Bez kategorii
Like

Intrum iustitia czyli knebel

24/08/2012
333 Wyświetlenia
0 Komentarze
14 minut czytania
no-cover

Okazuje się, że windykatorzy w Polsce należą do ludzi wyjątkowo wrażliwych.

0


 

1. 

22 sierpnia pan Tomasz Tomczak, zatrudniony przez Intrum Iustitia jako administrator bezpieczeństwa informacji, wystąpił do NE z żądaniem usunięcia z mojego bloga Aldony Zymer, albowiem wedle tomczakowych rojeń wymienienie pracowniczki rzeczonej firmy z imienia i nazwiska prowadzi do kolizji z obowiązującym prawem, gdyż żadna z przesłanek legalności przetwarzania danych osobowych określonych w art. 23 ustawy o ochronie danych osobowych nie ma tu zastosowania.

Pomimo otrzymania dnia 23 sierpnia wyciągu z ustawy o ochronie danych osobowych, który to dość jednoznacznie wskazuje na bezsens żądania firmy windykacyjnej, Tomczak ponawia swoją prośbę, tym razem argumentując, jakoby podanie imienia i nazwiska pracowniczki firmy do publicznej wiadomości narażało ją na zniewagi i budziło jej obawy o bezpieczeństwo.

2. 

Przypomnijmy, o co kaman.

23 marca 2012 roku pisałem:

Bo przecież zgodnie z art. 117 § 2 kc po upływie przedawnienia ten, przeciwko komu przysługuje roszczenie, może uchylić się od jego zaspokojenia (…).

Ba, jeszcze bardziej upierdliwy dłużnik wynajdzie ustęp 2 zdanie 2 art. 31 Konstytucji: nikogo nie wolno zmuszać do czynienia tego, czego prawo mu nie nakazuje.

Intrum Iustitia (pismo podpisała Aldona Zymer – Koordynator Sekcji Operacyjnej) wie lepiej.

http://obserwatorium.nowyekran.pl/post/57001,ksiega-va-banque-kategoria-bubel-prawny

3.

Przyznam, że pismo Tomczaka uznać należy za wyjątkowo durnowate.

Pani Aldona Zymer podpisuje co najmniej tysiące, jeśli nie dziesiątki pism, które są kierowane do ludzi w całej Polsce.

W pismach tych Intrum Iustitia (reprezentowana przez Aldonę Zymer) kieruje pod adresem bliżej nieokreślonej grupy osób następującą informację:

(…) dnia 14 czerwca 2010 roku weszła w życie nowa ustawa z dnia 9 kwietnia 2010 r. o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych (Dz. U. nr 81 poz. 530).

Od dnia obowiązywania w/w ustawy każdy wierzyciel może zamieścić dane dłużnika w BIG – u.

Umieszczenie danych w rejestrze może być dotkliwą karą dla wszystkich osób korzystających lub planujących korzystać z usług finansowych (kredyty, zakupy ratalne, leasing, factoring, zakup telefonu na abonament, telewizja kablowa, dostęp do Internetu, wynajem mieszkania lub lokalu biurowego).

Również sprawy przedawnione mogą trafić na listę dłużników prowadzoną przez BIG.

W związku z powyższym wnosimy o pilny kontakt w celu ustalenia spłaty zadłużenia.

Moja konstatacja zarówno wtedy, jak i teraz może być tylko jedna.

Złe prawo powoduje, żeinformacja gospodarcza może być orężem służącym do zastraszania niepokornego dłużnika, któremu wydaje się, że sam upływ przedawnienia cokolwiek zmienia jego sytuację.

4.

Cóż, pani Zymer czuje się zastraszona?

Czym?

Czy sama nie jest winna akcji zastraszania tysięcy (dziesiątek tysięcy?) ludzi w Polsce?

Czyżby sama nie ujawniała im swojego imienia i nazwiska?

A może po prostu blog, który miał raptem 336 odsłon, został przeczytany przez kogoś, kto do tej pory uważał panią Zymer za bizneswomen, a po przeczytaniu tekstu doszedł do wniosku, moim zdaniem słusznego,  że żyje ona z zastraszania staruszków?

