Bez kategorii
Like

Męskie zbabienie

31/12/2012
453 Wyświetlenia
0 Komentarze
4 minut czytania
no-cover

między kobietami i mężczyznami.

0


 Wczoraj degustowaliśmy z sąsiadką nalewki. A to przywiezione z różnych stron świata  – nawet nie będę wymieniał nazw, bo jeszcze mi się gęba wykrzywia – a to rodzimego „chowu” znaczy moją cytryńcówkę, tudzież mojej żony – wiśnióweczkę.

Sąsiadka dostała też kieliszek dereniówki; tylko w domu i tylko na test – nie mogła mi darować, że nie dostała więcej.

Przy okazji takich spotkań omawiamy (i obgadujemy) sąsiadów i sprawy naszej ulicy. Bo to po zrobieniu chodnika i położeniu nowej nawierzchni zdarzają się palanty, którzy potrafią „grzać” dobrze ponad 120 km/h.

No to podobno są takie interaktywne światła przed przejściem dla pieszych, które reagują na nadmierna prędkość zbliżającego się pojazdu. Tu u nas zatrzymuje się gimbus, to powinno być przejście dla pieszych i takie światła.

To chyba lepsze rozwiązanie niż progi.

Sąsiadka zadzwoniła do wójta –(vice), pora późna, ale wpadł z żoną. Zadegustował nalewek, obiecał wpaść bez samochodu, a przy okazji stwierdził, że pomysł ze światłami jest słuszny.

 

A z sąsiadką dywagowaliśmy na tematy damsko męskie. Bo ona wkurzyła się na „swojego” i go popędziła, dając mu rozwód. Z jego winy zresztą.

I tu nasze poglądy są różne, bo ja jej tłumaczę, że jest głupią babą. Nie powinna dawać rozwodu, a przeprowadzić separację.

Ale ona chciała „ukarać bestię”.

Tylko, czy to kara?

 

I w tym momencie nachodzą refleksje bardziej ogólne; rola kobiety i mężczyzny w rodzinie.

Te role zostały pomieszane. Rolą kobiety jest dbać o domowe ognisko, mężczyzny inicjować i zapewnić dostawę drewna. I nie jest dobrze, gdy role są zamieniane.

 

Jeśli dochodzi do „skoków w bok”, to jest pytanie, jaki w tym udział strony „pokrzywdzonej”.

Psychika mężczyzny to stawanie naprzeciw wyzwaniom. Życie domowe – codzienny mozół – odbierany jest jako tłamszenie osobowości. Potrzebna jest odmiana. Najłatwiej to robić poprzez kontakt z inną kobietą. Tak robią niedorozwinięte lemingi.

Wina kobiety polega na tym, że nie tworzy środowiska mentalnego dla męskich wyzwań. Trzeba niejako przymusić mężczyznę do stawiania sobie jakichś dodatkowych celów. To mogą być hobbystyczne zacięcia, ale zawsze jakoś pobudzające psychikę – mobilizujące do działania.

Bez tego – ta „małżeńska zupa” traci smak. I płacz z racji „rozlanego mleka”. Tymczasem wina jest obustronna.

 

A może któraś z Pań napisze o swoich refleksjach na ten temat? Mnie jeszcze głowa boli po wczorajszych rozmowach. Dobrze, że mnie żona przyprowadziła do domu, bo mógłbym nie trafić;-))).

Inne zapisy autora:

0

Krzysztof J. Wojtas

Zainteresowania z róznych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalic wartosci, jakimi warto sie kierowac w wyborach.

207 publikacje
5 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
343758