Bez kategorii
Like

Marek Baterowicz donosi z Australii… (cz.II)

17/04/2011
358 Wyświetlenia
0 Komentarze
9 minut czytania
no-cover

I ponownie korespondencja p. Marka Baterowicza z Australii. Myslałem, ze oni tam chodzą do góry nogami. P. Marek ma inne zdanie…

0


 

Panu Markowi zyczę powrotu do zdrowia. I ponawiam apel do NE, aby umozliwic publikowanie starszym osobom, które nie radzą sobie z wklejaniem postów…

Lech Makowiecki

Poniżej – przemyslenia p. Marka Baterowicza

 

ABY POLSKA BYŁA POLSKĄ!

 Od tylu już lat śpiewamy ten refren z piosenki Pietrzaka, szczegółnie popularny z lat „Solidarności”. Powraca on często, widocznie jakoś ta IIIRP nie stała się Polską, nie jest matką dla narodu, ale może jakąś macochą. A czasami i wiedźmą, gdy w jej granicach ( a nawet poza granicami!) giną rodacy. I potem stawiamy im pomniki lub tablice pamiątkowe, jak niedawno przy świątyni w Marayong. Tego też wieczoru, 10 kwietnia 2011 AD, zabrzmiała w kościele owa piosenka z refrenem: „Aby Polska była Polską..” Ale czy będzie ? I kiedy ?

Pytanie to powtarzamy bez przerwy, pełni złudzeń i pełni nadziei. Niestety, nie dajmy się ponieść złudzeniom, bo Polski takiej – o jakiej marzyliśmy – nie będzie przez długie jeszcze lata, nie ma też pewności czy kiedykolwiek się narodzi. Nasza ząbkująca demokracja zatrzymała się w pół drogi między Rosją a Zachodem, a wciąż bliżej Dumy niż Westminsteru – jak czytamy w korespondencji z Wielkiej Brytanii pióra Elżbiety Królikowskiej-Avis. W angielskiej Izbie Gmin nie wolno obrażać dyskutantów, natomiast w naszym Sejmie słychać nieraz słone epitety jak „bydło”, „karły”, „mohery” albo drwiące przerywniki: „Nic nie rozumiesz, baranie! Słusznie zauważa autorka, że to poziom Łukaszenki albo Chaveza, a może po prostu głupiego a podchmielonego Jasia przy kiosku z piwem. Zakaz picia alkoholu podczas obrad ratuje przed ostateczną kompromitacją, przynajmniej w Sejmie nie fruwają kufle! Padają za to określenia jak np. „pan jest chamem, proszę zejść z mównicy”…A w senacie zdarza się, że zasiadają senatorzy od lat będący w konflikcie z wymiarem sprawiedliwości!

     Oprócz ruin demokracji w naszym parlamencie powiększa się obszar ruiny Rzeczypospolitej w ogóle, ponieważ rządy koalicji PO-PSL wręcz zmierzają do demontażu państwa. To co jeszcze działa to urzędy instrumentalne jak sądy pozostające na usługach układu czyli grupy trzymającej władzę. Sądy bowiem zapewniają utrzymanie władzy układowi, pozwalają na „uwiarygodnienie” politycznych kłamstw, podtrzymują linię fałszyzmu, który stał się praktycznym programem w mediach, w telewizyjnych dziennikach. W obronie prawdy występują pisma niezależne jak „Gazeta Polska”, „Nasz Dziennik” czy „Nasza Polska” , lecz ich zasięg nie dorównuje wszechmocy TV. Miał zatem rację ks Żarski mówiąc, że IIIRP buduje się na antywartościach, a jego kazanie rozjuszyło – jak pamiętamy – „prezydenta” Komorowskiego. Wobec księdza zastosowano jakże „subtelną” represję odbierając mu prawie pewną nominację na biskupa polowego WP. Mówi to wiele o stanie demokracji, podobnie jak metody ośmieszania legalnej przecież opozycji przez medialne „autorytety” ( jak Palikot, Niesiołowski, Bartoszewski etc.) , które usiłują zakrzyczeć rzeczywistość. O tej odrażającej „kulturze” krzyku pisze historyk prof.Andrzej Nowak ( UJ) w ważnej książce pt. „Od Polski do post-polityki” ( Kraków, Arcana 2010) . Podtytuł tej książki – intelektualna historia zapaści Rzeczypospolitej – jest wielce wymowny. Książka ta odsłania meandry i gorzkie problemy IIIRP, a jej waga porównywalna jest z analizami prof.R.Legutki w „Eseju o duszy polskiej”.

