Globalnie i Lokalnie
Like

Małżeństwo to nie rower, pedały zbędne

14/09/2014
721 Wyświetlenia
3 Komentarze
9 minut czytania
Małżeństwo to nie rower, pedały zbędne

Czytamy o tym że Papież Franciszek przyjmuje w bazylice św. Piotra w Watykanie przysięgę małżeńską od 20 par z diecezji rzymskiej. Jest to pierwszy tego rodzaju obrzęd, który poprowadzi obecny Ojciec Święty. Porozmawiajmy o małżeństwie.

Osobiście nie jestem za tego rodzaju pokazówkami.Będzie to pierwszy tego rodzaju obrzęd, który poprowadzi obecny Ojciec Święty. Przed Franciszkiem św. Jan Paweł II pobłogosławił publicznie szereg małżeństw podczas Pierwszego Spotkania Rodzin z Ojcem Świętym, które odbyło się w Watykanie w dniach 8-9 października 1994 pod hasłem “Rodzina sercem cywilizacji miłości”. Miało ono jednak zupełnie inny charakter. Jan Paweł II połączył szereg małżeństw podczas uroczystości prywatnych.

0


 

Niedzielna ceremonia wpisuje się w przygotowania do Synodu Biskupów nt. rodziny, który w październiku odbędzie się w Rzymie.Franciszek wielokrotnie w swym nauczaniu zwracał uwagę na doniosłość sakramentu małżeństwa i zachowania jego duchowego charakteru. 14 lutego br. spotkał się z ok. 20 tys. narzeczonych z całego świata. W wygłoszonym do nich przemówieniu udzielił im szeregu rad, aby mogli jak najlepiej przeżyć w przyszłości swój związek. “Działajcie tak, jakby to było prawdziwe święto, gdyż ślub jest świętem, i to chrześcijańskim, a nie z tego świata!” – zaapelował Ojciec Święty.

Podczas tego samego spotkania przypomniał także, iż małżeństwo jest “pracą przez wszystkie dni, i to, można powiedzieć, pracą rzemieślniczą, złotniczą, każde z małżonków ma bowiem zadanie uczynienia bardziej kobiecą swej żony i bardziej męskim swego męża”. “Trzeba również wzrastać w człowieczeństwie jako mężczyzna i jako kobieta. Ale to się dzieje między wami i nosi nazwę wspólnego wzrastania” – dodał papież.

Później w przemówieniu do grupy biskupów afrykańskich podkreślił potrzebę świętości i nierozerwalności małżeństwa. “Małżeństwo chrześcijańskie jest przymierzem miłości zawartym na całe życie między mężczyzną a kobietą, zakładającym prawdziwe poświęcenia, aby odejść od złudnych pojęć wolności seksualnej i aby pobudzać wierność małżeńską” – tłumaczył Franciszek. Wysoko ocenił również programy przygotowań do małżeństwa, które dają młodym “nową nadzieję na przyszłość jako mężowie i żony, ojcowie i matki”.

Brak jednak jednoznaczności w Kościele co do roli kobiety i mężczyzny w związku dwojga ludzi.

Po kilku dziesięcioleciach  protestów, polemik i walk prawnych, upadło ostatnie tabu tradycyjnej nowojorskiej parady Świętego Patryka na Piątej Alei. Była to manifestacja “świecka”, ale mająca swe niewątpliwe korzenie katolickie.Tak wiec, 17 marca przyszłego roku, mają w niej uczestniczyć  także grupy homoseksualne razem z ich oznakami.

To, co może zbulwersować to fakt, że jako “Grand Marshall”, czyli jako gościa honorowego, tej 254-ej edycji parady – pierwszej z reprezentacja uznana i oficjalna homoseksualnych – organizatorzy zaprosili kardynała i arcybiskupa Nowego Jorku Timothy Dolana, który zaproszenie zaakceptował i będzie uprawomocniał paradę pedałów ze schodów katedry Św. Patryka.


Decyzja kardynała zamroziła niektórych komentatorów katolickich. Na lamach “National Catholic Register” z dnia 3 września Pat Archbold, ubolewała, pisząc, ze purpurat przyjmując nominację tym samym wyraził “oficjalna akceptacje prawna tożsamości gay” również z katolickiego punktu widzenia, nie zważając na poprzednika Dylana, kardynała Johna J. O’Connor, który zawsze odważnie sprzeciwiał się obecności homoseksualnych na defiladzie św.. Patryka.

