Strona główna
1

Koniec militarnego konfliktu z Iranem-widziane z USA

23/06/2019
1370 Wyświetlenia
4 Komentarze
7 minut czytania
Koniec militarnego konfliktu z Iranem-widziane z USA

Skoro inwazja lądowa na Iran jest pod każdym względem nieopłacalna, to pozostały tylko uderzenia punktwe z powietzra. Ale okazało sie, że Iran znalazł na to sposób.



Przeglądając wyszukiwarkę yutube, natrafiłam na nową gwiazdę na polskim firnamencie polityki, mianowicie na dr. Jacka Bartosiaka.  Moją uwagę zwrócił  tytuł jednego z jego wywiadów, w którym stwierdził, że dla USA Izrael się nie liczy, może sobie co najwyżej pokrzyczeć. Sądząc po jego obecności na youtube, ma on spore grono słuchaczy, niemniej jednak takie twierdzenie jak zacytowane wyżej wystawia mu świadectwo geostrategosa numero uno w III RP. Dla tych którzy się cokolwiek orientują w polityce światowej, takie twierdzenie budzi tylko uśmieszek politowania, jak również odsłania poziom ludzi zapraszających doctora Jacusia, by podzielił się swoimi wynurzeniami na temat obecności Izraela w amerykańskiej polityce.

Gdyby tak było jak twierdzi doctor Jacuś, nie byłoby dzisiejszego problemu z Iranem, zaś kraje Bliskiego Wshodu  byłyby bezpieczne i same by rozwiązywały swoje problemy. Podczas kiedy dla Ameryki dzisiejszym palącym problemem są komunistyczne Chiny, to dla Izraela palącym problemem jest Iran. Myślę że doctor Jacuś znalazłby odpowiedź, która by usatysfakcjonowała jego słuchaczy jako geostrategosa, gdyby zaczął tłumaczyć im, dlaczego skoro głównym problemem dla Ameryki są Chiny i Rosja, to dlaczego Ameryka skupia dzisiaj całą swoją energię na Iranie, w którym to Izrael widzi największe zagrożenie.

Donald Trump, który jest pokazowo jednym z najbardziej proizraelskich prezydentów, wszedł w konflikt militarny z Iranem. Otwarta wojna rozpoczęła się od zestrzeleniaamerykańskiego drona o przeznaczeniu militarnym przez siły irańskie. Warto zwrócić uwagę na fakt, że siły irańskie zestrzeliły drona, któremu towarzszył jeszcze inny samolot, na którego pokładze znajdowało się 35 osób, jak przyznali to później sami Amerykanie. Nie wiadomo o jakim przeznaczeniu był ten samolot, ale już sam fakt że irański system rozpoznania potrafił bezbłędnie rozróżnić bezzałogowego drona od samolotu z załogą a następnie zestrzelenie samegp drona, pokazało mozliwości i skuteczność irańskeigo systemu obrony powietrznej. Nic nie wiadomo czy dron był zbudowany z materiałów, które pozwalały na niewykrycie drona przez radary. Gdyby tak było, to o czym pisałam w poprzedniej notce o rodzimym irańskim systemie obrony powietrznej pozwalającym zestrzeliwanie samolotó pokrytych powłoką antyradarową, jest jednak prawdą i sysytem został sprawdzony w praktyce. Również irańska rakieta okazała się prezyzyjna.

W tym przypadku spór czy dron znajdował się w przestrzenii międzynarodowej, czy w irańskiej, ma drugorzędne znaczenie.  Jakoś też nic nie słuchać o atakach izraelskich mysliwców na cele wojskowe w Syrii, odkąd Iran ogłosił  światu o zaletach swojego systemu obrony powietrznej.

Na takie dictum Trump ogłosił, że Iran wkrótce doczeka się właściwej odpowiedzi. Wczoraj prezydent Trump ogłosił , że wprawdzie poderwał  powietrzne siły uderzeniowe, by dać bolesną nauczkę Iranowi, ale jak pomyślał,  ilu ludzi może zginąć odwołał całą akcję, gdy samoloty były już w powietrzu i szykowały się do uderzenia. Może doctor Jacuś i jego zwolennicy tzw. geostrategii uwierzyli w te pokretne wyjaśnienia Trumpa, ale jak się okazało prawda wyglądała nieco inaczej.

