HYDE PARK
Like

220 rocznica Insurekcji Kościuszkowskiej – wolność, całość, niepodległość

24/03/2014
280 Wyświetlenia
5 Komentarze
6 minute czytania
220 rocznica Insurekcji Kościuszkowskiej – wolność, całość, niepodległość

220 rocznica Insurekcji Kościuszkowskiej, to dla każdego patriotycznie i wolnościowo, nastawionego Polaka, poważny powód do wzniosłych resentymentów narodowych i niepodległościowych. Właśnie dlatego III RP, jest tak płytka ideowo, bo to wydarzenie jest spychane na coraz dalszy tor. Do ciała przedstawicielskiego Polaków, wchodzą wprawdzie teoretycznie ludzie reprezentujący wszystkie grupy społeczne, ale w praktyce są oni jedynie powiązani z wąską kastą rządzącą, realizująjcą partykularne interesy własnych grup i obcych mocodawców.  Być może są oni przekonani, jak Szczęsny Potocki, że droga przez nich obrana jest słuszna i stanowi odpowiedni wariant dla Polski… Ale właśnie dlatego wybuchła Insurekcja. Naród pragnął reform, wolności i niepodległości. Dlatego, Powstanie Krakowskie, przyjęło w odróżnieniu od francuskiej trójdewizy rewolucyjnej, własną – „wolność, całość, niepodległość”.  Piękna karta życiowa, przywódcy tego narodowego zrywu, stała się dla wszystkich gwarancją walki o słuszną sprawę.  Ale warto wrócić przy tym do kontekstu historycznego.



 

 kosciuszkoDoniosłe przemiany społeczne, polityczne, mentalne, moralne czy ekonomiczne końca XVIII wieku, wiązały się z próbą odbudowania zanarchizowanego ustroju Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Wcześniejsza unia personalna z Saksonią i rządy antykróla Augusta II Mocnego, wybranego, jak udawadniają polscy badacze, za pieniądze żydowskie, spowodowała stopniowe rozprężenie machiny państwowej. Czynnikiem, który mógł powstrzymać ten niekorzystny rozwój wypadków, był Stanisław Leszczyński i jego stronnictwo, którego jednak pozycja ostatecznie została zachwiana, po porażce Karola XII pod Połtawą. Kontynuatorem jego dzieła, został Stanisław August Poniatowski, który objął tron po synu Augusta II Mocnego, nieudolnym Auguście III Sasie.  Familia Czartoryskich, przy wydatnej pomocy rosyjskiej, doprowadziła do jego osadzenia, na tronie polskim. Stanisław August, mimo że nie był lubianym królem, a jego działania natrafiały na liczną opozycję i przeszkody, starał się doprowadzić do niezbędnych reform w kraju. Stopniowo w Rzeczypospolitej rozpoczął się okres oświecenia publicznego, który prowadził do poprawy i uregulowania nowego ustroju politycznego państwa, kwestii liberum – veto, podatków, czy odbudowania stałej armii,  zwiększającej niezależność w międzynarodowej polityce i szanse na wyzwolenie się z oparów szkodliwej i zawziętej walki wewnątrz – magnackiej. To niewątpliwie Stanisław August, przyczynił się do założenia Szkoły Rycerskiej, która wychowała najznakomitszego syna narodu, Tadeusza Kościuszkę. Po uchwaleniu „Konstytucji 3 Maja” w 1791 r., regulującej ostatecznie wady ustrojowo – systemowe Rzeczypospolitej, uwidoczniły się jednak potężne  przeszkody. W znaczną siłę urosło stronnictwo „konserwatywne” (używając w tym miejscu własnej terminologii) , które postanowiło bronić dawnych wolności szlacheckich i uprzywilejowanej pozycji. Poza Franciszkiem Ksawerym Branickim, czynili to zresztą całkowicie ze szczerych pobudek, w czym właściwie ograniczała ich dość niska świadomość. W gwoli wyjaśnienia, nie wszyscy nadążąli z duchem czasu, nie wszystkie umysły, były w stanie przyswoić duch tamtej epoki, a także zapewne nie mogło to być możliwym. Każda nowa idea, kiełkuje jak nasiona rozrzucone po całym obszernym polu zboża. Jedne zaczynają szybko wzrastać, mogą się zatrzymać na pewnym etapie lub rosną dalej i w końcu dojrzewają, a czasami najzwyczajniej niszczeją z powodu szeregu zbiegów okoliczności.   Taka jest też dola lub niedola ideii w umysłach ludzkich. Przeciwnicy reform Sejmu Wielkiego, ubrali się w płaszcz konfederacji, zwanej targowicką i poprosili o pomoc, na oczękującą podobnego obrotu spraw, Katarzyny II, carycy Rosji. Rozpoczęła się wojna polsko-rosyjska, ale stosunkowo szybko i nieoczekiwanie zakończyła się, z powodu słabości charakteru Stanisława Augusta albo pewniej jego nadmiernie kunktatorskiej manii, do której niewątpliwie przyczyniła się haniebna zdrada, króla pruskiego. Sejm Wielki, oparł mylnie swe gwarancje niezależności na jego osobie. To w polityce błąd. Dla usprawiedliwienia Stanisława Augusta, należy dodać, że przewidywał nietrafność takiego stanowiska, odradzającego się państwa polskiego. Jednak konspiracja autorów dzieła 3 Maja, rozpoczęła się znacznie wcześniej. Modne w owych czasach, loże i tajne organizacje, nie były tylko przyczynkiem do harców i hulanki, ale także dla poważnej  myśli politycznej i przede wszystkim do działania. Po przejęciu władzy przez targowiczan, wiele ważniejszych osobistości stronnictwa reform, udało się na emigrację w celu zaplanowania i przygotowania, wielkiego narodowego zrywu. 14 marca 1894, w Krakowie, jako Naczelnik, wystąpił Tadeusz Kościuszko, emanacja kultury polskiej w najwyższej postaci – „Biorę z wami, ukochani Koledzy, za hasło: Śmierć albo zwycięstwo! Ufam wam i temu narodowi, który zginąć raczej postanowił, aniżeli dłużej jęczeć w haniebnej niewoli”. Faktycznie, udział w powstaniu wzięły wszystkie warstwy społeczne, począwszy od chłopów, rzemieślników, mieszczan, a skończywszy na szlachcie, księżąch i księciu Józefie Poniatowskim, który mimo skomplikowanych okoliczności natury osobistej, nie wymówił się od obowiązku, nawet w pośledniej dla niego roli. Docelowo Kościuszko liczył na udział w Powstaniu aż 300 tysięcznej armii obywatelskiej.  W takich okolicznościach, prawdopodobnie nie musiały Rzeczypospolitej interesować żadne kalkulacje natury zewnętrznej czy obce wojska. Niestety, niefortunna porażka pod Maciejowicami, z powodu niekompetencji podwładnego, Ponińskiego, doprowadziły do schwytania Naczelnika przez Rosjan po krwawej walce, w której Kościuszko został ciężko ranny.  Powstanie chociaż wciąż trwało i miało szanse na końcowy sukces,  straciło na impecie. Rzecz jasna, w totalnie wielkim skrócie. Kościuszko, kończąc swój żywot na szwajcarskiej ziemii,  żałuje jedynie, iż powstanie nie poszło bardziej w kierunku rewolucji społecznej. Któż wie, czy właśnie taki nie jest testament Kościuszki, który przyjdzie nam za niego dokończyć?

