrzebna jest też Europie w odnajdywaniu sposobów przezwyciężania pleniącego się zła.

1315468849_z_herb_rzcztnCzy taka ona będzie, gdy za pięć lat będziemy obchodzić setną rocznicę odzyskania Niepodległości?

Inne zapisy autora:

Szeremietiew

Jaki jestem każdy widzi (każdy kto zechce).

198 publikacje
107 komentarze
 

  1. ned kelly

    Szczerze przyznam całości nie przeczytałem. tylko początek Gdańsk w 1939 90% mieszkańców to Niemcy. Autostrada była już wybudowana i funkcjonowała od lat ale… HONOR – świetna sprawa jak po kilku latach jakaś badziewna armia wyzwoli i narzuci swoją ideologię. COOOOOOOL, bedą trupy, zołnierze wyklęci (najczęściej strzelający do chłopów pragnących mieć własną ziemię bo za nimi nie stały dywizje kbw). Rzeczpospolita zawsze stała w opozycji do usiłowań Moskwy i nie można mieć za złe tej drugiej że wykorzystała słabość rywala (bądź co bądź jako jedyni oprócz tatarów moskwę zdobylismy ale zamiast dbać o własne interesy woleliśmy dbać o dobro watykanu). W ramach syfu II RP którego powtórkę mamy obecnie nie mielismy najmniejszej szansy na samodzielność jakkolwiek, próby były podejmowane. Obecnie nie ma nawet prób.

  2. ned kelly

    Gdy naród nie ma innego zajęcia jak tylko sama walka o byt, gdy przyświecają mu same tylko cele ekonomiczne, zbliża się do upadku”. Jesteśmy ciągle przekonywani, że “gospodarka jest najważniejsza”. A czy nie jest tak? Chyba już Marks mówił ze byt kształtuje świadomość ale po co walczyć o coś co nawet nie zapewnia bytu.Pseudoprawica podnieca się młodzieżą nabuzowaną chormonami, która będzie ginąć za biało.. Jarka :D, dla mnie to debile niewarci splunięcia żal tyko tych co kamienie rzucali na szaniec. wystarczyło poczekać, KURWA…

    • Szeremietiew

      “Szczerze przyznam całości nie przeczytałem…” I bardzo dobrze bo marksista tego co napisałem nie zrozumie. Marksiście przecież to “odbyt określa świadomość”. “KURWA…” – że zacytuję Pana.

      • ned kelly

        Panie Romualdzie, łatwo Panu etykietować innych, widać nigdy nie stał Pan (zresztą jak każdy przedstawiciel establishmentu byłego, obecnego lub przyszłego) przed dylematem czy zapłacić za czynsz czy kupić chleb. Jakoś tak się dziwnie złożyło że wszelkie zmiany systemowe były inicjowane przez sytych, gdy biedacy robili rewolucje to tylko po to by zająć miejsca klasy wyższej. Polakom jest potrzeba skuteczna polityka zgodna z interesem państwa i narodu a nie moralna. Chcesz się bawić w moralność to zostań filozofem a nie politykiem bo rozdziobią cię kruki i wrony (zreszta Pan tego doświadczył na własnej skórze) Wiedzą o tym amerykanie, brytyjczycy, rosjanie, zydzi. Tylko jakoś nie my. Co to jest moralność Panie Romualdzie? Jaka była moralność Azteków wyrywających serca niewolnikom w imię azteckiego bożka a jaka była moralność konkwistadorów mordujących azteków w imię żydowskiego bożka? Przecież zarówno jedni i drudzy posługiwali się jakimś kodeksem moralnym. I wie Pan co? Ma Pan rację że”odbyt kształtuje świadomość”. A wie Pan dlaczego? Bo dopóki ten odbyt jest cały i nikt się do niego nie dobiera można uznać że jest dobrze. Cała sztuka polega na tym aby swój odbyt zachować w stanie nienaruszonym nawet jeżeli oznaczałoby to skopanie innych odbytów.

