ONA I ON
Like

Mężczyzna jamnik

11/10/2014
433 Wyświetlenia
12 Komentarze
16 minut czytania
Mężczyzna jamnik

Świat pełen jest cierpiących z nieszczęśliwej miłości mężczyzn, którzy nie rozumieją, że w większości przypadków nieszczęścia swojego i ich partnerki, winni są tylko i wyłącznie oni; a raczej ich postawa, wynikająca z błędnych przekonań.

0


 

Rozwódka zna prawdę o związku

Bo skąd czerpiesz swoją wiedzę na temat związków i potrzeb kobiet? Od nieszczęśliwej cioci rozwódki, wiecznie rozmodlonej, zapłakanej babci i sfrustrowanej swym życiem mamy? Z filmow i seriali, które piszą i realizują wielokrotni rozwodnicy, radzący sobie z emocjonalnym bólem narkotykami, orgiami i czasami samobójstwami gdy nie wytrzymują napięcia? Jeśli zrozumiesz o co w tym wszystkim chodzi, zmienisz swoją postawę, a ta odmieni Twoje życie.

To wszystko jest naprawdę banalnie proste, ale skrajnie różne od tego mentalnego fast foodu, którym karmiono nas od dzieciństwa. Wszystko czego pragnę, to byś poświęcił chwilkę i zrozumiał bardzo proste zależności. Gdy spotka Cię większa przykrość (awantura, bójka, wywalenie z roboty, zerwanie), przeżywasz ją w myślach – załóżmy że spotykasz w tej trudnej dla siebie chwili dwie różne osoby. Jedna to silna, władcza (ale życzliwa wobec Ciebie, ewentualnie chętna do jakiejś formy pomocy) mocna osoba, a druga słaba, pozwalająca by można było na nią krzyknąć czy źle się zachować, bardzo przejmująca się Twoimi problemami.

Siła wypływa z wiary w granice

W zetknięciu z osobą mocną, poczujesz się lepiej gdy Cię wysłucha, pocieszy – wspomnienie złego zdarzenia może nawet całkiem się rozmyć. Będzie Ci dziwnie lekko, a dawny stres i negatywne uczucia szybko znikną. Gdy będziesz z osobą słabą, Twój stan rozżalenia będzie się wzmacniał, będziesz na nią przerzucał swój stan, nakręcał się, coraz mocniej przeżywał to, co się stało. Gdy byłem dzieckiem, jedna babcia w reakcji na moją bezczelność przyłożyła mi kablem do odkurzacza (bo to było pod ręką), a druga szlochała jednocząc się z moim cierpieniem. Jak myślisz, kiedy szybciej minął mój problem, i kogo mocniej po tym szanowałem? Jedna babcia przejmowała się moim cierpieniem, druga miała w dupie moje cierpienie, wierząc tylko w swoje granice.

Zdefiniujmy osobę mocną. To nie mięśnie, bo najsilniejsze osoby w historii świata dużych mięśni nie miały. Hitler, Stalin, Napoleon, Mao – wszystko kurduple, przed którymi drżały całe armie. Jedno ich słowo, a setki kulturystów byłoby zarąbywanych w rzeźniach na kawałki. Skoro nie mięśnie, to pozostaje tylko mocna psychika – ale co dokładnie? Mówiąc niedelikatnie, ta osoba niezbyt przejmuje się Twoimi problemami, a także nie uzależnia swojego szczęścia od tego, czy ją lubisz czy nie. Jest niezależna od ciebie, a Ty o tym wiesz. Skąd wypływa ta niezależność? Najczęściej z władzy (państwowa albo mafijna), bogactwa, znajomości, czasami z psychopatii (brak empatii). Ktoś niezależny od Ciebie, silny – to ktoś, przy kim przyjmujesz postawę szacunku, otwarcia, a mówiąc szczerze, różnie stopniowanej uległości.