 

Inne zapisy autora:

pablo3
pablo3

85 publikacje
608 komentarze
 

  1. Tomasz Parol Tomasz Parol

    Laurka dla Poniatowskiego kompletnie nie zasłużona. Stanisław August tak “oświecił” wtedy Polskę jak Balcerowicz “uzdrowił” gospodarkę. Dla niego najwiekszym wrogiem był Kościół, a największą humanistką Caryca Katarzyna

  2. pablo3 pablo3

    widac, Pan Tomasz, nie doczytal dobrze historycznej lektury. a moze wciaz bazuje na obalonych teoriach. fakt faktem Stanislaw August zachowal sie karygodnie, ale tez przez dlugi czas stal w awangardzie walki narodowej, o sprawy reform. cale to zamieszanie odbylo sie z jego bardzo duzym udzialem i inicjatywa. prawda jest taka, ze Kosciol w tamtych czasach, byl w duzej mierze inicjatorem reform. upadek jezuickiego zakonu, nie bral sie przeciez z powszechnej cnotliwosci zakonnikow w owych czasach. Kollataj zreszta sam byl ksiedzem. dlatego to byl wielki czas zmian. niestety nie wszyscy szli za duchem czasu… Stanislaw August byl sybaryta i kunktatorem, to go zgubilo. ale byl tez wielkim politykiem, za to nie wodzem. jednak pamietajmy rowniez, ze to jego wlasciwie glowna zasluga bylo wychowanie dwoch wielkich przywodcow wojskowych dla Polski. pierwszym byl Kosciuszko, ktory stal sie absolwentem powolanej przez Stanislawa Augusta Szkoly Rycerskiej… drugi to jego praktycznie synowiec, Jozef Poniatowski, ktory zasluzyl sie mimo niefortunnych dla niego i Polski okolicznosci. Rzeczpospolita potrafila wykrzesac z siebie odpowiednie sily w celu ratunku panstwa, w ostatnich dniach swego zywota. nie udalo sie… ale walka trwa. wyglada na to, ze duch polski jest zbyt silny do unicestwienia… poza tym dzisiaj jest juz 25, Panie Tomaszu.

    p.s. konflikt w Europie Srodkowo-Wschodniej uczy, ze warto przypominac nasze bogate militarne tradycje.