Kardynał Dolan nie zważa na Katechizm Kościoła Katolickiego, nie ten z dawnych czasów, ale ten “nowy” z 1997, który ciągle jeszcze włącza “grzech sodomski” – razem z umyślnym zabójstwem, uciskaniem ubogich i zatrzymaniem zapłaty pracującym – do grzechów, które “wołają o pomstę do nieba”.
Wydaje się bowiem nieprawdopodobnym iż zorganizowani geje, którzy przemaszerują Piątą Aleją 17 marca przyszłego roku, zrobią to posypując głowę popiołem, bijąc się w piersi za ich grzech i obiecując zdecydowana intencje zaprzestania grzeszenia.

Kardynał Dolan, dokonał też innego “wyczynu” pogratulował publicznie futboliście – gejowi za jego “comming out”, (deklaracja publiczna własnej homoseksualności) mówiąc:“Świetnie, gratuluje panu, aby Bóg pana pobłogosławił!”.

Był też przypadek Schönborna; arcybiskupa Wiednia, który pogratulował gorąco austriackiej “drag queen”, Conchita Wurst jego zwycięstwa na Festiwalu Eurowizji. Powiedział: “ Gratuluje takiego rezultatu! W kolorowym ogrodzie Boga istnieje różnorodność wielu kolorów: modlę się aby pańskie życie zostało pobłogosławione”.

Obaj nieszczęśnicy zapomnieli jak Pan Bóg “nagrodził” Sodomę i Gomorę.
Jest faktem coraz to bardziej ewidentnym, że w Kościele Katolickim, precyzując; w szerokich sektorach katolicyzmu pierwszego i drugiego świata, percepcja tego grzechu, o którym kiedyś mówiono, ze wolał o pomstę do nieba ze względu na swój ciężar, powoli ale nieubłaganie zanika jako relikt przeszłości. (…)

Ale o prawdziwą pomstę do nieba woła wyczyn Kardynała Hummes  który, tak to nie pomyłka, nie wyklucza homoseksualnych „małżeństw” !!!!!!!

Kardynał Cláudio Hummes w wywiadzie dla brazylijskiej gazecie  unikał jasnej odpowiedzi na pytanie o ocenę homoseksualnych „małżeństw”. Stwierdził, że nad tą kwestią powinien zastanowić się cały Kościół, należy wysłuchać zainteresowanych i znaleźć rozwiązanie dla wszystkich. Tymczasem Boże Objawienie jest w tej materii jasne.Czy Kardynał o tym nie wie?

Emerytowany metropolita Sao Paulo, brazylijski kardynał Cláudio Hummes (dawny prefekt Kongregacji ds. Duchowieństwa) udzielił wywiadu brazylijskiemu dziennikowi „Zero Hora”. Dziennikarka zapytała go o to, jak Chrystus – żyjąc w XX wieku – oceniłby propozycję instytucjonalizacji „małżeństw” osób tej samej płci.

– Nie wiem, nie sformułuję tu żadnej hipotezy. Odpowiedzieć na to pytanie musi cały Kościół. Musimy uważać, by nie poruszać takich kwestii indywidualnie, bowiem to przynosi nam kolejne trudności w dochodzeniu do prawidłowego wniosku. Myślę, że musimy się zgromadzić, posłuchać ludzi, tych, którzy są sprawą zainteresowani, wysłuchać biskupów. To Kościół musi wskazywać drogę, a ta droga musi być dla wszystkich – odpowiedział.

Wpływowy hierarcha nie odniósł się do nauczania Chrystusa i Apostołów. Pominął katolickie stanowisko moralne, zignorował uwagi Katechizmu Kościoła Katolickiego, podkreślającego, że praktyka homoseksualna to „akty poważnego zepsucia, wewnętrznie nieuporządkowane i niezgodne z prawem naturalnym”.

Katolickie stanowisko jest jasne, hierarcha uchylił się od jego zaprezentowania.

Kard. Hummes wskazał za to na „parlamentarny” sposób rozwiązania kwestii, co z pewnością przypadło do gustu lewicy. Co szokujące, niewiele miejsca pozostawił papieżowi, stojącemu na straży integralności wiary.

