POLSKA
Like

Gdy lewak „nie zna” faktów i prawa kanonicznego

16/02/2014
1415 Wyświetlenia
27 Komentarze
33 minut czytania
Gdy lewak „nie zna” faktów i prawa kanonicznego

Bzdury o pedofilach w KK są szeroko rozpowszechniane w internecie. Przyjrzyjmy się bliżej, o czym bredzą fałszywie „zatroskani”.

0


 Dzieci

 

Akcja „walczyć z pedofilią w Kościele” nabiera rozpędu. Fałsz polega na kłamstwach co do skali zjawiska, które jest w Kościele Katolickim marginalne, oraz na oszczerstwach, że Kościół rzekomo nie ściga tego przestępstwa.

 

Dane statystyczne o pedofilii 

 

Policja prowadzi własne statystyki dotyczące zjawiska pedofilii. Są one publikowane tutaj:

 

 

Liczba małoletnich pokrzywdzonych pedofilią – tj. przestępstwem z art. 200 k. w latach 2007-2011 przedstawiała się następująco:

 

2007 r. – 8.151
2008 r. – 5.635
2009 r. – 6.021
2010 r. – 5 086
2011 r. – 5 086

 

Zarzuty popełnienia przestępstw o charakterze seksualnym w 2007 r. usłyszało 2.947 podejrzanych, w 2008 – 2.861, natomiast w 2009 – 2.794.

 

Na podstawie danych z 2008 r. powstał „statystyczny portret” podejrzanego o przestępstwa przeciwko obyczajności. Kim jest, gdzie i jak działa”?

 

Zdecydowanie najczęściej jest to poczytalny mężczyzna ( w 2008 r tylko 111 podejrzanych to kobiety i tylko 31 podejrzanych to osoby niepoczytalne). Większość podejrzanych to bezrobotni lub niepracujący i nie poszukujący pracy – 919 osób, ale było także 651 uczniów, 204 emerytów i rencistów, 51 rolników, 42 studentów. Księża w tej statystyce „jakościowej” nie są w ogóle uwzględniani ze względu na marginalność zjawiska wśród kapłanów.

 

Ilu księży jest wśród pedofilów?

 

„Według raportu rządowego Children’s  Bureau, w całych Stanach Zjednoczonych w 2011 r. ujawniono 61.472 przestępstwa seksualne przeciw dzieciom. W tym samym roku, wedługstatystyk ośrodka CARA, liczba doniesień do władz kościelnych w sprawie przestępstw seksualnych dokonanych przez osoby duchowne na nieletnich, wyniosła 21. Tylko 7 z nich uznano za wiarygodne. W dalszych rachunkach będziemy się posługiwać liczbą wszystkich doniesień, nie tylko tych wiarygodnych, ponieważ wspomniana wyżej ogólna liczba zgłoszonych przypadków przestępstw seksualnych na dzieciach w USA też obejmuje wszystkie doniesienia, bez rozróżniania na wiarygodne i niewiarygodne. Jeśli weźmie się to pod uwagę, okaże się, że 1 duchowny przypada na mniej więcej 3000 sprawców przestępstw seksualnych przeciw dzieciom w USA (0,034 proc.).

 

Zbliżony, choć nieco wyższy odsetek księży wśród pedofilów w USA podał w wywiadzie prasowym polski delegat na wspomniane już watykańskie sympozjum w sprawie pedofilii w Kościele bp Marian Rojek. Mówił  on, że według statystyk, które podano podczas tego spotkania (zapewne z innego okresu niż rok 2010), około 0,05 proc. przypadków wykorzystywania seksualnego nieletnich w USA dotyczy duchowieństwa (czyli jeden ksiądz-pedofil  przypada na 2000 pedofilów).  „Podobne odsetki pokazują badania włoskie. Z kolei w Niemczech od 1995 do połowy 2012 r. odnotowano 210 tys. przypadków nadużyć wobec nieletnich. W tym konkretnie zaledwie 94 przypadki mają związek z Kościołem katolickim. Wychodzi na to, że 1 na 2000 przypadków molestowania w tym kraju dotyczy duchownego” – zauważył biskup Rojek w wywiadzie dla „Uważam Rze” (M. Majewski, Prawda i miłość lekarstwem na nadużycia, Wywiad z ks. bp. Marianem Rojkiem, Uważam Rze 20.02.2012, s. 60-62, 61.)”.

 

 

„Episkopat wyda „Białą księgę nt. pedofilii w polskim Kościele” – dowiedział się „Wprost”. – Rzeczywiście, takie prace trwają. Dokument ma być opublikowany w ciągu kilku miesięcy – potwierdził prezes KAI Marcin Przeciszewski.

 

W dokumencie znajdzie się opis obowiązujących procedur i działań Kościoła sprawach pedofilskich, dotyczących zarówno traktowania podejrzanych, karania tych przestępstw na gruncie kościelnym, jak i pomocy ofiarom. – Prawdopodobnie po raz pierwszy zaprezentowane też zostaną polskie statystyki takich przypadków. Okaże się, że problem nadużyć seksualnych w Kościele nie jest wcale tak wielki, jak to się niekiedy przedstawia. Dobrze, że biskupi chcą pokazać, że nie mają w tej sprawie tajemnic – dodaje prezes KAI”.

 

 

Zasady działania Kościoła w Polsce wobec zjawiska pedofilii

 

Ze względu na całkowicie bezzasadny atak lewactwa i heretyków na Kościół Katolicki w kontekście zjawiska pedofilii przytaczam w całości opracowanie Marcina Przeciszewskiego:

 

Kościół w Polsce sprawę wykroczeń duchownych w sferze pedofilii traktuje jako poważne zło moralne oraz przestępstwo wymagające napiętnowania i ukarania, nawrócenia oraz troski wobec ofiar. Konferencja Episkopatu zajmuje się tą sprawą od lat, czego wynikiem jest wypracowanie szczegółowych zasad postępowania w takich wypadkach oraz w zakresie prewencji dotyczącej ochrony dzieci i młodzieży – zgodnych z normami Kościoła powszechnego.

 

Wytyczne Konferencji Episkopatu

 

Szczegółowe wytyczne dotyczące postępowania kościelnego w przypadku oskarżeń duchownych o molestowanie osób małoletnich zostały przyjęte podczas zebrania plenarnego Episkopatu 20 czerwca 2009 r. Zostało to dokonane dwa lata wcześniej zanim watykańska Kongregacja Nauki Wiary wystosowała okólnik do Konferencji Episkopatów w sprawie opracowania specjalnych „Wytycznych”, dotyczących postępowania w takich przypadkach.

 

Jednakże po otrzymaniu okólnika Stolicy Apostolskiej nastąpiła konieczność uzupełnienia opracowanych już polskich Wytycznych. W wyniku tej pracy na zebraniu plenarnym KEP 14 marca 2012 r. została przyjęta nowa wersja dokumentu pod nazwą: „Wytyczne dotyczące wstępnego dochodzenia kanonicznego w przypadku oskarżeń duchownych o czyny przeciwko szóstemu przykazaniu Dekalogu z osobą niepełnoletnią poniżej osiemnastego roku życia”.

 

W dokumencie przypomina się, że „w nauczaniu Kościoła i jego rozstrzygnięciach dyscyplinarnych, bezpieczeństwo dzieci i młodzieży jest jego szczególną troską oraz integralną częścią dobra wspólnego”, natomiast „nadużycia seksualne Kościół uznaje za ciężkie grzechy, domagające się jednoznacznych reakcji o charakterze dyscyplinarnym wobec osób, którym udowodniono popełnienie takich czynów, podjęcia uzdrawiającego dzieła pokuty, zarówno przez sprawcę jak i cała wspólnotę Kościoła, naprawienia wyrządzonych krzywd oraz dołożenia wszelkich starań, aby podobne sytuacje nie miały miejsca w przyszłości”.

 

Wytyczne polskiego Episkopatu – analogicznie jak Stolicy Apostolskiej – za przestępstwo w tej sferze uznaje zarówno seksualne obcowanie z osobą przed ukończeniem przez nią 18 roku życia, jak i „nabywanie albo przechowywanie, lub upowszechnianie w celach satysfakcji seksualnej obrazów pornograficznych, przedstawiających niepełnoletnich poniżej 14 roku życia”. Jest to ujęte znacznie ostrzej niż w prawie cywilnym, gdzie za przestępstwo uznaje się obcowanie seksualne z osobami poniżej 15 roku życia. W polskim prawie przedawnienie takich przestępstw następuje po 15 latach od ich popełnienia, natomiast w prawie kościelnym dopiero po 20 latach od dnia, w którym pokrzywdzony niepełnoletni ukończył 18 rok życia.

 

Postępowanie wobec duchownego 

 

Wytyczne polskiego Episkopatu nakładają na biskupów diecezjalnych bądź przełożonych zakonnych konieczność przeprowadzenia wstępnego dochodzenia kanonicznego – o ile nastąpiło zgłoszenie faktu wykroczenia jakiegoś duchownego i ma ono cechy wiarygodności. Wstępne dochodzenie kanoniczne obejmuje przyjęcie zgłoszenia, procedurę związaną z badaniem faktów i zbieraniem dowodów oraz gromadzeniem dokumentacji. Przełożeni kościelni mają też obowiązek „uniemożliwienia ewentualnej kontynuacji przestępstwa”. Do bezpośredniego prowadzenia wstępnego dochodzenia biskup lub przełożony zakonny winien wyznaczyć specjalną osobę.

 

Gdyby ujawnione fakty dotyczyłyby bieżących wydarzeń i wydawały się prawdopodobne „należy duchownego natychmiast zawiesić w czynnościach duszpasterskich”. „Jeżeli jednak ujawnione fakty dotyczyłyby niedalekiej przeszłości i wydawałyby się prawdopodobne, lecz obecnie nie ma bezpośredniego zagrożenia, przełożony rozstrzyga, czy duchownego należy zawiesić czy odsunąć od pracy z dziećmi i młodzieżą do czasu wyjaśnienia sprawy” – czytamy. W każdym przypadku duchownego należy także poddać specjalistycznej diagnozie, a gdy trzeba terapii.

 

Wytyczne nakazują poinformowanie osoby oskarżającej o jej prawie do złożenia doniesienia do państwowych organów ścigania, zgodnie z przepisami prawa polskiego.

 

W sytuacji stwierdzenia wiarygodności oskarżenia, właściwy przełożony przekazuje sprawę watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary, wraz z niezbędną dokumentacją. Dalsze postępowanie procesowe wobec oskarżonego duchownego i ewentualne wymierzenie mu kary (w sensie prawa kościelnego), prowadzone jest zgodnie z dyspozycjami Kongregacji.

 

Wytyczne przypominają, że „oskarżony duchowny aż do momentu udowodnienia mu winy korzysta z domniemania niewinności” oraz, że „w żadnym wypadku nie może być pozbawiony prawa do obrony”. A gdyby podejrzenia „nie zostały potwierdzone, powinno się uczynić wszystko, aby zostało przywrócone jego dobre imię”.