        • Szeremietiew

          Widzę, że uznał mnie Pan za przedstawiciela jakichś wyzyskiwaczy (“widać nigdy nie stał Pan (zresztą jak każdy przedstawiciel establishmentu byłego, obecnego lub przyszłego) przed dylematem czy zapłacić za czynsz czy kupić chleb”). Proszę więc zajrzeć do mojego życiorysu. Wychowałem się bez ojca (zamordowanego przez Rosjan), mama pracowała jako pracownik fizyczny, mieszkaliśmy w jednym pokoju, spało się na podłodze, bo nie było nas stać na łóżko. Zdarzało się, że jedynym posiłkiem w ciągu dnia były dwie zmoczone wodą kromki chleba posypane cukrem (zna Pan takie “danie”?). Moją pierwszą szkołą była zawodówka “dla pracujących”, bo tam dostawało się drobne wynagrodzenie za pracę w fabryce. Owszem dziś jestem profesorem, mam dom, nie cierpię głodu. Wystarcza mi na podstawowe opłaty. Nigdy jednak nie sądziłem, że w PRL jako biedak “robiłem rewolucję” aby zająć miejsce jakiegoś kacyka z PZPR (“po to by zająć miejsca klasy wyższej”). Można przecież było w tamtych czasach bez trudu przystąpić do czerwonego i bez walki być w tej “klasie wyższej”. Cóż, ja nie walczyłem o miejsce przy korytku, ale o niepodległość.
          No i ta paskudna moralność. Powiada Pan, że potrzebna jest nam Polakom polityka skuteczna, a nie moralna. Obecnie rządzący też tak uważają i bez wątpienia premier Tusk prowadzi politykę b. skuteczną, acz niemoralną. Popiera to Pan? Nie? Prezydent Nixon pytany czemu popiera s.syna dyktatora Somozę odparł: to prawda, że Somoza jest s.synem, ale to nasz s.syn. Czyli krytykujemy Tuska, bo to nie nasz s.syn?
          Pan mówi – furda moralność, mój “odbyt” mam zachować bezpiecznie, bo on dla mnie najważniejszy. Posłużmy się przykładem: ojciec rodziny ma kłopot ze zdobyciem środków do życia. Mówi więc: tylu kradnie, to i ja kogoś obrobię i dzięki temu, że okradnę jakiegoś bogacza nakarmię własne dzieci. Trzeba tylko być skutecznym, zadbać, żeby mnie nie złapano na kradzieży. A pamięta Pan niejakiego Raskolnikowa z “Biesów”, który zamordował i obrabował lichwiarkę, bo chciał jej majątek przeznaczyć na wyższe cele? Coś takiego proponuje Pan w polityce. Tymczasem działalność polityczna, tak jak każda inna aktywność człowieka musi być zgodna z moralnością inaczej, poprowadzi na manowce, powiedzie do przestępstwa, do zbrodni. “Skuteczni” byli Hitler i Stalin oraz wiele innych mniejszych politycznych kanalii. Wiem, że polityka zgodna z moralnością jest trudna i często bywa nieskuteczna. Często wybierając wierność wartościom trzeba płacić wysoką cenę, także życia. Czy jednak dla zachowania życia, czy dla jakichś korzyści można rezygnować z zasad moralnych? W którym miejscu należy stawiać moralność na pierwszym miejscu – tylko w relacjach rodzinnych, w gronie przyjacielskim, może w miejscu pracy, w państwie raczej nie warto, w relacjach między państwami na pewno nie… ???
          Napisał Pan, że Azteków mordowano “w imię żydowskiego bożka” – jeżeli tak Pan nazywa Jezusa Chrystusa, to nie dziwię się, że to “odbyt” wydaje się Panu najważniejszy.

  3. Hubal

    “Konsekwencje tych słów i postawy polskiego rządu były straszne.”
    – Aha, czyli to jednak Polska wywołała II WŚ. Brawo Romauld! Zawsze wiedziałem że potrafisz płynąć na fali.

