Komentarze dnia
Like

Logiki nie szuka, Kazimiera Szczuka

24/05/2013
601 Wyświetlenia
6 Komentarze
7 minut czytania
Logiki nie szuka, Kazimiera Szczuka

„Marsz Szmat” i reakcja na to zdarzenie, to ciekawy do analizy temat. Okazuje się bowiem, że dotychczasowe znaczenia słów i znaczeń zachowań już nie obowiązują, albo te słowa i zachowania oznaczą coś innego niż dotychczas. Że znane od wieków ludzkie zachowania, na przykład reakcja na nagość kobiecego ciała, na wyuzdane pozy, na noszony strój, nie wpływają na męskie zachowania.

0


Że nie ma czegoś takiego jak bodźce i reakcja na nie, nie ma ludzkiej seksualności i jej konsekwencji. Ze takie zjawiska jak „prowokacyjne zachowanie”, „seksapil” czy zwykła „atrakcyjność seksualna”, po prostu nie istnieją.

 

Kazimiera Szczuka publicznie głosi, że niektórzy mężczyźni gwałcą kobiety bez względu na ich wygląd, ubiór, wiek, atrakcyjność i zachowanie oraz analogicznie, że kobieta może wyglądać i zachowywać się w dowolny sposób nie narażając się na jakiekolwiek niepożądane zachowanie ze strony mężczyzn. Słowem – według Szczuki – mężczyźni dzielą się na dwie grupy: gwałcicieli, którzy bez względu na wygląd, wiek i zachowanie napotkanej kobiety gwałcą ją, oraz świętoszków nie tykających cudzych lub niechętnych im kobiet nawet wtedy, gdy jest ona naga, wyuzdana, prowokująca. Więcej. Według Kazimiery Szczuki kobieta nigdy, ani świadomie, ani nieświadomie, nie jest seksualnie prowokująca w stosunku do mężczyzny.

 

Wyznawcy takich „postępowych” teorii zapewne zgodzą się ze mną, że jeśli gwałcą jedynie gwałciciele, i kobiece zachowanie, ubiór lub jego brak, poza, gest, wypowiedziane przez kobietę słowa, nie stanowią dla mężczyzny prowokacji, zachęty czy przyzwolenia do stosunku seksualnego, to analogicznie jest w innych dziedzinach życia, gdzie ludzkie czyny odzwierciedlają ludzką naturę. Tak więc mając obok siebie złodzieja jesteśmy narażeni na kradzież, a jeśli w pobliżu złodzieja nie ma, to możemy spokojnie zostawić coś cennego i nikt tego nie skradnie. Możemy zostawić otwarte auto, dom czy wypchany portfel w płaszczu w szatni, bo kradną tylko i wyłącznie osobnicy, którzy są zdeklarowanymi złodziejami, a pozostawiona na ławce w parku otwarta walizka pełna pieniędzy zostanie niezwłocznie odniesiona do biura rzeczy znalezionych.

 

I tak by było, gdyby ludzie dzielili się na dwie hermetyczne grupy: złodziei i nie złodziei; gwałcicieli i nie gwałcicieli. Ale tak nie jest.

 

Jeśli zostawię otwarty samochód z kluczykami w stacyjce, to może obok przechodzić zawodowy złodziej samochodów, który bez wątpienia skorzysta z okazji i go skradnie, ale znane są przypadki, że kradnie ktoś inny, na przykład grupka podpitych nastolatków, których kusi perspektywa darmowej przejażdżki luksusowym autem. Podobnie jest z gwałtem.

 

Oczywiście ludzka natura determinuje ludzkie zachowanie i są osobnicy, którzy szukają okazji do kradzieży czy gwałtu. Ale są też mężczyźni, którzy nie są gwałcicielami, ale są zwykłymi facetami, czyli takimi, którzy reagują na bodźce, na przykład na nagie piersi, gołe pośladki, wyuzdaną pozę czy gest, przymilne słowa czy przytulenie.

 

Zdarza się, że młodzieniec na dyskotece, pod wpływem zachowania dziewczyny czy wypitego alkoholu, „dobiera się” do niej, „podrywa” ją w tańcu, co chyba dla Kazimiery Szczuki, przedstawicielki środowiska aprobującego seks bez zobowiązań, nie jest niczym szokującym.