Uległość albo dominacja

Gdy stykasz się z drugą osobą, nawiązujesz z nią kontakt, w zasadzie możesz przyjąć dwie postawy:

1. Możesz przebywać w stanie zamknięcia, dominacji wobec niej, wtedy Twoje dialogi myślowe są niezwykle mocne, skupiasz się na nich. Jeśli są pozytywne, cieszysz się. Jeśli negatywne, cierpisz; gniew, żal, strach, poczucie bólu, straty. Człowiek żyje przeważnie w swoich myślach, rzadko kiedy jest na “zewnątrz”, w tu i teraz. Bezustannie odgrywa przeszłe zdarzenia i tworzy wizje przyszłości – pesymista tworzy koszmary a optymista obrazy sukcesu. W tym wewnętrznym świecie żyje większość ludzi. Ten świat jest stworzony przez myśli, a one wypływają z przekonań o życiu, które są wyuczone w dzieciństwie przez środowisko, media, religię i autorytety. Twoje życie zostało w całości skonstruowane i stworzone przez innych ludzi – dlatego ludzie chcący poznać prawdziwe spełnienie, uczą się wychodzić poza własne myśli, do rzeczywistości. Bo kto ma media (wydawca rozkazuje redaktorowi naczelnemu, ten dziennikarzom co mają pisać, kto nie chce wylatuje, kto chce mieć pracę, robi co mu każą), ten może stwarzać Twoje życie prawie jak Bóg. Kto tworzy Twoje przekonania mediami, ma kontrolę nad Twoim życiem – bo Twoje życie to zestaw przekonań na jego temat. A przekonania biorą się z tego, co systematycznie oglądasz i czytasz. Jakie przekonania, takie życie.

2. Stan uległości – wychodzisz ze strumienia nieustannego strumienia myśli, ponieważ stykasz się z czymś, co budzi świadomość zysku bądź zagrożenia. Będziesz miły, to będziesz mieć miłą znajomość, będziesz chamski, przestawią Ci nos. By dostać przyjemność (wpływowy znajomy, lepsze kontakty, ładniejsze dziewczyny) i uniknąć nieprzyjemności (obita buzia, bycie pośmiewiskiem w grupie znajomych).

Co to jest cierpienie? Skupienie na swych myślach. Im mocniej się na nich skupiasz (czyli na swojej własnej interpretacji danego zdarzenia), tym mocniej cierpisz. Im mocniej z nich wyjdziesz ku rzeczywistości, tym mniej cierpisz.

Terapia siłą

Jeśli więc jest Ci kiepsko w życiu, zetknięcie z kimś mocnym da Ci wielką ulgę. Krótka rozmowa i uzyskanie zrozumienia i akceptacji ze strony kogoś potężnego sprawia, że wychodzisz ze swych myśli, osłabiasz je – to często działa znacznie lepiej, niż kilka lat psychoanalizy. Bycie z kimś kto załamuje nad Tobą ręce, martwi się o Ciebie, nadskakuje Ci – pogrąży Cię jeszcze mocniej we własnych myślach, sprawcach bólu, więc często się nakręcasz – bo możesz. Masz kozła ofiarnego.

Przy silnej psychicznie osobie jesteś szczęsliwy, przy słabej pogrążasz się w problemach, czyli subiektywnej interpretacji zdarzeń. Kiedy już rozumiesz o co chodzi, chciałbym byśmy poszli dalej. Tę powyższą wiedzę użyjmy w sprawach związkowych.

Świadomość i podświadomość, na co oddziałujesz?