 

Pomoc ofiarom 

 

Ważnym aspektem poruszanym w Wytycznych jest kwestia traktowania ofiar. „Ofiarę seksualnego wykorzystania jak i jej bliskich – czytamy – należy otoczyć właściwą troską duszpasterską, zapewniając poczucie bezpieczeństwa, wolę życzliwego wysłuchania i przyjęcia prawdy, ułatwienie, jeśli jest taka potrzeba, uzyskania specjalistycznej pomocy duchowej i psychologicznej, w przekonaniu, że osoba ta ujawniając swoje cierpienie, również pomaga Kościołowi w uzdrowieniu naruszonego ładu moralnego”.

 

W wytycznych podkreśla się też, że „odpowiedzialność karną oraz cywilną za tego rodzaju przestępstwa ponosi sprawca jako osoba fizyczna”. Odpowiedzialność karną oraz cywilną za tego rodzaju czyny sprzeczne z prawem ponosi osoba fizyczna będąca ich sprawcą. Tak stanowi powszechnie obowiązujące w Polsce prawo, które w takich przypadkach ja te, nie wprowadza odpowiedzialności innych osób za czyny sprawcy.

 

Przypomina się także, że „mając na uwadze przepisy prawa polskiego, dotyczące złożenia zawiadomienia o przestępstwie organom ścigania, jego treścią nie mogą być w żadnym wypadku wiadomości uzyskane z sakramentalnego forum wewnętrznego (tajemnica spowiedzi)”.

 

Wytyczne przypominają także wyraźnie, że „w celu zapobiegania nadużyciom, o których mówi ten dokument, należy zadbać o właściwą formację duchownych i kandydatów do stanu duchownego”.

 

Aneksy do Wytycznych

 

Po opracowaniu znowelizowanej wersji Wytycznych i przekazaniu jej Stolicy Apostolskiej do zatwierdzenia, Konferencja Episkopatu Polski przystąpiła do przygotowania szczegółowych aneksów, które maja obowiązywać wraz z nimi – w szczegółowy sposób definiując poszczególne procedury i działania.

 

Polscy biskupi na 363. zebraniu plenarnym 8 i 9 października 2013 r. przyjęli trzy aneksy do „Wytycznych dotyczących wstępnego dochodzenia kanonicznego w przypadku oskarżeń duchownych o czyny przeciwko 6. przykazaniu Dekalogu z osobą niepełnoletnią poniżej 18. roku życia”. Określają one precyzyjne reguły postępowania w kwestii pomocy ofiarom, dochodzenia wobec kapłanów oskarżanych o akty pedofilii oraz zasady formacji przyszłych kapłanów w zakresie dojrzałości seksualnej oraz profilaktyki wobec zjawiska pedofilii.

 

Troska o ofiary

 

Aneks pierwszy dotyczy konkretnych form troski o ofiarę przestępstwa. Wychodzi się w nim z założenia, że „troska o ofiary nadużyć seksualnych to podstawowy akt sprawiedliwości ze strony wspólnoty Kościoła odczuwającej ból i wstyd z powodu krzywdy wyrządzonej dzieciom i młodzieży”. Dalej wymienione zostają różnorodne konkretne formy pomocy duchowej i psychologicznej, jaką zobowiązany jest zapewnić biskup lub przełożony zakonny – będący zwierzchnikiem oskarżanego kapłana – zarówno osobie poszkodowanej jak i jej bliskim. Zatem „rodziców (opiekunów prawnych) należy poinformować w jaki sposób mogą skorzystać z odpowiedniej pomocy duchowej, terapeutycznej oraz wskazać istniejące grupy wsparcia”.

 

Dokument stanowi, że pomoc ofierze nadużyć seksualnych i jej bliskim rozpoczyna się od przyjęcia zgłoszenia o popełnieniu przez duchownego tego czynu, a ponadto „sposób przeprowadzania rozmowy lub rozmów z osobą lub osobami zgłaszającymi ma zapewnić poczucie bezpieczeństwa, okazać wolę życzliwego wysłuchania i przyjęcia prawdy oraz upewnić się w przekonaniu, że osoby ujawniające swoje cierpienie pomagają Kościołowi w przywróceniu naruszonego ładu moralnego”.

 

Mowa jest też o konieczności podjęcia działań mających na celu „uzdrowienie zaufania i przywrócenia właściwego klimatu dla kontynuacji pracy duszpasterskiej we wspólnocie kościelnej, zranionej niegodnym postępowaniem duchownych”.

 

Dochodzenie kanoniczne

 

Aneks drugi określa dokładnie procedurę postępowania, jaka obowiązuje przy przeprowadzaniu wstępnego dochodzenia kanonicznego w przypadku oskarżeń duchownych o czyny „przeciwko szóstemu przykazaniu z osobą niepełnoletnią poniżej 18. roku życia”. Wytyczne Episkopatu za przestępstwo w tym zakresie uważają czyny o charakterze seksualnym dokonane z osobą poniżej 18. roku życia i są w tym zakresie ostrzejsze niż prawo polskie, które za przestępstwo uznaje takie czyny popełnione z osobą poniżej 15. roku życia”.

 

Na początku przypomina się zasadę, że w przypadku oskarżenia duchownego o popełnienie czynu o charakterze pedofilskim, czyli z osobą poniżej 18. roku życia przełożony kościelny, którym jest odpowiednio biskup diecezjalny (w przypadku księdza diecezjalnego) lub przełożony zakonny (w przypadku zakonnika), zobowiązany jest do wszczęcia „wstępnego dochodzenia kanonicznego”. Dochodzenie to obejmuje: przyjęcie zgłoszenia, procedurę związaną z badaniem faktów, okoliczności i zbieraniem dowodów, a także procedurę związaną z gromadzeniem dokumentacji.

 

Ponadto przełożony kościelny ma obowiązek powołać odpowiednią osobę lub komisję uprawnioną do przyjmowania zgłoszeń o tego rodzaju przestępstwach.

 

Przyjmujący zgłoszenie w każdym wypadku powinien wyjaśnić osobie skarżącej, że postępowanie kanoniczne jest jedynie postępowaniem wewnątrzkościelnym oraz, że ma ona prawo zgłoszenia doniesienia do państwowych organów ścigania, zgodnie z przepisami prawa polskiego.

 

W aneksie wskazuje się też, że przełożony kościelny wobec podejrzanego duchownego może: zawiesić go w obowiązkach wynikających z powierzonych mu urzędów, posług i zadań. Winien także zapewnić podejrzanemu odpowiednią opiekę psychologiczno-terapeutyczną oraz wskazać mu miejsce zamieszkania.

 

Po zakończeniu wstępnego dochodzenia kanonicznego, w wyniku którego stwierdzono wiarygodność zgłoszenia, przełożony kościelny przekazuje sprawę Kongregacji Nauki Wiary.

 

Natomiast, jeśli po przeprowadzenie wstępnego dochodzenia kanonicznego nie stwierdzono wiarygodności zgłoszenia, przełożony kościelny zobowiązany jest przywrócić niesłusznie podejrzewanego duchownego w obowiązkach, w których został zawieszony i uczynić wszystko, aby przywrócono mu utracone dobre imię.

 

Profilaktyka i działania na etapie formacji kapłańskiej 

 

Trzeci z kolei aneks wskazuje na te elementy w programie formacji do kapłaństwa, które w kontekście tej problematyki są istotne z punktu widzenia profilaktyki. Przypomina się, że w formacji do kapłaństwa „nie może zabraknąć właściwego traktowania i przeżywania sfery seksualnej oraz umiejętnego przygotowania do życia w czystości i celibacie”.

 

Przypomina się, że droga do rozeznania ewentualnych trudności w sferze seksualnej powinna rozpoczynać się już w momencie przyjmowania kandydata do seminarium lub zakonu. Wobec tego zgłaszający się kandydat powinien przejść stosowne badanie psychologiczne oraz pogłębiony wywiad, który pozwoli zorientować się co do poziomu dojrzałości seksualnej oraz występowania ewentualnych zaburzeń.

 

W związku z tym do seminarium duchownego lub instytutu zakonnego nie należy przyjmować kandydatów, u których stwierdzono „występowanie zaburzeń w sferze seksualnej, w tym głęboko zakorzenionej orientacji homoseksualnej”. Następnie, na etapie formacji, przedmiotem wykładów i konferencji powinna być także tematyka związana z kształtowaniem dojrzałej seksualności. Należy ją również uwzględnić w kierownictwie duchowym oraz w innych działaniach służących rozwojowi życia duchowego.

 

Ponadto, kandydaci do kapłaństwa lub życia zakonnego powinni otrzymać także konieczną wiedzę w zakresie odpowiedzialności prawnej, zarówno wewnątrzkościelnej jak i w świetle prawa państwowego, za przestępstwa przeciwko szóstemu przykazaniu z osobą poniżej 18. roku życia.

 

Z kolei stwierdzenie zaburzeń seksualnych w okresie formacji (przygotowania do kapłaństwa) winno powodować odmowę kontynuacji tej formacji. A przed dopuszczeniem do święceń lub profesji zakonnej przełożeni mają obowiązek odbycia kolejnych rozmów z kandydatem także na temat dojrzałości seksualnej.

 

W aneksie tym podkreśla się także potrzebę skutecznej prewencji w zakresie ochrony dzieci i młodzieży przed ewentualnymi przestępstwami w tej sferze ze strony osób duchownych. Zaznacza się, że „prewencja nadużyć seksualnych wobec nieletnich stanowi integralną część zaangażowania Kościoła w pracę z dziećmi i młodzieżą”.

 

Dokument o prewencji 

 

Biskupi zgromadzeni na 363. zebraniu plenarnym KEP w październiku 2013 r. przyjęli także odrębny dokument o zasadach prewencji wobec przypadków pedofilii, jakie mogą się zdarzyć w Kościele.

 

Prewencja nadużyć seksualnych wobec nieletnich stanowi integralną część zaangażowania Kościoła w pracę z dziećmi i młodzieżą – to główna zasada, jaką Kościół w Polsce zamierza kierować się w kwestii zapobiegania czynom pedofilnym. Wczoraj Konferencja Episkopatu Polski przyjęła odrębny dokument o zasadach zapobiegania tego typu nadużyciom w środowisku kościelnym.

 

Dokument pt „Prewencja nadużyć seksualnych wobec dzieci i młodzieży i osób niepełnosprawnych w pracy duszpasterskiej i wychowawczej Kościoła w Polsce” wyznacza dokładne ramy działania w zakresie zapobiegania ewentualnym przypadkom pedofilii i nadużyć osób niepełnosprawnych.

 

W dokumencie tym czytamy, iż „prewencja ma na celu wyeliminowanie ryzyka popełnienia nadużyć seksualnych w ścisłym tego słowa znaczeniu przez kogokolwiek z uczestników duszpasterstwa dzieci i młodzieży. Ma również pomóc w uniknięciu psychicznych i fizycznych przekroczeń granic intymności”.

 

Kościół w Polsce poprzez wprowadzenie w swoim środowisku prewencji tego rodzaju zagrożeń, chce być bezpiecznym środowiskiem dla dzieci i młodzieży. Ponadto chce promować ochronę nieletnich przed różnymi formami przemocy i wykorzystania również poza środowiskami kościelnymi.