    • Szeremietiew

      “…Polska wywołała II WŚC…” Co też Pan wypisuje? Polska broniąc niepodległości wywołała wojnę, ano wywołała – może mieliśmy skapitulować i stać się niewolnikami Hitlera, żeby wojny nie wywołać. Pański tok rozumowania jest taki: kobieta zgwałcona została też pobita przez gwałciciela, a Pan, gdyby się nie broniła, to nie byłaby zmasakrowana przez gwałcącego.
      Oj, Panie internauto i jeszcze nazwał się pan “Hubal” – Major przewraca się w grobie.

  4. Statioratio Statioratio

    “Polska bowiem została zdradzona przez sojuszników: […] i Stany Zjednoczone.” Czy autor mógłby mi wyjaśnić, na czym ta zdrada miała polegać i jakie zobowiązanie zostało naruszone? Pytanie nie jest złośliwe, po prostu nie znam takiego wątku.

    • Szeremietiew

      Polecam przeczytanie jakiejś dobrej historii Polski, np. Władysław Pobóg-Malinowski “Najnowsza Historia Polityczna Polski” Tom 3 1939-1945. Bbyła wydana na Zachodzie, ale jest dziś dostępna w bibliotekach wydana przez Wyd.Platan, Kraków 2004.

  5. pablo3 pablo3

    interesujacy tekst. w tak zarysowanej rzeczywistosci moze Pan zrozumiec, co rozumialem przez to, ze Konstytucja 3 Maja, nie byla dostosowana do mentalnosci polskiego spoleczenstwa w tamtym okresie… a jesli chodzi o II wojne swiatowa, to ja mam troche inny poglad w tym wzgledzie. ale moze stara sie Pan prof. zasugerowac, ze swoimi decyzjami min. Beck i sanacja, stworzyly sojusz przeciwko III Rzeszy. to by wyjasnialo, dlaczego nie podejmowali walki z ZSRR. w koncu wojna na dwa fronty, to najwieksza glupota, jaka moga uczynic sternicy panstwa. przez to, takze i Hitler przegral wojne. ale to akurat moze dla Polski korzystne wydarzenie. stad ta moja dosc kontrowersyjna teza. ale w tych sprzecznosciach, nie widze innego wytlumaczenia… szczerze.

  6. Paweł

    Dobry i lekki artykuł, ale po komentarzach widzę, że większość przyzwyczajona do papki w stylu nagłówków z Faktu 🙂 Może dzięki takim publikacją 3obieg wypłynie na szersze wody.

  7. Tomasz Parol Tomasz Parol

    “Musiało minąć kilkadziesiąt lat, aby Naród Polski, po zrywie Sierpnia ‘80, mógł odzyskać wolność” – Panie Romualdzie to przecież nieprawda. Wolności nie odzyskaliśmy jeszcze.
    Co do komentarzy, cóż brak prawdziwej historii w szkołach i zarzucenie logicznego myślenia zbiera żniwo. Niedouki wierzą łatwo wszelkim hochsztaplerom od paktów Ribbentrop-Beck. Żenuła

    • pablo3 pablo3

      do kogo Pan Tomek pieje? ja nie popieram paktu Ribbentrop-Beck, ale to nie zmienia faktu, ze to dosc logiczne myslenie w porownaniu do porywania sie na wojne na dwa fronty. dlatego cieszy mnie, ze ludzie w Polsce uznaja generalne zasady logiki. to juz jakis postep, krok w kierunku zrozumienia rzeczywistosci i przeszlosci.

    • Szeremietiew

      “Wolności nie odzyskaliśmy jeszcze.” Wolność odzyskaliśmy tylko większość Polaków nie potrafi z niej korzystać i daje sobą manipulować. To jednak inna sytuacja niż za Hitlera i Stalina, bo tym razem od nas zależy, czy będzie inaczej, lepiej? Problemem jest tylko ilu nas jest?