   Władza koalicji PO-PSL nie waha się też stosować metody używanej przez reżim bolszewicki, a chodzi tu o oskarżanie politycznych oponentów o …chorobę umysłową! Oto niedawno po raporcie Jarosława Kaczyńskiego o stanie Rzeczypospolitej odezwali się rzecznicy Platformy perorując, że autor tego raportu powinien być …leczony psychiatrycznie! Co do demokracji to zbliżamy się zatem coraz bardziej do Białorusi, w rocznicę smoleńskiej hekatomby pobito też w Warszawie reportera „Gazety Polskiej”. Jednocześnie nikt z rzeczników Platformy nie kwestionuje mentalnego stanu autorów raportu MAK-u, o którym krąży już dowcip, że został wysmażony według instrukcji Stalina, przefaksowanej z piekła.

    A reżim PO-PSL sprawnie manipuluje umysłami obywateli, orrganizując parady swoich zwolenników, którzy maszerują w białych kapeluszach i w białych fartuchach (!), a ten cyrk uzupełniają transparenty z napisem: PO-lska Po-kój PO-stęp PO-rtfel, Ta reklama materializmu oraz nowa przewodnia siła narodu są parawanem dla ukrytych machinacji rządu, a polegają one na szeroko zakrojonych prywatyzacjach, które mogą nawet podważyć istnienie państwa polskiego. Albowiem jeśli Rosjanie wykupią naszą ropę ( Lotus), elektrownie ( a już wisimy u nich na gazowym postronku, płacąc w dodatku o wiele drożej niz Anglicy), a Niemcy wykupią naszą pocztę, linię lotniczą LOT czy inne obiekty – to dojdzie do swoistego rozbioru kraju, właśnie drogą prywatyzacji. Rząd premiera Tuska przypomina wręcz Komisję Likwidacyjną Polski, o czym pisałem już trzy lata temu ( w felietonach w Melbourne czy w artykule „Platforma Oligarchów” w „Gazecie Polskiej”, 29 kwietnia 2009 r.).

      Stoimy naprawdę na progu wiodącym do nicości, do której chciała nas strącić już caryca Katarzyna. I, niestety, nie bardzo widzę jak można zapobiec tej katastrofie, bo układ post-komunistyczny nie działa w polskim interesie, przejął najgorsze cechy peerelowskiej agentury. Układ ten lekceważy też mądre słowa Jana Pawła II, który wzywal do strzeżenia skarbca ponadczasowych wartości, a radził, aby korzystanie z wolności było ku zbudowaniu, a nie ku upadkowi ( vide list Wojtyły do generała Zakonu Paulinów na Jasnej Górze z r.2005 ). Z jakim smutkiem musi spoglądać na los rodaków w IIIRP dusza Karola przebywająca w Domu Ojca!

                                                                                     Marek Baterowicz

Inne zapisy autora:

0

Zayazd

Inzynier z wyksztalcenia, songwriter i grajek z wyboru. Niepoprawny romantyk, milosnik Historii - oceanu wiedzy o tym, co nas moze spotkac. Fan Mickiewicza i Pilsudskiego - ostatnich Wielkich Polaków majacych mega-wizje bez udzialu dopalaczy...

129 publikacje
0 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
343758