 

Nową jakością jaką wnosi ten dokument jest zobowiązanie różnego rodzaju kościelnych jednostek wychowawczych oraz grup duszpasterskich dzieci i młodzieży, do przyjęcia i stosowania procedur prewencji nadużyć seksualnych, co podlegałoby kontroli. Te standardy zostaną opracowane i wprowadzone w życie przy współudziale osób zaangażowanych w pracę z dziećmi i młodzieżą.

 

Dokument zawiera też szczegółowe zasady pracy z dziećmi i młodzieżą. Wśród nich wymienia konieczność, by wszyscy wychowawcy, opiekunowie i animatorzy otrzymali przeszkolenie w zakresie prewencji oraz by mogli korzystać zarówno z pomocy jak i superwizji (czyli konsultacji dot. swojej pracy z podopiecznymi) ze strony odpowiedzialnych za prewencję.

 

W dokumencie zwraca się także uwagę na zatrudnianie i przygotowanie wychowawców i opiekunów. „Każda zatrudniana osoba powinna przedstawić zatrudnienie o niekaralności i podpisać zobowiązanie przestrzegania kodeksu zachowań. Dotyczy to zarówno pracowników etatowych, duchownych i świeckich, w instytucjach katolickich, jak i wolontariuszy” – czytamy.

 

W przyjętym przez Episkopat dokumencie nt. prewencji opisano również zakres kompetencji koordynatora ds. ochrony dzieci i młodzieży. W czerwcu Konferencja Episkopatu Polski mianowała do tego zadania jezuitę o. Adama Żaka. Ma on „koordynować działalność prewencyjną na skalę ogólnopolską”, wspierać wymianę doświadczeń na poziomie krajowym, wypracować standardy jakości w zakresie prewencji i je upowszechnić. Do jego zadań należeć będzie również opracowanie i rozwój ogólnopolskich programów szkoleniowych oraz współpraca z odpowiednimi organami państwowymi odpowiedzialnymi za prewencję.

 

Koordynator ds. ochrony dzieci i młodzieży

 

Biskupi zgromadzeni 22 czerwca 2013 r. w Wieliczce mianowali znanego jezuitę o. Adama Żaka koordynatorem ze strony Episkopatu ds. ochrony dzieci i młodzieży. Przedstawił on księżom biskupom różne możliwe kierunki działania w zakresie przygotowania i wcielania w życie na płaszczyźnie kościelnej odpowiednich wychowawczych programów prewencyjnych wobec pedofilii.

 

21 września br. w Krakowie rozpoczął się pierwszy w Polsce kurs prewencji przed nadużyciami seksualnymi wobec dzieci i młodzieży. Uczestniczy w nim 40 osób: księży, sióstr zakonnych i świeckich różnych profesji. Są to psychologowie, wychowawcy, prawnicy. Wśród duchownych jest wielu pracowników sądów kościelnych i kurii biskupich.

 

Kurs jest prowadzony metodą e-learningu tzn. że każdy z uczestników ma przez internet dostęp do platformy z multimedialnymi materiałami do nauki (http://elearning-childprotection.com/) w języku angielskim lub włoskim. Kurs ma charakter interdyscyplinarny a jego uczestnicy zapoznają się z zagadnieniami m.in. z zakresu psychologii, pedagogiki, prawa, teologii, zarządzania sytuacjami kryzysowymi. Zdobędą również umiejętności praktyczne np. rozpoznawanie oznak nadużycia seksualnego czy umiejętność prowadzenia rozmów z ofiarami. Kurs potrwa do czerwca 2014 r.

 

Autorami szkolenia są eksperci Centrum Ochrony Dzieci Papieskiego Uniwersytetu Gregoriańskiego w Rzymie. Obecnie w formie pilotażu kurs jest realizowany w 8 krajach świata: Niemczech, Włoszech, Kenii, Ghanie, Argentynie, Ekwadorze, Indiach, Indonezji. Polska jest dziewiątym krajem, który dołączył do projektu.

 

———————————————————–

 

Podsumowanie

 

Lewactwo i heretycy w bezczelny sposób atakują KK w Polsce za rzekome lekceważenie problemu pedofilii, mimo że występuje ono wśród duchownych marginalnie.

 

Tymczasem polski episkopat już w 2009 roku wypracował szczegółowe zasady postępowania w takich wypadkach oraz w zakresie prewencji dotyczącej ochrony dzieci i młodzieży.

 

Prawo kanoniczne traktuje przestępstwo pedofilii o wiele ostrzej niż prawo świeckie. Za przestępstwo w tej sferze KK uznaje zarówno seksualne obcowanie z osobą przed ukończeniem przez nią 18 roku życia, jak i „nabywanie albo przechowywanie, lub upowszechnianie w celach satysfakcji seksualnej obrazów pornograficznych, przedstawiających niepełnoletnich poniżej 14 roku życia”. Jest to ujęte znacznie ostrzej niż w prawie cywilnym, gdzie za przestępstwo uznaje się obcowanie seksualne z osobami poniżej 15 roku życia. W polskim prawie przedawnienie takich przestępstw następuje po 15 latach od ich popełnienia, natomiast w prawie kościelnym dopiero po 20 latach od dnia, w którym pokrzywdzony niepełnoletni ukończył 18 rok życia.

 

Wytyczne polskiego Episkopatu nakładają na biskupów diecezjalnych bądź przełożonych zakonnych konieczność przeprowadzenia wstępnego dochodzenia kanonicznego – o ile nastąpiło zgłoszenie faktu wykroczenia jakiegoś duchownego i ma ono cechy wiarygodności. Wstępne dochodzenie kanoniczne obejmuje przyjęcie zgłoszenia, procedurę związaną z badaniem faktów i zbieraniem dowodów oraz gromadzeniem dokumentacji. Przełożeni kościelni mają też obowiązek „uniemożliwienia ewentualnej kontynuacji przestępstwa”. Do bezpośredniego prowadzenia wstępnego dochodzenia biskup lub przełożony zakonny winien wyznaczyć specjalną osobę. Gdyby ujawnione fakty dotyczyłyby bieżących wydarzeń i wydawały się prawdopodobne „należy duchownego natychmiast zawiesić w czynnościach duszpasterskich”.

 

Wytyczne nakazują poinformowanie osoby oskarżającej o jej prawie do złożenia doniesienia do państwowych organów ścigania, zgodnie z przepisami prawa polskiego. W sytuacji stwierdzenia wiarygodności oskarżenia, właściwy przełożony przekazuje sprawę watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary, wraz z niezbędną dokumentacją. Dalsze postępowanie procesowe wobec oskarżonego duchownego i ewentualne wymierzenie mu kary (w sensie prawa kościelnego), prowadzone jest zgodnie z dyspozycjami Kongregacji.
Wytyczne przypominają, że „oskarżony duchowny aż do momentu udowodnienia mu winy korzysta z domniemania niewinności” oraz, że „w żadnym wypadku nie może być pozbawiony prawa do obrony”. A gdyby podejrzenia „nie zostały potwierdzone, powinno się uczynić wszystko, aby zostało przywrócone jego dobre imię”.

 

Wytyczne Episkopatu określają precyzyjne reguły postępowania w kwestii pomocy ofiarom, dochodzenia wobec kapłanów oskarżanych o akty pedofilii oraz zasady formacji przyszłych kapłanów w zakresie dojrzałości seksualnej oraz profilaktyki wobec zjawiska pedofilii. Nadto biskupi wypracowali dodatkowo zasady prewencji wobec przypadków pedofilii, jakie mogą się zdarzyć w Kościele ze strony osób nieduchownych – przez kogokolwiek z uczestników duszpasterstwa dzieci i młodzieży. Zasady te mają  również pomóc w uniknięciu psychicznych i fizycznych przekroczeń granic intymności. Powołano też Koordynatora ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży.

 

Ataki na KK w związku z rzekomym bagatelizowaniem czynów pedofilnych są bezpodstawne i nikczemne.

 

 

Inne zapisy autora:

0

Rebeliantka
Rebeliantka

Zna się na zarządzaniu. Konserwatystka. W wieku średnim, ale bez oznak kryzysu. Nie znosi polityków mamiących ludzi obietnicami bez pokrycia (fumum vendere – dosł.: sprzedajacych dym). Wspólzałozycielka Konfederacji Rzeczpospolitej Blogerów

207 publikacje
528 komentarze
 

  1. Powód tych akcji jest oczywisty

    Kościół jest prawdziwym i liczącym się obrońcą moralności oraz przeciwnikiem wszelkich zboczeń.
    Gdy osłabia się Kościół, droga do wprowadzania gender jest łatwiejsza. To o “to” chodzi naprawdę tym „zatroskanym” o morale Kościoła.

    0
  2. Avatar Stefan Rogut

    Mam wrażenie, że pomija Pani dwie istotne kwestie.
    1) Tak jak szczególnie naganne jest łamanie prawa przez policjanta, który ma go przestrzegać i go egzekwować, tak jak szczególnie naganne jest celowe szkodzenie pacjentowi przez lekarza tak szczególnie naganne jest łamanie reguł moralnych przez księdza.
    2) Przedstawione przez Panią liczby tak na prawdę nie wiele mówią, a przedstawione tak jak to Pani uczyniła mogą wprowadzać w błąd. Aby dane statystyczne były w tym przypadku miarodajne należałoby zestawić populację pedofili w stosunku do liczby ludności i to samo zrobić w stosunku do księży. Moim zdaniem dopiero wówczas można by dyskutować czy jest to duzy problem, czy marginalny.

    0
    • To jest wielki problem w Polsce w której AIDS jest ukrywany.To jest wielki propblem w EU,w Rosji.To jest jeszcze większy problem gdyż pseudo Gender to makabryczne ryzyko dla chorób wenerycznych dla wszystkich dzieci w Polsce.

      Ja mam dane i fakty,których nie ma autorka.Klauzula milczenia nie pozwala mi tutaj na ten temat więcej napisać.

      Dlatego kategorycznie protestuję przeciw nagonce i wojnie przeciw Katolikom,Księżom w Polsce.

      Retoryka siepaczy z ex-PRL ,którzy zamordowali Popieluszko jest znana.

      Nie pomogą wrogom Polski i Katolikom w Polsce żadne manipulacje.

      Ukłony Marek Lipski.

      0
    • To jest problem marginalny i jednoznacznie to wynika ze wskazanych przeze mnie statystyk. Pedofili wśród księży katolickich praktycznie rzecz biorąc nie ma.
      To jest problem “wymyślony” w celu odbierania autorytetu Kościołowi Katolickiemu.

      0
      • Ksiądz G – właśnie zatrzymany i wielu innych, od biskupów poczynając, o których prawie co tydzień podaje niekościelna prasa raczej przeczą Pani słowom – nieprawdaż?
        Prawie robi dużą różnicę.
        .
        Wszak to za p. Wojtyły, zatrudnionego na stanowisku papieża obowiązywała instrukcja zakazująca, wbrew obowiązującemu prawu, powiadamiania państwowych organów ścigania o ujawnionych faktach judofilstwa w Kościele.
        .
        Skoro to zjawisko, jak Pani twierdzi, “nie występuje” – to po cóż była ta instrukcja?

        0
        • Oczywiście chodzi o pedofilstwo.

          0
          • Proszę o linki do materiałów źródłowych. Na razie posługuje się Pan językiem insynuacji.

