POLSKA
Like

Konflikt ukraiński a sprawa polska. Polacy za Janukowyczem!

25/01/2014
835 Wyświetlenia
9 Komentarze
11 minut czytania
Konflikt ukraiński a sprawa polska. Polacy za Janukowyczem!

“NIE MOŻNA POPIERAĆ REWOLUCJONISTÓW, ZADYMIARZY i BANDEROWCÓW, przesiąkniętych CHORĄ NIENAWIŚCIĄ do NAS POLAKÓW, oraz WSZYSTKIEGO co z POLSKĄ ZWIĄZANE” !!!

0


kalkstein na ukrainie 2

.

*****

.

Ok kilku dni słyszymy o rzekomo tragicznej sytuacji na Ukrainie. Podobno jest tak źle, że grozi to rozpadem państwa. Nie warto jednak wierzyć mediom, gdyż według relacji osób tam mieszkających, nic tragicznego się nie dzieje.

.

Jak pisał dziś Sz. Pan Bogdan Moroz (Założyciel i prezes Fundacji “Pomoc Polakom na Podolu, Wołyniu, Pokuciu i Bukowinie”):

.

Na ostudzenie “gorących głów”, które wypisują na Facebook-u rozmaite bzdury (powielając kłamstwa i plotki) na temat sytuacji na Ukrainie. “Julka”, jak potocznie nazywają na Ukrainie” b. Premier J. Tymoszenko ma zostać dzisiaj doprowadzona (z więzienia) na rozprawę sądową. Chodzi o kolejne kryminalne czyny, których wcześniej się dopuściła. Życie na Ukrainie (poza wiadomymi zbrodniczymi burdami wszczętymi przez agenturalnych wichrzycieli i spadkobierców OUN UPA) toczy się normalnie. Ukraina liczy ponad 50 mln mieszkańców, a tych tam… jest garstka. Jakieś mrzonki o jakiejś rewolucji to kazki, to jakieś chciejstwo. Zaś w sławnych historycznie Podhorcach (rejon brodowski, obwód lwowski), gdzie mieszkam, jest piękna mroźna i śnieżna pogoda. W ogóle – bajkowo.

.

Jednak zastanówmy się czysto hipotetycznie, gdyby rzeczywiście miało dojść do eskalacji konfliktu, czy nawet wojny domowej, to jaka sytuacja, w obecnych okolicznościach politycznych Polski i Europy, była by dla nas, Polaków najkorzystniejsza.

.

Pomijam tutaj w ogóle wątek jakiegokolwiek poparcia dla tzw. “opozycji” – jakie prezentują “nasze” media, i politycy. Nie można popierać rewolucjonistów, zadymiarzy i banderowców, przesiąkniętych chorą nienawiścią do nas Polaków, oraz wszystkiego co z Polską związane, a czego pełno jest jeszcze na Kresach Wschodnich Najjaśniejszej Rzeczypospolitej – czyli ziemiach obecnej Ukrainy zachodniej (inne nazwy – Małopolska Wschodnia, Galicja, Ruś Czerwona). Jest dla mnie wielkim zdziwieniem, że istnieją środowiska uważające się za prawicowe czy patriotyczne, które popierają tą dziką swołocz, twardo utożsamiając ją z trendem prozachodnim czy prounijnym (są to najczęściej te same środowiska, które jeszcze tak niedawno, na naszym podwórku, były zaciekle anty-unijne, lub przynajmniej sceptyczne… ironia losu?). Jednak jak dobrze wiemy, nie jest to już ten prozachodni i proeuropejski majdan z czasów “pomarańczowej rewolucji” (niemniej zresztą godny potępienia). Ten obecny, przesiąknięty jest niebezpiecznym duchem fałszywego, szowinistycznego nacjonalizmu w wydaniu neo-banderowskiej “Swobody”…

.

