Bez kategorii
Like

Kim jest Donald Tusk?

03/12/2012
676 Wyświetlenia
0 Komentarze
14 minut czytania
no-cover

Długo się zastanawiałem nad tym, co jest nie tak w Polsce – bo jest tu źle z tendencją, że idzie ku gorszemu. Za wszystkie sznurki pociąga D. Tusk, premier namaszczony przez samego siebie, lidera PO, z której skutecznie wyrzucił jakąkolwiek opozycję.

0


 

Jest bezwzględny i pozbawiony empatii. Tenże brak empatii wymusza na swojej Radzie Ministrów, której decyzje spowodowały, że kraj nad Wisłą zanurzył się po uszy w recesji. – To nic – mówi Tusk. – Mamy wzrost na poziomie 1,4 proc. PKB. To żaden kryzys.

Jako, że zdarzyło mi się w życiu przeczytać kilka podręczników do psychiatrii, nie mogłem się oprzeć wrażeniu, że zachowanie Donalda Tuska łapie się w pewne definicje. Przymierzałem się do analizy postępowania premiera. Jednak zamiast tego postanowiłem zacytować definicję i fragmenty biografii Donalda Tuska oraz jego wypowiedzi. Sami oceńcie.

 

Osobowość dyssocjalna, psychopatia, osobowość antyspołeczna to zaburzenie struktury osobowości o charakterze trwałym, dotyczące 2–3 proc. każdego społeczeństwa. Zaburzenie to wiąże się z obecnością trzech deficytów psychicznych: lęku, uczenia się i relacji interpersonalnych.

Socjopatia to trwałe zachowania antyspołeczne, pojawiające się w wieku dorastania, trwające w okresie dorosłości, w kilku różnych obszarach. Udoskonalenie metod badania mózgu spowodowało wydzielenie swoistej kategorii osobowości nieprawidłowej, uwarunkowanej nabytym, zwłaszcza w okresie płodowym, okołoporodowym lub we wczesnym dzieciństwie, uszkodzeniem ośrodkowego układu nerwowego. Osobowość nieprawidłową o podłożu organicznym nazywamy encefalopatią lub charakteropatią (tj. organicznymi zaburzeniami charakteru).

Aby zdiagnozować psychopatię, muszą wystąpić następujące objawy:

  • długotrwałe zachowania antyspołeczne (udowodnione występowanie przed 15 r.ż. nawykowe kłamstwo, wcześnie podejmowane zachowania seksualne o charakterze agresywnym, nadużywanie alkoholu, kradzieże);

  • obecnie:

    • nierówne postępy w nauce/pracy,

    • brak odpowiedzialności rodzicielskiej,

    • łamanie prawa – przestępstwa pospolite, niezdolność do trwałego związku, powtarzające się akty agresji, impulsywność, okrucieństwo;

 

 Kryteria diagnostyczne osobowości dyssocjalnej wg Cleckleya

  • utrwalone i nieadekwatne zachowania antyspołeczne bez wyraźnej motywacji (przestępstwa sprawiają wrażenie przypadkowych, bezcelowych i impulsywnych, są pospolite – kradzieże, oszustwa),

  • brak poczucia winy, wstydu i odpowiedzialności, skruchy – kontakty płytkie i nastawione na eksploatację,

  • brak lęku,

  • ubóstwo emocjonalne – brak zdolności do przeżywania emocji – brak integracji sfer poznawczej, behawioralnej i emocjonalnej

    • trwała niezdolność do związków uczuciowych z innymi ludźmi,

    • bezosobowy stosunek do życia seksualnego (przedmiotowe traktowanie partnera),

  • nieumiejętność odraczania satysfakcji (dążenie do natychmiastowego zaspokajania popędów i potrzeb),

  • autodestrukcyjny wzorzec życia (np. po okresie dobrego przystosowania niszczenie dotychczasowych osiągnięć z przyczyn niezrozumiałych dla otoczenia),

