Artykuły redakcyjne
Like

Klęski medialne i rzeczywiste

12/03/2017
568 Wyświetlenia
3 Komentarze
7 minut czytania
Klęski medialne i rzeczywiste

Opozycja w Polsce i cała europejska służba niemieckiemu władztwu odtrąbiła triumfalnie zwycięstwo w pierwszoplanowej sprawie wyboru przewodniczącego RE. Niestety rząd polski został osamotniony ze swoimi wnioskami, gdyż nawet Orban głosował przeciwko nim. Jest to kolejna lekcja w sprawie podstawowej, a mianowicie, że jeżeli ma się program zmian w systemie rządzenie zarówno Polską jak i Europą to się go trzeba trzymać konsekwentnie, a nie próbować coś ugrać w konwencji narzuconej przez przeciwnika. Poniesiono znaczne straty w czasie i realiach z powodu przepychanki z TK, poniesiono straty z powodu rygorystycznego projektu ustawy antyaborcyjnej, a obecnie z powodu oczywistego bezsensu, jakim jest stanowisko „przewodniczącego” RE.

0


Zadanie przebudowy państwa jest najważniejsze, bez realizacji tego zadania będzie niewykonalne każde przedsięwzięcie zmierzające do realnej poprawy istniejącego stanu.

To zadanie wymaga zmiany konstytucji, bowiem na podstawie tego potworka zrodzonego ze spisku „czerwonych z różowymi” nie da się Polską rządzić prawidłowo i skutecznie.

Po drodze do tej zmiany należy wszystkie działania podporządkować idei tej Polski, jaką zamierza się stworzyć.

Najważniejszą sprawą jest odrodzenie polskiego niepodległego państwa, takie państwo było powołane obydwoma przedwojennymi konstytucjami, których ważności nikt do dzisiejszego dnia nie uchylił.

Należy podkreślić, że obecnie stosowana konstytucja jest kontynuacją konstytucji PRL, aktu nielegalnego narzuconego Polsce przemocą wbrew obowiązującej przez cały czas istnienia PRL konstytucji z 23 kwietnia 1935 roku wraz zapisami konstytucji z 17 marca 1921 roku.

Nawiązanie do tych aktów stworzyłoby podstawy ciągłości państwa, a przede wszystkim ustanowiłoby polskie niepodległe państwo.

Nie wchodząc w szczegóły rozwiązań konstytucyjnych wymagających odrębnego omówienia, można stwierdzić, że w każdej z wymienionych spraw należałoby zająć stanowisko dyktowane zasadniczą linią ideową przyszłej konstytucji.

I tak w sprawie TK rozwiązanie zgodne z literą prawa konstytucyjnego i polską tradycją nie przewiduje istnienia takiej instytucji powierzając sprawę wszelkiej interpretacji prawa i tworzenia precedensów do wyłącznej jurysdykcji sądu najwyższego, bowiem w dziedzinie kwalifikacji prawnej wszystkie przepisy prawa muszą podlegać temu samemu rygorowi spójności niezależnie od hierarchii przepisu.

Przedstawienie stanowiska w duchu powyższego rozwiązania decyduje o zupełnie innym wymiarze żenującej sprawy TK.

W sprawie rygorystycznego projektu ustawy antyaborcyjnej miałem możliwość wypowiedzenia się, mogę tylko przywołać moją opinię, że przy przyjęciu stanowiska w duchu chrześcijańskiej moralności zbędna jest specjalna ustawa, gdyż wystarczy ochrona prawna istniejących przepisów o ochronie życia i zdrowia ludzkiego.

W ogóle chorobą współczesnego prawodawstwa jest mnożenie przepisów i powodująca deprecjację prawa i tworząca sprzeczności –kazuistyka.

W sprawie wyboru przewodniczącego RE należało zgodnie z zasadniczą ideą tworzenia solidarności krajów europejskich, zająć stanowisko pryncypialne i odmówić uczestnictwa w tej zresztą żenującej aferze.

Rada Europejska powinna być jedynym stanowiącym organem europejskiej wspólnoty, a jej przewodnictwo sprawowane kolejno przez przedstawicieli krajów członkowskich.

Przy takim przestawieniu sprawy nie może być mowy o porażce.

Dla Europejczyków jest ono zapewne bliższe aniżeli tworzenie ponadpaństwowej biurokracji.

Nie zapobiegłoby to wyborowi przewodniczącego, ale dałoby na przyszłość możliwość znalezienia wspólnego języka ze znakomitą większością mieszkańców Europy.

Że taka możliwość istnieje wbrew przekupnym mediom, mamy dowód w amerykańskich wyborach.

Mamy zatem kolejne świadectwo na to, do czego zmierza obecne faktyczne kierownictwo UE, nie możemy liczyć na żadne przyjazne odruchy z jego strony.

Polska podlega szczególnej dyskryminacji i ewentualna ugodowość, a nawet przymilanie się jej władcom niczego nie zmienia.

Najlepszym dowodem to ośmioletnie rządy PO, przypomina się uczciwszy wszelkie różnice, że Targowica nie uratowała Polski przed rozbiorami.

Nasza rola w obecnym układzie jest wyznaczona i realizowana, ona również nasuwa historyczne analogie w postaci Generalnej Gubernii z tymi samymi zastrzeżeniami co wyżej.

Próby odniesienia jakiegoś sukcesu w panującej konwencji nie mają szans powodzenia, ten system, podobnie jak „realny socjalizm”, wymaga całkowitego podporządkowania i to właśnie dano nam do zrozumienia zarówno w Brukseli jak i na Malcie.

Głosowanie według dyktatu niemieckiego jest dowodem, że wszyscy oprócz delegacji z Polski pojęli o co chodzi i postanowili się nie wychylać.

Orban, który też jest w niełasce, może nie w tak wielkiej jak rząd w Polsce, postanowił skorzystać z okazji i „poprawić” swoje notowania u „dworu”.

Wszystko to napawa uczuciem odrazy, gdyż nawet ubolewania szkoda na ten żałosny obraz upadku, jeżeli w ogóle można mówić o upadku osobników leżących plackiem wobec niemieckiej władczyni.

Jedynym, nie tylko godnym, ale przede wszystkim realnym, wyjściem z tego gnojowiska jest ogłoszenie hasła podobnie jak Piłsudski w czasie zaborów, że ”nie chcemy żyć w tym wychodku”.

Chcemy budować wolną Polskę i uczestniczyć w budowie wolnej Europy i ponad sprzedajnymi rządami nikczemnych pachołków zwracamy się do wszystkich narodów Europy o podjęcie walki o wyzwolenie się z uczucia strachu i obrzydzenia przed tym co nam serwują europejskie rządy i o godne życie według zasad naszej chrześcijańskiej kultury.

Warto przypomnieć, że to polski wielki ruch „Solidarności” podjął walkę z wszechpotężnym bolszewizmem i w ostatecznym rachunku doprowadził do jego upadku, podobnie dzisiaj tylko z Polski może wyjść idea wyzwolenia się z więzów niszczącego nihilizmu kultywowanego przez współczesnych władców Europy.

Na tym tle nie przywiązywałbym większej wagi do wydarzenia na Malcie, za klęskę poczytywałbym jakąkolwiek próbę poszukiwania kompromisu, bo to oznacza pójście po równi pochyłej poddaństwa wobec wrogo nastawionych do Polski sił.

Inne zapisy autora:

0

Andrzej Owsinski
Andrzej Owsinski

738 publikacje
0 komentarze
 

3 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 
Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816