POLSKA
Like

Grozi nam przesilenie

03/12/2016
849 Wyświetlenia
6 Komentarze
1 minut czytania
Grozi nam przesilenie

Studiowałem w ciekawych czasach. Najważniejsze, co zapamiętałem z przedmiotu zwanego wówczas „prawo administracyjne” to korelacja pomiędzy ilością publikowanych aktów prawnych a kolejnymi „przesileniami” w PRL.

0


Dane statystyczne bowiem nie kłamały. Przed rokiem 1970 i 1980-ym ilość uchwalanych aktów prawnych gwałtownie rosła.  

 

Ba, tak samo było przed 1956.

 

Ówczesna, całkowicie scentralizowana władza, w ten sposób usiłowała naprawić to, co po niewielu latach okazało się nienaprawialne.

 

 

Dzisiaj ponownie historia współczesnej Polski mierzona ilością uchwalanych aktów prawnych wskazuje na zbliżający się przewrót.

ilość aktów prawnych

Oczywiście przy założeniu, że te same prawa rządzą III RP i PRL.

 

stabilność prawa

Również jeśli chodzi o wskaźnik zmienności prawa (stabilności) jesteśmy na pierwszym miejscu w Unii.

 

 

Liczenie aktów prawnych w stronach może być mylące. Znam dyrektywę unijną, do której załącznik (będący integralną częścią aktu prawnego) liczy ponad 700 stron. Prawie tyle, ile „Trylogia” Sienkiewicza.

 

Tym niemniej jest oczywiste, że zalew prawotwórstwa nie służy w żaden sposób umocnieniu idei państwa prawnego nad Wisłą i Odrą.

 

Bo przecież w teorii mamy gospodarkę wolnorynkową, odpada więc konieczność drobiazgowego sterowania każdym działem gospodarki, co było zakałą PRL.

 

Jednak ilość aktów prawnych świadczy o tym, że coś się dzieje.

 

Pada Polska, czy też paroksyzm nadciągnął już na Unię?

 

Oto jest pytanie.

 

3.12 2016

Inne zapisy autora:

0

Humpty Dumpty
Humpty Dumpty

1842 publikacje
75 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 
Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816