  8. Kula Lis 62

    Chyba się nie pomylę, gdy napiszę, że wszystko zmierza do tego, że część zajmowanego miejsca w Polsce będziemy musieli oddać. Oto co Komorowski powiedział w Izraelu, a co skrzętnie ukrywają przed Polakami żydoniemieckie media i prasa: „Zawsze wyobrażałem sobie, że relacje polsko-izraelskie będą odwoływały się do doświadczenia współżycia przez tysiąc lat na obszarach etnicznie, kulturowo, religijnie mieszanych – zapewniał prezydent Komorowski przywódcę Izraela Szymona Peresa podczas pierwszego dnia wizyty w tym kraju” – Bardzo ciekawe zdanie p.Rezydenta. To już nie Polska, ale obszary „etnicznie, kulturowo, religijnie” mieszane. Niedawno ktoś mówił, że żydzi byli w Polsce współgospodarzami. A podczas uroczystości związanych z powstaniem w getcie warszawskim zdaje się jeden z gości z Izraela zadał pytanie, jak wyglądałby ten plac, gdyby nie holocaust? Dodajmy, że podobno Warszawa była największym skupiskiem ludności żydowskiej w Europie. Chyba się nie pomylę, gdy napiszę, że wszystko zmierza do tego, że część zajmowanego miejsca w Polsce będziemy musieli oddać.

  9. Kula Lis 62

    Album żydokomuny w Polsce likwidowanej, rozkradanej i zniewalanej http://web.archive.org/web/20080611091112/http://www.polonica.net/album_zydokomuny.html
    sumienie narodu …’wybranego’ przez UB i NKWD
    http://web.archive.org/web/20080611091112im_/http://www.polonica.net/imag/mmmichnik_komuna.jpg rzecznik żydokomuny narodu wy..wy..wybranego przez NKWD, KGB i UB http://web.archive.org/web/20080611091112im_/http://www.polonica.net/imag/jude.jpg
    Hutzpa
    żydo-szambo


    Raz kurwa, zawsze kurwa
    George Orwell

  10. Kula Lis 62

    Parada oszustów, część VI

    Parada Oszustów na liście Wolnej-Polski przybywa. Lista uzupełniona zostaje o pozycje od 360 do 459. Spis żydowskich dywersantów powiększa się dziś o nowy epizod, plan podboju żydogermańskiego Polski poprzez działalność Ośrodka „Karta”. Bliższa analiza tego zagadnienia jest konieczna, niemniej wykracza poza projekt przedstawienia postaci z bolszewickiej nagonki plemiennej na profesora Jasiewicza.

    Do odcinka szóstego dołączony zostaje aneks wskazujący „spis organizatorów nagonki”, jaki jest kontynuacją aneksu nr 2 zapisanego w odcinku V.

    Aneks „spis organizatorów nagonki”, sowieccy komisarze ludowi – kahał i przydupasy http://wolna-polska.pl/wiadomosci/parada-oszustow-czesc-vi-2013-11
    Lista żydów w Polsce zniewolonej http://wolna-polska.pl/wiadomosci/lista-zydow-w-polsce-zniewolonej-2013-11

  11. Kula Lis 62

    Żydobolszewia z gówna szechtera jąkały już pewna siebie jak widać poniżej:
    Jakie jest przesłanie “Gazety Wyborczej” na Święto Niepodległości? “Zabory pod wieloma względami oznaczały postęp i modernizację”

    “Dążyli (zaborcy – red.) do osłabienia polskiej szlachty, żeby skutecznie rządzić podbitymi terenami. Ale ze względu na pasożytniczą pozycję szlachty działania skierowane przeciw niej miały pozytywne skutki. Dla wszystkich”. http://wpolityce.pl/wydarzenia/66740-jakie-jest-przeslanie-gazety-wyborczej-na-swieto-niepodleglosci-zabory-pod-wieloma-wzgledami-oznaczaly-postep-i-modernizacje