Kard. Hummes wolał „nie wykluczać a priori” możliwości zawierania związków pomiędzy osobami tej samej płci. Tak, jakby nauczanie przedstawione na kartach Księgi Rodzaju, Listu do Rzymian, Pierwszego Listu do Koryntian, Pierwszego Listu do Tymoteusza nie miało dziś już znaczenia, a prawo naturalne można było demokratycznie „poprawić”.

Należy mieć nadzieję że Synod Biskupów nt. rodziny, który w październiku zbierze się w Rzymie wyraźnie potępi takie postępowanie.

PS. Wydaje mi się że mam prawo wypowiadać się na temat małżeństwa na podstawie już prawie 50 lat osobistego doświadczenia.

Inne zapisy autora:

0

Avatar
Nathanel

935 publikacje
192 komentarze
 

3 komentarz

  1. Avatar Città Eterna

    Oto jak “Vanity Fair” entuzjazmowalo sie papieskimi wypowiedziami:

    Papiez Franciszek otwiera Kosciol rozwiedzionym i homoseksualistom: “Kosciol jest domem wszystkich”. Papiez popiera przelom historyczny: “Milosierdzie i akceptacja, a nie tortura”

    Papa Francesco apre a divorziati e gay: «La Chiesa è la casa di tutti»
    Il Pontefice promuove una svolta storica: «Misericordia e accoglienza, non tortura»

    http://www.vanityfair.it/news/italia/13/09/20/papa-francesco-divorziati-gay-donne-aborto

    Francesca Porta

    “Ingerencja w strefe duchowa osob nie jest do zaakceptowania”. To przelom historyczny. Po raz pierwszy w historii Kosciola, Papiez oswiadcza, ze Kosciol nie ma prawa do osadzania wyborow osobistych wiernych. Papiez Franciszek jest o tym przekonany i glosno to potwierdzil w wywiadzie udzielonym ojcu Antoniemu Spadaro, dyrektorowi dziennika jezuitow “Civiltà Cattolica”: “Religia ma prawo do wyrazenia wlasnej opinii sluzac ludziom, ale Bog stwarzajac nas, dal nam wolnosc wyboru”.

    “Kosciol jest domem wszystkich”, nie jest malutka kaplica, ktora moze pomiescic tylko grupke osob wyselekcjonowanych “, powiedzial Papiez Bergoglio. “Nie wolno nam zredukowac lona Kosciola uniwersalnego do gniazda naszej przecietnosci. Ja widze Kosciol jako szpital polowy, po stoczonej walce. Nie ma sensu pytac osoby ciezko rannej czy ma wysoki poziom cholesterolu, czy tez cukru, najpierw nalezy leczyc jego rany. Pozniej bedziemy mogli mowic o wszystkim innym”.

    “I powinno sie leczyc jakikolwiek rodzaj ran”, kontynuowal Ojciec Swiety. “Podczas lotu powrotnego z Rio de Janeiro powiedzialem, ze jezeli jakas osoba homoseksualna ma dobra wole i szuka Boga, ja nie jestem uprawniony do sadzenia jej. Mowiac to, potwierdzilem to, co mowi Katechizm. Pewnego razu ktos mnie zapytal czy aprobuje homoseksualizm. Wiec ja tej osobie odpowiedzialem: “Wedlug ciebie, kiedy Bog patrzy na homoseksualiste, akceptuje go z czuloscia czy tez odpycha go i potepia?” W przeciagu zycia Bog towarzyszy ludziom, i my musimy towarzyszyc im, zaczynajac od rozumienia kondycji, w jakiej sie znajduja. Nalezy towarzyszyc z milosierdziem”.

    To odnosi sie do zarowno do osob homoseksualnych jak i do innych “chrzescijan, ktorzy zyja w sytuacjach skomplikowanych”, jak np. osoby rozwiedzione czy tez kobiety, ktore zdecydowaly sie na aborcje. “ Konfesjonal nie jest sala tortur, ale miejscem milosierdzia”, powiedzial Papiez. “Kosciol przygarnia i przyjmuje, trzymajac drzwi otwarte”.

    To pierwszy raz od swojej elekcji papiez mowi o zagadnieniach takich jak aborcja i rozwod. Ale bylo to swiadomym wyborem a nie wynikalo z roztargnienia. “Nie mowilem wiele na ten temat, i to zostalo mi zarzucone”, powiedzial Bergoglio. “Ale gdy sie o tym ma mowic, potrzebny jest kontekst. Opinie Kosciola wszyscy znaja, i ja jestem synem Kosciola, ale nie ma zadnej potrzeby aby mowic o tym bez ustanku. Nie mozemy nalegac tylko na kwestie zwiazane z aborcja, malzenstwem homoseksualnym i uzywaniem srodkow antykoncepcyjnych”.