  • nieumiejętność planowania odległych celów (koncentracja na teraźniejszości),

  • niezdolność przewidywania skutków swojego postępowania,

  • niezdolność wyciągania wniosków z przeszłych doświadczeń (tj. nieefektywność uczenia się),

  • nie dające się logicznie wyjaśnić przerywanie konstruktywnej działalności,

  • w miarę sprawna ogólna inteligencja, formalnie niezaburzona,

  • nierozróżnianie granicy między rzeczywistością a fikcją, prawdą a kłamstwem,

  • nietypowa lub niezwykła reakcja na alkohol,

  • częste szantażowanie samobójstwem,

  • tendencje do samouszkodzeń,

  • lęk przed kompromitacją,

  • nadkontrola (chęć kontroli nad życiem innych ludzi, posiadania informacji o życiu intymnym innych ludzi).

Skutkami powyższych cech jest niedostateczna adaptacja, zachowania antyspołeczne bez wyraźnej motywacji, brak sumienia i poczucia odpowiedzialności, ubóstwo emocjonalne, uleganie nałogom (alkohol, rzadko inne uzależnienia), częste konflikty z porządkiem prawnym, które raczej są drobne i przypadkowe (rzadziej są to przestępstwa złożone, planowane).

 

Donald Franciszek Tusk, prezes Rady Ministrów. Z wykształcenia historyk. Współzałożyciel i od 2003 przewodniczący Platformy Obywatelskiej, w latach 2005–2006 przewodniczący klubu parlamentarnego tego ugrupowania. Wicemarszałek Senatu IV kadencji w latach 1997–2001, wicemarszałek Sejmu IV kadencji w latach 2001–2005, senator IV kadencji, poseł na Sejm I, IV, V, VI i VII kadencji. W 2005 kandydat na urząd Prezydenta RP. Jest osobą najdłużej sprawującą urząd premiera w III RP.

 

Był współtwórcą Niezależnego Zrzeszenia Studentów w Gdańsku. Za działalność opozycyjną został pozbawiony pracy w państwowej firmie. Przez 7 lat utrzymywał się z pracy fizycznej w założonej przez Macieja Płażyńskiego spółdzielni „Świetlik”.

Należał do założycieli Kongresu Liberalno-Demokratycznego. Kierowana przez niego partia znalazła się w opozycji wobec rządu Jana Olszewskiego. Po przegłosowaniu wotum nieufności wobec tego gabinetu w 1992 był jednym z inicjatorów zawiązania koalicji parlamentarnej siedmiu ugrupowań politycznych, która powołała rząd Hanny Suchockiej.

Kiedy po upadku rządu Hanny Suchockiej odbyły się w 1993 przedterminowe wybory, jego partia nie dostała się do Sejmu.

 

W kwietniu 1994 został jednym z wiceprzewodniczących Unii Wolności, powstałej po połączeniu się KLD z Unią Demokratyczną. W wyborach parlamentarnych w 1997 otrzymał mandat senatora z ramienia UW i znalazł się w koalicji popierającej rząd Jerzego Buzka. Został wicemarszałkiem Senatu IV kadencji. Po przegraniu rywalizacji o stanowisko przewodniczącego UW z Bronisławem Geremkiem odszedł z partii.

W 2001 wspólnie z Andrzejem Olechowskim i Maciejem Płażyńskim założył Platformę Obywatelską, działającą początkowo jako komitet wyborczy. W wyborach w tym samym roku PO uzyskała w sejmie 65 mandatów, stając się największym klubem opozycyjnym. Donald Tusk objął urząd wicemarszałka Sejmu. Maciej Płażyński, który został pierwszym przewodniczącym partii, odszedł z niej w 2003 r. Od tamtej pory Donald Tusk sprawuje funkcję przewodniczącego PO. W maju 2005 zadeklarował zamiar ubiegania się o urząd Prezydenta RP w wyborach w tym roku z ramienia Platformy Obywatelskiej. Poparcia udzieliło mu Stowarzyszenie Młodzi Demokraci. W pierwszej turze wyborów poparło go 36,33 proc. wyborców i zgodnie z przedwyborczymi sondażami dało mu to nieznaczne zwycięstwo nad Lechem Kaczyńskim. W drugiej turze Donald Tusk przegrał wybory z Lechem Kaczyńskim.

