Bez kategorii
Like

LTRO – co widać i czego nie.

12/04/2012
370 Wyświetlenia
0 Komentarze
6 minut czytania
no-cover

Ratowanie na koszt podatników właścicieli pieniądza połączone z próbą przedłużenia Wspólnej Europy na czas potrzeby do odebrania kasy.

0


LTRO (Long-term Refinancing Operations, czyli w wolnym tłumaczeniu Operacje Przefinansowań Długoterminowych) mają cele jawne i otwarcie dyskutowane, ale także te o których raczej się nie mówi w oficjalnych publikacjach. Oficjalnie dwoma głównymi celami LTRO jest przywrócenie płynności między bankami w strefie Euro, a drugim obniżenie stóp procentowych płaconych przez zadłużone kraje europejskie. Zarówno brak płynności jak i wysokie stopy procentowe są wynikiem braku zaufania, i europejscy politycy zamiast pracować nad tym jak zmienić system by to zaufanie przywrócić, walczą o to kto ma za to wszystko zapłacić. Nie mówi się prawie wcale o tym iż LTRO służy też głównie przerzucaniu długów z banków zagrożonych upadkiem na barki podatników, oraz że o ile LTRO potrwa odpowiednio długo to rozpad Wspólnej Europy będzie dużo łatwiejszy.

Większość dużych europejskich banków udzielała pożyczki w czasie dobrej koniunktóry na prawo i lewo, biorąc pod zastaw różne zobowiązania do spłaty, czy to rządowe czy korporacyjne.  Zgodnie z instrukcjami Europejskiego Banku Centralnego obligacje rządowe miały być traktowane jako pewne i w związku z tym banki były zwolnione z obowiązku trzymania specjalnych rezerw na wypadek niewypłacalności poszczególnych rządów. Oczywiście każdy bank nawet bez specjalnych rezerw miał odpowiedni wymagany kapitał, który w większości przypadków umożliwił by pokrycie strat – no ale wtedy to właściciele by stracili. Każdy pożyczał każdemu, gdzie i jak chciał, i tak banki francuskie mają długi rządów Włoch, Niemiec, Hiszpanii, czy Portugalii, banki niemieckie długi Francji, Włoch, czy Polski, i tym podobnie.

Założenie że kraje Wspólnoty Europejskiej nie mogą zbankrutować okazało się zupełnie fałszywe, co widać na przykładzie Grecji, a niedługo dojdzie do tego Hiszpania czy Portugalia, a zapewne i Włochy i Irlandia. W przypadku bankructwa jakiegokolwiek kraju powstaje dylemat kto ma ponosić koszty. W przypadku długów trzymanych przez banki własnego kraju sprawa jest dużo prostsza. Gdy Grecja bankrutuje i jej długi są głównie trzymane przez banki greckie, to Grecja sama ponosi koszty. Gdy jednak większość długów Grecji jest wobec banków niemieckich, wtedy problemem jest ile strat poniosą Niemcy a ile kasy uda się jeszce od Grecji wyrwać.

LTRO po pierwsze przerzuca niepewne długi do Europejskiego Banku Centralnego (czyli na barki europejskich podatników). Po drugie długofalowo – w związku z ograniczonym zaufaniem – ujednolica profil długów posiadanych przez banki – głównie do długów z własnego kraju. Dowolny bank biorący udział w LTRO daje pod zastaw swoje aktywa, a bierze za to żywą gotówkę, którą może pożyczyć komu chce. Wiadomo że banki wypychają przede wszystkim aktywa najmniej pewne, jak hiszpańskie czy portugalskie, czy włoskie. Z drugiej strony banki w danym kraju mają preferencje, o ile nie “ciche zobowiązanie”, do trzymania długów własnego kraju. Nie ma ogólnoeuropejskiej gwarancji bankowej. Niemcy gwarantują banki niemieckie, Irlandzczycy irlandzkie, a Polacy polskie, tak więc każdy kraj ma wpływ na swoje banki. Po odpowiednio długim trwaniu LTRO może się okazać że dług Włoch trzymają głównie banki włoskie, dług Hiszpanii banki hiszpańskie, i podobnie z innymi krajami – o ile to tak długo wytrzyma.

W tym wypadku koszty bankructwa danego kraju ponosiły by głównie własne banki – nie byłoby tak że Niemcy muszą przez gwarancje rządowe płacić za greckie długi, a Francuzi za hiszpańskie. Oczywiście dalej cała Europa ponosi w tym wypadku jakieś koszty, oprócz obligacji jest przecież ogromna wymiana handlowa, i bankructwo dowolnego kraju  przyniesie straty także inym krajom.   Gwarancje rządowe dla banków stają się wtedy także dużo łatwiejsze do sprzedania opinii piblicznej, co może przedłużyć grę – dotyczą przecież własnych długów.

Można by podsumować że główni akrorzy europejscy tak to rozgrywają aby przedstawiać się jako zagorzali obrońcy Wspólnej Europy, jednak ich rozwiązania długofalowo mogą umożliwić tejże Europy dużo łatwiejszy rozpad. Niewiadomo tylko po co Polacy się do tego dokładają finansowo, choć im samym przecież brakuje pieniędzy.      

 

Inne zapisy autora:

0

DzNJ

21 publikacje
0 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
343758