Artykuły redakcyjne
Like

Jacka Pochłopienia z „Forbesa” reguły życia publicznego

28/07/2014
979 Wyświetlenia
5 Komentarze
10 minut czytania
Jacka Pochłopienia z „Forbesa” reguły życia publicznego

Kilka tygodni temu burmistrz gminy, w której mieszkam, tj. Bobowej (powiat gorlicki), obwieścił „urbi et orbi”, że został wyróżniony w dwóch konkursach na najlepszego samorządowca w Polsce i lidera lokalnej samorządowej społeczności. Konkursy zostały zorganizowane przez dwie ogólnopolskie gazety: tzw. „Perły Samorządu” firmowało czasopismo „Dziennik Gazeta Prawna” a „Kongres Regionów Świdnica 2014 – Lider Lokalnej Społeczności” słynny „Forbes”, wydawany w Polsce przez koncern, a jakże, Ringier Axel Springer Polska. Jak wiedzą moi Czytelnicy od kilku lat prowadzę w miejscu mojego zamieszkania lokalny portal, kiedyś o nazwie „Bobowa Od-Nowa” a dzisiaj „Gorlice i Okolice” (www.gorliceiokolice.eu). Przy okazji polecam!!!

0


 

 

Fiu, fiu, pomyślałem sobie, takie wyróżnienia dla „mojego” burmistrza, to nie lada gratka. Warto byłoby coś niecoś o tym napisać. Zwłaszcza, że w znanych mi statystykach publikowanych, m. in. przez Urząd Statystyczny w Krakowie pozycja bobowskiego samorządu wygląda nader mizernie. Szkoły bobowskie na ostatnich miejscach w województwie pod względem wyników nauczania, w podatkach na głowę mieszkańca zajmujemy 16 miejsce od końca (na 2479 gmin w Polsce) a w rankingu zamożności miasto Bobowa plasuje się w czwartej setce w Polsce (miejsce 315) na 575 miast. Właściwie tragedia. Gmina żyje z subwencji oświatowej, dotacji celowych, kredytów i środków unijnych. Jeśli dodam, że dochody własne gminy, to ledwie 5 mln złotych (dane za 2012 r.), a na każdych dwóch pracujących przypada jeden bezrobotny, obraz biedy stanie się jeszcze bardziej wymowny. Ale burmistrz Wacław Ligęza puchnie z dumy bo „Forbes” i „Dziennik Gazeta Prawna” wręczyli mu dyplomy i poklepali po ramieniu.

Znam realia III RP chyba lepiej niż własną kieszeń i jak zobaczyłem te wyróżnienia dla burmistrza Wacława Ligęzy na stronie Urzędu Miejskiego w Bobowej, od razu zwęszyłem jakąś hucpę z samorządem w tle. Podumałem, podumałem i wystosowałem do organizatorów oraz burmistrza Wacława Ligęzy, w pierwszym wypadku prośbę, a w drugim wniosek o udostępnienie ankiet, które laureat wysłał, aby wziąć udział w konkursach. Trzeba Wam bowiem wiedzieć, że, z grubsza rzecz biorąc, udział w konkursach polegał na samodzielnym wypełnieniu przez samego zainteresowanego ankiety, przygotowanej przez organizatora. Jak Państwo wiecie papier jest cierpliwy i każdą ankietę można wypełnić na… sto różnych sposobów. Zgodnie ze stanem faktycznym, niezgodnie z nim, uczciwie, nieuczciwie, podając prawdy, półprawdy albo zwykłe kłamstwa. Do wyboru do koloru!