            A o bł. Janie Pawle II proszę się wypowiadać z użyciem obowiązujących powszechnie norm grzecznościowych. Pańskie resentymenty antykatolickie mnie nie interesują.

            Jaka instrukcja? Proszę o link do Pańskich rewelacji.

            Następne komentarze, nie mające charakteru rzeczowego, będące li tylko pomówieniami, usunę

            0
        • Duchowny nie jest funkcjonariuszem i nie ma obowiązku powiadamiać organów państwa o zauważonych przestępstwach. Ma natomiast obowiązek powiadomić swoich zwierzchników, gdyż obowiązuje go prawo kanoniczne.

          0
      • Szanowna Pani , podczas dwuletniej działalności fundacji, mamy odmienne zdanie co do skali zjawiska pedofilii wśród osób duchownych. W tak krótkim okresie czasu odbyło, lub jest w tracie kilka procesów o przeprosiny i zadośćuczynienie. Mamy ponad setkę zgłoszeń z naciskiem że jedno zgłoszenie to jeden sprawca, a jeden sprawca to nie jedna ofiara. W jednym przypadku śmiał możemy powiedzieć o ponad stu ofiarach. Nie walczymy z kościołem, szanujemy ludzi kościoła i ich wiarę, większość z nas jest wierząca, lub była. Odnosimy się zawsze z szacunkiem do drugiego człowieka, gdyż każdy z nas został skrzywdzony nie tylko psychicznie, ale i też dokonano gwałtu na naszych duszach, cierpimy do taj pory. Nie ma w nas zgody na ukrywanie przez hierarchów kościelnych faktu zbrodni na dzieciach, bo jest to zbrodnia, na małej niewinnej istocie. Nie gwałćcie więcej niewinnych istot i nie brońcie sprawców zasłaniając się imieniem Boga.
        Pozdrawiam serdecznie
        Marek Lisiński

        0
  3. Wiara w Boga zamiast wiary w partie jest grożna a forsy partiom.
    brakuje. Dodam że Koncerny Socjalne popierające Gender płacą znakomicie.
    To jest wojna z Watykanem.

    To nie jest tylko walka z Kościołem.To jest walka o forsę i aby
    przekonać że idioci partyjni mają rację.

    Do tego wykorzystuje się błędy Księży ale nie zwraca się uwagi na muzułmanów,
    prawosławnych i innych wiar czy innych wiernych.

    Taki atak jaki ma miejsce w Polsce na Kościół Katolicki w mediach,
    na portałach,zawodowych blogerów,dziennikarzy wymaga reakcji.

    Takie odważne reakcje jakie Pani przedstawia oczekują pochwały.

    Dobrze że Pani na ten temat pisze.Ja jestem zbyt radykalny dlatego
    polskie portale w Polsce reagują na moje teksty.Nie znoszę haseł…..
    Ja znam kulisy koncernów socjalnych lobbujących nie tylko Gender ale walkę z Watykanem i Katolikami.

    Mamy wojnę ale jesteśmy przygotowani,.
    Papież chce Dialogu,Popieram.
    http://nowyekran.wordpress.com/2014/02/15/amerykanski-komitet-zydowski-u-papieza-franciszka/
    Wrogowie w Polsce Katolików są tchórzami gdyż w realu nie byli by w stanie się bronić gdyby doszło do walki fizycznej.
    Oni znają tylko jedno:atak,
    Ja reaguję.A Inni?

    Pozdrawiam.

    0
  4. Powód tych akcji antykościelnych jest też oczywisty w kontekście gender.

    Kościół jest prawdziwym i liczącym się obrońcą moralności oraz przeciwnikiem wszelkich zboczeń.

    Gdy osłabia się Kościół, droga do wprowadzania gender jest łatwiejsza. To o “to” m.in. chodzi tym „zatroskanym” o morale Kościoła.

    0
  5. Avatar Tylko PRAWDA

    Raczy Pani zapominać o dużo bardziej istotnym aspekcie całej afery pedofilskiej. Najgorszą, bo sankcjonującą pedofilię w KK, jest postawa spasionych grubasów, zwący się książętami Kościoła, którzy to dopiero dociśnięci do muru przez opinię publiczną raczyli wyciągnąć sprawę spod dywanu. Do tej pory, także dzięki wytycznym JPII :-(, wszystkie przypadki były ukrywane, a pedofile chronieni. Gdyby było inaczej, tzn. gdyby sam KK podejmował działania ochronne wobec ofiar, gdyby sam zgłaszał doniesienia do organów ścigania na swoich nomen omen funkcjonariuszy, to nie byłoby całego zamieszania. Niestety dla KK ważniejsza jest władza i kasa, a o Ewangelii to już dawno temu zapomniał. Proszę przyjrzeć się sprawie dziecka ks. prof. Irka z Wrocławia – ikony dolnośląskiego kościoła. KK jakoś nie chce wziąć na siebie ciężaru alimentacyjnego, choć to ksiądz z samej wierchuszki sprzeniewierzył się prawu kościelnemu.
    Proszę zatem nie powoływać się na jakieś przepisy dotyczące rzekomego potępiania pedofilii, bo stoją one w sprzeczności z prawdziwą naturą Kościoła. Jest to najbardziej zakłamana instytucja pod Słońcem, która CAŁKOWICIE sprzeniewierzyła się swojemu Założycielowi. Lewactwo to doskonale wykorzystuje i trudno się temu dziwić. Gdyby KRK postępował zgodnie z Ewangelią, a nie tworzył sterty swoich praw, to już od dawna byłby Eden na ziemi. Niestety żądza władzy i pieniędzy całkowicie zasłoniła ewangeliczne wartości.

    0
    • Głupstwa i kłamstwa Pan pisze. Kościół nie jest bezgrzeszny, ale skala jego “przewin” jest marginalna w porównaniu z innymi instytucjami.
      I zupełnie nie rozumiem, dlaczego KK ma płacić za dziecko ks. prof. Irka. Na jakiej podstawie prawnej? To mama dziecka współżyła z Kościołem czy księdzem? Robiła to dobrowolnie czy pod przymusem?
      I – per analogiam – czy lewactwo z SLD i inych partii płaci Polakom za konsekwencje ustaw podejmowanych w Sejmie na szkodę Narodu Polskiego? Chętnie bym zobaczyła taki proces cywilny. Może by Pan zainicjował takie postępowanie cywilne?
      I jeszcze jedno. Proszę nie wypowiadać się na temat natury Kościoła, skoro nie ma Pan o tym pojęcia lub świadomie kłamie. Polecam elementarz nt. pojęć- Katechizm KK, a wtedy możemy wrócić do rozmowy. Z palikociarzami i genderowcami, posługującymi się wyłącznie obelgami, nie mam przyjemności “polemizować”.

      0
  6. Głupstwa i kłamstwa Pan pisze. Kościół nie jest bezgrzeszny, ale skala jego “przewin” jest marginalna w porównaniu z innymi instytucjami.

    I zupełnie nie rozumiem, dlaczego KK ma płacić za dziecko ks. prof. Irka. Na jakiej podstawie prawnej? To mama dziecka współżyła z Kościołem czy księdzem? Robiła to dobrowolnie czy pod przymusem?

    I – per analogiam – czy lewactwo z SLD i inych partii płaci Polakom za konsekwencje ustaw podejmowanych w Sejmie na szkodę Narodu Polskiego? Chętnie bym zobaczyła taki proces cywilny. Moze by Pan zainicjował takie postępowanie cywilne?

    I jeszcze jedno. Proszę nie wypowiadać się na temat natury Kościoła, skoro nie ma Pan o tym pojęcia lub świadomie kłamie. Polecam elementarz nt. pojęć- Katechizm KK, a wtedy możemy wrócić do rozmowy. Z palikociarzami i genderowcami, posługującymi się wyłącznie obelgami, nie mam przyjemności “polemizować”.

    0
  7. Avatar Lech Pilarz

    Artykuł bardzo cenny merytorycznie. Linki do policyjnych statystyk to mocny argument. Warto go zapisać w pamięci komputera i przywoływać. Niestety tytuł powoduje, że zlinkowanie tekstu dyskutantowi jest prawie równoznyczne ze sprowadzeniem polemiki do pyskówki.

    0
    • Dzięki za docenienie.
      Tytuł był w zamyśle kontrowersyjny, bo nierzetelne oskarżenia pod adresem KK budzą i powinny budzić emocje. Niekoniecznie musi się to przekładać na pyskówki 😉

      0
  8. Dzięki za docenienie.

    Tytuł był w zamyśle kontrowersyjny, bo nierzetelne oskarżenia pod adresem KK budzą i powinny budzić emocje. Niekoniecznie musi się to przekładać na pyskówki 😉

    0
  9. Avatar kwakwa

    Pyskowki o ogromnej ilosci pedofilli zamyka sie w bardzo prosty sposob.

    Pedofilli “w kosciele” wsrod ksiezy w przeciagu 10 ostatnich lat wg oficjalnych danych bylo 27 przypadkow.
    Zaaokraglimy ta wartosc do 3 przypadkow rocznie.

    “W szkole”, wg danych MEN, przypadkow pedofill wsrod nauczycieli jest ponad 200 rocznie (266 w 2011 roku).

    3 przypadki rocznie VS 266 przypadki rocznie.

    NAWET jezeli odniesie sie ilosc przypadkow do konkretnej grupy zawodowej:
    ok 30.000 ksiezy / 3 przypadki rocznie
    ok 550.000 nauczycieli / 266 przypadki rocznie

    To i tak statystyka NIEUBLAGANE wskaze nam ze prawdziwe siedlisko pedofilli jest w szkolach…

    Pozdrowienia.

    0
  10. Rebeliantka
    17 lutego 2014 o 14:51

    Proszę o linki do materiałów źródłowych. Na razie posługuje się Pan językiem insynuacji.

    A o bł. Janie Pawle II proszę się wypowiadać z użyciem obowiązujących powszechnie norm grzecznościowych. Pańskie resentymenty antykatolickie mnie nie interesują.

    Jaka instrukcja? Proszę o link do Pańskich rewelacji.

    Następne komentarze, nie mające charakteru rzeczowego, będące li tylko pomówieniami, usunę

    Moja odpowiedź.

