Bez kategorii
Like

Hormony czyli walka w niebie

05/12/2012
581 Wyświetlenia
0 Komentarze
16 minut czytania
no-cover

Wszelkie procesy duchowe mają swoje odbicie w procesach organizmu. To co czujemy ma związek z naszym ciałem i procesami w nim zachodzącymi.

0


 

 

Wszelkie procesy duchowe mają swoje odbicie w procesach organizmu. To co czujemy ma związek z naszym ciałem i procesami w nim zachodzącymi. I to co na nas wpływa, to na co się otwieramy wpływa na nasz organizm. Organizm stworzony jest na podobieństwo całego stworzenia, na podobieństwo Boga, w nim mieszka Bóg, jego cząstka. W nim zachodzą procesy które zachowują lub niszczą życie. Od strony organicznej wygląda to tak że nasz organizm pod wpływem duchowych aktów, aktów woli (wolicjonalnych) – myśli, emocji, czynów (wzruszeń) produkuje hormony szczęścia albo hormony zniszczenia. W normalnym stanie organizm produkuje odpowiednią ilość hormonów w zależności od potrzeb i możliwości, i te hormony są przekazywane do krwi z którą rozchodzą się po całym organizmie i docierają do przypisanych im odbiorników. Są w odpowiednich niejscach wyłapywane. Fruną i suną tam gdzie są potrzebne, są rozprowadzane z miejsca tworzenia do miejsca przeznaczenia. Pod wpływem silnych emocji produkcja hormonów wzrasta lub też jest wstrzymywana a ich kierunek docelowy może zostać zaburzony. Mogą uderzyć w miejscu do którego nie są przeznaczone i zniszczyć je. Również przy skrajnie złym odżywianiu może dochodzić do blokad układu endokrynnego. Przy odczuwaniu uczuć radości, miłości, produkowane są hormony szczęścia, które oczyszczają, przepalają to co się nagromadziło złego, leczą ciało i duszę, zachowują w dobrej kondycji, dają dobre samopoczucie.

 

Wszystkie działające w organizmie czynniki mają swoją hierarchię, dzielą się na podrzędne i nadrzędne, są hormony, są też inne czynniki takie jak enzymy. Są mniej ważne i bardziej ważne, hormony bardziej wyspecjalizowane i działające tylko na poszczególne receptory znajdujące się tylko w niektórych tkankach i komórkach i są hormony działające na wszystkie tkanki i komórki.

 

Czynniki

Wiele czynników może wpływać na zaburzenia wytwarzania hormonów, na ich blokowanie lub pobudzanie. Każdy taki środek który wpływa na hormony ma wpływ na cały organizm, na psychikę i stan duszy (a więc też ciała). Zażywanie hormonów w tabletkach zmienia psychikę ludzi co jest faktem dobrze poznanym. Tabletki antykoncepcyjne zmieniają psychikę kobiet i mogą doprowadzić do poważnych zaburzeń.

 

W czasie głębokiej modlitwy, kontemplacji, w pokorze w procesie transcendencji dochodzi do uspokojenia duszy i osiągnięcia harmonii wewnętrznej. Hormony wcielają się i otwierają kolejne sfery duszy uzdalniając ją. Jest to proces inteligencji czyli wcielania się w ciało i utrwalania stanu duszy. Natomiast złe emocje i wszelkie zło jakie z nas wychodzi, wszelka pycha, wybuchy agresji, są aktami transgresji, powodują że organizm produkuje hormony niszczące, które blokują i sprowadzają zaburzenia i choroby w naszym ciele. Również wcielają się one w świadomość jeśli przełamią bariery ochronne. Dzieje się tak jeśli nasze myśli są silnie negatywne, jeśli komuś życzymy śmierci lub nienawidzimy. Wtedy otwierają się przestrzenie psychiki w którą wchodzą te niszczące moce – demony, co prowadzi do utraty kontroli nad swoją psychikąa przez to reakcjami.

