POLSKA
Like

Koalicyjno-obywatelski nepotyzm a’la prezydent Roman Ciepiela

22/05/2020
396 Wyświetlenia
0 Komentarze
6 minut czytania
no-cover

Nepotyzm w Polsce powiatowej

0


Panuje przekonanie, iż na notowania partii wpływ ma przede wszystkim to, co dzieje się na Wiejskiej i co pokazują centralne media. Sztaby wyborcze nie przywiązują zazwyczaj wagi do wydarzeń na prowincji. Tymczasem na wizerunek partii wpływ ma także i to, z czym mają do czynienia ludzie w Polsce powiatowej.

W naszym języku na dobre zadomowił się termin „Misiewicze”. Nawet słabo zorientowany politycznie człowiek wie, że oznacza ludzi zatrudnianych na dobrze płatnych stanowiskach nie ze względu na kompetencje, lecz przynależność partyjną. Zazwyczaj ostrze krytyki tego typu nepotyzmu politycznego skierowane było dotychczas przeciw partii rządzącej.

Tymczasem w małopolskim Tarnowie, gdzie dzięki wsparciu Koalicji Obywatelskiej, prezydentem został Roman Ciepiela, słowo „Misiewicze” funkcjonuje od pewnego czasu  jako forma krytyki tej właśnie formacji politycznej.

Jak prezydent Roman Ciepiela niszczy 100-tysięczny Tarnów, przeczytać można np. tutaj:

https://www.salon24.pl/u/m-ciesielczyk/1025271,czy-prezydent-roman-ciepiela-zlikwiduje-100-tysieczny-tarnow,2

 

Gdy menedżerem niedawno powstałej miejskiej hali sportowej, której budowa pociągnęła miasto na dno finansowe, został były Sekretarz Generalny Platformy Obywatelskiej, Andrzej Wyrobiec,  było oczywistym, że będzie to odebrane negatywnie. Gdy ten sam Sekretarz Generalny PO został następnie – bez konkursu (!) – dyrektorem Tarnowskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, w mieście zawrzało, zwłaszcza, że PO-wski dyrektor został importowany z Chrzanowa, zaś jego poprzednik – jak wieść gminna niesie – wcale nie wykazał entuzjazmu z powodu przejścia na emeryturę.

Trzeba dodać, iż wcześniej Prezesem Mościckiego Centrum Medycznego został b. poseł Platformy Obywatelskiej i przegrany burmistrz pobliskiego BrzeskaJan Musiał,  czyli również  „spadochroniarz” spoza Tarnowa, który na rękę otrzymuje z tego tytułu 112 tysięcy złotych rocznie, co w ubogim Tarnowie jest kwotą naprawdę dużą.

Prezydent miasta zdecydował się na utworzenie nowego Wydziału Mieszkalnictwa w Urzędzie Miasta Tarnowa, by na jego czele postawić innego  działacza Platformy Obywatelskiej, jej byłego kandydata do Senatu i przegranego burmistrza  Ryglic, Bernard Karasiewicz, czyli ponownie towarzysza partyjnego prezydenta i w dodatku również „spadochroniarza” importowanego z zewnątrz, co tym bardziej wywołało krytykę tarnowian.

Kilka dni temu konkurs na stanowisko Dyrektora Wydziału Zdrowia i Polityki Społecznej Urzędu Miasta Tarnowa wygrał były poseł Unii Demokratycznej i kolejny b. towarzysz partyjny prezydenta miasta (tym razem z Unii Wolności), Gwidon Wójcik  (aktywny zawodowo w Warszawie, nie można znaleźć informacji, co robił po roku 2002 ?!).  Sprawa wywołała poruszenie tym bardziej, iż był on jedynym kandydatem, który mógł wziąć udział w konkursie. Drugi, którego nazwisko nie zostało niestety ujawnione, nie został do tego konkursu dopuszczony. Niektórzy złośliwie komentują, iż na tym polega właśnie polityka prorodzinna prezydenta Ciepieli – żona nowego dyrektora, Maria Wójcik,  jest dyrektorem Miejskiego Zarządu Cmentarzy z rocznymi dochodami ponad 100 tysięcy złotych (jak większość miejskich dyrektorów). Niektórzy proponują, by teraz połączyć Wydział Zdrowia z Zarządem Cmentarzy, co będzie miało charakter pewnego symbolu (sic!). Oficjalnie dotychczasowy dyrektor Wydziału Zdrowia, Wiesław Izworski,  odszedł na własne życzenie z powodów zdrowotnych. Nieoficjalnie mówi się, ze do opuszczenia stanowiska został „zachęcony”.

Prezydent Tarnowa nie zapomina także o bezrobotnych działaczach partii sojuszniczych. Ku zdumieniu nawet najbliższych jego współpracowników wiceprezydentem miasta został prominentny działacz PSL, przegrany starosta z Dąbrowy Tarnowskiej, Tadeusz Kwiatkowski, czyli ponownie „spadochroniarz”, zaś członkiem Rady Nadzorczej Miejskiego Zarządu Budynków – b. kandydat na prezydenta Tarnowa w ostatnich wyborach samorządowych z ramienia SLD, Sławomir Błaszczak., którego poparło zaledwie 1,7% wyborców tarnowskich i który „zasłynął” boiskiem do kosza z nawierzchnią… trawiastą.

Oczywiście tego typu „dobroczynność”  partyjna nie przysparza zwolenników Platformie Obywatelskiej i na pewno ma wpływ na jej wyniki wyborcze w 100-tysięcznym mieście. Ktoś może spytać, dlaczego partia ta nie reaguje na proceder, który w oczach tarnowian ma charakter patologii. Odpowiedź jest dość prosta. Szefem lokalnych struktur Platformy Obywatelskiej jest Robert Wardzała, człowiek, który w czasie kadencji prezydenta Ciepieli został Prezesem Tarnowskiego Klastera Przemysłowego z wynagrodzeniem przewyższającym pensję prezydenta miasta, zaś szefem Rady Nadzorczej tegoż Klastera jest wspomniany wyżej b. Sekretarz Generalny PO, Andrzej Wyrobiec  – i równocześnie dyrektor Tarnowskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. To chyba tłumaczy wszystko…

Marek Ciesielczyk

bezpartyjny radny tarnowski 5-ciu kadencji

Inne zapisy autora:

0

Marek Ciesielczyk
Marek Ciesielczyk http://www.marekciesielczyk.com

dr politologii Uniwersytetu w Monachium, wykładowca sowietologii w University of Illinois w Chicago, pracownik naukowy w Forschungsinstitut fur sowjetische Gegenwart w Bonn, Dyrektor Centrum Polonii w Brniu (Małopolska), obecnie Redaktor naczelny pisma "Prawdę mówiąc" oraz portalu www.prawdemowiac.pl, więcej patrz: www.marekciesielczyk.com

119 publikacje
8 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816