Kobieta to nie jedna całość, a dwie struktury, znacznie od siebie inne. Mam na myśli świadomość, umysł – oraz podświadomość. Świadomość pasiona jest kolorowymi magazynami, serialami i wiedzą od mamuś i babć, a podświadomość jest zbiornikiem wiedzy, sięgającym wstecz tysiące lat. Od ilu lat mamy lodówki, pralki, toalety i ocieplane mieszkanka? Od jakichś kilkudziesięciu lat. A ile lat ludzkość żyła bez udogodnień, gdzie liczyła się prymitywna siła? Setki tysięcy lat, jeśli nie więcej. Sfera logiczna kobiety chce faceta poukładanego, grzecznego i wrażliwego, płaczącego razem z nią w trakcie seriali; sfera emocjonalna, podświadoma, chce prawdziwego samca.

To przywódca stada, silny i władczy, dający szansę przetrwania swej samicy i potomstwu. Kiedy więc kobieta hajta się z ułożonym facetem – jamnikiem, który przynosi jej kapcie i śniadanie do łóżka, ślub wzięła część świadoma. Gdy zdradza małżonka z brutalnym kryminalistą, zdradza sfera emocji, tęskniąca za siłą i potem pełnym testosteronu. Oczywiście żadna kobieta nie przyznaje się do tej sfery w swym życiu, podobnie jak nie mówi o defekacji i wzdęciach. To trzeba zrozumieć – kobiety same nie rozumieją i boją się tej prymitywnej części swej istoty, nazywanej “gadzim mózgiem”, a wszystkie hece przez nią wyprawiane (zdrady, zapłodnienia, oszustwa) tłumaczą w skrajnie prymitywne sposoby (byłeś za dobry, kochałeś za mocno, pięć lat temu nakrzyczałeś na mnie, więc dałam sąsiadowi). One wypierają i panicznie boją się tej części siebie, która jest skrajnie prymitywna. Problem polega na tym, że sfera emocji ma pełną władzę nad decyzyjnością kobiety – umysł tylko w głupi sposób próbuje usprawiedliwiać wyskoki “gadziego mózgu”.

Emocjonalnie niedorozwinięty gówniarz

Każda kobieta cierpi, jest sfrustrowana porównywaniem się do ideałów. Przy kim odetchnie od cierpienia, odpręży się? Przy męskim jamniku czy silnym mężczyźnie? Podkreślam że siła u mężczyzny to nie mięśnie, a umiejętność stawiania granic, natychmiastowego reagowania na kobiece gierki, bezwzględne karanie za “wyskoki”. Reasumując, męska siła to postawa mężczyzny, dla którego kobieta nie jest najważniejsza. To budzi w kobiecie seks i ambicję, by stać się najważniejszą i jedyną. Jak długo utrzymasz w sobie postawę “nie zależy mi do końca”, tak będziesz bożyszczem kobiety, chociaż ona będzie testowała Twoją postawę, systematycznymi odejściami do mamy albo innego faceta.

Kiedy w trakcie seksu za niemiłe zachowanie wywaliłem z mieszkania swa partnerkę, oczekiwałem że zapomni o mnie, zamykając mnie w szufladce “emocjonalnie niedorozwinięty gówniarz”. Jakież było moje zdziwienie, gdy w ciężkich chwilach życia dzwoniła do mnie – sama moja obecność (nawet przez telefon) sprawiała, że się mocno odprężała. Po prostu wiedziała, że ze mną nie ma żartów, że każdy jej foch będzie natychmiast ukarany. Który facet rezygnuje w trakcie kopulacji? Zmieniała się z agresywnej, pewnej siebie harpii w małą dziewczynkę. Gdy moja ex odezwała się do mnie po kilku latach, płacząc że pamięć o mnie jest jedynym światłem w jej życiu, naprawdę nie rozumiałem o co chodzi. A przecież moje agresywne zachowania nie wypływały z męskiej siły, a strachliwej, lękowej osobowości. Mógłbym mnożyć takie opowieści, ale nie chcę wzbudzać szczytowej agresji u męskich jamników.