    • Kula Lis 62

      Oni powinni i muszą za ten i jemu podobne teksty ponieść konsekwencje i poniosą. Te wynurzenia nie mieszczą się w przedziale wolności wypowiedzi, a w moim najgłębszym przekonaniu stanowią podwaliny pod dokonanie zdrady narodowej i bez wątpienia są to działania prowadzone przez to środowisko z rozmysłem. Zasadniczy problem polega na tym, że z nimi nie da się dyskutować na zasadzie rzeczowej wymiany argumentów, ponieważ te środowiska z tytułu wyznawanych poglądów i ideowego dziedzictwa, mają antypolskość wpisaną niejako w kod genetyczny, a tego konwencjonalnymi metodami wyleczyć się nie da. Nie ma co ukrywać, że i pierwiastek etniczny ma w tym przypadku niepośrednie znaczenie. Takie mamy autorytety i takich mamy mędrców. Jak więc Polska może wychować obywateli, którzy oddaliby życie za Ojczyznę, skoro tą Ojczyzną lepiej rządzą Niemcy, Rosjanie czy żydzi? Większość dzisiejszej elyty stanowią potomkowie ścierwa, które przybyło tu wraz z Berlingiem i żydobolszewią zza Buga. Synekury i tytuły podostawali za friko, za przynależność do partii i tzw. “słuszne poglądy”. To właśnie ich dzieci wyhodowane, nie wychowane stanowią teraz elity III RP/PRLbis. Dopóki ten Naród nie oczyści się z tego robactwa, nigdy nie będzie wolnej i suwerennej Polski. Nigdy nie wykształcimy prawdziwie polskiej elity politycznej, która będzie miała za główny cel Polską Rację Stanu, dobro Ojczyzny i jej obywateli.

      • Kula Lis 62

        Rozmiękczanie uczuć patriotycznych przez manipulantów z GW.Wniosek: Chcecie być szczęśliwsi, to oddajcie się w niewolę jewropejsom z Brukseli, Niemcom i Rosji. Ot nowoczesna filozofia.

      • Kula Lis 62

        Oni zawsze byli polscy i patriotyczni inaczej. Po przodkach to mają. To środowisko jest jak rak, który nigdy nie integruje się z żywicielem tylko na nim pasożytuje aż do jego całkowitego unicestwienia. Wolna Polska będzie wtedy gdy te “męty społeczne” przestaną mieć jakikolwiek wpływ na bieg polskich spraw. —– Głos ma profesor Krzysztof Jasiewicz: Jeszcze przed II wojną światową w okresie Wielkiej Czystki w ZSRR, zamordowano 111 tysięcy Polaków, głównie na Białorusi i Ukrainie. Na tej pierwszej Żydzi stanowili ponad połowę wszystkich funkcjonariuszy NKWD, na tej drugiej aż dwie trzecie (według oficjalnych danych). Nie ma więc możliwości by nie wzięli w tej zbrodni udziału, nie wspomnę o okresie 1939-1941 bo nie chcę być oblany fekaliami. Jest też problem badaczy żydowskich, którzy ukrywają, że są Żydami i udają, że są np. Polakami, Francuzami czy Węgrami. Oni często fałszują historię i biją się w piersi w imieniu Polaków, Francuzów czy Węgrów, przepraszają siebie za wyolbrzymione przez siebie zbrodnie i inne przewinienia. (…) W środowisku żydowskim nabywa się jakiejś specyficznej świadomości grupowej. Znane są fakty entuzjastycznego witania podczas I wojny światowej Niemców w Kongresówce czy Rosjan w Galicji. Takie powitania odbywały się po klęsce Napoleona i Księstwa Warszawskiego, podczas wkraczania wojsk zaborczych po upadku Polski, a nawet w trakcie potopu szwedzkiego. Żydów zaślepia ich nienawiść i chęć odwetu. To podstawowy powód, dla którego zasilili aparat bezpieczeństwa Bolszewii, potem sowiecki na Kresach i wreszcie UB po wojnie.

