Nowe Technologie i Medycyna
Like

Kredyty frankowe, totalne oszustwo

23/06/2015
728 Wyświetlenia
10 Komentarze
5 minut czytania
Kredyty frankowe, totalne oszustwo

Banki chętnie udzielały pożyczek „denominowanych” we frankach szwajcarskich, i to na bardzo niskim oprocentowaniu / nawet 2 %/ bowiem doskonale wiedziały, że w związku z kryzysem światowej waluty w USD będzie poszukiwana waluta zastępcza i z całą pewnością będzie nią frank szwajcarski. Liczono się z 50 % wzrostu kursu franka, ale rzeczywistość przeszła najśmielsze marzenia banksterów, kurs skoczył o 100 %, do czego przyczyniła się chciwość Szwajcarów którzy mogli bez trudu uzyskać utrzymanie kursu w równowadze.

0


 

W odniesieniu do kredytobiorców dokonano oszustwa mniej więcej porównywalnego ze sprzedażą fałszywych brylantów, upewniano ich na podstawie „wieloletnich doświadczeń”, że właśnie kurs szwajcarskiej waluty jest najbardziej stabilny i wahania mogą być niewielkie.

O tym, że przedsięwzięcie było na samym wstępie oszukańcze można było się zorientować na podstawie poziomu odsetek od kredytu, które były znacznie poniżej uzyskania kapitału, czyli nominalnie bank zakładał stratę na tej transakcji.

Oczywiście klientów nikt nie powiadomił, że bank liczy na korzyści nie z odsetek, ale z różnicy kursu. Udzielenie klientom informacji posiadanej przez bank było podstawowym obowiązkiem banku jako instytucji powszechnego zaufania.

Nie ulega zatem wątpliwości, że zostało świadomie dokonane wprowadzenie klienta w błąd.

Takie postępowanie stanowi naruszenie norm obowiązujących banki, a także kwalifikuje się jako celowe wprowadzenie klienta w błąd czyli przestępstwo oszustwa.

 

Niezależnie od kwalifikacji karnych, istnieje problem naruszenia obowiązujących w Polsce zasad obrotu pieniężnego.

Walutą obowiązującą w Polsce zgodnie z konstytucją i ustawodawstwa pochodnego jest złoty polski. Kredytobiorca otrzymał kredyt w tej walucie /nie we frankach/ i powinien był spłacać w tej samej walucie. Sprawa „denominacji” narusza wyraźnie obowiązujące prawo. Inaczej byłoby to traktowane gdyby wypłata nastąpiła we frankach szwajcarskich z zaznaczeniem, że spłata musi nastąpić również w tej samej walucie.

Oczywiście, uznanie że spłata następuje w tej samej walucie, w jakiej nastąpiło wypłacenie kredytu, czyli w złotych polskich naraża banki udzielające tego kredytu na stratę związaną z opisanym wyżej zjawiskiem świadomego zastosowania niskiego oprocentowania.

W świetle celowego działania banku na szkodę klienta, taka „kara” słusznie mu się należy, ale „łagodny” sąd może dojść do wniosku że bank oszukał też siebie samego i dlatego może dopuścić do rewizji warunków kredytu ustalając że godziwy kredyt powinien być obciążony średnią odsetek, np. 7 %.

Wówczas powinno nastąpić przeliczenie wszystkich wpłat w złotówkach w stosunku do obowiązującego obciążenia i nadwyżka zwrócona kredytobiorcy lub zaliczona na poczet przyszłych należności z uwzględnieniem odsetek należnych za wcześniejszą spłatę.

 

Załatwienie sprawy rozliczenia złotówkach powinno nastąpić natychmiast nie wstrzymując postępowania karnego.

 

Straszenie przez banki i usłużny im warszawski rząd, że zmiana warunków spłaty kredytów „frankowych” naruszy równowagę finansową i narazi banki na wielkie straty jest dalszym ciągiem bezprawnego postępowania –  w postaci bezprawnej groźby.