Otóż przed każdym atakiem z powietrza zawsze pierwsze wylatują samoloty mające zagłuszyć  elektroniczny system namierzania celów przez system obrony powietrzej wroga. Jednak irański system okazał się odporny  na amerykańskie zakłócanie, jakby tego było nie za wiele, w chwili kiedy amerykańskie samoloty zbliżały się do celów, irańczycy musieli dać znać załogom amerykańskim że w każdej chwili mogą zostać zestrzelone, więc aby uniknąć kompletnej blagi, samolot amerykańskie musiały zawrócić.
Oczywiście Trump nie byłby sobą, gdyby  nie przedstawił  się jako aniołek pokoju, dzięki czemu zyskał wdzięczność całej Ameryki, nawet jego największa obecnie rywalka Nancy Pelosi złożyła mu gratulacje jako politykowi bardzo rozsądnemu.

Jakby tego nie oceniać, to przy takim najbardziej prawdopodobyn scenariuszu, Amerykanie chyba już  dali sobie spokój z militarną rozprawą z Iranem, jedynie co mogą zrobić dla Izraela, to tylko nakładać coraz mniej skuteczne sankcje ekonomiczne. Ale to też do czasu.

Trump tym krokiem „pokojowym” wobec Iranu bardzo mocno rozpoczał kampanię prezydencką, w której będzie ubiegał się o reelekcję.  Co najważniejsze dotrzymał najważniejszej obietnicy, którą dał Amerykanom , by nie wplątąć Ameryki w kolejną bezsensowną awanturę wojenną.

Więcej na tym incydencie zyskał Iran, gdyż jego zintegrowany system obrony powietrznej  zdał egzamin w prawdziwych warunkach wojennych, w przeciwiestwie do rosyjskich systemów s-300 i s-400, które przeszły pomyślne sprawdziany tylko na poligonie. Tak więc Rosjanom i Amerykanom przybył nowy konkurent.

Najważniejszym pytaniem na najbliższą przyszłość w sprawie irańskiej, jest teraz postawa lobby proizraelskiego w Ameryce.  W dalszym ciągu będzie zabiegać o takiego prezydenta, który zapewni hegemonię Izraelowi na Bliskim Wschodzie, co dla tego lobby zważywszy na siły jakimi dysponuje w Ameryce, nie będzie wcale trudne.

Zwracam na to szczegółną uwagę zwolennikom doctora Jacusia, kiedy twierdzi że Izrael sobie może co najwyżej pokrzyczeć. Otóż każdy amerykański Żyd stanie będzie wspierał takiego prezydenta, który zapewni Izraelowi bezpieczeństwo i hegemonię. Taka jest na dzisiaj siła lobby proizraelskiego w USA i to się w najbliższym czasie nie zmieni, o czym się chyba już przekonało polskie magdalenkowe eliciarstwo w wydaniu patriotycznym, będące obenie u władzy.

https://

Inne zapisy autora:

Avatar
slepa manka

Czasami udajac slepa, mozna dokladniej obserwowac otoczenie.

384 publikacje
51 komentarze
 

4 komentarz

  1. Avatar HeS

    @Autor:”Taka jest na dzisiaj siła lobby proizraelskiego w USA i to się w najbliższym czasie nie zmieni …”
    To prawda, tylko że sytuacja się zmienia. Chiny są takim zagrożeniem dla USA, że Ameryka będzie musiała zmobilizować wszystkie siły na Dalekim Wschodzie i w naturalny sposób wsparcie dla Izraela będzie sukcesywnie maleć. Widać już skutki osłabienia ekonomicznego USA, które za kilka lat nie będzie w stanie utrzymać siły militarnej na dotychczasowym (wysokim) poziomie. Polska nie ma tyle forsy by wesprzeć USA ekonomicznie, a takie kraje jak Niemcy czy Francja już jawnie się buntują i nie zamierzają tracić pieniędzy na kupowanie broni od Amerykanów. Wolą rozwijać własne technologie.