Niektórzy twierdzą jednak, że powinno się celowo poprzeć rewolucjonistów, aby doprowadzić do rozpadu państwa Ukraińskiego, bo w tej sytuacji będziemy mieli szanse odzyskać nasze Kresy. Piszą oni nawet całe scenariusze, zakładające interwencje Polski (a chyba raczej UE, jak już) na ziemie zachodnie, a Rosji na wschodnie Ukrainy, i w ten sposób doprowadzenie de facto  do rozbiorów tego państwa. Według tej teorii doszłoby do podziału Ukrainy między Polskę (UE) a Rosję, ewentualnie z powstaniem suwerennego państwa Ukraińskiego w rejonach centralnych (Kijów). Cała ta teoria być może miała by sens, ale tylko i wyłącznie wtedy, kiedy Polska byłaby niepodległym, suwerennym i silnym państwem narodowym (bądź Monarchią). Jednak w obecnej sytuacji taki scenariusz jest niemożliwy. Jest całkowitym nieporozumieniem twierdzić, że rozkład państwa ukraińskiego w obecnej sytuacji, kiedy my sami jesteśmy pod zaborem, a działania marionetkowego państwa są całkowicie uzależnione od Brukseli, byłby dla nas korzystny… Byłoby zupełnie odwrotnie. Sytuacja byłaby dla nas gorsza, niż jest obecnie. Gdyby rzeczywiście doszło do rozpadu Ukrainy, nie mamy co liczyć, aby ziemie zachodnie powróciły do Macierzy. Nikt z “polskiego” rządu nie podjął by żadnych kroków w tym kierunku. Wręcz przeciwnie. Dokonali by oni pełnych starań, aby “Ukraina Zachodnia” była państwem suwerennym. Szybciej można by się spodziewać oddania części naszych ziem, których domagali by się ukraińscy nacjonaliści (Podkarpacie – rejon Bieszczadów, Beskidów oraz Pogórza Przemyskiego). Poza tym, nawet gdybyśmy mieli jakiś bardziej “prawicowy” rząd, który (w co w tym systemie wydaje mi się nieprawdopodobne) dążyłby w takiej sytuacji do odzyskania tych ziem, to Unia Europejska, od której wciąż byłby on zależny, nigdy by na to nie pozwoliła. Tak więc obecnie jest to całkowicie niemożliwe, najpierw musimy zająć się wewnętrznymi sprawami Kraju, walką z demoliberalnym systemem, odzyskaniem i odbudową państwa oraz całkowitym odseparowaniem od UE. Dopiero potem myśleć możemy o odzyskaniu naszych ziem na wschodzie…

.

Poza tym, gdyby dziś doszło do powstania “Ukrainy Zachodniej”, lub gdyby władzę w obecnym państwie Ukraińskim przejęła tzw. “opozycja”, to mielibyśmy wtedy prawdziwe piekło. Jest wielką ułudą myśleć, że Ukraina weszłaby wtedy do Unii, stała się liberalnym państwem na wzór zachodni, zniosła granice i wprowadziła euro… Tak byłoby, gdyby wygrała “Julka”, ona jednak siedzi w więzieniu, a jej elektorat jest już w mniejszości.. Władze przejęła by zapewne Swoboda, która ma większość w zachodniej części kraju, jak i na majdanie. Ukraina stała by się wtedy państwem neo-banderowskim, co dla Polaków tam mieszkających byłoby gorsze niż czasy ZSRR… Nie jest przesadą twierdzić, że mielibyśmy drugi Wołyń… Być może nie było by aż tak krwawo, jak w tamtych latach, ale prześladowania Polaków były by nieporównywalnie większe, niż teraz są na Białorusi czy na Litwie. Wszelkie ośrodki kultury polskiej byłyby zamykane, pomniki i tablice pamiątkowe burzone, muzea i kościoły niszczone i zamykane… Wszystko co ma jakikolwiek związek z polskością, znikłoby nieodwracalnie z naszych pięknych Kresów… Najgorszy los spotkałby Polaków, którzy tam mieszkają. Najprawdopodobniej i tak niewielka mniejszość polska znikła by  na zawsze z tych ziem.