Również w wyborach parlamentarnych Platforma Obywatelska przegrała trzema punktami procentowymi z PiS i została partią opozycyjną. Po porażce wyborczej Donald Tusk pozostał liderem swojej partii. Został posłem. Objął stanowisko przewodniczącego klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej.

 

Donald Tusk ożenił się z Małgorzatą Sochacką, z którą ma dwoje dzieci. Jego syn Michał pracował w „Gazecie Wyborczej”, następnie został pracownikiem działu analiz i marketingu w Porcie lotniczym Gdańsk, równocześnie prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą w zakresie usług public relations (Amber Gold). Jego córka Katarzyna brała udział w programie TVN Taniec z gwiazdami. Donald Tusk mieszka w Sopocie. Interesuje się piłką nożną i uprawia ją amatorsko.

– Tusk popalał marihuanę, nie stronił od alkoholu, dorastał w buncie przeciw Kościołowi, a po śmierci ojca odetchnął z ulgą – tak opisują Tuska dziennikarze "Newsweeka". – Ojciec był dla mnie surowy. Dlatego poczułem nawet jakąś ulgę po jego śmierci, o czym myślę dzisiaj z pewnym zażenowaniem – przyznaje w wywiadach premier. Jak informuje „Newsweek” „przez lata zastanawiał się, co tak naprawdę znaczą słowa "pomuchelkop", "lorbas" czy "bowke", którymi ojciec co wieczór wołał go z podwórka na kolację. Jeszcze zanim pochodzenie rodzinne stało się sprawą wagi państwowej, Tusk przyznawał w wywiadach, że w domu kolędy śpiewało się po niemiecku. Gdyby jednak rozrysować drzewo genealogiczne rodziny Tusków, to okaże się, że jedynym przodkiem z niemieckimi korzeniami nie jest wcale słynny dziadek z Wehrmachtu Józef Tusk, tylko babka ze strony matki. To Anna Liebke, Niemka, która wyszła za mąż za Polaka Franciszka Dawidowskiego. (…) Wspomina Sławomir Neumann, kolega z podstawówki: Donald zawsze chciał stać na czele. Był liderem grupy, która rządziła klasą. Z racji nazwiska wyzywali mnie od hitlerowców, rysowali swastyki na ubraniu. Nie mam pretensji, bo byliśmy wtedy dzieciakami. Ale bardzo to przeżywałem”.


I dalej: „Na studiach historycznych w Gdańsku poznał Małgorzatę Sochacką i po trzymiesięcznym narzeczeństwie brali ślub, obyło się bez wizyty w kościele. "Tak" przed ołtarzem powiedzieli sobie dopiero podczas gorącej kampanii prezydenckiej 2005 roku, co uznane zostało za koniunkturalizm. Ze ślubu kościelnego zrezygnowaliśmy z prozaicznej przyczyny: Donald nie był bierzmowany. Kiedy dzieci w jego wieku przyjmowały bierzmowanie, jemu zmarł ojciec – tłumaczy żona premiera. Sam Tusk mówi nieco inaczej: U progu dorosłego życia nie przywiązywaliśmy nadmiernej wagi do kwestii religii i Kościoła. (…) Tusk od stanu wojennego miał problemy ze znalezieniem pracy, choć i tak powiodło mu się lepiej niż jego wielu kolegom, bo nie został internowany. Pomocną rękę wyciągnęli do niego znajomi. Grupa opozycjonistów stworzyła spółdzielnię Świetlik – to było swoiste stowarzyszenie niepokornych. Zajmowali się głównie pracami na wysokościach: myciem kominów w kombinatach i rafineriach, malowaniem wielopiętrowych konstrukcji, czyszczeniem zbiorników po chemikaliach. Ciężka praca, rozłąka z rodziną i miesiące w plugawych robotniczych hotelach – taka była cena tej wolności. Dużo ryzykowali, dużo zarabiali i bardzo dużo pili. (…) Razem z innymi robotnikami i Romami mieszkali w baraku zbitym z desek. Na końcu ulicy była poradnia zdrowia psychicznego, a po drugiej stronie komisariat MO. W dzień piło się wódkę, piwo, grało w karty, dyskutowało o polityce, piłce, kobietach… A w nocy do roboty. Tak żyli przez trzy miesiące. Alkoholu – jak to w PRL – czasem brakowało. Znaleźli na to sposób: marihuanę. Wielu pracowników Świetlika po raz pierwszy spróbowało tego narkotyku właśnie w Jaworznie”. – Życie w hotelach robotniczych i ten typ pracy nie sprzyjają lekturom Platona – tłumaczył później Tusk. – Do tego sąsiedztwo elektryków w pokoju obok, których nigdy przez te kilka miesięcy nie widziałem trzeźwych.