 

Jeśli w męskiej populacji występowaliby jedynie „gwałciciele” i „nie gwałciciele”, to musiałaby istnieć jednoznaczna i nie podlegająca dyskusji granica między gwałtem a „zwykłym” seksem z przygodnie poznanym partnerem, ale tak nie jest, bowiem gwałcą, „dobierają się” lub po prostu uwodzą kobiety mężczyźni, którzy nie są zdeterminowanymi gwałcicielami, a jedynie – podobnie jak Kazimiera Szczuka – zwolennikami „wolnej miłości” bez zobowiązań.

 

Nie tylko dla seksuologa czy psychologa oczywiste jest, że seksualność człowieka opiera się na odbieraniu bodźców zewnętrznych – wyglądzie, zapachu, dźwięku. Gdyby tak nie było, to nie istniałoby podniecenie seksualne, które w dużej mierze zależy od bodźców zewnętrznych, a nie od zdeterminowanej i niezmiennej psychofizycznej konstrukcji konkretnego człowieka. Gdyby tak było, to seks uprawiany byłby jedynie w celach prokreacyjnych i stosunek seksualny musiałby być poprzedzony przemyślaną decyzją o chęci posiadaniu dziecka, a nie byłby zaspokojeniem popędu seksualnego, namiętnością, spełnieniem, porywem chwili, które często wywołane lub wzmocnione są bodźcem zewnętrznym, takim jak ubiór drugiej osoby, jej zachowanie, gest, dotyk czy miejsce gdzie przebywa, czyli okolicznościami mogącymi być „zaproszeniem” do dobrowolnego seksu. Te bodźce mogą być również wysyłane nieświadomie, ale czy wtedy nie wywołają podobnego efektu, który w skrajnym przypadku może doprowadzić do chęci odbycia stosunku seksualnego mimo braku akceptacji jednej ze stron?

 

Nie jestem seksuologiem ani psychologiem. Jestem autorem pracy na temat pornografii, czyli na temat zjawiska, które opisane jest jako bodziec do podniecenia seksualnego. Pornografii, która jest gigantycznym biznesem, bowiem na niczym lepiej się nie zarabia, niż na tym, co wynika z ludzkiej natury, co jest masowe i w pewnym zakresie niesterowalne, spontaniczne.

 

Mam na koniec pytanie do Kazimiery Szczuki: Dlaczego kobieta w filmie pornograficznym może stanowić bodziec seksualny dla mężczyzny, a kobieta na ulicy w Warszawie już nie?

Inne zapisy autora:

0

Piotr Strzembosz
Piotr Strzembosz

Mąż Agnieszki, ojciec Jana i Joanny, mgr politologii, wiceprzewodniczący Prawicy Rzeczypospolitej na Mazowszu, radny Sejmiku Mazowieckiego, autor kilku scenariuszy filmów dokumentalnych i fabularnych, miłośnik ogrodów botanicznych.

53 publikacje
9 komentarze
 

  1. W toku ewolucji kobiety, które potrafiły się oprzeć gwałtowi lub które potrafiły nie prowokować do gwałtu po prostu bezpotomnie wyginęły …
    .
    Mężczyźni, którzy nie byli agresywni i którzy nie odczuwali przyjemności z gwałtu bezpotomnie wyginęli …
    .
    Gdy zestawimy te dwa fakty, to otrzymamy obraz dzisiejszego człowieka …
    .
    Takie są bezlitosne prawa natury.
    .
    Antylopy szybko biegają nie dlatego, że lubią “sport i rekreację” …
    .
    Lwy nie potrafią dogonić zdrowej, dorosłej antylopy nie dlatego, że są łajzami, tylko dlatego, że gdyby potrafiły, to antylop by już nie było … Innymi słowy lwy potrafią biegać szybciej od tych antylop, których już nie ma …
    .
    ****
    .
    A tak na marginesie, to gwałt jest jedynym przestępstwem w którym oskarżony musi UDOWODNIĆ SWOJĄ NIEWINNOŚĆ …
    .
    I to w sytuacji, gdy tego rodzaju “przestępstwo” jest zwykle popełniane w warunkach bardzo dwuznacznych.
    .
    Zauważcie też (z punktu widzenia praw ewolucji dlaczego to akurat kobiety są z natury NIEZDECYDOWANE i NIE WIEDZĄ, CZEGO CHCĄ, a mężczyźni z kolei na odwrót: są bardzo konkretni i zdecydowani ???
    .
    Otóż wynika to stąd, że natura dla doprowadzenia do zapłodnienia potrzebowała ZDECYDOWANYCH MĘŻCZYZN, a wola kobiet nie miała dla natury żadnego znaczenia. Z prostej przyczyny: jeżeli mężczyzna będzie chciał i kobieta będzie chciała to oczywiście dojdzie do zapłodnienia, a jeżeli mężczyzna będzie chciał, a kobieta nie będzie chciała to OCZYWIŚCIE TEŻ dojdzie do zapłodnienia …
    .
    Dodatkowo mechanizm ten zapewniał dobrą pulę genetyczną zarówno męską jak i żeńską !!!
    .
    Oto, dlaczego:
    – mężczyzna, który był agresywny i wystarczająco silny, żeby zgwałcić kobietę miał odpowiednie geny dla mężczyzny: siłą, zdecydowanie, agresja. Bez takich cech nie dało się przeżyć. Tak więc skuteczny gwałt gwarantował trwanie populacji.
    – kobieta, która nie była w stanie się obronić przed gwałtem musiała posiadać następujące cechy: mieć ładny, proporcjonalny wygląd twarzy (symetria, a więc brak wad genetycznych !!!), być słaba, delikatna oraz łagodna. Te cechy czyniły ją dobrą matką i pozwalałby “dać się zgwałcić” bez ponoszenia obrażeń i narażania na śmierć. Facet “brał co chciał, ale nie robił krzywdy i zapładniał. Z punktu widzenia natury to rzecz najważniejsza.
    .
    Tak więc takie cechy z samej LOGIKI musiały się wytworzyć nawet w społeczności, która by takich cech nie posiadała !!!