.

.

Musimy więc bronić obecnej władzy na Ukrainie, gdyż tylko ona jest gwarantem spokoju i ładu. Jeśli chcemy, aby nadal na Kresach istniały Domy Polskie, polskie cmentarze, pomniki i tablice, abyśmy dalej mogli swobodnie jeździć po tych pięknych ziemiach, i oglądać nasze wspaniałe miasta – Lwów, Tarnopol, Stanisławów, Kamieniec Podolski, Zbaraż czy Podhorce, musimy popierać Prezydenta Wiktora Janukowycza! Śmieszą mnie komentarze głupich i naiwnych ludzi, którzy twierdzą że popieram mordercę, tyrana, który morduje “niewinnych ludzi”, że jest jak Jaruzelski który wprowadził stan wojenny… Bzdura! Różnica między Jaruzelskim a Janukowyczem jest zasadnicza. Jaruzelski był komunistą, pachołkiem na usługach ZSRR, mordercą Polaków, którzy walczyli z czerwoną zarazą. Wiktor Janukowycz jest prezydentem suwerennego państwa, i stanowi legalną władze na terytorium Ukrainy. Polska nie była i nie jest państwem suwerennym, byliśmy marionetką zależna od Moskwy, a teraz tak samo od Brukseli. Okupacja naszego Kraju wciąż trwa. Ukraina po rozpadzie ZSRR stała się niepodległa (podobnie jak Rosja czy Białoruś), dlatego Wiktor Janukowycz sprawuje tam w pełni legalnie władze prezydenta. Poza tym, to ZSRR był okupantem naszych Kresów, Ukraina natomiast tą okupacje “odziedziczyła”, jednak jako państwo nie ponosi za to żadnej winy. Oczywiście nie twierdze, że utożsamiam się politycznie z osobą Wiktora Janukowycza, traktuje go raczej jak naszego Piłsudskiego. On też, podobnie jak Piłsudski, sprawuje legalną władze, mimo że w żaden sposób go nie popieram. Jednak, nie popierając osoby (a raczej jej poglądów i czynów) w ogólności, można popierać niektóre jej czyny lub słowa. Obecna sytuacja jest tego przykładem. Zachowanie władzy przez Janukowycza jest dla nas korzystne, dlatego powinniśmy go popierać. Ważna jest tutaj prawidłowo rozumiana zasada tolerancji – czyli cierpliwego znoszenia jakiegoś zła (Prezydent Janukowycz) w celu osiągnięcia większego dobra (spokój na Kresach) czy uniknięcia większego zła (przejęcie władzy przez Swobodę).

.

Tak więc, co nam pozostaje? Jako Polacy, powinniśmy się bezwzględnie starać, aby na Ukrainie pozostał obecny “Status quo”, tak, aby kiedyś, w przyszłości, jak Bóg da, udało nam się przywrócić “Status quo ante”. Najpierw jednak konieczne jest odnowienie wewnętrzne (duchowe i polityczne) Narodu i Państwa, bo inaczej pozostaje jedynie zwykłe chciejstwo, i poronione marzenia, które nigdy się nie spełnią…

.

 za: htp://tenetetraditiones.blogspot.com/

 .

.

http://konwentnarodowypolski.wordpress.com/2014/01/25/konflikt-ukrainski-a-sprawa-polska-polacy-za-janukowyczem/

.

.

Inne zapisy autora:

0

Avatar
Konwent Narodowy

116 publikacje
11 komentarze
 

  1. Nie jest to jednak prosta kontynuacja groźnego nacjonalizmu ukraińskiego rodem z Galicji. Czarno-czerwona flaga oraz dawne OUN-owskie hasła bowiem przeszły przewartościowanie.