    Osunęła też Pani knopka “odpowiedz”. Zatem nie mogę odpowiedzieć – czego Pani się boi?
    Co zaś do Pani pytania, to wypada znać choć podstawowe fakty, jeśli chce się zabierać głos w jakiejś sprawie,
    Skoro nie zna Pani nawet instrukcji Watykańskich w zakresie judofilstwa księżny katolickich, to rozmowa z Panią jest strata czasu.
    .
    Oto ona
    ..
    Tajna instrukcja watykańska Crimen Sollicitationis
    INSTRUKCJA NAJWYŻSZEJ ŚWIĘTEJ KONGREGACJI ŚWIĘTEGO OFICJUM
    DO WSZYSTKICH PATRIARCHÓW, ARCYBISKUPÓW, BISKUPÓW I INNYCH LOKALNYCH ORDYNARIUSZY, “TAKŻE TYCH OBRZĄDKU WSCHODNIEGO”, DOTYCZĄCA SPOSOBU POSTĘPOWANIA W PRZYPADKACH SOLICYTACJI
    Vatican Polyglot Press, 1962 r.
    INSTRUKCJA
    o sposobie postępowania w przypadkach, kiedy w grę wchodzi przestępstwo solicytacji
    DO PIECZOŁOWITEGO PRZECHOWYWANIA W TAJNYM ARCHIWUM KURII DO UŻYTKU WEWNĘTRZNEGO
    NIE DO PUBLIKACJI ANI OPATRYWANIA KOMENTARZAMI
    UWAGI WSTĘPNE

    1. Przestępstwo solicytacji zachodzi, gdy ksiądz — w trakcie samej czynności sakramentu spowiedzi; przed lub natychmiast po spowiedzi; w związku z lub pod pretekstem spowiedzi lub nawet bez związku ze spowiedzią, (ale) w konfesjonale lub innym miejscu, przeznaczonym do wysłuchiwania spowiedzi i sprawiającym wrażenie, że wysłuchuje się tam spowiedzi — próbował nakłonić lub sprowokować penitenta (kimkolwiek on lub ona by byli) do niemoralnych lub nieprzyzwoitych czynów, czy to przy użyciu słów, znaków, skinięć głową, dotyku lub poprzez wiadomość na piśmie, (przeznaczoną do przeczytania od razu lub później) lub zuchwale poważył się mieć niestosowną albo nieprzyzwoitą rozmowę lub wzajemny stosunek z tą osobą (Konstytucja Sacramentum Poenitentiae, §1)

    2. Postawienie tej niesłychanej zbrodni przed sądem należy w pierwszej instancji do lokalnych ordynariuszy, na których terenie obwiniony zamieszkuje (zob. poniżej p. 30. i 31), nie tylko ze stosownych racji, ale także na mocy specjalnego upoważnienia Stolicy Apostolskiej:

    nakazane im jest, poprzez zobowiązanie, zapisane głęboko w ich świadomości, aby upewnili się, że tego typu przypadki będą odtąd podjęte, rozpatrywane i konkludowane tak szybko, jak to możliwe przed ich własnymi sądami.

    Niemniej, ze szczególnych i poważnych powodów, w zgodzie z normą kanoniczną 247, par. 2, przypadki te mogą być także przekazane bezpośrednio Świętej Kongregacji Świętego Oficjum lub przejęte przez samą Świętą Kongregację. Na każdym etapie dochodzenia obwiniony zachowuje prawo odwołania się do Świętej Kongregacji; odwołanie takie jednak — za wyjątkiem przypadku apelacji — nie wstrzymuje czynności prawnych sędziego, który już rozpoczął proces. Sędzia może zatem nadal dokonywać przesłuchań aż do chwili wydania końcowego wyroku, o ile nie doszedł do przekonania, że Stolica Apostolska sama przejęła daną sprawę (zob. kanon 1569).

    3. Termin „lokalni ordynariusze” oznacza tutaj każdego, (odpowiadającego) za własny rejon: lokalnych biskupów, opatów lub prałatów nullius [ 4 ], administratorów, wikariuszy i prefektów apostolskich, a także wszystkich, którzy pod ich nieobecność tymczasowo zastępują ich w zarządzaniu, na mocy prawa lub przyjętych regulacji (kanon 198, par. 1). Termin nie obejmuje jednak wikariuszy generalnych, chyba że poprzez specjalne upoważnienie.

    4. Lokalny ordynariusz jest sędzią w tych sprawach także w przypadku zakonników, włączając w to byłych zakonników. Ich zwierzchnicy mają de facto surowy zakaz udziału w procesach, pozostających w kompetencji świętego Oficjum (kanon 501, par. 2). Jednak, bez naruszania praw ordynariusza, nie czyni to samych zwierzchników — jeśli odkryją, że jeden z ich podwładnych dopuścił się przestępstwa udzielając Sakramentu Pokuty — niezdolnymi i niezobowiązanymi do zwrócenia na niego uwagi; do upomnienia i przywołania go do porządku, także poprzez nałożenie uzdrawiającej pokuty i — jeśli będzie trzeba — do całkowitego odsunięcia go od wszelkiej posługi. Będą oni także w stanie przenieść go w inne miejsce, chyba że lokalny ordynariusz tego zabronił, jako że skarga już wpłynęła i dochodzenie zostało rozpoczęte.

    5. Lokalny ordynariusz może albo osobiście przewodniczyć tym procesom, albo przekazać je pod kierownictwo innej osoby, a mianowicie: roztropnego duchownego w dojrzałym wieku. Nie może jednak czynić tego w trybie zwyczaju, tzn. dla wszystkich takich przypadków: zamiast tego, potrzebne będzie pisemne upoważnienie dla każdej pojedynczej sprawy, z uwzględnieniem zaleceń kanonu 1613, par. 1.

    6. Choć zazwyczaj, dla zachowania tajności, dla tego typu spraw powoływany jest pojedynczy sędzia, w bardziej trudnych przypadkach ordynariuszowi nie zabrania się powołania jednego lub dwóch asesorów-rzeczoznawców, wybranych spośród sędziów synodalnych (kanon 1575) lub nawet przekazania sprawy do prowadzenia przez trzech sędziów — również wybranych spośród sędziów synodalnych – posiadających mandat, aby prowadzić sprawę kolegialnie, w zgodzie z normami kanonu 1577.

    7. Rzecznik sprawiedliwości, adwokat obwinionego i notariusz — będący roztropnymi księżmi w dojrzałym wieku, z dobrą reputacją, doktorzy prawa kanonicznego lub eksperci w innym zakresie, którzy dowiedli swego oddania sprawiedliwości (kanon 1589); nie powiązani z obwinionym w żaden ze sposobów, wskazanych w kanonie 1613 — zostają wyznaczeni na piśmie przez ordynariusza. Niemniej rzecznik sprawiedliwości (którym nie musi być rzecznik sprawiedliwości kurii) może zostać wyznaczony dla wszystkich spraw tego typu, z tym że adwokat obwinionego i notariusz są wyznaczani dla poszczególnych spraw. Obwinionemu nie zabrania się proponowania adwokata, który mu odpowiada (kanon 1655); z tym, że ten ostatni musi być księdzem i musi zostać zaaprobowany przez ordynariusza.

    8. W sytuacjach (sprecyzowanych poniżej) gdy wymagana jest interwencja rzecznika sprawiedliwości, jeśli nie zostaje on wezwany, postępowanie zostanie uznane za nieważne, chyba że — choć nie wezwany — był on faktycznie obecny. Jeśli jednak rzecznik sprawiedliwości był prawidłowo wezwany, nie był jednak obecny podczas jakiejś części postępowania, będzie ono ważne, zostanie jednak później poddane jego pełnej kontroli, aby mógł on sprawdzić i zaproponować — ustnie lub na piśmie — cokolwiek uzna za konieczne lub właściwe (kanon 1587).

    9. Z drugiej strony wymagane jest, pod rygorem nieważności, aby notariusz obecny był podczas wszystkich czynności procesowych i spisywał je własnoręcznie lub co najmniej podpisał (kanon 1585, par. 1). Ze względu jednak na specyficzny charakter tego rodzaju procedur ordynariusz ma prawo uchylić (zasadę) obecności notariusza podczas wysłuchiwania denuncjacji, jak to będzie sprecyzowane poniżej; podczas przeprowadzania tzw. „diligences” [ 5 ], a także podczas przesłuchiwania powołanych świadków.
    10. W czynnościach nie będzie brał udziału personel pomocniczy, z wyjątkiem takiego, który jest absolutnie niezbędny; będzie on wybrany — jeśli to tylko możliwe — ze wspólnoty księży i w każdym przypadku musi go charakteryzować dowiedziona wierność i bycie poza wszelkim podejrzeniem. Należy jednak odnotować, że — gdy będzie to potrzebne – osoby spoza terenu danego ordynariusza (non-subjects) mogą także zostać powołane do bycia obiektami pewnych czynności lub ordynariusz tamtego terenu może zostać poproszony, aby to zrobił (kanon 1570, par. 2), zawsze w pełni przestrzegając środków ostrożności wymienionych powyżej i w kanonie 1613.

    11. Niemniej, ponieważ podczas badania tego typu przypadków konieczne jest okazanie większej niż zazwyczaj troski, aby zostały one potraktowane z najwyższą poufnością — a także ponieważ od chwili rozstrzygnięcia i wyegzekwowania postanowień, zostają one okryte wieczystym milczeniem (Instrukcja Świętego Oficjum z 20 lutego 1867 r., nr. 14) — wszystkie osoby w jakikolwiek sposób powiązane z sądem lub z racji swych urzędów zorientowane w sprawie, zobowiązane są do bezwyjątkowego zachowania najściślejszej tajemnicy, potocznie zwanej tajemnicą Świętego Oficjum, we wszystkich kwestiach i wobec wszelkich osób, pod groźbą podlegania automatycznej ekskomunice, ipso facto [ 6 ] i bez obwieszczania, zarezerwowaną wyłącznie dla osoby Papieża, z wyłączeniem nawet Świętej Penitencjarii. Ordynariuszy wiąże to samo prawo, tzn. na mocy ich własnego urzędu; pozostały personel związany jest na mocy przysięgi, jaką zawsze składać musi przed podjęciem swych obowiązków i wreszcie (osoby) wydelegowane, przepytywane lub poinformowane (poza sądem) związane są na mocy nakazu, nałożonego przez nich w pismach, zawierających delegację, zapytania lub informacje, z wyraźnym przywołaniem tajemnicy Świętego Oficjum i powyższych restrykcji.

    12. Wyżej wymieniona przysięga, której formułę można znaleźć w Aneksie niniejszej Instrukcji (formularz A) ma być składana — raz na zawsze przez osoby, wyznaczone na stałe, za każdym natomiast razem przez tych, którzy są wyznaczeni dla pojedynczej kwestii lub przypadku — w obecności ordynariusza lub jego delegata, na Święte Ewangelie Boże (włączając księży) i tylko w ten sposób, wraz z dodatkową obietnicą wiernego spełniania podjętych obowiązków, przy czym powyższa ekskomunika nie obejmuje tej ostatniej. Kierujący postępowaniami w tego rodzaju przypadkach musi zatroszczyć się, aby nikt — włączając w to personel sądowy — nie wszedł w posiadanie informacji o tych sprawach większej, niż wymaga tego spełnienie ich funkcji i zadań.

    13. Przysięga zachowania tajemnicy musi być w tych przypadkach składana także przez obwiniających lub powodów, a także przez świadków. Osoby te jednak nie są objęte karą, chyba że zostały wprost ostrzeżone o niej w trakcie wnoszenia oskarżenia, składania zeznań lub przepytywania. Obwiniony musi zostać z najwyższą powagą upomniany, że on także musi zachować tajemnicę wobec wszystkich za wyjątkiem swego adwokata, pod karą zawieszenia a divinis [ 7 ], zachodzącego ipso facto w przypadku wykroczenia.