    Wielu chrzescijan, od dlugiego czasu oczekiwalo slow jak te przytoczone. (…)

    Wydaje sie iz Kosciol Katolicki naprawde dozyl momentu przelomu. Ten moment ma jako os i sile napedowa figure tak charyzmatyczna i nowoczesna jak Papiez Franciszek. “Kto dzis szuka nieustannie rozwiazan regulaminowych, kto wskazuje w sposob przesadzony na pewnosci doktryny, kto uparcie probuje odzyskac czas stracony, ten ma wizje statyczna i prowadzaca do inwolucji. I w ten sposob wiara staje sie ideologia, jedna z wielu. Ja mam pewnosc dogmatyczna: Bog istnieje w zyciu kazdego czlowieka”.

    (Cytowany w artykule wywiad papieski znajduje sie na:

    http://www.laciviltacattolica.it/articoli_download/3216.pdf)

    0
  2. Avatar Città Eterna

    “IL SENSO DEL SIMBOLO, LA COMPRESENZA DI DUE PAPI E IL DISORDINE SESSUALE DELLA SOCIETÀ CONTEMPORANEA”

    “Znaczenie symbolu, jednoczesna obecnosc dwoch papiezy i rozwiazlosc seksualna wspolczesnego spoleczenstwa”

    http://www.unavox.it/ArtDiversi/DIV549_LZ_Simbolo_compresenza_due_papi.html
    http://www.unavox.it/NuoveImmagini/Statua_San_Michele_Vaticano/Due_papi_all-inaugurazione.jpg

    Luce Zares, luglio 2013

    Po kilku godzinach od dymisji Benedykta XVI, zadzwonil do mnie jeden z moich przyjaciol, bardzo zdezorientowany. “ Jak to moze byc – mowi mi – wymaga sie, aby kto znajduje sie w zwiazku malzenskim, pozostal w nim na zawsze, i aby malzenstwo bylo zwiazkiem nierozerwalnym, a teraz papiez odchodzi, “rozwodzi sie” z Kosciolem, ot, tak sobie,… i do tego jeszcze wychwala sie go?”