Nie wiem.

Natomiast wiem, jak się rzeczy mają.

5.

Otóż art. 3a ustawy o ochronie danych osobowych w sposób wyraźny wyłącza spod jej stosowania prasową działalność dziennikarską w rozumieniu ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. – Prawo prasowe (Dz. U. Nr 5, poz. 24, z późn. zm.) oraz do działalność literacką lub artystyczną, chyba że wolność wyrażania swoich poglądów i rozpowszechniania informacji istotnie narusza prawa i wolności osoby, której dane dotyczą.

Zgodnie z art. 7 ust. 2 pkt 1 Prawa prasowego, prasa oznacza publikacje periodyczne, które nie tworzą zamkniętej, jednorodnej całości, ukazujące się nie rzadziej niż raz do roku, opatrzone stałym tytułem albo nazwą, numerem bieżącym i datą, a w szczególności: dzienniki i czasopisma, serwisy agencyjne, stałe przekazy teleksowe, biuletyny, programy radiowe i telewizyjne oraz kroniki filmowe; prasą są także wszelkie istniejące i powstające w wyniku postępu technicznego środki masowego przekazywania, w tym także rozgłośnie oraz tele- i radiowęzły zakładowe, upowszechniające publikacje periodyczne za pomocą druku, wizji, fonii lub innej techniki rozpowszechniania; prasa obejmuje również zespoły ludzi i poszczególne osoby zajmujące się działalnością dziennikarską.

NE zatem prasą w rozumieniu art. 7 u. 2 pkt 1 prawa prasowego jest niewątpliwie.

6.

Do przetwarzania danych objętego zakresem art. 3a ust. 2 stosuje się art. 14-19, regulujące wykonywanie kontroli przez Generalnego Inspektora, jego zastępcę i inspektorów oraz pociągania „administratorów danych” do odpowiedzialności administracyjnej. Komentowany przepis nakazuje stosować także art. 36 ust. 1, który nakłada na „administratora danych” ogólny obowiązek ich zabezpieczenia. Odesłanie wyłącznie do tego przepisu oznacza, że sposób i środki zabezpieczenia danych osobowych powinien ustalić „administrator danych”, uwzględniając konkretne okoliczności przetwarzania. Do podmiotów prowadzących omawiane rodzaje działalności nie stosuje się pozostałych przepisów regulujących zabezpieczenie danych osobowych, m.in. nakładających obowiązki prowadzenia dokumentacji opisującej sposób przetwarzania danych, wyznaczenia administratora bezpieczeństwa informacji, czy też prowadzenia ewidencji osób upoważnionych do przetwarzania danych osobowych. Nie znajdują zastosowania także przepisy definiujące podstawowe pojęcia, w tym pojęcie administratora danych. Dlatego podmiotom prowadzącym działalność dziennikarską, literacką lub artystyczną nie przysługuje status administratora danych(wyrok SN z 2 października 2006 r., V KK 243/06, LexPolonica nr 1067792, OSNKW 2006, nr 12, poz. 113), a w niniejszym komentarzu na ich oznaczenie używane jest pojęcie administrator danych jedynie odpowiednio i w celu odróżnienia umieszczane w cudzysłowiu.

(Lex Polonica, Komentarz do ustawy o ochronie danych osobowych)

7.

Czy jednak każde przetwarzanie danych osobowych przez redakcję będzie mieściło się w wyłączeniu z art. 3a ustawy?

W zakresie tym nie mieszczą się przypadki przetwarzania danych, np. przez wydawców w celach marketingu bezpośredniego czy rozliczeń z prenumeratorami. Art. 3a ust. 2 nie dotyczy sytuacji, w których „wolność wyrażania swoich poglądów i rozpowszechniania informacji istotnie narusza prawa i wolności osoby, której dane dotyczą”. To sformułowanie należy uznać za skrót myślowy. Oczywiste jest bowiem, że wolność wyrażania poglądów nie może naruszać wolności i praw osoby, której dane dotyczą. Jednakże te ostatnie mogą zostać naruszone wskutek rozmaitych zachowań podmiotów korzystających z wolności wyrażania swoich poglądów i rozpowszechniania informacji. Powyższe jest efektem bezpośredniego przeniesienia sformułowań zawartych w art. 9 dyrektywy 95/46/WE do ustawy o.d.o.