  2. Avatar M.G.

    Gratuluję autorowi znajomości systemów radarowych. S-400 to system izraelski sprzedany Rosji bodajże w 2005 (wraz z całą technologią) a także Gruzji (tylko rakiety i stanowiska namierzania i dowodzenia). W 2008 Gruzini bardzo boleśnie przekonali się o wartości izraelskich rakiet (żadna nie trafiła w cel). Rosjanie nie tylko przystosowali ten system do swoich warunków i wdrożyli go do produkcji, ale opracowali także skuteczne systemy zagłuszania izraelskiego pierwowzoru. S-400 musi być dobry bo kupiła go Turcja wywołując wściekłość USA. S-300 to system ciężkich rakiet wybuchających przed celem i rozpylających stalowe kostki. Skuteczność tego ostatniego została wykazana nie tylko nad Donbasem ale i w Syrii gdzie skutecznie uszkodził (i zestrzelił) izraelskiego F-16. Warto też wspomnieć o zestrzeleniu w Jugosławii amerykańskiego, niewidzialnego dla radarów, supernaddżwiękowca Blackbirda – jego wrak znajduje się aktualnie w Chinach. Kiedy w Iraku trwała “Pustynna Burza” największym zmartwieniem Amerykanów był problem czy nowo powstała Ukraina nie sprzedała Saddamowi systemu radarowego niewykrywalnego przez amerykański nasłuch. System ten bazuje na na komercyjnych nadajnikach telewizyjnych lub radiowych gdzie kilkadziesiąt anten kierunkowych poszukuje fal odbitych od latających obiektów.
    Nie wierzę w irańskich geniuszy informatyczno-elektronicznych, ale nie zdziwiłbym się gdyby okazało się, że w tych irańskich rakietach siedzi rosyjsko-chińska elektronika.

  3. Avatar Kwozer Isztvanbe

    Gratuluje autorowi szczeniackich wycieczek personalnych w stylu „doctor Jacus”, jeśli autor bez nazwy chcial kogos przedstawic jako infantylnego madale to trafil sie dosc precyzyjnie. Merytoryczna ta polemika (z piaskownicy) dowodzi kompleksów i braku argumentow

  4. Avatar Jerzy

    Coś mi się czasami wydaje że Widziane z USA pisane jest przez rosyjskiego trola.
    Podnieś przyłbicę i podpisuj się własnym imieniem i nazwiskiem a nie chowaj za krzakami. Sika na osoby o których dopiero się dowiedziała i chowa się za krzaki. Wstyd.
    To że taka “analityczka” dopiero odkryła Bartosiaka to jest taka plama jak powiedzieć… fajny zespół niedawno odkryłam – nazywa się Rolling Stones – gra klasycznego rocka!
    Ale wtopa. I na dodatek publicznie obrażać… zwykła żenada.
    Nic z tego USA nie widzisz bo gdyby było dobrze Widziane, to byś wiedziała że jak do tej pory wszystkie “przepowiednie” Bartosiaka sprzed lat sprawdziły się. Tak, teraz każdy potrafi się mądrzyć, ale wtedy jego opinie wydawały się taką herezją jak głoszenie w 1980 roku że ZSRR niedługo upadnie.
    Dlatego radził bym skulić uszy po sobie i troszkę posłuchać tego co Barotsiak mówi. I przemyśleć to.
    Kolejną wtopę zaliczyłaś mówiąc o znaczeniu amerykańskich Żydów na elekcję prezydenta… To nie Żydzi mają wpływ na ilość głosów, bo ich jest niewielki procent. To baptyści i protestanccy ewangelicy stanowią siłę która murem stoi za Izraelem. To oni są tym głosem. Nie wiedziałaś o tym? Żydzi jedynie tym grają. Zniechęć ewangelików do Izraela a Żydzi przestaną się liczyć.

    No i ta pewność że Iran świadomie zestrzelił drona a nie samolot załogowy. Skąd u ciebie ta pewność że nie był to przypadek?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

319217