Dlaczego kobiety mnie lubią

Ogólnie jestem życiowym nieudacznikiem. Ale w pewnym momencie uznałem, że chcę poświęcić swe życiu rozwojowi. Nie widzę na dłuższą metę kobiety u swego boku – i od tego czasu ze zgrozą zauważyłem, że niejedna kobieta byłaby bardzo chętna, by wprowadzić mnie w swoje życie. Niektóre wyznają że mnie podziwiają – mówię; dziewczyno, mam pod czterdziechę, chory, biedak bez roboty i wykształcenia, poszukaj konkretnego gościa a nie mnie. Nie słuchają. A wiesz dlaczego? Bo chociaż szanuję kobiety i na swój sposób je lubię, nie potrzebuję ich do szczęścia. I gdy kobieta się ze mną styka, wychodzi ze swych dialogów wewnętrznych – mija cierpienie, odpręża się, relaksuje, wraca do naturalnej harmonii. Gdy uświadamiam sobie że nie chodzi o mnie, tylko o ten mechanizm, jestem czasem brutalny – i jeszcze bardziej pożądany.

Dlatego ja jeżdżę pordzewiałym koreańcem i mam na telefon, a Ty się wykosztowujesz, zastawiasz, warujesz przy swej Pani a później się okazuje, że to nie elektryka trzeszczy w chałupie, a Twoje rogi szorują o sufit. Kto jest winny tej jawnej “niesprawiedliwości”? Twoje przekonania o kobiecie, o tym czego ona potrzebuje. Słuchasz jej umysłu świadomego, a ten zarządza maksymalnie 5% jej decyzyjności. Zastaw mieszkanie, majątek rodzinny, wypruj sobie żyły – gdy będziesz na szczycie swych możliwości, maksymalnie uzyskasz 5% zainteresowania kobiety. I gdy mnie zwyzywasz, za kilka – kilkanaście lat, gdy będziesz “rozkminiał” przy wódce dlaczego żona odeszła, przypomnij sobie mój artykuł.

www.braciasamcy.pl  zapraszam na moje forum.

—————————–

Zapraszam do kupna moich e książek “Stosunkowo dobry”, oraz “Wyprawa po samcze runo” w E wersji, KLIK albo papierowej KLIK. Zachęcam do ściągnięcia mojej książki “Co z tymi kobietami?” jako darmowego e booka KLIK. Jeśli się spodoba, zawsze można dostać ją w każdej księgarni, na terenie całej Polski. Zapraszam wszystkich serdecznie na mój fanpage KLIK, Bardzo jestem wdzięczny wszystkim tym, którzy poczuwają się do dbania o cały ten interes i go finansują KLIK, także poprzez PayPal, mój meil to coztymikobietami@onet.pl

Inne zapisy autora:

0

samiec
samiec http://www.samczeruno.pl

Mojemu ciału dano imię Marek. Przepchnięto je przez szkołę z tytułem ekonomisty. Teraz te ciało działa jako pisarz, ale kim tak naprawdę jestem, nie mam kurwa bladego pojęcia.

126 publikacje
85 komentarze
 

  1. Trochę prymitywne refleksje. Autor jak rozumiem mówi przez pryzmat własnych doświadczeń. Ludzie są trochę bardziej złożeni niż się “samcowi” w jego samczym umyśle wydaje.

    0
  2. hehe. dobre. Pan Samiec@ ma bardzo interesujace przemyslenia i czesto (nie zawsze) bliskie prawdy. niewatpliwie, to polaczenie praktyki zyciowej z trafnymi naukowymi spostrzezeniami, moze sie podobac. jednak Kowalsky@ ma troche racji w tym, ze nie wszystkie samice da sie zaszufladkowac w jednym worku powtarzalnych doswiadczen. tak, jak nie wszyscy ludzie, moga zostac Napoleonem, Jozefem Poniatowskim, Pilsudskim czy Mao Tse Tungiem… ale na pewno przyjemnie sie to czytalo.