    14. Jeśli wreszcie chodzi o prowadzenie dokumentacji, używany język, zatwierdzanie, bezpieczne przechowywanie czy ewentualne unieważnienie, należy w pełni przestrzegać odpowiednich przepisów kanonów 1642-43, 379-80-81-81 i 1680.
    CZĘŚĆ PIERWSZA
    POCZĄTKOWE DONIESIENIE O PRZESTĘPSTWIE

    15. Przestępstwo solicytacji jest zazwyczaj popełniane pod nieobecność jakichkolwiek świadków: aby nie pozostało ono na zawsze ukryte i bezkarne, z nieoszacowaną szkodą dla dusz, konieczne staje się wywarcie nacisku na jedyną osobę, która zazwyczaj świadoma jest przestępstwa, a mianowicie penitenta, który padł ofiarą solicytacji, aby ujawnił je poprzez denuncjację wymuszoną przez ustanowione prawo. A zatem:

    16. “W zgodzie z Konstytucjami Apostolskimi, a zwłaszcza z dekretem Benedykta XIV Sacramentum Poenitentiae z 1 czerwca 1741 r. penitent musi zadenuncjować księdza, winnego przestępstwu solicytacji poprzez wyznanie, złożone lokalnemu ordynariuszowi lub Świętej Kongregacji Świętego Oficjum w ciągu jednego miesiąca; spowiadający zaś musi na mocy zobowiązania, zapisanego głęboko w jego świadomości, przestrzec ponitenta o tej powinności” (kanon 904).

    17. Ponadto, w świetle kanonu 1935, każdy z członków wspólnoty wierzących może zawsze donieść o przestępstwie solicytacji, o którym on lub ona posiada pewne informacje; w istocie, zachodzi nagląca powinność dokonania tego rodzaju doniesienia, czy ktoś czuje się do niego zobowiązany na mocy samego prawa naturalnego, w związku z zagrożeniem dla wiary lub religii lub w związku z groźbą innego społecznego zła.

    18. “Członek wspólnoty wierzących który, łamiąc (powyższe) przepisy kanonu 904, świadomie zlekceważy obowiązek zadenuncjowania w ciągu miesiąca osoby, przez którą on lub ona był solicytowany, podlega ekskomunice latae sententiae [ 8 ], dotykającej każdego, kto nie będzie z niej zwolniony, dopóki nie dopełni swego zobowiązania lub z powagą nie zobowiąże się do uczynienia tego” (kanon 2368, par. 2)

    19. Odpowiedzialność za dokonanie denuncjacji ma charakter osobisty i normalnie powinna być dokonana przez osobę, która padła ofiarą solicytacji. Jeśli jednak zachodzą poważne trudności, uniemożliwiające jej dokonanie tego osobiście, może ona zwrócić się do ordynariusza lub do Świętej Kongregacji Świętego Oficjum, poprzez list lub inną, wybraną przez nią osobę, opisując wszelkie okoliczności (Instrukcja Świętego Oficjum z 20 lutego 1867, nr 7).

    20. Doniesienia anonimowe z reguły powinny nie być rozpatrywane; mogą one jednak posiadać pewną wartość jako materiały dodatkowe lub dostarczyć powodu dla dalszego badania, jeśli konkretne okoliczności czynią obwinienie wiarygodnym (zob. kanon 1942, par. 2).

    21. Obowiązek doniesienia ze strony penitenta, który padł ofiarą solicytacji, nie wygasa w rezultacie ewentualnego wyznania, dokonanego z własnej inicjatywy przez winnego solicytacji spowiednika, jego przeniesienia, awansu, potępienia, przypuszczalnej poprawy lub innych tego typu powodów — wygasa on jednakże w razie śmierci tego ostatniego.

    22. Jeśli kiedykolwiek zdarzy się, że spowiednik lub inny duchowny zostanie wyznaczony, aby wysłuchać pewnej denuncjacji, wraz z instrukcjami dotyczącymi przeprowadzenia postępowania sądowego, musi być on wyraźnie poinformowany, że musi następnie niezwłocznie przekazać wszystko ordynariuszowi lub osobie, która go oddelegowała, nie zachowując dla siebie żadnej kopii ani notatek.

    23. Podczas odbierania denuncjacji należy zazwyczaj przestrzegać następującego porządku: po pierwsze, musi zostać zarządzone złożenie przysięgi mówienia prawdy przez osobę donoszącą; przysięga ma być złożona w chwili dotykania Świętych Ewangelii. Osoba ma zostać następnie przepytana w zgodzie z formularzem (formularz E), z zadbaniem aby opisała ona, krótko i celnie, ale jasno i w szczegółach, wszystko, co wiąże się z solicytacją, jakiej doświadczyła. W żaden sposób jednak nie ma być ona pytana, czy zgodziła się na solicytację: w istocie, powinno się jej wyraźnie podpowiedzieć, że nie ma ona obowiązku ujawnienia żadnego aktu zgody, jaka mogła zostać (przez nią) udzielona. Odpowiedzi, nie tylko co do swej istoty, ale także dokładne brzmienie słów zeznania (kanon 1778) powinny natychmiast zostać zapisane. Całość zapisu powinna następnie zostać jasno i wyraźnie odczytana osobie dokonującej doniesienia, która może cokolwiek dodać, usunąć, poprawić lub zmienić. Następnie wymagane będzie od niego złożenie podpisu lub w przypadku, jeśli nie jest on w stanie lub nie potrafi pisać – (może postawić znak) X. Wciąż w jej obecności odbierający doniesienie, a także notariusz — jeśli jest obecny — powinni dodać własne podpisy (zob. punkt 9). Zanim dokonujący denuncjacji zostanie zwolniony, zostanie mu nakazana przysięga zachowania milczenia — jak powyżej, jeśli to konieczne, pod karą ekskomuniki, zarezerwowaną dla lokalnego ordynariusza lub Stolicy Apostolskiej (zob. punkt 13).

    24. Jeśli ta standardowa procedura niekiedy nie może być przestrzegana z poważnych powodów — które zawsze muszą być wyraźnie wskazane w aktach – dozwolone jest pominięcie tej lub innej z przepisowych form, jednak bez uszczerbku dla istoty rzeczy. I tak, jeśli przysięga nie może być złożona na Święte Ewangelie, może zostać złożona w inny sposób lub nawet tylko ustnie. Jeśli tekst denuncjacji nie może zostać natychmiast zapisany, może zostać utrwalony w bardziej odpowiednim czasie i miejscu przez wysłuchującego lub składającego doniesienie, a później potwierdzony i podpisany przez obwiniającego w obecności wysłuchującego. Jeśli samego tekstu nie sposób odczytać obwiniającemu, można go mu wręczyć do odczytania.

    25. W trudniejszych przypadkach jest jednak także dozwolone, aby denuncjacja – za wcześniejszą zgodą obwiniającego, żeby nie złamać pieczęci sakramentu – została wysłuchana przez spowiednika w miejscu dokonywania samej spowiedzi. W takim przypadku, gdy doniesienie nie może być natychmiast złożone, może zostać spisane w domu przez wysłuchującego lub samego obwiniającego, a kiedy indziej, gdy obaj spotkają się ponownie w miejscu spowiedzi, zostanie ono odczytane lub podane do odczytania i wtedy potwierdzone przez obwiniającego poprzez przysięgę, złożenie podpisu lub postawienie znaku krzyża (chyba że ich dołączenie jest całkowicie niemożliwe). Wyraźna wzmianka o wszystkich tych rzeczach musi być zawsze zapisana w aktach, jak to określono w poprzednim punkcie.

    26. Wreszcie, jeśli wymagają tego najpoważniejsze i całkowicie wyjątkowe okoliczności, doniesienie może być złożone poprzez pisemny raport obwiniającego, pod warunkiem że będzie on jednak później potwierdzony poprzez przysięgę i podpis złożone w obecności lokalnego ordynariusza lub jego delegata i notariusza, jeśli ten ostatni jest obecny (zob. punkt 9). To samo musi zostać powiedziane w odniesieniu do denuncjacji nieformalnej, dokonanej na przykład na drodze listownej lub ustnie na drodze pozasądowej.

    27. Z chwilą gdy otrzymano doniesienie, ordynariusza wiąże surowa powinność, aby powiadomić o nim — tak szybko, jak to możliwe — rzecznika sprawiedliwości, który musi oświadczyć na piśmie, czy w danym przypadku zachodzi przestępstwo solicytacji, określone powyżej w punkcie 1., a jeśli ordynariusz się z tym nie zgodzi, rzecznik sprawiedliwości musi w ciągu dziesięciu dni przekazać sprawę Świętemu Oficjum.

    28. Jeśli z drugiej strony ordynariusz i rzecznik sprawiedliwości zgadzają się w swych stanowiskach, a także w każdym przypadku, kiedy rzecznik sprawiedliwości nie przekazuje sprawy Świętemu Oficjum — wówczas ordynariusz, jeśli ustalił, że specyficzne przestępstwo solicytacji nie miało miejsca, powinien zarządzić umieszczenie akt w tajnym archiwum lub postępować stosownie do swych praw i obowiązków w zgodzie z charakterem i powagą rzeczy, o jakich doniesiono. Jeśli z drugiej strony doszedł on do wniosku, że [przestępstwo] miało miejsce, winien bez zwłoki przejść do dochodzenia (zob. kanon 1942, § 1)
    CZĘŚĆ DRUGA
    PROCES
    Rozdział I – Dochodzenie

    29. Gdy na skutek doniesienia odnotowano przestępstwo solicytacji, musi zostać przeprowadzone specjalne śledztwo, „aby można było stwierdzić, czy oskarżenie ma jakąś podstawę i co mogłoby nią być” (kanon 1939, § 1); wszystko to jest tym bardziej niezbędne, że przestępstwo tego typu zazwyczaj popełniane jest na osobności i bezpośrednie świadectwo na jego temat — inne niż strony poszkodowanej — może być uzyskane jedynie w rzadkich wypadkach.

    Od momentu, gdy dochodzenie zostało otwarte, a obwiniony ksiądz jest zakonnikiem, ordynariusz może zapobiec jego przeniesieniu w inne miejsce aż do chwili zakończenia procesu.

    Wchodzą w grę trzy główne dziedziny, jakie dochodzenie musi objąć, mianowicie:
    a) precedensy ze strony obwinionego,
    b) wiarygodność denuncjacji,
    c) inne osoby, które padły ofiarą solicytacji ze strony tego samego spowiednika lub w inny sposób są świadome przestępstwa, jeśli zostaną ujawnione przez obwiniającego, jak to nierzadko się zdarza.

    30. W odniesieniu zatem do pierwszej dziedziny (a) ordynariusz, niezwłocznie po otrzymaniu doniesienia o przestępstwie solicytacji, musi — jeśli obwiniony, czy to duchowny diecezjalny czy zakonnik (por. punkt 4) zamieszkuje na jego terytorium — zbadać, czy archiwa zawierają jakiekolwiek wcześniejsze oskarżenia przeciw niemu, nawet dotyczące odmiennych spraw; musi je odnaleźć. Jeśli obwiniony uprzednio żył w innym miejscu, ordynariusz musi także zwrócić się do lokalnych ordynariuszy — a jeśli obwiniony jest zakonnikiem, także do jego religijnych zwierzchników — z zapytaniem, czy wiadomo im o czymkolwiek prejudycjalnym [ 9 ] w odniesieniu do niego. Jeśli otrzyma jakiekolwiek tego typu dokumenty, powinien załączyć je do akt, albo w celu wspólnej ich oceny ze względu na podobną zawartość lub powiązanie przypadków (zob. kanon 1567), albo w celu ustalenia i oceny obciążającej okoliczności recydywy, w sensie zgodnym z kanonem 2208.