    Nie są już symbolem szowinizmu, ale tożsamości oraz dumy ukraińskiej, walki o suwerenność Ukrainy zagrożoną uleganiem przez rząd Janukowycza naciskom rosyjskim. Znakiem czasu jest to, 
że grupy samoobrony Majdanu używają jako języka komunikacji i komendy zarówno ukraińskiego, jak rosyjskiego, a ich członkowie rekrutują się co najmniej w takim samym stopniu z centrum kraju, jak i z zachodu. Ruch protestu sprawił, że Swoboda z lokalnej organizacji galicyjsko-wołyńskiej przeradza się w siłę ogólnoukraińską.

    Tendencja ta może wprawdzie zaniknąć, ale bardziej prawdopodobny jest jej rozwój. Narodowcy porzucili szowinizm, nie mają już wiele wspólnego z radykałami z lat 90. z UNA-UNSO akceptującymi niektóre elementy ideologii Dmytro Doncowa przejętej przez OUN i UPA.

    Jak zauważa Ośrodek Studiów Wschodnich w raporcie o sytuacji na Ukrainie, motorem protestu są ludzie urodzeni już po upadku komunizmu. To oni go zapoczątkowali w imię haseł proeuropejskich. Szkoda, że kończą atakowaniem milicji pod barwami nacjonalistycznymi, można złośliwie podsumować. Byłaby to jednak konkluzja pochopna, ponieważ obie motywacje się nie wykluczają. Politycznie aktywna młodzież potrzebuje tożsamości, a zapewnia ją właśnie idea europejska i złagodzony nacjonalizm. Dają dumę oraz nadzieję na lepsze życie.

    0
    • Avatar Max Otto von Stirlitz

      Lista nazwisk, które znalazły się pod petycją do Tuska

      Czesław Apiecionek, Stowarzyszenie Wolne Słowo
      Robert Biedroń, poseł RP
      Anna Bikont, Gazeta Wyborcza
      dr Adam Bodnar, Uniwersytet Warszawski
      dr hab. Jan Jacek Bruski, Uniwersytet Jagielloński
      Mirosław Chojecki, wydawca, producent filmowy
      Sławomir Czarlewski, były ambasador RP w Brukseli
      Rafał Dymek, Fundacja im. Roberta Schumana
      dr Barbara Fedyszak-Radziejowska, socjolog
      Władysław Frasyniuk, polityk
      Fundacja Zobacz Jestem
      dr hab. Igor Hałagida, Uniwersytet Gdański
      Jan Klata, reżyser teatralny
      prof. dr hab. Jacek Kochanowicz, Uniwersytet Warszawski
      Lidia Kołucka-Żuk, prawniczka
      prof. Michał Komar, scenarzysta i krytyk literacki
      dr Joanna Konieczna-Sałamatin, Uniwersytet Warszawski
      Piotr Kosiewski, krytyk sztuki i publicysta
      dr Grzegorz Kostrzewa-Zorbas, politolog, samorządowiec
      dr Dominika Kozłowska, redaktor naczelna Miesięcznik „Znak”
      prof. Zdzisław Krasnodębski, Uniwersytet w Bremie
      Ewa Kulik-Bielińska, Fundacja Batorego
      Michał Lorenc, kompozytor
      Helena Łuczywo, Gazeta Wyborcza
      Marta Makowska, florecistka, medalistka igrzysk paraolimpijskich
      Jarosław Makowski, dyrektor Instytutu Obywatelskiego
      prof. Andrzej Mencwel, Uniwersytet Warszawski
      prof. dr. hab. Włodzimierz Mędrzecki, Uniwersytet Warszawski
      prof. dr hab. Piotr Mitzner, Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego
      prof. Andrzej Nowak, Uniwersytet Jagielloński
      dr Adam Ostolski, Zieloni
      dr Grzegorz Pac, Uniwersytet Adama Mickiewicza, Kwartalnik Więź
      prof. Jan Pomorski, Uniwersytet Warszawski
      Wanda Rapaczyńska, prezes Agora S.A.
      prof. Janusz Andrzej Rieger, Uniwersytet Warszawski
      Piotr Semka, dziennikarz “Do rzeczy”
      Sławomir Sierakowski, Krytyka Polityczna
      dr hab. Danuta Sosnowska, Uniwersytet Warszawski
      dr Stanisław Stępień, Państwowa Wyższa Szkoła Wschodnioeuropejska w Przemyślu
      prof. Jerzy Szacki, Uniwersytet Warszawski
      dr Andrzej Szeptycki, Uniwersytet Warszawski
      Piotr Tyma, Prezes Związku Ukraińców w Polsce
      dr Ludwika Włodek, socjolożka i dziennikarka
      Natalia Woroszylska, tłumaczka
      Kazimierz Woycicki, dziennikarz
      Igor Zalewski, dziennikarz

