HYDE PARK
Like

Komornik zagrożony?

22/07/2014
770 Wyświetlenia
4 Komentarze
11 minut czytania
Komornik zagrożony?

Gdyby z tą samą troską POsłowie POchylali się nad losem zwykłego obywatela, prawdopodobnie Tusk na stanowisku premiera dożyłby sędziwego wieku.

0


1.

Tylko 8-12 proc. wszystkich spraw komorniczych kończy się udaną egzekucją, czyli pełną spłatą długu. Do Sejmu wpłynęła nowelizacja ustawy, która ma zwiększyć efektywność odzyskiwania wierzytelności.

Poselski projekt zmian trafił już do odpowiedniej komisji. Pierwsza dyskusja nad propozycją odbędzie się prawdopodobnie już w przyszłym tygodniu. Posłanka PO Ligia Krajewska tłumaczy w “Popołudniu z Jedynką”, że to właśnie złe statystyki pracy komorników zmobilizowały parlamentarzystów do zmiany prawa. Posłanka zwraca uwagę, że wszędzie w Europie efektywność egzekucji długów jest wyższa. Krajewska widzi kilka przyczyn takiej sytuacji. Jej zdaniem, w Polsce jest za mało komorników, bo jeden przypada na 30 tysięcy osób. W innych krajach, ten współczynnik wynosi 1:25 tysięcy.
Ważniejszym problemem według posłanki jest jednak struktura sektora komorniczego. W Polsce działają ogromne kancelarie, które obsługują wiele spraw jednocześnie. – Być może w tej wielkości jest problem – mówi Krajewska.
Posłowie zaproponowali więc obostrzenia, które mają zmusić komorników do większej efektywności. Kancelarie mające do 2 tysięcy spraw powinny osiągnąć skuteczność 35 proc. za półrocze poprzedzające okres rozliczeniowy. Ci, którzy mają więcej spraw, zobowiązani będą do skuteczności na poziomie 40 proc. Jeśli kancelaria nie wykona tego limitu, to nie będzie mogła przyjąć kolejnych postępowań. – Takie zmiany spowodują, że sprawy skumulowane w kilku kancelariach trafią do pojedynczych komorników – tłumaczy Krajewska.
http://www.polskieradio.pl/7/1691/Artykul/1179141,Polski-dluznik-bezkarny-bo-komornik-nieskuteczny

2.

O co tak naprawdę chodzi?
Już w sierpniu 2010 roku Krajowa Rada Komornicza zaczęła głośno trąbić na alarm, bowiem wskutek zmian w systemie opłat egzekucyjnych, jaka akurat się dokonała, rozrośnięte i przerośnięte państwowo-prywatne interesy poszczególnych komorników zaczęły być zagrożone.
Trudno znaleźć wiele materiałów na ten temat, ale jako jeden z nielicznych portal 3obieg.pl podawał, że zamykane są kancelarie komornicze, a na tzw. ścianie wschodniej ledwie dyszy ponad połowa państwowych windykatorów.
Najwyraźniej stąd wzięła się „reforma”, szykowana przez posłów (druk sejmowy 2516). Podane w ustawie progi tak naprawdę oznaczają, że wielkie kancelarie komornicze będą musiały zacząć zwalniać pracowników.  Poszczególni komornicy jednak przetrwają.

z3240887Q,Komornik-Jacek-Bogiel-
W cytowanym na wstępie artykule jeden z najbardziej medialnych komorników w kraju, Jacek Bogiel, wprost stwierdza:
nikt (spośród komorników – HD) teraz nawet nie zbliża się do 35 proc. skuteczności, bo większość dłużników nie ma pieniędzy”.
On sam zatrudnia 160 osób i stał się jednym z wiodących w kraju windykatorów, obsługujących tzw. wierzytelności pakietowe – dla firm windykacyjnych, telekomunikacyjnych i in.
Jego tzw. skuteczność wynosi 22%. Jedynie co piąty dłużnik spłaca swoje zobowiązania w całości. To jednak oznacza, że w takich rozmiarach nie przetrwa na rynku z “przedsiębiorstwem” o dotychczasowych rozmiarach.
Zmiana prawa w jego przypadku oznacza koniec współpracy z tzw. wierzycielami zbiorowymi. Czas „żniw komorniczych”, czyli wielkich zarobków na wielkich wierzytelnościach wobec służby zdrowia już się dawno skończył, więc nie bardzo można liczyć na “złoty strzał”, który pozwoli prowadzić kancelarię.

