Bez kategorii
1

Jak walc, to rosyjski

28/01/2013
1841 Wyświetlenia
0 Komentarze
3 minut czytania
no-cover

CZTERY STRUNY ŚWIATA (59) Na dzisiejszy wieczór zapraszam na bal i na najpiękniejsze ze wszystkich walce – rosyjskie.

0


 

Moja słowiańska dusza ma słabość także do starej rosyjskiej kultury: ich pięknej literatury, śpiewnego języka, muzyki, prawosławnej liturgii śpiewanej, a nawet do ich kuchni – bliny i pielmieni, solianki i pochlopki, o kawiorze nie wspominając. Taki walc, na przykład, też jest jak chleb: im bardziej na wschód, tym lepiej smakuje. Walce angielskie są mdłe i nudne, walce wiedeńskie są klasyczne, superpoprawne i piękne, ale dopiero walce rosyjskie są prawdziwie sierdceszczypatielnyje, mają w sobie to coś, co dociera do duszy, porywa i unosi. Tancerz wprawdzie ze mnie kiepski, ale posłuchać i pokiwać się lubię, a przy tych walcach nawet odpływam, więc postanowiłem, że w czasie karnawału zrobię taką przyjemność gościom na moim blogu. Zapraszam na niezwykły, wirtualny i bardzo staroświecki  bal.  

Zaczynam od najbardziej chyba znanego – Drugiego Walca Dymitra Szostakowicza, w wykonaniu orkiestry Andre Rieu: popatrzcie jak reagują nań ludzie, jak bawi się cała widownia… Potem jest walc mołdawskiego kompozytora Jewgienija Dogi „Gramofon”, też bardzo rosyjski w swojej wymowie i klimacie, a na koniec proponuję prawie godzinną wiązankę kilkunastu starych walców rosyjskich, w tym wielu mało znanych. Zaczyna ją przepiękny walc Ilii Szatrowa z 1906 roku pt. "Na sopkach Mandżurii", dedykowany poległym w wojnie rosyjsko-japońskiej.

Przeniosą nas one w atmosferę dawnej, przedrewolucyjnej Rosji, gdzie w zimowej scenerii, w pałacach, bale odbywały się w salach, gdzie pod kilkunastoma żyrandolami piękne kobiety czekały aż panowie w eleganckich oficerskich mundurach poproszą je do tańca. Walca, rosyjskiego walca właśnie…  

 

 

CZTERY STRUNY ŚWIATA to otwarty cykl na moim blogu, w którym zajmuję się tematyką muzyczną. Interesuję się zwłaszcza muzyką etniczną, religijną, njuejdżową, ambientową, dawną… Piszę o muzykach, zespołach, utworach, instrumentach, stylach itp. Jako ostatnie ukazały się w tym cyklu:

(30) Adam Hurst (1.08.2012)

(31) Polifonia z Korsyki (27.08.2012)

(32) Wino, mężczyźni i śpiew (3.09.2012)

(33) Ali Amran (28.09.2012)

(34) Levon Minassian (7.10.2012)

(35) Hymny templariuszy (22.10.2012)

(36) Mistyka z elektroniką (12.11.2012)

(37) Mariza de Lisboa (21.11.2012)

(38) Kuba szczęśliwa (22.11.2012)

(39) Viva Vivaldi (7.12.2012)

(40) Lutnia Abrahama (10.12.2012)

(41) Cygańscy królowie (11.12.2012)

(42) Noc w Alhambrze (12.12.2012)

(43) Anastasis DCD (13.12.2012)

(44) Odszedł Ravi Shankar (14.12.2012)

(45) Głos divy bosonogiej (18.12.2012)

(46) Noc zimowego przesilenia (20.12.2012)

(47) Franuś od Łucji (21.12.2012)

(48) Wigilia Jordi Savalla (23.12.2012)

(49) Śpiew wczesnych chrześcijan (25.12.2012)

(50) Koncert z Wiednia (31.12.2012)

(51) Śpiew w Złotej Świątyni (5.01.2013)

(52) Róże Południa (8.01.2013)

(53) Sikhijskie Waheguru (12.01.2013)

(54) Legendy z Montreux (18.01.2013)

(55) Tinariwen (19.01.2013)

(56) Koronacja Obamy II (20.01.2013)

(57) Suad, dziewczyna z gitarą (21.01.2013)

(58) San Leonardo (23.01.2013)

Ponadto do większości postów na moim blogu dodaję deser muzyczny w postaci jednego utworu, możliwie dopasowanego do poruszonej tematyki, czasami z krótkim omówieniem.

 

Inne zapisy autora:

0

Avatar
Bogus

Dzielic sie wiedza, zarazac ciekawoscia.

452 publikacje
0 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 
Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816