Bez kategorii
Like

Jak nie naplułem w twarz minister Kopacz

03/04/2011
278 Wyświetlenia
0 Komentarze
5 minut czytania
no-cover

Pojawiło się ostatnio wiele tekstów na temat wypowiedzi, także kłamliwych, minister Ewy Kopacz. Swego czasu skontaktowałem się z nią, by wyjaśnić pewien drażliwy temat. Kontakt był, niestety, jednostronny. Przypominam list do pani minister.

0


A chciałem jej wyświadczyć przysługę i dlatego 27 października wysłałem do niej list, którego treść prezentuje niżej, po dwóch filmach, które są wymienione w liście. Jeszcze niżej są skany: listu oraz dowodu nadania przesyłki poleconej.

 

 

 

 

Pani Minister!

W zasadzie miałem zacząć od słów „Szanowna Pani Minister”, lecz w obecnej sytuacji zapewne uznałaby to Pani za kpinę, bowiem ludzi, którzy kłamią w tak obrzydliwy sposób, jak Pani to uczyniła w sprawie katastrofy Smoleńskiej, szanować jednak trudno.

Pani wystąpienie z trybuny Sejmu RP i zapewnienia o starannym przeszukaniu na jeden metr w głąb ziemi wokół miejsca katastrofy w poszukiwaniu szczątków okazały się po prostu podłym łgarstwem.

Materiały zawierające Pani sejmowe wystąpienie znajdują się na portalu youtube m.in. pod tymi adresami:

http://www.youtube.com/watch?v=dEhjp51giWE

http://www.youtube.com/watch?v=JdB6H9kgItU

jak również w wielu innych miejscach (także w archiwach mediów wszelakich).

Biorąc pod uwagę ostatnie wydarzenia związane z wyprawą polskiej ekipy tzw. archeologów na miejsce katastrofy oraz liczne informacje publikowane w mediach na temat wyników ich poszukiwań, w tym także o odnalezieniu ludzkich szczątków oraz licząc w tysiącach, szczątków samolotu, dowodzą, że okłamała Pani nie tylko posłów, lecz przede wszystkim Polaków, obywateli naszego kraju. Ujmując to w krótkich słowach: Ołgała pani cały Naród!

Informuję Panią, że jestem gotów wyświadczyć Pani przysługę, jeśli nikt z Pani kolegów i koleżanek z Platformy Obywatelskiej nie jest w stanie Pani jej wyświadczyć. Jeśli wyrazi Pani na to zgodę, to jestem gotów plunąć Pani w twarz za to parszywe łgarstwo (miejce i czas do uzgodnienia). Zdaję sobie sprawę, że nie jest to zachowanie godne dżentelmena, ale z przykrością stwierdzam, że nie zaliczam się do tego gatunku ludzi mimo mego wieku. Niemniej zawsze jestem gotów pomagać ludziom. Nawet bezinteresownie.

Wydaje mi się także, że wobec takiego rozwoju sytuacji powinna Pani nie tyle podać się do dymisji, co zapaść się pod ziemię ze wstydu i nie pokazywać się publicznie.

Treść mego listu do Pani zamierzam upublicznić na blogach użytkowanych przeze mnie m.in. w Salon24.pl, Niepoprawni.pl oraz Blogmedia24.pl jak również na innych portalach społecznościowych. Nastąpi to 3 listopada 2010 roku o godz. 20:30. Ponadto zamierzam przekazać swój list licznym mediom oraz przesłać go drogą elektroniczną wszystkim posłom i senatorom RP.

Nie wiem czy Pani zależy na tym, aby uniknąć upublicznienia mego listu, nie jest to dla mnie aż tak istotne, jednak zakładam, że zachowała Pani jeszcze odrobinę honoru, który powinien spowodować u Pani jakąś refleksję i pozwolić ewentualnie skorzystać z możliwości zaniechania przeze mnie publikowania jego treści. Jeśli się Pani zdecyduje na podjęcie tego wyzwania i na próbę zachowania resztek przyzwoitości, to oczekuję od Pani publicznego (w podobnych warunkach, w jakich dopuściła się Pani okłamania Narodu) przyznania się do kłamstwa i wyrażenia skruchy z powodu tego grzechu.

Nie potrafię zakończyć tego listu w zwyczajowo przyjęty sposób, więc pozostaje mi tylko złożyć swój podpis

/-/

 

Frombork, dnia 27 października 2010 roku

p.s. podaję oczywiście swoje dane: Krzysztof J. Kotowski, ul. xxx xx/20, 14–530 Frombork, tel. kom. 5xx xxx xxx


list1

 

list2

 

 

 

Inne zapisy autora:

0

Koteusz

Koteusz

58 publikacje
0 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
343758