Na odpowiedzi nie trzeba było długo czekać. Pierwszy zareagował „Dziennik Gazeta Prawna”. Przemiła dziennikarka tej gazety Pani Monika Górecka-Czuryłło oświadczyła, że radcy prawni zatrudnieni w redakcji oświadczyli, że ankiety są własnością organizatora i nie zostaną udostępnione. Potem nadesłał  odpowiedź na mój wniosek o dostęp do informacji publicznej, tj. do tych ankiet, burmistrz Wacław Ligęza i z rozbrajającą szczerością oświadczył, ze on tych ankiet nie ma, bo… zostały wypełnione w jednym egzemplarzu i ten jeden, jedyny egzemplarz wyekspediowano do „Forbesa” i „DGP”.  Chrystusie Królu, pomyślałem, to jest dopiero samorządność: ankiety na konkurs, dotyczący osiągnięć samorządu lokalnego zostały zaszeregowane do działu „tajne przez poufne – otworzyć za 100 lat”. To jednak nie był koniec tej historii. I tu na scenę wkracza nasz tytułowy bohater, pan Jacek Pochłopień, zastępca redaktora naczelnego czasopisma „Forbes”. Ten bez wątpienia wybitny dziennikarz (zob. aneks do artykułu), bo zostać wiceszefem „Forbesa” w Ringier Axel Springer, to trzeba mieć „łeb jak sklep”, wysyła do mnie następujący mejlowy liścik:

Dnia 23 lipca 2014 14:05 „Jacek Pochłopień” <jacek.pochlopien@forbes.pl> napisał(a):

Dzień dobry

Ankiety przesłane na konkursu Lider Lokalnej Społeczności pozostają w gestii Organizatorów i nie są udostępniane.

Z poważaniem

Jacek Pochłopień

Zastępca Redaktora Naczelnego

Forbes

Przeczytałem i rzuciło mnie o ścianę. Po „Dzień dobry” brak kropki lub wykrzyknika.. „Organizatorów” napisane dużą literą, także dużą literą napisane „Redaktora Naczelnego”. Myślę sobie: ma facet wysokie mniemanie o sobie, tak wysokie, że z interpunkcją i ortografią u niego na bakier, ale chłop nic sobie z tego nie robi (jak nie wypominając prezydent „Bul” Komorowski) i śle w świat liścik napisany na odpier… bo jakiś cienias z Bobowej zawraca mu głowę… i to komu… wielkiemu „Zastępcy Redaktora Naczelnego”.

Jednak ortografia ortografią, a ankiet jak nie było, tak nie będzie. Porażka!

Siadłem więc i ja do klawiatury i panu Jackowi Pochłopieniowi z „Forbesa” tak oto odpowiedziałem, bo krew we mnie wzburzyła się i nijak uspokoić się nie chciała:

W dniu 24 lipca 2014 08:11 użytkownik pow1 <pow1@o2.pl> napisał:

Szanowny Panie, przykro to powiedzieć, ale Pański list, to po prostu kompromitacja. I taka firma jak „Forbes” pozwala sobie na takie akcje? Frazesy o samorządności i transparentności życia publicznego, jak rozumiem, macie tylko dla swoich, latami ogłupianych, czytelników.

Pański list dowodzi także, że Wasz konkurs, to zwykła hucpa. Zaspokoję Pana ciekawość i powiem Panu, że burmistrz Wacław Ligęza, Wasz laureat, także ukrył swoją ankietę. Mam nadzieję, że nie muszę Panu tłumaczyć dlaczego! Jedziecie na tym samym koniu, tylko dobra wspólnego nie ma w tym ani za grosz.

Maciej Rysiewicz

Pojechałem po bandzie, co? Niech u Ringiera Axela Springera wiedzą, „iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają”. I gdy myślałem, że tak właśnie zakończyła się ta wymiana zdań, wice z „Forbesa”, Jacek Pochłopień, ustosunkował się do moich ewidentnych „inwektyw”. A zabrzmiało to tak:

Życzę Panu wielu sukcesów w duchu szacunku dla reguł życia publicznego.