    Pomimo podzielania konsternacji tegoz mojego przyjaciela, nie pojmowalam jeszcze doglebnie znaczenia i glebi jego rozwazan, w ktorych dzis dostrzegam glebokie korzenie teologiczne.
    Relacja miedzy mezczyzna i kobieta, jest znakiem; jest wrecz najwiekszym znakiem, jaki odzwierciedla relacje duszy z Bogiem. Uczy nas tego “Piesn o Milosci”, uczy nas tego przede wszystkim Swiety Pawel w piatym rozdziale swego Listu do Efezjan:
    “Dlatego opusci czlowiek ojca swego i matke swoja i polaczy sie z zona swa i ci dwoje stana sie jednym cialem. W tym zawarta jest wielka tajemnica; a mam na mysli stosunek Chrystusa do swego Kosciola!” (Ef 5, 31-32).
    W wersetach poprzedzajacych otrzymujemy rowniez “wspolrzedne” tej relacji: Bog wymaga milosci a takze uleglosci. Istnieje zatem porzadek naturalny, porzadek chciany przez Boga, ktory ustanawia, ze zony maja byc polegle mezom, i ze mezowie maja z miloscia stac na czele rodziny.
    To wszystko, mowi Swiety Pawel, jest znakiem Rzeczywistosci niezmiennej, wiecznej i nadprzyrodzonej: Chrystus, Oblubieniec, w stosunku do swego Kosciola.
    Chrystus chcial aby ta rzeczywistosc mistyczna byla w jego Kosciele widoczna. Istnieje wiec “ slodki Chrystus na Ziemi”, ktorym jest Ojciec Swiety. On to reprezentuje Chrystusa, jest zatem glowa Kosciola, Oblubienicy Chrystusa. To wlasnie papiez jest jedynym fundamentem wladzy, i w postrzeganiu wiernych, powinien byc jeden, poniewaz jest zastepca Chrystusa, Oblubienca.
    Dlatego to, sam fakt, ze papiez rezygnuje z bycia papiezem jest powaznym wstrzasem… to tak, jakby Chrystus faktycznie “rozwodzil sie” ze swm Kosciolem (rzecz ontologicznie niemozliwa).
    Ale jeszcze bardziej stwarza zamieszanie jednoczesna obecnosc dwoch papiezy… dwoch ludzi, ktorzy jednoczesnie sa nazywani “Ojcem Swietym”. To nigdy nie zaistnialo do tej pory w Kosciele. Byly epoki, w ktorych wiecej niz jedna osoba ubiegala sie o tron piotrowy, ale bylo sprawa jasna, iz tylko jedna mogla byc prawowitym nastepca Sw. Piotra… trzeba bylo tylko ustalic, kto mial zostac “prawdziwym” papiezem.
    Dzis, sytuacja jest inna. Jest dwoch “prawdziwych papiezy”, tak sie przynajmniej utrzymuje, i spokojnie akceptuje sie to wspolistnienie.
    Mysle, iz nie pojelismy jeszcze, (w zaistnialej sytuacji) pelni konsekwencji na plaszczyznie duchowej, tej “podwojnosci”, ktora zostala nam zaproponowana, tam, gdzie symbol oddzialuje bardzo intensywnie; w naszej duchowosci. Nie chodzi tutaj bynajmniej i jedynie o szkody na poziomie psychologicznym, poniewaz symbol wywiera wplyw na dusze, a wiec oddzialuje jeszcze glebiej, narusza to “miejsce”, w ktorym czlowiek realizuje swa wspolnote z Bogiem.
    Co wiecej: to tam, gdzie symbol jest znaczeniem, ksztaltuje sie historia swiata, tak, jak to dzis widzimy.
    Chcac wytlumaczyc lepiej: to co dzieje sie na swiecie i w Kosciele, wskazuje na cos, co walczy, jedno przeciw drugiemu “na gorze”, w “sferach niebieskich”: “ Bo, w rzeczywistosci, nie z istotami z krwi i kosci staczamy boj, lecz z Mocami i Potegami, wladcami tego swiata ciemnosci, ze zlymi duchami, ktore unosza sie w przestworzach” (List do Efezjan,6,12).
    Te regiony ciemnosci, oczywiscie, moga byc “regulowane” i neutralizowane przez chrzczescijanina, dzieki Chrystusowi, ktory dal nam zdolnosc “deptania wezy i skorpionow”, oraz moc nakazania “szatanowi spadac znieba jako blyskawica” (Ewangelia wg. Lukasza, 10, 18-19).
    Cos zatem doglebnie chorego weszlo do Kosciola. Cos, co zostalo ujawnione przewrotem znakow w najbardziej istotnej symbolice misterium naszego zycia w Bogu.
    Pojde dalej, mowiac, iz: nie wydaje mi sie bynajmniej przypadkowym, ze wlasnie w naszych czasach, realizuje sie – na calym swiecie – najstraszliwsza degradacja aspektu seksualnego czlowieka.
    I jeszcze raz przytoczmy sw. Pawla, ktory ujawnia zwiazek balwochwalstwa, to znaczy sfalszowanej relacji z Bogiem, z perwersjami seksualnymi ( List do Rzymian, 1, 18-32).
    “Albowiem gniew Bozy ujawnia sie z wysokosci niebios przeciw kazdej bezboznosci i niesprawiedliwosci tych ludzi, ktorzy przez swa nieprawosc prawdzie Bozej nakladaja kajdany. Bo to, co o Bogu wiedziec mozna, jest dla nich oczywiste, gdyz Bog im to objawil. Istotnie, wielkosc jego, to znaczy jego moc odwieczna i bostwo sa od stworzenia swiata widoczne dla wszystkich, ktorzy zastanawiaja sie nad jego dzielami. Dlatego nie ma dla nich wytlumaczenia. Bo chociaz poznali Boga, nie oddali mu chwaly jako Bogu i nie skladali mu dziekczynienia. Na odwrot, utracili wszelki rozum, oddajac sie swym szalonym pomyslom, a nierozumne serce ich pograzylo sie w ciemnosci. Podajac sie za madrych, stali sie glupimi, zamieniwszy majestat niesmiertelnego Boga na obrazy przedstawiajace ludzi smiertelnych, a nawet ptaki, zwierzeta czworonozne i plazy. Przeto wydal ich Bog na lup pozadliwosci, ktora zagniezdzila sie w glebi ich serca: aby ciala ich doznawaly sromoty na nich samych. Zamienili prawde Boga na klamstwo i klaniali sie stworzeniu, otaczajac je czcia religijna, zamiast Stworcy – ktory jest blogoslawiony na wieki wiekow. Amen. Dlatego wydal ich Bog na zer hanbiacych namietnosci. Kobiety ich odmienily stosunki przyrodzone na stosunki przeciw naturze. Podobnie mezczyzni, zaniechawszy naturalnych stosunkow z kobietami, zapalali niepohamowana zadza jeden ku drugiemu. Mezczyzna uprawial bezwstyd z mezczyzna, ponoszac w ten sposob na samym sobie sluszna kare za swoj obled. A poniewaz nie chcieli badac i uznac, ze Boga poznac trzeba, wiec Bog wydal ich na pastwe ich zatrutego ducha, aby postepowali tak, jak postepowac nie wolno. Dlatego pelni sa wszelkiej nieprawosci, zlosci, chciwosci, niegodziwosci; pelni sa zazdrosci, mezobojstwa, niezgody, podstepu, zlosliwosci; potwarcy, oszczercy, nieprzyjaciele Boga; zuchwali, pyszni, chelpliwi, niestrudzeni w wynajdywaniu coraz to nowych zbrodni; nieposluszni rodzicom, bezrozumni, niestali, bez serca i bez litosci. A chociaz dobrze znaja sprawiedliwy sad Bozy: ze ci, ktorzy dopuszczaja sie tych grzechow, winni sa smierci, to jednak je popelniaja; co wiecej, pochwalaja tych, ktorzy sie ich dopuszczaja”.
    ( List do Rzymian, 1, 18-32).