    • Tomasz Parol Tomasz Parol

      Tzw “reformy” były w gruncie rzeczy demontażem istniejących struktur państwowych, istniejącej edukacji, obronności i integralności państwa polskiego. Tak naprawdę nie trzeba było “reformować” tylko wyegzekwować działanie tego, co było stworzone ale psute i zaniedbane. Te reformy miały tyle wspólnego z naprawą Polski co “Wielka Rewolucja Francuska” z naprawą Francji. Przestańmy mówić o stereotypach i jedynie słusznej wersji historii a zacznijmy o tym jak ona naprawdę wyglądała.

    • Tomasz Parol Tomasz Parol

      Kunktatorem? To był agent jak Bierut. Nawet jeszcze gorszy bo doprowadził do zniknięcia Polski z mapy Europy. Rozumiem, że ta wielkość Poniatowskiego jako polityka polegała na braniu czerwonych złotych od Rypnina, na pacyfikacji Konfederacji Barskiej, na akceptacji pierwszego rozbioru, na wykonywaniu wszystkich poleceń Carycy, na wspieraniu masonów kosztem KK. Jedna szkoła rycerska i obiady czwartkowe to za mało by w ogóle o czym mówić. Zresztą szkoły tej Król wcale nie chciał, potrzebował po prostu pieniedzy od magnatów na swoje orgietki i podpowiedziano mu ten biznes.
      A moze wielką polityką było podpisanie aktu abdykacji gdy Caryca tego zachciała, w najgorszym dla Polski momencie i o treści takiej a nie innej?
      Kosciuszko zrobił poważny błąd, gdy wieszano zdrajców w Warszawie powinien zarządzić powieszenie Króla, zwłaszcza że miał w reku dokumenty potwierdzające jego zdradę stanu. Ba zrobił jeszcze gorzej, zakazał Monitorowi Polskiemu (który je zdobył) ich druku. Jakby wydrukowano Warszawiacy by Kosciuszki o nic nie pytali i zrobili ze Stasiem to na co zasługiwał.

  3. pablo3 pablo3

    wlasnie tego Kosciuszko zalowal, ale gdyby tak zrobil, czekalaby nas podobna rewolucja do tej francuskiej, a uklad spoleczny w Polsce, jednak byl zdecydowanie inny. poza tym stad bierze sie takze czystosc morlana Kosciuszki. nie zostal krolobojca, a rewolucja przyjela charakter wojskowy i wyzwoleniowy. zreszta w gronie przywodcow insurekcji, tez nie bylo co do tego zgody. Kollataj chcial upodobnic ten zryw niepodleglosciowy do francuskiego, ale nie zapominajmy takze, ze to on namawial krola Stanislawa, do podpisania targowicy. owszem krol Stasio w swoim czasie zaslugiwal na smierc, bo zabraklo mu odwagi i wiary we wlasna armie i sile obronna narodu. Pisze Pan: “Tzw “reformy” były w gruncie rzeczy demontażem istniejących struktur państwowych, istniejącej edukacji, obronności i integralności państwa polskiego. Tak naprawdę nie trzeba było “reformować” tylko wyegzekwować działanie tego, co było stworzone ale psute i zaniedbane”. nie wiem doprawdy, co Pan czytal na ten temat, ale to jakies patologiczne myslenie i patalogiczna wersja historii. Pisze Pan: “Przestańmy mówić o stereotypach i jedynie słusznej wersji historii a zacznijmy o tym jak ona naprawdę wyglądała.” moze faktycznie, czas sie Panie Tomaszu doksztalcic. moge polecic kilka podstawowych ksiazek w temacie. jezeli popierasz Konfederacje barska i wynikla z tego wojne domowa i inne komplikacje dla dalszych losow Polski, to jestes w bledzie. na tak jednoznacznie negatywna ocene, Stanislaw August, na pewno nie zasluzyl. dziwie sie zreszta, ze jako pilsudczyk, nie zajrzal Pan do lektury Cata-Mackiewicza, na temat tego krola. polska historiografia jest wciaz w duzym stopniu zaklamana w tej materii. a Cat-Mackiewicz, opierajac sie w duzej mierze na dokladnych badaniach prof. Konopczynskiego, rzucil niewatpliwie nowe swiatlo, na te czasy. radze takze zajrzec, do biografii Tadeusza Kosciuszki prof. Konecznego, gdzie autor zajmowal mocno krytyczne stanowiska wobec krola Stanislawa, ale tez niewatpliwie oddal doniosly klimat tamtych czasow i wielkich reform, ktore starasz sie w tym miejscu tak silnie zdeprecjonowac. czas zweryfikowac slusznosc wlasnych pogladow i stereotypow. jesli to nie wystarczy, a temat zainteresuje, to moge doradzic kolejne ksiazki. w kazdym razie nie robmy bohaterow z Karolow Radziwillow… i innych cwiercinteligentow.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

319217