 

Duch święty działa na organizm jak moc nadrzędna do wszystkiego. Działa jak zapora dla wszelkiego zła jakie może się pojawić. Tak długo jak długo trwamy w pokorze żadne zło nam nie grozi. Duch Święty pozwala na oczyszczenie wszystkiego w organizmie na głębszym poziomie i przez to odbezpiecza pewne kanały energetyczne, w tym bramę nieba, która normalnie jest zamknięta ze względów bezpieczeństwa przed dostaniem się niszczących energii. To są te cherubiny opisywane w pismach żydowskich stojące na straży ogrodu eden. Dopiero po uzdolnieniu duszy i w mocy ducha świętego otrzymujemy łaskę. Sam Duch Święty jest tą łaską a zarazem prowadzi do otwarcia i uzdolnienia. Tak oczyszczony przy pomocy ducha organizm jest łakomym kąskiem dla demonów i duchów nieczystych, jak naucza Jezus kiedy zostaną wygonione złe duchy z duszy błąkają się one po miejscach bezwodnych. Co znaczy mniej więcej tyle że są wypychane przez ducha w jakieś miejsce organizmu gdzie nie szkodzą i czekają jeszcze na usunięcie, co też może potrwać jakiś czas. Tu jest niebezpieczeństwo niepełnego odrodzenia. Ponieważ mając łaskę ducha i płynącą z tego głęboką radość i spokój można błędnie pomyśleć że wszystko jest już załatwione i można robić co się chce. Można się łatwo wbić w pychę i oddać żądzom cielesnym w tym i złym emocjom które sprowadzają nieszczęście. Również duchy innych ludzi wyczuwają to i chcą się dobrać do takiej czystej duszy. Te przysłowiowe diabły ale i faktyczne diabły siedzące w duszach innych ludzi. Prowokują więc oni do popełnienia czegoś nieczystego. Szukają sposobu jak podejść takiego aniołka co się oczyścił łaską ducha. Może się to wydawać niewiarygodne jeśli nie uświadomimy sobie jak działają duchy, że kontaktują się i wyczuwają, dzieje się to m.in. przez feromony czyli takie hormony które działąją na zewnątrz ciała. Jest to temat dosyć dobrze znany tym ludziom którzy doświadczyli podobnych przygód kiedy nagle będąc pod wpływem ducha świętego przyklejają się do nich dziwne osoby i mają miejsce niecodzienne sytuacje.

 

Kiedy więc cały organizm oczyści się i otworzy przez ducha wtedy czaszka, cała głowa, napełnia się duchem i wchodzi w specjalny stan mocy bożej. W tym stanie ciało produkuje enzymy i hormony które oczyszczają je i wraz z duchem świętym dają poczucie wielkiego przenikającego i głębokiego czystego szczęścia, pierwotnej miłości, tak że człowiek nawet nie musi nic jeść jeśli jego ciało jest dobrze odżywione. Rzeczywiście bowiem Duch Święty jest niczym innym jak czystą Miłością. Jesli w tym stanie, w stanie Miłości dopuścisz do głosu złe emocje wtedy można powiedzieć paradoksalnie organizm zacznie produkować hormony zniszczenia ze zwiększoną mocą i one wraz z tymi złymi duchami które zostały wygonione mocą ducha w inne miejsce i tam uwięzione, przez otwarte kanały wejdą w duszę, w psychikę, do głowy, i zniszczą kanały ducha na zawsze. Ta sama moc ducha która daje spotęgowane odczucie szczęścia zniszczy nas działając spotęgowaną mocą. Możliwa jest nawet śmierć na miejscu. A jeśli człowiek przeżyje to staje się otwarty na działanie złych duchów, traci ochronę i kiedy ktoś kto ma w sobie demony wyczuje to to zaatakuje aby wyrzucić w takiego człowieka noszone przez siebie demony. Człowiek który w takim stanie nie znajdzie pomocy, a przeważnie nie znajduje, bo nie ma nauki ani żadnych służb do tego przeznaczonych, idzie przez życie jak ślepy, jak pijany. To może trwać przez wiele lat. Tacy ludzie właśnie wpadają w alkohol i tym podobne, niektórzy trafiają do psychiatryka. Oczywiście mogliby iść do kościoła i czasami tak się zdarza ale to nie znaczy że od razu znajdują tam pomoc. Czasami w kościele nie pomogą. Jeśli przetrwa się ten etap to doświadczy się stanu potępienia duszy, dusza upadnie a wraz z nią odchodzi łaska Ducha i stajemy się otwarci dla duchów nieczystych które będą nas prześladować. Dlatego w takim stanie często najrozsądniejszym wyjściem jest się schować do samotni, do klasztoru. Jezus uczy nas prosto, ten kto popełni grzech przeciwko Duchowi Świętemu temu nie będzie odpuszczone. Systematyka hinduska podaje że w zależności od rodzaju popełnionego grzechu, nieczystości, można albo ponownie otworzyć bramę niebios jeśli to jest lekki grzech typu xxx albo tylko raz wejsć do nieba aby zakończyć życie w przypadku yyy – tak jak to miało w przypadku Jezusa, albo już na zawsze być zablokowanym na niebo jeśli grzech polega na zzz.