    0
    • no to chyba, według toku pańskiego myślenia, mężczyzna nie różni się od zwierzęcia. to po co mu ludzki rozum? to po co wszelkie zasady i moralność – kradnijmy, gwałćmy, zabijajmy – przecież tylko takie osobniki i ich geny przetrwały na przestrzeni tysiącleci. cofnijmy się do czasów, gdy zeszliśmy z drzewa. powodzenia

      0
  2. Wywód prawidłowy, ale wraz z upływem czasu, postępu cywilizacyjnego, technologicznego itp., wraz z rozwojem sfery umysłowej człowieka, możliwości i potrzeby się zmieniały. Siła i zdecydowanie, to nadal cechy męskie, a łagodność, to nadal cecha kobieca, ale aby gatunek ludzki przetrwał, nie trzeba gwałcić, a jedynie… oczarować, uwodzić, zapewnić bezpieczeństwo czy walory materialne.

    0
    • Racja. Ja tylko przedstawiłem przyczyny naszych charakterów.
      .
      Co do dzisiejszych czasów, to agresja i typowo męski charakter chyba często wręcz przeszkadzają w osiągnięciu sukcesu. Dzisiaj dorośli mężczyźni (dla mnie – od 15 roku życia mniej więcej) są jak dzieci nawet w wieku 25-30 lat. Wykonują pracę typowo kobiecą (9% mężczyzn w korporacjach to zwykłe “sekretarki” z tytułami “starszych specjalistów od czegoś tam”. W ich pracy liczy się jedynie umiejętność sprawnego porządkowania segregatorów, pisania pism, obsługi excela i robienia raportów i zestawień. Kreatywność na poziomie dziecka z przedszkola. Umiejętność walki, agresja – na poziomie ZERO.
      .
      Nawet sport przestaje być miejscem dla prawdziwych mężczyzn. Wymaga on co prawda siły, ale sportowiec zawodowy to już prawie niewolnik systemu. Musi się podporządkować trenerowi, fizjoterapeucie, dietetykowi i kierownikowi ekipy. Jest jak paczka nadawana na poczcie – przemieszcza się bezmyślnie pomiędzy stadionami, hotelami, zgrupowaniami. Życie sztucznym życiem, w którym nie odejmuje ŻADNYCH MĘSKICH DECYZJI …

      0
  3. Sposob postrzegania swiata przez Szczuke to nic innego jak odlot od realiow w kraine utopii, gdzie nie wystepuja zjawiska niepozadane. Idac dalej tym tokiem rozumowania mozna by wymagac spacerowania pozna noca np. po Nowej Hucie w Krakowie, z plikiem banknotow w rece, bez narazania sie na pobicie, kradziez czy nawet zabojstwo. Rowniez jak zlodziej samochodow bedzie przechodzil obok otworzonego samochodu z kluczykami w srodku, to zapewne skorzysta z okazji.

    Jak swiat swiatem, zawsze beda zlodzieje, gwalciciele czy mordercy a pewne zachowania I postawy beda ich “zachecac” do okreslonych dzialan. I coz z tego ze kazdy chcialby w kazdej sytuacji czuc sie komfortowo to jednak jest to nawet teoretycznie niemozliwe.

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816