Media Watch i recenzje
Like

Mury, nasze mury

09/11/2014
650 Wyświetlenia
0 Komentarze
5 minut czytania
Mury, nasze mury

Angela Merkel stwierdza, że „pokojowa rewolucja” i upadek muru berlińskiego, w byłym NRD nie były by możliwe bez polskiej Solidarności, otwarcia granicy węgiersko-austriackiej oraz pierestrojki Gorbaczowa.

Poszukałam wiadomości na temat tej ich rewolucji i w końcu znalazłam:

9 października 1989roku 70 tys. Niemców przemaszerowało w Lipsku, w proteście przeciwko systemowi komunistycznemu, a ówczesny ich przewodniczący Rady Państwa Egon Krenz, już po zakończonej demonstracji zadzwonił z Berlina do Lipska, żeby potwierdzić swój zakaz użycia broni.

Po wszystkim zadzwonił, dzielny jak… Niemiec,

0


EAST GERMANS CLIMB THE BERLIN WALL

Mury, nasze mury..

 

 

Teraz się okazuje, że tych demonstracji było mnóstwo, całe miliony dzielnych Niemców, ale zdjęć się bardzo mało zachowało, bo zachodni dziennikarze byli akredytowani w Berlinie.

Nie chcę pastwić nad dzielnymi Niemcami, ale zdjęcia to chyba sami też porobić mogli?

No więc były tam siły prewencyjne i na pewno za wesoło nie było, ale widocznie już tak mam, że zawsze porównuję ich historię do naszej.

Bo w sumie okazało się, że po tej pokojowej niemieckiej rewolucji, samo zjednoczenie Niemiec odbyło się przez… pomyłkę.

 

//9 listopada 1989 roku wschodnioniemieckie władze uchwaliły zgodę na swobodne podróżowanie obywateli NRD do RFN i Berlina Zachodniego, co miało zacząć obowiązywać następnego dnia o godzinie 4. rano. Misję publicznego poinformowania o tym otrzymał nadzorujący środki masowego przekazu członek partyjnego kierownictwa Guenter Schabowski, który jednak nie znał wszystkich szczegółów podjętej pod jego nieobecność decyzji. Dlatego na zwołanej wieczorem konferencji prasowej na zadane przez zagranicznego dziennikarza pytanie Kiedy wejdzie to w życie?, spontanicznie odpowiedział: Z tego co wiem, wejdzie…, to jest natychmiast, bez zwłoki.//

http://prawo.money.pl/aktualnosci/wiadomosci/artykul/25-rocznica-upadku-muru-berlinskiego-tak,225,0,1655265.html

 

Słabość ówczesnego ZSRR i uchwalony przepis o swobodnym podróżowaniu wystarczył, żeby ludzie wylegli na ulicę, obalili mur i zjednoczenie dokonało się.

Jak nie odnieść się do porównań?

 

//Gdy padał mur, byłam w saunie. [Tego dnia] spieszyłam się rano do Akademii Nauk, gdzie rozpoczynałam pracę o 7.15. Do dziś nie mogę zrozumieć, jak można było zmuszać naukowców do pracy o tej porze. Dzień w instytucie przebiegał jak wszystkie inne podczas tej burzliwej jesieni: każdy przynosił nowe informacje o nadludzkich staraniach władz państwa robotników i chłopów by opanować sytuację, wspomina, wówczas 35 letnia, kanclerz Niemiec.//

http://www.wprost.pl/ar/177555/20-lat-temu-upadl-mur/

 

Kto pamięta polską drogę do wolności, pamięta też tą naszą płonną nadzieję, przeciw wszystkim i na przekór, aby wygrać … i nie było żadnej wiosny ludów wtedy, nic.. znów ta polska samotność i wojska wzdłuż granic, wszystkich granic, niemieckich też..

A potem długie 8 lat straszliwej szarości i beznadziei, zmarnowane w kolejkach po wszystko, zanim nasi prominenci po obu stronach polskiego „muru” nie dogadali się i nas nie przehandlowali, razem… zawsze razem i tak kroczą do dzisiaj…

Pani Merkel była w saunie i śpieszyła się do pracy o tej nieludzkiej godzinie..

Czyli wszystko po staremu, Niemcy nam dziękują i mają się coraz lepiej, a my?

Nasz mądry J.Buzek, tak umilał pięć lat temu tą miłą chwilę Niemcom:

 

//Zaznaczył, że w 1989 r. rozpoczął się proces budowania nowej europejskiej tożsamości, która miała połączyć wschód i zachód. – Traktat Lizboński, ratyfikowany przez wszystkie kraje członkowskie, jest kolejnym krokiem na tej drodze – dodał szef PE. Wezwał do tego, by UE dalej podążała tą ścieżką. – Jeśli Europa chce rozmawiać jednym głosem z naszym wschodnim partnerem, musi nauczyć się patrzeć na wschód oczyma swych dawnych sąsiadów, państw, które niedawno wstąpiły do Unii. Tylko wówczas nasza otwartość, jak również przypominanie o demokracji i prawach człowieka będą mieć prawdziwą wartość – dodał Buzek.//

http://www.wprost.pl/ar/177530/

 

 

Dla mnie to brzmi przerażająco, że znów mamy się łączyć, że nasze marzenie o wolności roztrzaskało się o ten ich cholerny mur berliński i znów dostaliśmy się w  niemieckie łapy!!

No cóż,  niedługo też nasze święto 11 listopada, rocznica zmartwychwstania Polski, bo jak inaczej to nazwać?

Nam jakoś nigdy nic pokojowo się niestety nie udaje.

Gorycz i duma, że jednak jest… mimo wszystko, nie taka jak marzyli Oni wtedy, ale jeszcze istnieje, na razie… nasza Rzeczpospolita…

 

 

Inne zapisy autora:

0

Anna Słupianek
Anna Słupianek

111 publikacje
102 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 
Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816