 

Jeśli jednak będziemy żyć z grzechem śmiertelnym wśród ludzi to możemy liczyć na prześladowania, na próby podejścia, na różne cyrki i dziwne sytuacje o jakich się normalnemu człowiekowi nie śniło. Jeśli przetrwamy taki grzech, kolejnym etapem zniszczenia będzie ciało, jeśli grzechy i akty złych emocji wobec ludzi się powtórzą. Złe duchy, hormony zniszczenia, atakują najważniejsze narządy, a w pierwszej kolejności jest to trzustka która jest Archaniołem i produkuje anioły czyli hormony dobre. Jeśli trzustka ulegnie zniszczeniu a wraz z nią produkcja dobrych aniołów-hormonów ustanie wtedy upadek duszy jest już całkowity, wtedy dusza zostaje porwana do piekła przez demony. Organizm przestaje się oczyszczać bo nie ma już tych hormonów które do tego służą i zatwardza się, staje się jakby przysypany ziemią, prochem, materią która blokuje ducha. Życie staje się wieczną udręką bez możliwości regeneracji. To jest proces upadku duszy. Człowiek staje się jałowy na duszy, zamiera serce, zanika czucie, słabnie krążenie krwi, zmienia się fizjologia organizmu, człowiek staje się drażliwy, słaby, niezdolny.

W niektórych przypadkach kończy się to śmiercią poprzez zniszczenie trzustki, nowotwór itd. Zresztą lekarze w takim wypadku przeważnie nie wiedzą specjalnie co się dzieje i co robić, a pomóc i tak nie mogą, jedyne co mogą zrobić to pozwolić przetrwać najgorszy okres i przedłużyć życie. Trudno powiedzieć co jest lepsze czy przedłużenie życia i dalsze życie życiem jałowym czy śmierć która wybawia od beznadziei w jakiej żyją ludzie ze zniszczoną duszą. W takim wypadku odzywają się demony, dusza wyje w nas piekielnymi krzykami. Aby to wytrzymać trzeba jakoś tych demonów które nie są oczyszczane pozbyć się z organizmu. Ale że organizm już nie oczyszcza się sam trzeba stosować środki zastępcze. Być może enzymy trawienne załatwiają ten problem po części, ale przeważnie jedynym znanym sposobem jest przepalenie innym „duchem” – spirytusem, czyli alkoholem. No ale to już wiąże się ze zgubą alkoholizmu, tak więc nie jest to żadnym rozwiązaniem problemu ani też nie prowadzi to do odrodzenia duchowego, wręcz przeciwnie to psuje duszę. Jest to ni mniej ni więcej stan skażenia, stan piekła. Wiele ludzi tego nie wytrzymuje, popełniają samobójstwa lub niszczą się ponieważ świadomość życia ze zniszczoną duszą jest przerażająca i okropna.

 

Od naszego postępowania wobec innych i wobec siebie zależy stan naszej duszy, psychiki, nasze zdrowie i życie. Uważaj więc na czym opierasz swoje trwanie, co jest twoim języczkiem u wagi, co tobią kieruje w życiu, co powoduje twoją duszą, twoimi myślami i emocjami. W czym upatrujesz swojego skarbu, o czym myślisz, dokąd kierujesz swoją uwagę. Do góry czy do dołu, na ciało czy na ducha. Jeśli chesz przetrwać najgorsze musisz zaczepić swój języczek uwagi na górze, na skali Boga. 

Inne zapisy autora:

0

Antymedyczny

""Nikt nie jest zniewolony w bardziej beznadziejny spos

161 publikacje
0 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
343758