Jacek Pochłopień

Życzenia redaktora Pochłopienia, podszyte potężną dawką drwiny, przeczytałem kilka razy i nagle doznałem olśnienia. Przecież w świecie elit III RP regułą życia publicznego jest matactwo i szalbierstwo, najdelikatniej rzecz ujmując.Wzory dyktuje niezawodny TVN. I jeszcze jedno, pan Jacek Pochłopień jest święcie przekonany, że ukrywając te nieszczęsne ankiety nie zrobił nic zdrożnego, nic nagannego. Tak po prostu ma być! Organizujemy konkurs dla samorządów o samorządzie i wara gawiedzi od ankiet wypełnionych przez samorząd. Dla mnie to absurd, a dla redaktora Pochłopienia naturalne reguły życia publicznego, do których, na dodatek, trzeba odnosić się z szacunkiem. Edward Gierek budował drugą Polskę i dzięki temu (miedzy innymi) Jacek Pochłopień nurza się z lubością w III… RP.

I jestem pewien, że uważa mnie za skończonego idiotę… w najlepszym razie.

(Jeśli zainteresowała Państwa historia rankingów samorządowych „Forbesa” i „DGP” więcej można przeczytać w moim artykule – http://gorliceiokolice.eu/2014/07/burmistrz-waclaw-ligeza-w-oparach-absurdu/)

ANEKS

Jacek Pochłopień

Absolwent Międzynarodowych Stosunków Gospodarczych i Politycznych w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie, pracował między innymi jako redaktor prowadzący „Pulsu Biznesu” oraz szef działu Biznes tygodnika „Newsweek”. Publicysta radiowy i telewizyjny. Interesuje się biznesem, szeroko pojętą gospodarką i problematyką rozwoju kraju. Zajmuje się również kwestiami prawnymi oraz podatkowymi. W „Forbesie” odpowiada między innymi za przygotowanie kluczowych zestawień: Listy Najbogatszych Polaków oraz Diamentów Forbesa.

„Forbes”  

Amerykański dwutygodnik o tematyce biznesowej, założony w 1917 przez B.C. Forbesa. Po jego śmierci w 1954 i po śmierci jego syna Bruce’a w 1964 magazyn kojarzony był głównie z postacią Malcolme’a Forbesa (1917–1990). Teraz „Forbes” należy do konsorcjum kierowanego przez Integrated Asset Management z Hongkongu. Dziś spółką i magazynem kieruje Steve Forbes i jego bracia. W codziennym życiu Forbes kojarzy się z listami zawierającymi ludzi najbogatszych na ziemi, czyli: Forbes 400, lista najbogatszych ludzi w USA; lista najbogatszych ludzi świata oraz Forbes 500, czyli lista największych spółek świata. Pomimo, że majątek czasami trudno oszacować, listy Forbesa są uznawane za pewne źródło informacji. Od 16 grudnia 2004 roku istnieje także polska edycja miesięcznika Forbes, wydawana przez Ringier Axel Springer Polska.

(Aneks opracowany na podstawie: Wikipedia i http://wyborcza.biz/biznes/1,101558,16358443,_Forbes__w_rekach_Chinczykow___kupujacy_rozumieja_.html#ixzz38SFzKJnA

0

Maciej Rysiewicz http://www.gorliceiokolice.eu

Dziennikarz i wydawca. Twórca portali "Bobowa Od-Nowa" i "Gorlice i Okolice" w powiecie gorlickim (www.gorliceiokolice.eu). Zastępca redaktora naczelnego portalu "3obieg". Redaktor naczelny portalu "Zdrowie za Zdrowie". W latach 2004-2013 wydawca i redaktor naczelny czasopism "Kalendarz Pszczelarza" i "Przegląd Pszczelarski". Autor książek "Ule i pasieki w Polsce" i "Krynica Zdrój - miasto, ludzie, okolice". Właściciel Wydawnictwa WILCZYSKA (www.wilczyska.eu). Członek Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

628 publikacje
270 komentarze
 

Dodaj komentarz

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
343758