Rozstrzygając, czy „wolność wyrażania swoich poglądów i rozpowszechniania informacji istotnie narusza prawa i wolności osoby, której dane dotyczą”, należy uwzględnić:

– wagę interesu „administratora danych” usprawiedliwiającego ich przetwarzanie,

– typ danych przetwarzanych w prasowej działalności dziennikarskiej (np. dane wrażliwe),

– gwarancje praw jednostki związane z prowadzeniem prasowej działalności dziennikarskiej, w szczególności możliwość skorzystania przez osobę, której dane dotyczą, z prawa do odpowiedzi i sprostowania (np. § 41 ust. 2 niemieckiej ustawy z 20 grudnia 1990 r. o ochronie danych, tekst jedn. z 14 stycznia 2003 r., wymaga przetwarzania sprostowania łącznie z danymi, których ono dotyczy dopóty, dopóki dane są przetwarzane),

– czy „administrator danych” prowadzący prasową działalność dziennikarską (działalność artystyczną lub literacką) związany jest etycznym kodeksem postępowania regulującym przetwarzanie danych osobowych.

Ponadto komentowany przepis obejmuje działalność artystyczną lub literacką. Przez działalność artystyczną lub literacką należy rozumieć w szczególności działalność twórczą będącą przedmiotem prawa autorskiego (ustawa z 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, tekst jedn. Dz. U. z 2006 r. Nr 90, poz. 631). Przepis ten obejmuje swoim zakresem zastosowania np. działalność biografów.

8.

Czy zatem podanie Aldony Zymer, jako osoby podpisanej pod kategorycznie sformułowanym żądaniem dokonania zapłaty długu bez możliwości powołania się na jasny przepis art. 117 § 2 kc, a więc w istocie czyniący z zapisu nikogo nie wolno zmuszać do czynienia tego, czego prawo mu nie nakazuje (art. 31 u. 2 Konstytucji)jedynie martwy ozdobnik, stanowi jakiekolwiek wykroczenie przeciwko jej prawom?

Pamiętajmy, że Aldona Zymer działa publicznie.

Niewątpliwie ilość sygnowanych przez nią pism przewyższa być może nawet kilka tysięcy razy liczbę odsłon mojego wpisu.

Żaden wpis blogu nie dotyczy natomiast danych pozwalających na jednoznaczne zidentyfikowanie pani Zymer – w szczególności nie podaję jej adresu, wyglądu fizycznego, numeru dowodu osobistego itp.

Nie podaję również przebytych przez nią chorób, w tym psychicznych.

Ani wyznania.

Stanu cywilnego również.

9.

Czy Tomczak, mieniący się być administratorem bezpieczeństwa informacji, nie ma świadomości, że jego żądania pod adresem NE w istocie stanowią działanie skierowane przeciw wolności słowa?

Przyznam, że dość mocno w to powątpiewam.

Liczenie na to, że ludzie będą, jak jeszcze do niedawna, wstydliwie ukrywać przed sąsiadami swoje zadłużenie, wynikające w 99,99% z (antyspołecznej?) polityki rządu, nie ma już dłużej racji bytu.

Tomczak pod pozorem ochrony Aldony Zymer, Koordynatora Sekcji Operacyjnej, tak naprawdę dąży do zlikwidowania tekstu krytykującego działalność firmy, w której jest zatrudniony.

Ba, przede wszystkim krytyki ustawy o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych, która umożliwia zastraszanie i bezkarne łojenie sporej części społeczeństwa.

Ustawy, która wprowadziła rozwiązania kolidujące z Konstytucją.

 

PS. Pora najwyższa, by sprawą tej fatalnej ustawy zajął się Rzecznik Praw Obywatelskich.

I Trybunał Konstytucyjny.

 

 

24.08 2012

 

 

 





Inne zapisy autora:

0

Humpty Dumpty
Humpty Dumpty

1842 publikacje
75 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 
Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
343758