Rząd Tuska w sposób niespotykany w post PRL-owskiej Polsce rozpoczął inwigilację polskiego społeczeństwa. Nigdy wcześniej nie było tylu podsłuchów, prowokacji i akcji policji i służb specjalnych wymierzonych w zwykłych obywateli. Dzisiaj rząd i jego służby mogą mieć i pewnie mają nad wszystkimi kontrolę.

Inne zapisy autora:

0

Bez kategorii
Like

Kim jest Donald Tusk?

16/02/2012
0 Wyświetlenia
0 Komentarze
2 minut czytania
no-cover

Na pewno jest politykiem i na dodatek przy „wadzy”. Próbuje od wielu lat zrobić nam dobrze.

0


I co tutaj wynika z pobieżnej analizy?

Od lat zadłuża nas Polaków (jakieś 300mld zł za jego kadencji) skutecznie prowadząc do nędzy.

To jego zadłużenie, to jakieś 8000zł/osobę. Udział wyczynów Tuska, to zwiększenie całościowego zadłużenia Polaków o 35%.

Całkowite zadłużenie to około 22632zł/osobę.

Przy założeniu, że osób pracujących – zarabiających jest około 14 mln tj. około 38% wszystkich osób w Polsce, na osobę przypada kwota do spłaty w wysokości około 60000zł.

Powszechnie wiadome jest, że połowa z pracujących-zarabiających nie jest w stanie spłacać żadnych kredytów, bo ich na to nie stać. A zatem na pozostałych spada kwota do spłaty 120tyś zł.

Trzeba także dopowiedzieć, że spłata każdego zadłużenia, to także procenty. W praktyce odpowiada to spłacie (rozłożonej na lata) kwoty podwojonej, czyli około 240 tyś zł na osobę.

Należy dodać jeszcze pewien czynnik losowy (chwilowy brak dochodów kredytobiorcy, choroba, inne niepowodzenia) i wtedy odroczona spłata „owocuje” dodatkowym narastaniem odsetek.

W optymistycznym wariancie spłaty zadłużenia 240 tyś zł przez okres 25 lat (najlepszych lat życia) to kwota 800zł miesięcznie.

O tyle właśnie na dziś można by podnieść płace połowie pracujących, gdyby nie było „dobrobytu” zadłużania Polaków.

Taki „dobrobyt” budowano dla nas przez ostatnie 22 lata wraz z utrwalaczem Donaldem Tuskiem, którego popisy okazują się rekordowe.

Czy mamy jeszcze czas, żeby czekać na cokolwiek? Czy mamy pozwolenie na to, żeby tolerować ten bandycki system i jego kreatorów?

Inne zapisy autora:

0

Avatar
radoslaw1

2 publikacje
12 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 
Authorization
*
*
Registration
*
*
*
334816