3.

Co w praktyce może spowodować wejście w życie takiej nowelizacji?
Przede wszystkim dalszą brutalizację zachowań komorników.
Z drugiej strony osoby naprawdę biedne będą mogły doczekać nieniepokojone przedawnienia, bo nagle może się okazać, że wierzyciel nie znajdzie kancelarii, która podejmie się oczywiście beznadziejnej sprawy! Bo to przecież bije w statystykę. I wtedy zacznie się kolejne majstrowanie prawne, tym razem wokół przedawnienia. Co prawda przepisy nakazujące umorzenie postępowania, gdy jest oczywiste, że z egzekucji nie otrzyma się nawet kwoty odpowiadającej kosztom egzekucji, istnieją od lat. Ale jakoś się nie przyjęły w codziennej praktyce…;)

4.

Portal Bankier.pl 13 miesięcy temu podawał, że rocznie do kancelarii komorniczych wpływa ok. 6 milionów spraw.
http://www.bankier.pl/wiadomosc/U-komornikow-jak-w-hurtowniach-Liczba-spraw-rosnie-2925403.html
Polski dłużnik „zbiorowy” wie, niestety, z jakich rejonów kraju może spodziewać się korespondencji od komornika. Przede wszystkim Warszawa i okolice, jak Wołomin i Piaseczno. Lębork.  Wrocław oraz Kraków. Tam właśnie skupiają się „kombinaty komornicze”.
Rzadko ściga go „swój”, czyli miejscowy, komornik.
Jeśli jednak założyć, że 12% spraw kończy się pełną windykacją (ile jedynie częściową?) to i tak rocznie daje to 554 sprawy na kancelarię.
Brak „rejonizacji” windykatorów (poza nieruchomościami) powoduje jednak, że są kancelarie-molochy, i całkiem małe, zatrudniające czasem dwie, trzy osoby.
I tu zaczynają się kolejne schody.
Komornik prowadzący wielką kancelarię jest, pod względem obrotów i zatrudnienia, co najmniej średnim przedsiębiorcą.

komornik-jpg

5.

I oto kolejny powód, dla którego molochy windykacyjne państwowo-prywatne powinny być jak najszybciej rozwiązane. Zdarza się, niestety, że w pogoni za kasą, kancelaria ignoruje wyraźne przepisy prawa.
Oto przykład. Nakazem zapłaty, wydanym jeszcze w 2008 roku, zasądzono od mieszkańca Zabrza kwotę 1660,13 zł na rzecz jednego z operatorów telefonicznych. Nakaz ten uprawomocnił się, zdaniem sądu, a więc został zaopatrzony w klauzulę wykonalności. Wierzyciel skierował sprawę do egzekucji, wybierając kancelarię pana Jacka.
Dłużnik o wydanym nakazie dowiedział się dopiero w 2013 r., i to z zajęcia wynagrodzenia za pracę. Korespondencja sądowa była wysłana na adres, pod jakim pozwany nie przebywał, zatem sąd najpierw nadesłał drugi raz wydany nakaz, a następnie, zgodnie z twierdzeniami sprzeciwu, oddalił pozew.
Wyrok ten nie został zaskarżony przez powoda i uprawomocnił się…2 kwietnia 2014 roku
(I C 93/14 – Sąd Rejonowy dla m. st. Warszawy).
Wcześniej jednak ten sam sąd wydał postanowienie, stwierdzające, że termin do wniesienia sprzeciwu jeszcze nie zaczął biec (17 grudnia 2013 r.).
O obu pismach Jacek Bogiel był informowany, został również złożony wniosek o umorzenie postępowania – prowadzonego wobec osoby, która nie jest dłużnikiem!
Art. 825 pkt 2 kodeksu postępowania cywilnego stwierdza wyraźnie, że postępowanie egzekucyjne ma zostać umorzone, jeżeli prawomocnym orzeczeniem tytuł wykonawczy został pozbawiony wykonalności albo orzeczenie, na którym oparto klauzulę wykonalności zostało uchylone lub utraciło moc.
Pomimo doręczenia odpisu wyroku komornik nadal prowadzi egzekucję, a w rozmowie telefonicznej podawał, że z wyroku nie wiadomo, czego dotyczył oddalony pozew, bo przecież dłużnik mógł mieć wiele telefonów, a więc mogło być wiele różnych spraw!
Przy czym o stanie faktycznym p. Bogiel mógł się dowiedzieć dzwoniąc do sekretariatu I Wydziału Cywilnego Sądu Rejonowego, w którego okręgu jest komornikiem!
W sprawie tej zastanawia również dziwne milczenie wierzyciela, czyli T-Mobile POLSKA SA. Przecież sąd informował firmę o zawisłej sprawie, a komornik dokonywał przelewów na jej konto! Już po prawomocnym oddaleniu pozwu!