  12. AS

    Dziękuję Panu za artykuł. Wreszcie doczekałem się takiego, na jaki Pana stać. Podobno po owacjach sejmowych, Beck powiedział: głupcy. Czy to jest prawda? Nie zgadzam się z prof. Konecznym. Wg mnie: Naród powołuje państwo, aby pomogło mu w realizacji jego celów. Te cele są różne, gospodarcze też. Powiem Panu więcej, to gospodarka zmienia politykę, a nie polityka gospodarkę. A najlepszy przykład to USA. Nie zgadzam się z N.M. Ludzie z natury są dobrzy. To polityka ich wykoleja i zaślepia. Tak, to moralność jest podporą rządów. Polskie prawo nie jest prawem rzymskim. Jest prawem zwyczajowym. U Słowian inaczej być nie może. Zawsze uważałem, że moralność powinna być wyrocznią prawa. To jest jego podstawa. U różnych narodów jest różna też moralność i dlatego prawo jest różne. Amerykański bandytyzm prawny nie jest dla mnie prawem. To już wolę prawo linczu. Czytam dalej. Ostatnie Pana słowa: Żyjemy w czasach powszechnie praktykowanego “makiawelizmu”. To jest trochę inaczej. N.M. tego nie przewidział. Świat jak widzę, idzie w kierunku absolutnego uniwersalizmu. Ma już nie być państw. Mają być tylko narody nad którymi nadzór sprawuje rząd światowy. Ale jest to sprawa odległa (1000 lat) i są to tylko przymiarki. Najpierw na całym świecie muszą powstać jednonarodowe państwa. Sama Afryka potrzebuje na to kilkaset lat. A jeszcze jest Azja. Dopiero jak te państwa powstaną i okrzepną można myśleć o ich sfederalizowaniu. Na razie to temat bardzo odległy. Właśnie taki tysiącletni. Ale jesteśmy do tego przygotowywani. To stąd takie ruchy gejowskie, multikulty i inne. Europa będzie tego prekursorem. Ameryka podobnie. Nie będzie za 1000 lat państw. Będą tylko narody. Inaczej się nie da. Świat zmierza w tym kierunku. Zgodnie z ludzką psychiką. Aby był on idealny. Idealny to on nigdy nie będzie. Ale bliski ideałowi na pewno. Niepotrzebnie, Pan tak ćwiczy planowanie wojenne. Bo jedyne co nam grozi to światowy terroryzm na światową skalę. Oczywiście, że może być i tak, że 2 mocarstwa wezmą się za łby i odpalą ładunki nuklearne. Może być i tak, i tego nie wykluczam. Ale po jakimś tam czasie chmura opadnie i świat wróci do tego co cały czas buduje. Bo demokracja, demokracją, ale ktoś tym musi rządzić. Amen

  13. Tadler

    Panie Romualdzie!Beck mezem stanu?!Jakim mogl on byc mezem stanu?!Zaufac Brytyjczykom i Francuzom?!Powinien isc z Niemcami na Sowietow i czekac na rozwoj sytuacji,uniknelibysmy podwojnej okupacji i zyskali czas,tak bardzo cenny czas!!!Uwazam,ze najlepiej wylozyl to Zychowicz w swojej ksiazce. Latwo pisac o honorze,ale co mieli myslec ludzie z wiezien NKWD, Gestapo czy mordowani przez zwierzeta z UPa?

    • AS

      Polityka polska była zgodna z wizją Piłsudskiego. Lawirujcie jak długo można, a jak się nie da tego dalej robić, to zróbcie z tego koniec świata.