      0
  2. Avatar Zabiegowiec

    Jako Polacy pragnący żyć w suwerennym kraju powinniśmy wspierać dążenia każdego narodu do uzyskania własnej suwerenności. Ukraińcy widzą inaczej interes swojego państwa niż widzi go prezydent Janukowycz, więc z tego tytułu Janukowycz utracił mandat do pełnienia funkcji prezydenta. Polacy popierają więc rewolucjonistów, a w sytuacji gdy PAMIĘTAMY zbrodnie wyrządzone przez banderowców nasze wsparcie ma tym mocniejszą wymowę i najdobitniej świadczy o tym, że w tej walce z Janukowyczem mamy wspólny interes. Wszelka mowa o podtrzymywaniu “Statusu quo”, straszenie kolejną rzezią wołyńską jako żywo przypomina mi argumenty A. Michnika przeciwko lustracji w Polsce. Poza tym przestawione powyżej “czarne” scenariusze są po prostu śmieszne w swojej bezpodstawności, wewnętrznej niespójności i argumentacji typu “prezydent Janukowycz jest prezydentem suwerennego państwa i stanowi legalną władzę…”. A świstak siedzi i zawija w sreberka.

    0
    • Avatar polipid

      A Polska jest suwerenna?
      Chłe chłe chłe …
      A Polski rząd rządzi na korzyść Polaków?
      Chłe chłe chłę

      0
    • Avatar grzech

      Polacy popierają więc rewolucjonistów…Czy aby na pewno Polacy?
      Szechtner (Michnik), Stoltzman (Kwaśniewski), Kalkstein (Kaczyński) itd to są Polacy? To są tylko popi – Pełniący Obowiązki Polaka.
      Ukraina nie jest czysta ale w biorąc pod uwagę międzynarodową nagonkę, nazywanie legalnie wybranego rządu reżimem (takie ulubione żydowskie słowo by kogoś poniżyć a znaczące po polsku USTRÓJ), oraz polskie korzenie prezydenta wolę poprzeć jego niż banderowców, niszczycieli i opłaconych przez Zachód protestujących.
      A my powinniśmy popatrzeć na własne podwórko i popatrzeć jak u nas też jest źle. Czemu Szechtner nie nazywa rządu reżimem skoro jest niepolski?

      0
  3. Avatar polipid

    Polski rząd dopuszcza poprzez uprawianie takiej a nie innej polityki finansowej aby Polacy byli pariasami europy … 1900zł brutto zarabia całe mnóstwo szczególnie młodych … 1900 zł to ok 400euro brutto!!!!! z tego pasożyci 500000 urzędasów zabiera 1000zł podatku zostaje150 euro na miesiąc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Ukraino ratuj się!!!! Przed unijnymi złodziejami!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    0
  4. Czyżby polscy hitlerowcy z Nowowo Jekrana nie lubli zwoich odpowiedników na Ukrainie? Przecież polscy narodowcy to tacy polscy ,banderowcy. Armia imbecyli, analfabetów, zdrajców, zbrodniarzy. Gorszych niż SB. Heil Hitler towarzysze z ONR.

    0
  5. Pingback: Wydarzenia na Ukrainie – o tym nie mówią ścierwomedia « Monitor Polski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816