Po pierwsze kwota „strat” bankowych wynoszących kilkadziesiąt miliardów złotych stanowi drobny odsetek od ogólnych kwot kredytów udzielanych przez banki w Polsce / bo nie polskich/, a po wtóre te banki które dokonały oczywistego wprowadzenia klientów w błąd powinny za to ponieść stosowną karę i nie ma co ich żałować. Nie wpłynie to w żaden sposób na kondycję banków w Polsce, które mają się znakomicie w odróżnieniu od polskiej gospodarki, a szczególnie polskich obywateli. Płacimy bowiem na ich rzecz najwyższy haracz w postaci nie spotykanych w innych krajach opłatach za usługi, a przede wszystkim największą różnicę odsetek za lokaty i kredyty.

 

W każdym cywilizowanym państwie problem taki jak opisany byłby już dawno rozwiązany w trosce o zarówno o równowagę gospodarczą, a co najważniejsze – interes obywateli.

Niestety, w Polsce rząd w Warszawie jest najwyraźniej ustanowiony nie w interesie obywateli i państwa polskiego, ale obcego kapitału bezkarnie łupiącego nas wszystkich.

Inne zapisy autora:

0

Andrzej Owsinski
Andrzej Owsinski

631 publikacje
0 komentarze
 

  1. Ariel Ariel

    Należy wreszcie powiedzieć wprost dwie rzeczy:
    – kredyty nominowane do franka są i były niezgodne z polskim prawem bankowym za co jest odpowiedzialność karna
    – za namawianie klientów bez udzielania pełnej informacji (wprowadzanie w błąd) też są sankcje karne. Są nawet piękne zapisy na podstawie których prokurator z publicznego oskarżenia może pociągnąć całą firmę jako organizację przestępczą.

    Wnioski?
    – gdzie był i jest KNF? za brak nadzoru są konsekwencje karne dla urzędników
    – gdzie była i jest prokuratura? no prokuratorom to sankcje nie groźne, mają immunitet
    – pracownikom banków (kredyty nominowane do kursu franka) czy ubezpieczalni (polisolokaty) prokurator powinien założyć sprawy karne z publicznego.
    – banki za zeszły rok miały 15 mld NLP zysku. dlaczego w imię obrony tego zysku pozostali obywatele mają robić zrzutkę z podatków?
    – najwyższy czas znieść specjalne przywileje dla banków jako organizacji zaufania publicznego i fundament gospodarki. Potraktujmy ich tak jak każdy inny podmiot rynku. Z pełnymi konsekwencjami prawa.

    0
  2. “…chciwość Szwajcarów którzy mogli bez trudu uzyskać utrzymanie kursu w równowadze.”
    Bardzo mi się podoba ta chciwość! O ile pamiętam, to Szwajcaria zawarła porozumienie o dostosowywaniu kursu franka do kursu euro, ale widocznie Szwajcarzy nie wytrzymali nerwowo jak UE uruchomiła dodruk pieniędzy na masową skalę, żeby nakarmić nimi zbankrutowane przez PIGS banki i …. wypowiedzieli posłuszeństwo! Złoty ma obowiązek podążać za euro, więc banki mogły przewidywać (co nie było trudne) i planować swoje dalekosiężne przekręty, zwłaszcza przy delikatnie mówiąc łaskawości naszego nadzoru nad bankami.
    Żurek Janusz
    .
    P.S.
    W uzupełnieniu dla poszerzenia horyzontów myślowych warto przeczytać:
    .
    https://bylambankowymtrolem.wordpress.com/2015/05/02/bylam-bankowym-trolem/

    0
  3. Żeby nie było niedomówień dodam, że dodruk pieniędzy i wywołana nim inflacja, to nic innego jak okradanie obywateli z wartości ich pracy i zarobionych (a także odłożonych przez nich) pieniędzy. Należy Panie Andrzeju wychwalać, a nie utyskiwać na postępowanie Szwajcarów, za to, że chcieli obronić swoich obywateli przed grabieżą połowy ich dochodów. Zwróćmy uwagę raczej na postępowanie naszych europejskich i krajowych “dobrodziejów”, a nie szukajmy winy tam gdzie jej nie ma.
    Żurek Janusz

    0
    • Ariel Ariel

      Zgadzam się co do tezy, że jest szczytem naiwności lub co gorsza cwaniakowaniem ze strony Polaków uważających, że rządząca grupa w danym państwie ma obowiązek chronić interes innych społeczeństw kosztem swojego. Tak być może postępują takie państwa jak Polska ale nie bardzo pragmatyczni Helweci czy Anglosasi o Germanach nie wspominając.
      Nikt nie stanie w obronie Polaków poza samymi Polakami.
      Fakt, być może z głodu nam umrzeć nie dadzą. Niemcy poradzą sobie ze zbudowaniem kilkuset tysięcy tanich czynszówek dla Polaków. Może nawet każdy Polak będzie miał dożywotnio taniego burgera na śniadanie obiad i kolację. Z głodu nie umrze.