    • Szeremietiew

      Proszę mi nie zarzucać, że “łatwo mi się pisze o honorze”; mojego ojca aresztowali Sowieci i nie wrócił z ZSRR, ja od 1976 r. działałem w PRL w zagrożeniu zdrowia i życia, wprawdzie mnie nie zabili, jak kilku moich kolegów z podziemia, ale przesiedziałem kilka lat w więzieniu więc zapewniam, że wiem jak płaci się za ów honor. Na marginesie – jak widzę jest Pan zwolennikiem baśniowego opisu historii Polski p. Zychowicza. Wbrew temu co on sądzi, a Pan za nim powtarza, min. Beck nie kierował się jakimś “zaufaniem”, ale racjonalną oceną sytuacji. Polecam moją opinię na ten temat: http://szeremietiew.pl/pochwala-plam-na-honorze/

  14. Tadler

    Panie Ministrze niech sie Pan nie oburza z tym honorem, nie mialem zamiaru Pana atakowac. Dziekuje za link z panskim tekstem. Po przeczytaniu calkowicie sie przekonalem,ze to ludzie pokroju Zychowicza maja racje.Ma Pan racje piszac o “basniach”, ja tez uwazam,ze jego wizja to po czesci marzenia i science-fiction. Zaczne wiec od panskiej wizji i pogladu,ze polityka Becka byla sluszna. Uwaza Pan ,ze Polska nie mogla stac sie mocarstwem po wspolnym ataku na ZSRR i jak trudno pokonac kogos kto mial 9,42 mln zolnierzy w 1944 r. Pytanie jaki bylby ten 1944 rok gdyby sowiecka armia miala do czynienia oprocz niemieckiej i pomniejszych sojusznikow z Wojskiem Polskim(ktore bylo silniejsze i bardziej nowoczesne z kazdym miesiacem)Tego sie nie dowiemy ale jestem pewien ,ze nie bylaby ruina jak to mialo miejsce w rzeczywistosci. Polacy tez traktowaliby inaczej jencow sowieckich a tutaj wystarczyloby tych ludzi nie eksterminowac!Doslownie stworzyc dywizje bez ciezkiego nawet sprzetu i wysylac do walki z NKWD(pod takim haslem)Ciekawe czy ktokolwiek by walczyl z nimi…
    Kwestia teraz czy ZSRR by czekal do 1941 az to wspolne sily polsko -niemieckie dokonaja napasci. Zalozmy ze tak i Armia Czerwona zaatakuje. Tutaj pisze Pan ,ze PL musialaby sie bronic silami zblizonymi do tych z 1939 roku. Niemcy mieli mnostwo klopotow i gdyby nie ZSRR to nie wiadomo czy we wrzesniu daliby rade a teraz atakuje tylko jeden wrog!Nawet bez pomocy niemieckiej byla szansa sie obronic!Przyklad co zrobila Finlandia a porownajmy potencjal Finow i Polakow!
    Najwazniejsza sprawa to honor-Polska nie mogla sie porozumiec z oprychem Hitlerem. Czy teraz ktos nagminnie pisze o francuskich deportacjach Zydow?Zarzuca cos Wegrom czy Rumunom?Tak ale to nic w porownaniu do tego co sie dzieje z Polska-“polskie obozy”. Jak dla mnie plama na honorze byl idiotyczny rozkaz “unikania walk z bolszewikami” we wrzesniu 1939roku. O co chodzilo to nie moge zrozumiec. W 1939 roku bez watpienia wiekszym wrogiem byl ZSRR. To tam regularnie mordowano Polakow(1937 r nawet 100 tys zabitych).
    Plama byla akcja “Burza” i pomoc Bolszewikom !Plama na honorze jest brak szacunku do zycia wlasnych obywaleli,traktowanie ich jak miesa armatniego( w tym wypadku nawet nie armatniego)Pisze Pan ,ze nie wcielono nas do ZSRR, a Wilno czy Lwow to przepraszam co to jest?!Pozostal PRL i to co mamy teraz czy tak zwana III RP, czyli zalosne panstewko gdzie uczciwi ludzie nie maja za co zyc i sa opluwani w mediach a dzieci bolszewickiej swoloczy sa celebrytami aktorami itp. Takie sa efekty i owoce “honoru”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

319217