    0
    • Avatar Mik

      Niektórymi ludźmi “rządzą” horoskopy, innymi nie rządzą, jednymi kobietami rządzi “gadzi mozg”, innymi nie rządzi. Rożnica miedzy jednymi i drugimi to poziom rozwoju osobistego.
      Te kobiety, które nie są pod wpływem (…), są wyżej rozwinięte, co jednocześnie oznacza ze , parafrazując Biblie, “zgniotły gadzinie łeb”.

      0
  3. Avatar egon

    Autor ma rację w części tylko. Po pierwsze myli kobietę z wredną suką a to nie ten sam gatunek .Po drugie żyje w utopijnym przekonaniu że rozumie damską część ludzkości. Nie ma takiego co pojmie i zrozumie ten gatunek.

    0
  4. Avatar Judy

    Marne porownanie!

    m.youtube.com/watch?v=wTnWKUFGFm0

    0
  5. Avatar Marcin

    Popłuczyny filozofii PUA. Zorientowanej wynikowo 😀 i sprawdzającej się w klubach.
    Życze szczęścia ‘samcowi’ w starciu z wykształconą 40 latką, ustawioną życiowo. Będzie Mu potrzebne. lol

    0
    • AntonioBanitas AntonioBanitas

      Marcin – zdefiniuj mnie pożałsta (nie dotykajmy tekstu), co masz na myśli, tu cytat ” z wykształconą 40 latką, ustawioną życiowo “. Kto to jest ????????. 😉
      Proszę o możliwie jak najszybszą odpowiedź. Bardzo chciałbym taką poznać.
      Sam jestem ponoć wykształcony – ale doktoratu ni mam. 🙂 I jak dotąd takiej nie spotkałem. Albo jestem zbyt nierozgarnięty aby takową rozpoznać albo nie miałem jeszcze szczęścia się z taką spotkać. 🙂
      Dlatego rozwiń wątek, proszę.

      0
  6. Avatar Marcin

    Kobieta kompetentna zawodowo jak i społecznie, która miała w życiu na tyle szcześcią że obecnie jest w stanie z tego czerpać wymierne korzyści. Kobieta którą stać na własne zdanie.
    Wybacz, że nie rozwinę. To mój sposób przedstawienia interesującej kobiety.

    0
    • AntonioBanitas AntonioBanitas

      Marcinie.
      Po pierwsze: kompetencje danej osobie się nadaje, np. przez przełożonych. Dana soba moze mieć umiejętności (kwalifikacje) do wykonywania pewnych rzeczy (czynności) ale nie mieć kompetencji nadanych jej przez przełozonych do wykonywania takowych. !!!! 😉
      Po drugie: gdybym był osoba złośliwą, a nie jestem, to bym napisał, że odpowiedź jest bardzo ogólnikowa i wymijająca. 😉
      Po trzecie: mam wrażenie, że tak naprawdę masz imie żeńskie, np. Martusia, bo faceci tak nie piszą. Facet PISZĘ konktretnie. TAK-TAK, NIE-NIE, kropka. 🙂
      Byłoby jeszcze 4,5,6,7,8 ale jak pisałem powyżej – nie jestem osoba złośliwą. 🙂

      0
      • Avatar Marcin

        lololo Rafalala mam na imię
        A jak bym Ci napisał że z 10 lat temu dobrze się bawiłem na Politechnice Śląskiej 😀
        push and pull, obniż głos, internal enlightnement bla bla bla… such samiec, wow, much męski ,wow 😀

        0
      • AntonioBanitas AntonioBanitas

        No i wszystko jasne. Komentarz zbędny. 🙂
        Proponuje wrócić do : [url=http://emotikona.pl/emotikony/][img]http://emotikona.pl/emotikony/pic/2bujawka.gif[/img][/url]

        0
  7. Avatar Miodek

    A biedny Mareczek ciągle kręci śmigłem… i usiłuje zainteresować tym innych 😉

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
319217