Artykuły redakcyjne
Like

Kretyńskie argumenty czyli o co tak naprawdę chodzi z tą aborcją?

10/07/2014
2052 Wyświetlenia
28 Komentarze
8 minut czytania
Kretyńskie argumenty czyli o co tak naprawdę chodzi z tą aborcją?

„Zmarło dziecko, które nie powinno było się urodzić” – taki jest dzisiejszy przekaz dnia a logika z niego wypływająca gryzie w dupę jak wkurzony rottweiler – gdyby doktor Chazan dzieciaka zabił to ten by nie zmarł.

0


Jak tak dalej pójdzie to zgodnie z tą koncepcją logiczno-filozoficzna za jakiś czas usłyszymy, że gdyby ktoś dzień/tydzień/miesiąc/rok (niepotrzebne skreślić) wcześniej zabił pacjenta cierpiącego na raka to ten nie zmarłby w szpitalu. I nie naraził na dodatkowe straty naszego ledwie zipiącego narodowego ubezpieczyciela. Tak, właśnie, bo o szmal tutaj najgłówniej chodzi – o szmal „niepotrzebnie” wydany na opiekę nad narodzonym dzieckiem, o szmal niezarobiony przez abrotera jak i ten, który koło nosa przeszedł klinice in vitro nie mogącej na razie wykonać kolejnej, piątej już próby przerobienia jego matki na inkubator.

 

A to wszystko zamaskowane współczującą empatią i obwarowane całą stertą idiotyzmów mających usprawiedliwiać aborcję i tłumaczyć ciemnemu ludowi, że jest ona dobrodziejstwem ludzkości i przejawem przejścia na wyższy poziom cywilizacyjny. Argumenty zwolennicy zabijania nienarodzonych naprawdę mają powalające, zabijające logiką i „naukowością. Zresztą, oceńcie sami.

 

1. Pierwszy już przytoczyłem: gdyby dziecko zostało zabite to by nie umarło. To oczywista oczywistość, że pojadę klasykiem, bo przecież zabicie nie powoduje śmiertelnego zejścia. Zabicie to terapia ratująca od śmierci i aż dziwnym jest, że nie jest ona szeroko stosowana przy leczeniu chorób takich jak nowotwór, stwardnienie czy inne przypadłości prowadzące nieuchronnie do zejścia pacjenta z tego łez padołu. Wiadomo przecież, że gdyby dziś ktoś zabił Stevena Hawkinga to w przyszłości nie umrze on z powodu stwardnienia zanikowego bocznego, na które cierpi.

 

2. Płód/zygota to nie człowiek. Ja bardzo przepraszam, ale nie pojmuję tego stwierdzenia. To czym w takim razie jest ów płód/zygota? Krową? Amebą? Ukwiałem? Sadzić takie androny w dobie badań genetycznych w dobie HUGO Poject (Human Genome Project) może tylko kompletny niedouk zaczadzony ideologią. Osobnik posiadający ludzki łańcuch DNA jest człowiekiem, staje się nim w momencie kiedy ten łańcuch się utworzy – czyli w chwili poczęcia.

 

3. Płód/zygota należy co prawda do ludzkiego gatunku ale nie jest jeszcze osobą. Świetnie. Czy w takim razie może mi ktoś powiedzieć jakie są przesłanki do tego, by uznać stworzenie za osobę? Czy dzieje się to w chwili kiedy zaczyna bić serce? A może w chwili kiedy odbieralne stają się pierwsze fale mózgowe? Albo jeszcze dalej – kiedy zachłystuje się on pierwszym haustem powietrza, kiedy mówi „mama”, kiedy potrafi samodzielnie jeść albo zaczyna rozumieć zagadnienia algebraiczne? Gdzie jest ta granica? I kto powiedział, że jeżeli zostanie ona raz przesunięta z chwili poczęcia na dalszy etap rozwoju to nie może zostać przesunięta drugi raz? A potem trzeci? Aż wreszcie prawo do życia będą mieli wyłącznie profesorowie mający specjalizacje co najmniej w trzech dziedzinach nauki?

 

4. Prawo do życia człowiek zyskuje w chwili, kiedy zyskuje świadomość, płód/zygota tej świadomości nie posiada zatem nie można uznać, że pozbawienie go życia jest zabójstwem. No cóż, pacjent na stole operacyjnym też nie posiada świadomości a jednak gdyby lekarz zdecydował się zamiast wyciąć ślepą kiszkę usunąć wszystkie organy doprowadzając pacjenta do śmierci to zostałby oskarżony i skazany. Podobnie ludzi w stanie śpiączki jeszcze się w naszym kraju nie dobija a stara doprowadzić do ich wybudzenia.

 

5. Płód/zygota zyskuje prawo do życia dopiero w chwili, kiedy jest zdolny do samodzielnej egzystencji poza organizmem matki, wcześniej to ona decyduje bo „jej brzuch, jej sprawa”. To kolejny absurd, ponieważ jest on odrębnym organizmem od pierwszych sekund ciąży, nigdy nie był częścią organizmu matki – znowu kłaniają się badania DNA, różne organizmy cechuje to, że mają różne kody genetyczne. A co do środowiska, w którym dany organizm żyje – kobieca macica jest takim środowiskiem, które na pewnym etapie rozwoju się zmienia. Jednakowoż to nie środowisko życia decyduje o tym, kto jest a kto nie jest człwiekiem.

 

6. I argument najbardziej absurdalny – dziecko, którego nie chciał zabić profesor Chazan nie powinno się było urodzić bo całe jego życie to cierpienie. No cóż, gdyby cierpienie i dyskomfort miały być przesłankami do pozbawiania ludzi życia to na tym bożym światku nie powinien już egzystować żaden osobnik należący do ludzkiego gatunki, bo nie istnieje człowiek, który by tegoż cierpienia w swoim życiu nie doświadczył. Zaraz oczywiście znajdą się empaci argumentujący, że kiedy cierpienie przekroczy pewną granicę… stop! A kto ma tę granicę wyznaczyć? Jeden ma ochotę strzelić sobie w łeb od zwyczajnego bólu zęba, drugi (mój Ojciec) żyje ze stałym bólem kręgosłupa i ani myśli rezygnować z dalszej egzystencji mimo iż wielokrotnie słyszał w mediach, że w takiej na ten przykład Belgii czy Szwajcarii mógłby się poddać zabiegowi ostatecznego usunięcia cierpienia…

 

Mógłbym wymieniać dalej, ale po co? Zaczadzonych ideologią i tak nie przekonam, dla nich liczy się zwierzak, którego za wszelką cenę trzeba ratować przed zakusami rzeźnika i przerobieniem na skwierczące steki, człowiek ważny nie jest, człowieka można dobić i wywalić na śmietnik. Żadne argumenty do nich nie docierają, bo tak naprawdę wcale nie o argumenty chodzi ale o takie ułożenie puzzli składających się na naszą rzeczywistość, które będzie pasować do ich szalonych wizji. A w tle, zacierając ręce, stoją faktyczni moderatorzy tej ideologii – ludzie, którzy na śmierci nienarodzonych, na dobijaniu terminalnie chorych i tych, którym po prostu życie zbrzydło trzepią gigantyczne pieniądze. Bo właśnie o szmal się rozchodzi a nie o dobro człowieka, o współczucie czy jakieś inne „szlachetne” uczucia.

Inne zapisy autora:

0

Alexander Degrejt
Alexander Degrejt

Prawicowiec, wolnościowiec, republikanin i konserwatysta. Katol z ciemnogrodu.

133 publikacje
29 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 
Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
343758