Bez kategorii
Like

Gdzie się podziali dawni agenci?

08/04/2011
351 Wyświetlenia
0 Komentarze
4 minut czytania
no-cover

Gdzie są dziś ci aktywni, dawni kolaboranci i pracownicy urzędu bezpieczeństwa, patryjni działacze?

0


 

Przed samym 1989 rokiem, w aparacie partyjnym oraz w służbach bezpieczeństwa pracowały przede wszystkim osoby pragmatyczne (aktywne, których wszystkie działania były nastawione wyłącznie na robienie kariery). Raczej bezwzględne. Nie było idiotów i oszołomów. Oczywiście pracowały tam jednostki patologiczne i sadystyczne, jak też takie, które były pozbawione uczuć wyższych, ale w tej chwili chciałem znaleźć raczej cechę wspólną tej grupy. Tą cechą jest moim zdaniem pragmatyzm. Przede wszystkim ani partia, aby móc sprawnie działać nie mogła sobie pozwolić na zepsucie wizerunku palantem, ani służba bezpieczeństwa, której priorytetem była skuteczność, nie mogła mieć w swoich szeregach kretynów. Stawiano więc na inteligencję i praktyczność. Skuteczność działania. Stąd w tych organizacjach również i retoryka była na wyższym niż średni, urzędniczym poziomie.

Na pewno duża część z tych osób, które aktywnie pracowały na rzecz Sowietów do końca lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku, a może nawet większość z nich, żałuje dróg, którymi się wałęsali w czasach II RP. Są pośród nich zapewne i tacy, którzy nie mogą sobie dać rady ze swą przeszłością. Szukają miejsca dla siebie, albo izolują od ludzi, zapadają w mrok własnego umysłu, nie potafiąc umknąć przed dopadającym ich na każdym kroku piętnem Judasza. Być może są i tacy, którzy rozpili się, popełnili samobójstwo, albo też wyparli niechlubną przeszłość. Na pewno są. Podpowiada to życiowe doświadczenie. Myślę jednak, że przytłaczająca większość z nich, odnalazła się w nowej rzeczywistości.

Gdzie są dziś ci aktywni, dawni kolaboranci i pracownicy urzędu bezpieczeństwa, patryjni działacze? Pamiętajmy, że były (a więc zapewnie i są) to osoby o wysokich aspiracjach, hołdujący pragmatyzmowi, a więc każde swe działanie podporządkowujące celowi jaki zamierzają osiągnąć. A więc są oni rządzie, w Sejmie ? Niekoniecznie. Rzeczywisty ośrodek władzy znajduje się moim zdaniem poza Wiejską i Wspólną. Dziś, moim zdaniem, w przytłaczającej liczbie przypadków, ci ludzie nie stoją na eksponowanych stanowiskach. Jak ich rozpoznać? Myślę, że tak jak jest napisane w Piśmie – "po owocach". Są to szare eminencje, realizujące nawet niekoniecznie w powiązaniu ze sobą, rzeczywisty cel – atomizację społeczeństwa, wdrażanie filozofii relatywizujących poglądy obywateli, osłabianie struktur państwa poprzez działania na szkodę dobra publicznego takich jak na przykład sprzedaż strategicznego majątku publicznego itp.

Na pewno są w biznesie, no i oczywiście tam, skąd odbywa się ręczne sterowanie społeczeństwem, urabianie publiczego przekonania o istotnych sprawach – w mediach. Są na dobrze opłacanych stanowiskach w zarządach różnych telewizji i w magazynach opinii. Stamtąd realizują swoje zadania jakie przystało realizować wszystkim agentom wpływu – dezinformują i skłócają. Wpajają poczucie winy i osłabiają wiarę w siebie i w pielęgnowane wartości. Ośmieszają, wyszydzają i wykazują rzekomy brak logiki w działaniu grup ideologicznie wrogich. Promują postawy niemoralne i pobudzają nieufność w społeczeństwie. Antagonizują.

Inne zapisy autora:

0

Roman Misiewicz

czlowiek z papieru

4 publikacje
0 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
343758