      0
  4. Avatar Krzywousty

    Dawno nie czytalem takiego wykrecenia kota ogonem.
    Pomijajac fakt ze tak naprawde to nie frank zdrozal tylko wiekszosc europejskich walut stracila wartosc, to gdzie byl autor kiedy banki ‘niezgodnie z prawem’ udzielaly kredytow we frankach?
    Prosze podac link do artykulu piszacego wtedy to co napisane jest dzisiaj?
    Prosze powiedziec czy autor poinformowal wtedy prokurature i odpowiednie organa?
    .
    Kazdy idiota wie z czym sie wiaze pozyczka w walucie w ktorej sie nie zarabia samemu.
    Kazdy idiota rowniez wie ze nic nie zre wiecznie.
    Dlatego uwazam ze jesli ktos pomoze frankowiczom, to powinien najpierw wymoc na nich zwrot zyskow jakie osiagneli kiedy kurs franka byl korzystny dla nich.
    Ale o tym cisza, prawda?
    .
    Zwroccie osiagniete wczesniej korzysci, a my tymi pieniedzmi pokryjemy wasze dzisiejsze straty.

    0
    • Avatar Leszek

      Otóż to. Jeżeli któś brał kredyt we frankach, to tylko dlatego, że był tani, a nie dlatego, że kogoś bank oszukał. Trzeba być misiem o bardzo małym rozumku, by nie wpaść na prostą myśl, że branie kredytu w obcej walucie to loteria. Ja chcąc uniknąć stresowania się kursami walut itp zdecydowałem się na kredyt w PLN. Na początku, od lutego 2010 rata rosła, podążając za stopą procentową. Urosła ponad 100 zł. Mam mieć pretensję do banku? Czy może RPP mam oskarżyć o zbrodnię podnoszenia stóp procentowych? Teraz rata spadła o prawie 200 zł w stosunku do pierwotnej wartości. Kilku znajomych, którzy brali we frankach, traktowali mnie troszkę jak frajera. A teraz płacz, że bank oszukał?

      0
  5. Ariel Ariel

    za “doprowadzenie do niekorzystnego rozporządzenia mieniem poprzez wprowadzenie w błąd w celu osiągnięcia korzyści majątkowych” – ten paragraf należało by przedstawić pracownikom banków, ubezpieczycieli (polisolokaty), pracownikom AmberGold i innym. Tyle w temacie.

    natomiast fakt, bank to kasyno. kasyno zawsze wygrywa. natomiast banki nie są już podmiotami zaufania publicznego i powinno się natychmiast zlikwidować jakiekolwiek przywileje z tego tytułu.

    0
  6. Pingback: Kredyty frankowe, totalne oszustwo | Wyszperane

  7. Avatar dudek

    banki przez ostatnie kilkanaście lat wyprowadziły z Polski (czytaj okradły Polaków) na kilkaset miliardów złotych . z samych przekrętów na kursie franka ukradły ok. 50 mld zł a teraz kłamią że stracą na przewalutowaniu. To tak jakby kieszonkowiec który ukradł ci na ulicy portfel z zawartością 1000 zł tłumaczył przed sądem że jeżeli sąd nakaże jemu zwrot ukradzionej kwoty on straci 1000 zł.

    0
  8. Od dłuższego czasu poszukuję niezależnego źródła wiarygodnych informacji. Stąd zacząłem zaglądać tutaj. Jednak powyższy artykuł to już chyba 10 z kolei, będący stekiem kompletnych bzdur. Autor zapewne ekonomii uczył się u kowala, a znajomość prawa bankowego czerpie z dyskusji pod sklepem nocnym. W ogóle ten portal prowadzi chyba jakieś stowarzyszenie grafomanów, którym się wydaje, że pisać każdy może – byle co, byle dużo. Przy tym wydają się całkowicie nieświadomi własnego pustogłowia. W tej sytuacji zamierzam zastosować się do ponadczasowego zalecenia Poety: “Kto nie wie i nie wie, że nie wie, to idiota. Unikaj go.”

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
319217