Artykuły redakcyjne
Like

Kalkulacje gangu Olsena

03/06/2013
517 Wyświetlenia
1 Komentarze
3 minut czytania
Kalkulacje gangu Olsena

W sobotnie przedpołudnie przypomniała mi się anegdota przytaczana przez Rafała A. Ziemkiewicza. Mam dla Państwa dwie wiadomości, złą i dobrą. Zła jest taka, że rządzą nami gangsterzy. Dobra, że jest to gang Olsena.

Robert Mazurek „wkręcił” posłankę PO Ligię Krajewską. Pokazał jej program PO jako program PiS. Z wiadomym skutkiem – program został wyśmiany jako „nierealne pomysły, czyste chciejstwo, kpiny z ludzi” i w ogóle „oszukiwanie Polaków”. Jakby tego było mało wyjaśnił mistyfikację. Tłumaczenie Ligii Krajewskiej było jeszcze lepsze niż jej oceny programu własnej partii: „W odniesieniu do PiS te plany brzmią bardzo nierealnie, a cytowany dokument prezentował całość, czyli projekty i sposób ich finansowania”.

0


cossiewymysli

Tyle, że jeśli chodzi o te projekty finansowania, to jak tłumaczyła „być może ktoś, kto to przygotował, miał swoje wyliczenia”. (link).

Słowem były projekty finansowania, ale tylko być może. Być może więc ich nie było, a być może przygotowywał je ten sam specjalista, który sporządzał kalkulację jak zarobić na koncercie Madonny na Stadionie Narodowym

Tak czy siak z kawału R. Mazurka wynika jasno, że politycy mogą w ogóle nie znać programu własnego ugrupowania. Stąd już płynie logiczny wniosek, że zarówno programy, obietnice wyborcze i elektorat mają w miejscu, gdzie krzyż swą nazwę kończy, a z którego nogi wyrastają.

W tej sytuacji tłumaczenia, że niekiedy politycy składają obietnice „na wyrost” a w ogóle „rok później rozpoczął się kryzys gospodarczy” brzmią mało przekonująco. Tym bardziej, że kilku ekonomistów publicznie ostrzegało przed nadciągającym kryzysem, a gdy ów się objawił – rząd Tuska najpierw zaprzeczał jego istnieniu, a potem twierdził, że kryzys ominie Polskę, więc nie ma się czym martwić.

Przy okazji przypomniała mi się rozmowa z 2007 r., która znacznie wiarygodniej wyjaśnia przyczyny niedotrzymania obietnic wyborczych przez PO, niż jej posłanka. Otóż w trakcie kampanii wyborczej dowiedziałem się, że jeden z moich znajomych należy do „młodzieżówki” PO. Poza tym całkiem sympatyczny człowiek, po studiach, dwa fakultety. Zapytałem go wtedy, skąd PO zamierza wziąć pieniądze na zapowiadane budowy, utrzymanie państwowej służby zdrowia, państwowego szkolnictwa itd., skoro jednocześnie zapowiada obniżenie podatków?

Do dziś nie wiem, czy jego wypowiedź traktować jako przejaw bezgranicznej naiwności, czy też może raczej jako podziwu godną szczerość. Brzmiała ona mniej więcej tak: gdy wygra PO do kraju wrócą Polacy z Wielkiej Brytanii i Irlandii i przywiozą kasę.

Polscy emigranci jak wiadomo powiedzieli „sprawdzam”. W mediach krążyła wtedy anegdota, że odwiedzając polskich dyplomatów na placówkach ówczesny wicepremier Waldemar Pawlak zadawał im ironiczne pytanie „To co, wracacie?”.

I tak oto z cudu gospodarczego, na który ponoć Polacy zasługiwali, zostały tylko szczaw i mirabelki.

Inne zapisy autora:

0

Michał Nawrocki
Michał Nawrocki https://www.3obieg.pl

232 publikacje
34 komentarze
 

Jeden komentarz

  1. “Przywiozą kasę”, a to dobre!!!!!
    Ludzie, nie wracajcie! Rząd dybie na Waszą kasę! Do czasu, gdy jesteście za granica nic Wam nie zrobią, ale jak wrócicie…
    Pracy nie będzie. Prezes GUS szacuje, że stopa bezrobocia na koniec 2013 roku wyniesie do 14%, a to jest tylko bezrobocie rejestrowane, czyli wyłącznie zgłoszenia z pośredniaków. Gospodarka wzrosła w II kwartale nieco ponad 0,5% – to też oczywiście tylko szacunki, ale porażające. Na koniec roku wzrost ma wynieść niewiele ponad 1%. No szał! A “w okresie czerwiec-sierpień możliwe są dwa miesiące z ujemnym wskaźnikiem cen w ujęciu miesięcznym” – powiedział Janusz Witkowski, prezes GUS.
    Polski rząd zrobi wszystko, żeby wyciągnąć z kieszeni polskich obywateli jak najwięcej kasy, posługując się do tego podatkami, grzywnami, mandatami, karami, fotoradarami, Rostowskim, sądami, e-sądem, komornikami, firmami windykacyjnymi, cenami gazu i prądu itd.
    Rząd jest w panice, bo jego “dorobek”, czyli zestaw wszystkich kradzieży, oszustw, malwersacji, łapówek, kolesiostwa i inne przestępstwa wyłażą już na wierzch. Tak to jest jak się szambo zapełni, bo nikt w porę gówna nie wywiózł.
    Nie wracajcie bo Donald Tusk i jego ekipa będą śmiali Wam się w twarz gdy wypłyną kolejne Ambery Gold, Getin Banki i inne. Przy użyciu sprzedajnych prokuratorów i sędziów będą doić Was ze wszystkiego co posiadacie lub będziecie posiadać w niedalekiej przyszłości. Jeśli uda się im wpędzić Was w długi podatkowe (to nie trudne, wystarczy jedna bezprawna decyzja usłużnego urzędnika, której żaden “niezawisły” sąd nie cofnie), to Wy, Wasze dzieci i wnuki oraz dzieci Waszych wnuków płacić będziecie pańszczyznę do usranej śmierci. Te długi nie przedawniają się !!!
    W Polsce dług – także bezprawnie wytworzony przez urzędników państwowych, banki, firmy windykacyjne, e-sądy i inne – spada z ojca na syna jak grom z jasnego nieba, nawet wtedy, kiedy ten syn spadku nie przyjmuje. Wiem, prawo stanowi inaczej, ale rzeczywistość robi swoje. Kto nie wierzy niech poczyta historie dłużników spadkowych. Polak musi się solidnie nagłowić i wykazać nie lada cierpliwością by udowodnić (!!!), że nie jest dłużnikiem. I to jest fakt.

    O tym również mówić będą Paweł Pietku i Roman Sklepowicz w kolejnych odcinkach Rozmów siorbanych, na które już teraz zapraszam http://youtu.be/-6CFiESkbS0

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816