    31. W przypadku obwinionego księdza, nie zamieszkującego na jego terytorium, ordynariusz winien przesłać wszelkie akta ordynariuszowi obwinionego lub — jeśli nie wie, kto mógłby nim być — Najwyższej Świętej Kongregacji Świętego Oficjum, bez uszczerbku dla jego prawa, aby w międzyczasie odmówić obwinionemu księdzu delegacji, umożliwiającej mu spełnianie przez tego ostatniego kościelnej posługi w jego diecezji lub do odwołania jakiejkolwiek delegacji już wcześniej przyznanej, jeśli i gdy ksiądz przybyłby lub powróciłby do diecezji.

    32. Jeśli chodzi o dziedzinę drugą (b), waga każdego oskarżenia, jego szczegóły i okoliczności muszą być rozważone z powagą i uważnie, aby wyjaśnić czy i w jakim stopniu można je uznać za wiarygodne. Nie wystarcza, aby dokonać tego w zupełnie dowolny sposób — raczej należy postępować według ustalonej prawniczej formuły, zwyczajowo nazywanej w Trybunale Świętego Oficjum przy użyciu określenia “przeprowadzanie diligences” (diligentias peragere).

    33. W tym celu, gdy ordynariusz otrzymał jakiekolwiek doniesienie o przestępstwie solicytacji wezwie on dwóch świadków (osobiście lub przez specjalnie wydelegowanego księdza; osobno i z zachowaniem stosownej dyskrecji). Powinni oni zostać wybrani spośród osób duchownych, pozostających poza wszelkim podejrzeniem, znających bardzo dobrze zarówno obwiniającego jak i obwinionego. W obecności notariusza (zob. punkt 9), który winien utrwalać na piśmie pytania i odpowiedzi, (wikariusz) odbierze on nich uroczystą przysięgę mówienia prawdy i zachowania tajemnicy, jeśli to konieczne pod groźbą ekskomuniki zarezerwowaną dla lokalnego ordynariusza lub Świętego Oficjum (zob. nr 13). Musi ich następnie przepytać (formuła G) na temat życia, sposobu prowadzenia się i reputacji zarówno obwinionego, jak i obwiniającego; czy uważają oni, że obwiniający zasługuje na danie mu wiary lub raczej jest zdolny do kłamstwa, oszczerstwa i krzywoprzysięstwa; a także czy znana im jest jakakolwiek przyczyna nienawiści, złości lub wrogości obwiniającego i obwinionego.

    34. Jeśli denuncjacji jest więcej niż jedna, nic nie przeszkadza, aby wykorzystać tych samych świadków dla wszystkich z nich lub korzystać z innych świadków w każdym pojedynczym przypadku, zawsze jednak należy zatroszczyć się, aby uzyskać świadectwo dwóch świadków na temat oskarżonego i każdego z obwiniających.

    35. Jeśli nie sposób znaleźć dwóch świadków, z których każdy znałby i obwinionego, i obwiniającego — lub jeśli nie mogą być oni przepytani na temat obu w tym samym czasie bez ryzyka skandalu lub utraty dobrej reputacji — wówczas należy przeprowadzić tzw. divided diligences (formuła H): innymi słowy, przepytanie dwóch osób na temat samego obwinionego i innych par osób na temat każdego z poszczególnych obwiniających. W tym przypadku jednak musi zostać przeprowadzone roztropne śledztwo na podstawie odrębnych źródeł, aby sprawdzić, czy oskarżający działają pod wpływem nienawiści, wrogości czy jakichkolwiek innych emocji, dotyczących obwinionego.

    36. Jeśli nie można przeprowadzić nawet divided diligences, czy to ponieważ nie sposób znaleźć odpowiednich świadków, czy z powodu samego strachu przed skandalem lub utratą dobrej reputacji, brak ten może zostać uzupełniony — z tym, że ostrożnie i rozsądnie — poprzez informacje pozasądowe, utrwalone na piśmie, dotyczące oskarżonego i oskarżających, a także ich osobistych relacji, a także poprzez dodatkowy materiał dowodowy, który może potwierdzić lub osłabić oskarżenie.

    37. Wreszcie, jeśli chodzi o trzecią dziedzinę (c), jeśli w denuncjacji — jak to się nierzadko zdarza — zostały wskazane inne osoby, które być może także padły ofiarą solicytacji lub z innych powodów mogą złożyć świadectwo na temat przestępstwa, wszystkie one powinny także być przepytane, osobno, w ramach formalnego przesłuchania sądowego (formuła I). Mają one zostać przesłuchane najpierw na temat generalities, potem stopniowo, w miarę badania materiału, przejść należy do particulars — czy i w jaki sposób osoby te osobiście padły ofiarą solicytacji lub dowiedziały się lub usłyszały, że inne osoby padły ofiarą solicytacji (Instrukcja Świętego Oficjum z 20 lutego 1867 r., nr 9).

    38. Należy zachować największą dyskrecję podczas zapraszania tych osób na rozmowę: nie zawsze stosownym będzie wzywać je do publicznych pomieszczeń kancelarii; zwłaszcza, jeśli przepytywanymi są młode dziewczęta, żonate kobiety lub służba. W takich przypadkach zaleca się raczej, aby przywołać je dyskretnie na przesłuchanie w zakrystii lub innym miejscu (np. w miejscu przeznaczonym do spowiedzi), wedle rozsądnego rozeznania ordynariusza lub sędziego. Jeśli ci, którzy mają zostać zbadani, żyją w szpitalach, zakonach lub kościelnych domach dla dziewcząt, muszą być oni/one przywoływani ostrożnie, w osobne dni, zależnie od konkretnych okoliczności (Instrukcja Świętego Oficjum z 20 lipca 1890 r.)

    39. Cokolwiek zostało powyżej powiedziane na temat sposobu wysłuchiwania denuncjacji odnosi się także, po odpowiednim zaadaptowaniu, do przepytywania osób, [których imiona] pojawiły się (w trakcie przesłuchań).

    40. Jeśli przepytywanie powyższych osób przyniesie pozytywne rezultaty (mianowicie ksiądz, którego dotyczy śledztwo — lub inny — okaże się zamieszany w badane wydarzenia), obwinienia należy uznać za donosy prawdziwe we właściwym znaczeniu tego słowa i wszystko opisane powyżej, jeśli chodzi o definicję przestępstwa, wyszukiwanie precedensów i przeprowadzanie diligences — powinno zostać zastosowane.

    41. Gdy wszystkie te procedury zostaną zrealizowane, ordynariusz przekazuje akta rzecznikowi sprawiedliwości, który ma sprawdzić, czy wszystko odbyło się prawidłowo, czy też nie. I jeśli ten ostatni stwierdzi, że nie ma niczego przeciwko zaakceptowaniu akt, [ordynariusz] uzna proces śledczy za zamknięty.
    Rozdział II
    Środki kanoniczne i napomnienie obwinionego

    42. Z chwilą zamknięcia procesu śledczego ordynariusz, po wysłuchaniu rzecznika sprawiedliwości, winien postępować według poniższego, a mianowicie:

    a) jeśli jasne jest, że denuncjacja jest całkowicie bezpodstawna, musi polecić utrwalenie tego faktu w aktach, a dokumentacja obwinienia zostanie zniszczona

    b) jeśli materiał dowodowy jest niejasny, nieprzekonujący lub niepewny, powinien polecić zarchiwizowanie akt, aby można z nich było skorzystać ponownie, jeśli cokolwiek innego wydarzyłoby się w przyszłości

    c) jeśli jednak materiał dowodowy przestępstwa zostaje uznany za wystarczająco obciążający, jednak jeszcze niewystarczający, aby wystąpić z formalnym oskarżeniem — jak to zdarza się zwłaszcza w przypadkach, gdzie mamy do czynienia jedynie z jedną lub dwoma denuncjacjami ze zwykłymi diligences, jednak nie zawierającymi lub zawierającymi nie dość solidny dodatkowy materiał dowodowy (zob. nr 36), a nawet gdy w grę wchodzi kilka [denuncjacji], jednak bez lub z niepewnymi diligences — musi on nakazać, aby obwinionego upomniano, zgodnie z różnymi rodzajami sytuacji (formuła M), poprzez pierwsze i drugie ostrzeżenie, po ojcowsku, z powagą lub najwyższą powagą, zgodnie z normami kanonu 2307 i z dodaniem — jeśli to konieczne — bezpośredniej groźby procesu, jeśli pojawiłyby się jakieś nowe oskarżenia przeciwko niemu. Akta, jak napisano powyżej, winny być przechowywane w archiwach i przez pewien okres czasu należy zachować czujność, jeśli chodzi o sposób prowadzenia się obwinionego (kanon 1946, § 2, nr 2).
    d) wreszcie, jeśli istnieją solidne lub co najmniej prawdopodobne przesłanki, aby w oparciu o obwinienie rozpocząć proces, (ordynariusz) powinien zarządzić, aby oskarżonemu przedstawiono wezwanie do sądu i formalnie go oskarżono

    43. Ostrzeżenie wspomniane w poprzedniej części (c) zawsze powinno być przekazane w sposób dyskretny; może ono jednak także być przekazane listownie lub przez posłańca, w każdym jednak wypadku musi to być poświadczone dokumentem, przechowywanym (później) w tajnych archiwach kurii (zob. kanon 2309, § 1 i 5) wraz z informacją na temat sposobu, w jaki oskarżony je przyjął.

    44. Jeśli po pierwszym ostrzeżeniu pojawiają się nowe oskarżenia, skierowane przeciwko danemu oskarżonemu, dotyczące aktów solicytacji, jakie miały miejsce przed ostrzeżeniem, ordynariusz musi świadomie i w zgodzie z własnym rozeznaniem określić, czy pierwsze ostrzeżenie należy uznać za wystarczające czy też powinien on przejść do kolejnego ostrzeżenia lub nawet do kolejnego etapu (tamże, § 6).

    45. Rzecznik sprawiedliwości ma prawo odwołania się od tych środków kanonicznych, a obwiniony ma prawo uciec się do Świętej Kongregacji Świętego Oficjum w ciągu dziesięciu dni od ich zadysponowania lub powiadomienia. W tym przypadku akta sprawy winny być przesłane tejże Świętej Kongregacji według wskazań kanonu 1890.

    46. Środki te jednak, nawet jeśli już je uruchomiono, nie wstrzymują akcji karnej. W konsekwencji, jeśli później wpłynęły jakiekolwiek dodatkowe oskarżenia, należy wziąć pod uwagę także te okoliczności, które wymagają [zastosowania] dodatkowych środków kanonicznych.
    Rozdział III
    Postawienie obwinionego w stan oskarżenia

    47. Z chwilą gdy dostępny jest materiał dowodowy wystarczający, aby wnieść formalne oskarżenie, jak to wspomniano powyżej w pkt 42 (d), ordynariusz — po wysłuchaniu rzecznika sprawiedliwości i zastosowaniu (w stopniu, na jaki pozwala charakter konkretnych przypadków) wszystkiego, co zapisano w Ks. IV, cz. 6, rozdz. II Kodeksu [Prawa Kanonicznego] na temat wezwania do sądu i powiadamiania o działaniach sądowych — winien wydać dekret (formuła O), wzywając oskarżonego do stawienia się przed nim lub przed wydelegowanym przez niego sędzią (zob. punkt 5), aby zostać oskarżonym o przestępstwa, o jakie został obwiniony. W trybunale Świętego Oficjum zazwyczaj określa się to „uczynieniem oskarżonego przedmiotem zarzutów” [Reum constitutis subiicere]. (Ordynariusz) musi dopilnować, aby dekret został zakomunikowany oskarżonemu w sposób określony przez prawo.