komornik budka ptasia

6.

Stworzenie hybrydy państwowo-prywatnej, czyli zamienienie komornika w przedsiębiorcę wyposażonego w imperium funkcjonariusza państwowego doprowadziło do tego, co jest.
Z jednej strony mizerna skuteczność egzekucji komorniczych, z drugiej strony – pałace, w jakich mieszka „elita windykatorska” kraju.
System najwyraźniej jest postawiony na głowie, skoro komornicy należą do najlepiej zarabiających przedstawicieli tzw. wymiaru sprawiedliwości!
W tzw. normalnych krajach najlepiej zarabiają sędziowie. Na dodatek ludzie, stanowiący 75% klienteli naszych kancelarii komorniczych znajdują się pod opieką państwa.
Dodajmy, że swoje zarobki komornicy osiągają głównie kosztem najsłabszych – kobiet i dzieci, które zmuszone są dzielić się z nimi alimentami. Kosztem obcinania i tak już głodowych emerytur i rent, których beneficjenci często nawet nie rozumieją, co sąd do nich napisał.
A przy tym ciągle jest to zawód finansowo tak atrakcyjny, że już trafiają się sędziowie, gotowi zrzucić togę, byle tylko zarabiać o rząd (?) wielkości więcej.

Ptak Głogowska

21.07 2014

Inne zapisy autora:

0

Humpty Dumpty
Humpty Dumpty

1842 publikacje
76 komentarze
 

4 komentarz

  1. wystarczy dogadac sie z komornikiem i wtedy sprawa utknie w martwym punkcie, a raczej w gmatwaninie prawa plus w kolejnej inwestycji w wille “windykatorskiej elity”. chory system kreuje chore zachowania. traca na tym wszyscy. patologia…

    0
  2. Avatar Przemko

    A wystarczy wprowadzić odpowiedzialność materialną komorników za swoje działania i jak w opisanym przypadku jak by komornik musiał zapłacić osobie nie będącej dłużnikiem ze 200 tyś odszkodowania to by szybko czytał papierki które do niego trafiają!

    0
  3. Pingback: Komornicy w Polsce łamią prawo | PressMix

  4. Avatar lolo

    Łakomi komornicy zapowiedzieli, że będą zabierać pieniądze z rządowego programu 500+ i tak zrobili. Znani ze swojej bezczelności w której są niedoścignionymi mistrzami powiedzieli, że nie widzieli co wpływa na ich konta. I co, ano nić. Dopóki sądy nadal będą tak bardzo pobłażliwe dla komorników jak dotąd i nie będą chciały widzieć, że komornicy haniebnie łamią prawo i jak straszliwie przez to cierpią, nie tak wycwanieni jak komornicy, zwyczajni ludzie, to gdy się nie znajdzie na to realnego sposobu żeby z tym zrobić porządek, to nadal będzie tak jak było, jest i jak nie powinno być.

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
319217