    Zapytuje sie sama siebie: dlaczego teologowie i biblisci nie zajmuja sie tym tematem, tak aktualnym. Byloby bardzo zajmujacym, szczegolnie dzisiaj, zaproponowanie duszpasterstwu studiowania relacji miedzy balwochwalstwem i rozwiazloscia seksualna, tak jak jest to wyrazone w rozwazaniach Swietego Pawla w Liscie do Rzymian.

    Symbol znieksztalcony, mozna powiedziec, tak w Kosciele, jak in a swiecie, bo znieksztalcona jest rzeczywistosc duchowa jaka oznacza.

    0
  3. Avatar Città Eterna

    Dlaczego uciekasz z Kosciola? “Boje sie byc sadzonym”.

    Perché scappi dalla Chiesa? “Temo di essere giudicato.”

    http://radiospada.org/2014/09/perche-scappi-dalla-chiesa-temo-di-essere-giudicato/

    14 wrzesnia, jeannedarc

    Na znanym (wloskim) portalu katolickim, mowiac z poszanowaniem “o slodkawym smaku”, opublikowano artykul, ktory ostrzega nas abysmy nie oddalali ludzi od Kosciola z powodu naszych trudnosci w akceptacji “odmiennosci”, a takze z powodu naszej tendencji budowania murow i osadzania przeszlosci bliznich. Autor artykulu twierdzi, ze przyjemnie bylo przebywac w towarzystwie Chrystusa, bo nie trzeba bylo “kazdego wieczoru zdawac sprawy ze wszystkiego” i bylo sie akceptowanym takim, jakim sie bylo.

    Nie wiemy czy tak bylo naprawde, czy tez jest to kolejna mdla “vulgata” dla dopingowanych “mizerikordina”; ale zastanawiajac sie glebiej, wydaje sie nam, ze w naszych czasach – bardziej niz z powodu osadow – wielu ludzi ucieka z Kosciola poniewaz boi sie byc kochanymi. Sa to ludzie, ktorzy lekaja sie Kochac i wrecz nie wiedza co znaczy kochac naprawde i czuc sie kochanymi.

    Prawde mowiac, uciekac z Kosciola aby uniknac osadzenia, to tak jak uciekac przed wlasnym adwokatem by uniknac wyroku. Tak czy owak do niego dojdzie: uciekasz wlasnie od tego, kto cie moze obronic? I tu wskazmy na bardzo istotna roznice: w Kosciele zazwyczaj sadzi sie uzywajac Milosierdzia… podczas gdy majac do czynienia z adwokatem, albo jestes niewinny albo bedziesz skazany.

    Ale byc moze, nie zrozumielismy jeszcze dobrze powodu, dla ktorego, ludzie boja sie bardziej Milosierdzia.

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
319217