    48. Gdy oskarżony, wezwany do sądu, pojawia się przed formalnym wniesieniem oskarżenia, sędzia winien zachęcić go w ojcowski i łagodny sposób do przyznania się do winy — jeśli oskarżony pójdzie za tą radą, sędzia — przywoławszy notariusza lub nawet, jeśli uzna to za bardziej właściwe (zob. punkt 9), pod nieobecność tego ostatniego — winien wysłuchać przyznania się.

    49. W przypadku gdy przyznanie się zostanie w świetle postępowania uznane za zasadniczo kompletne, z chwilą gdy rzecznik sprawiedliwości wyraził pisemną opinię — sprawa może zostać zamknięta poprzez końcowy wyrok, z pominięciem wszystkich innych formalności (zob. rozdz. IV poniżej). Oskarżonemu jednak daje się możliwość zaakceptowania tego wyroku lub domagania się normalnego przebiegu procesu.

    50. Jeśli z drugiej strony oskarżony zaprzeczył popełnieniu przestępstwa lub przyznał się do winy w sposób zasadniczo niekompletny, lub nawet odrzucił wyrok, wydany w trybie przyspieszonym w oparciu o jego przyznanie się do winy — sędzia, w obecności notariusza, winien odczytać mu dekret wspomniany powyżej w punkcie 47 i zadeklarować postawienie w stan oskarżenia.

    51. Z chwilą postawienia w stan oskarżenia sędzia, w zgodzie z kanonem 1596, po wysłuchaniu rzecznika sprawiedliwości, może — do momentu zakończenia procesu – zawiesić oskarżonego albo całkowicie (jeśli chodzi o wykonywanie świętego duszpasterstwa), albo konkretnie w zakresie wysłuchiwania świętej spowiedzi wiernych. Jeśli jednak podejrzewa, że oskarżony zdolny jest do zastraszania lub wpływania na świadków, lub zapobiegania zaprowadzeniu sprawiedliwości w inny sposób, może on także, po wysłuchaniu rzecznika sprawiedliwości, nakazać oskarżonemu wycofanie się w określone miejsce i pozostawanie tam pod specjalnym nadzorem (kanon 1957). Nie ma legalnej możliwości odwołania się od tego rodzaju dekretu (kanon 1958).

    52. Następnie odbywa się przesłuchanie oskarżonego według formuły P z największą troską ze strony sędziego o to, aby tożsamość oskarżających, a zwłaszcza donosicieli nie została ujawniona, a ze strony oskarżonego — aby pieczęć sakramentu (spowiedzi) nie została złamana w żaden sposób. Jeśli oskarżonemu pod wpływem emocji wymknie się cokolwiek, co mogłoby sugerować bezpośrednie lub pośrednie złamanie pieczęci, sędzia nie pozwoli na odnotowanie tego w aktach; jeśli zaś przez przypadek rzecz tego rodzaju zostanie niechcący zamieszczona w sprawozdaniu, winien on natychmiast po jej zauważeniu zarządzić, aby została całkowicie usunięta. Sędzia musi zawsze pamiętać, że nigdy nie jest mu wolno nakłaniać oskarżonego, aby złożył przysięgę mówienia prawdy (zob. kanon 1744).

    53. Gdy przepytywanie oskarżonego zostało bez reszty zakończone, a akta zostały przejrzane i zaaprobowane przez rzecznika sprawiedliwości, sędzia wydaje dekret kończący tę fazę procesu (kanon 1860); jeśli jest on sędzią delegowanym, winien przekazać całość akt ordynariuszowi.

    54. Jeśli jednak oskarżony wykazuje nieposłuszeństwo lub z bardzo poważnych powodów oskarżenie nie może zostać postawione w kurii diecezjalnej, ordynariusz, bez uszczerbku dla swego prawa do suspendowania oskarżonego a divinis, winien przekazać całość sprawy Świętemu Oficjum.
    Rozdział IV
    Omówienie sprawy, ostateczny wyrok i apelacja

    55. Po otrzymaniu akt ordynariusz — o ile nie życzy sobie samodzielnego wydania ostatecznego wyroku — winien oddelegować sędziego (zob. punkt 5), jeśli to możliwe innego niż ten, który prowadził śledztwo lub postawienie w stan oskarżenia (zob. kanon 1941, § 3). Sędzia jednak, czy jest nim ordynariusz czy jego delegat, winien według swego roztropnego osądu przydzielić oskarżonemu adwokata, odpowiedni okres czasu na przygotowanie obrony i podwójnie to udokumentować: jedna kopia ma zostać do dyspozycji samego sędziego, drugą [ma otrzymać] rzecznik sprawiedliwości (zob. kanon 1862-63-64). Rzecznik sprawiedliwości także — w podobnie ustalonym przez sędziego okresie czasu – powinien przedstawić na piśmie swój akt oskarżenia (requisitoriam), jak obecnie jest on nazywany (formuła Q).

    56. Wreszcie sędzia, po stosownej przerwie (kanon 1870), według swego rozeznania na podstawie akt i dowodów (kanon 1869) winien ogłosić ostateczną decyzję: skazującą [sententia condemnatoria], jeśli jest pewny przestępstwa lub uniewinniającą [sententia absolutoria], jeśli jest pewny niewinności [oskarżonego]; lub umarzającą [sententia dimissoria], jeśli żywi przemożną wątpliwość w związku z brakiem dowodów.

    57. Pisemny wyrok winien mieć postać zgodną z odpowiednimi formułami, załączonymi do niniejszej instrukcji, z dodaniem dekretu o egzekucji (kanon 1918) i podany wcześniej do wiadomości rzecznika sprawiedliwości. Winien on następnie w obecności notariusza zostać oficjalnie przedstawiony oskarżonemu, przywołanemu z tej racji do stawienia się przed urzędującym sędzią. Jeśli jednak oskarżony nie podda się przywołaniu i nie pojawi się, powiadomienie o wyroku dokonuje się poprzez list potwierdzony przez publiczny urząd pocztowy.

    58. Obaj: zarówno oskarżony, jeśli uważa się za poszkodowanego, jak i rzecznik sprawiedliwości mają prawo odwołać się [od wyroku] do Najwyższego Trybunału Świętego Oficjum zgodnie z wskazaniami kanonu 1879 i nast. w ciągu dziesięciu dni od chwili jego oficjalnego ogłoszenia. Tego rodzaju apelacja pociąga za sobą odroczenie, z tym że zawieszenie oskarżonego w zakresie wysłuchiwania sakramentu spowiedzi lub wykonywania posługi duchownej (zob. punkt 51), jeśli takowe miało miejsce — pozostaje w mocy.

    59. Z chwilą, gdy w prawidłowy sposób dokonano apelacji, sędzia powinien tak szybko jak to możliwe dostarczyć do Świętego Oficjum wierną kopię lub nawet sam oryginał wszystkich akt sprawy, dodając wszelkie informacje, jakie uzna za niezbędne lub właściwe (kanon 1890).

    60. Wreszcie, jeśli chodzi o wniosek o unieważnienie, jeśli takowy wpłynie, należy ściśle przestrzegać przepisów kanonów 1892-97; jeśli chodzi o egzekucję wyroku należy przestrzegać przepisów kanonów 1920-24, w zgodzie z charakterem tych przypadków.
    CZĘŚĆ TRZECIA
    KARY

    61. “Ten, kto dopuścił się przestępstwa solicytacji… winien być suspendowany od odprawiania Mszy i wysłuchiwania sakramentalnej spowiedzi, a nawet ze względu na powagę przestępstwa — ogłoszony niezdolnym do jej wysłuchiwania. Zostanie on pozbawiony wszelkich beneficjów, godności, aktywnego i pasywnego prawa głosu [ 10 ], zostanie ogłoszony niezdolnym do powyższych, a w cięższych przypadkach zostanie nawet przeniesiony do stanu świeckiego [degradatio]”. Tak brzmi kanon 2368, § 1 Kodeksu [Prawa Kanonicznego].

    62. W celu właściwego praktycznego zastosowania tego kanonu w chwili określania w świetle kanonu 2218, § 1 sprawiedliwej i proporcjonalnej kary dla księży skazanych za przestępstwo solicytacji, pod uwagę w chwili określania powagi przestępstwa winny być wzięte następujące elementy: ilość osób, które padły ofiarą solicytacji i ich stan — np. czy są to niepełnoletni, a zwłaszcza poświęceni Bogu poprzez religijne ślubowanie; sposób solicytacji, a zwłaszcza, czy może być ona powiązana z fałszywą doktryną lub fałszywym mistycyzmem; nie tylko formalna, ale także materialna deprawacja, związana z popełnionymi czynami; przede wszystkim zaś powiązanie solicytacji z innymi przestępstwami; okres trwania niemoralnych zachowań; powtórzenie przestępstwa; recydywa po upomnieniu; zatwardziała zła wola winnego solicytacji.

    63. Do ekstremalnej kary przeniesienia do stanu świeckiego — która w przypadku zakonników może oznaczać redukcję statusu do [poziomu] świeckiego brata [conversus] — uciekać się należy tylko wówczas, gdy po rozpatrzeniu całości sprawy wydaje się niewątpliwe, że oskarżony w głębi swej złej woli osiągnął — w swoim pogwałceniu świętej posługi, wraz ze skandalem wśród wiernych i wielką szkodą dla dusz — taki poziom zuchwałości i przyzwyczajenia, że po ludzku mówiąc wydaje się nie być nadziei, lub prawie brak nadziei na jego poprawę.

    64. W takich przypadkach należy dodać do odpowiedniej kary następujące sankcje dodatkowe, aby upewnić się, że jej efekt zostanie osiągnięty w pełni i niewątpliwie:

    a) Na wszystkich oskarżonych, którzy zostali sądownie skazani mają zostać nałożone dodatkowe kary, stosowne do rodzaju popełnionego błędu, nie w zastępstwie właściwych kar w sensie kanonu 2312 § 1, ale jako ich uzupełnienie, a wśród nich (zob. kanon 2313) zwłaszcza ćwiczenia duchowe do wykonywania przez określoną ilość dni w określonych domach zakonnych, wraz z zakazem celebrowania Mszy w tym okresie

    b) Oskarżony jednak, który został skazany i przyznał się do winy, zmuszony będzie do (aktu) wyrzeczenia się — wedle charakteru różnych przypadków, słabego lub silnego podejrzenia o herezję, której winny solicytacji ksiądz dokonał ze względu na samą naturę przestępstwa lub nawet formalnej herezji, jeśli przypadkiem przestępstwo solicytacji wystąpiło w związku z fałszywym nauczaniem

    c) Ci, którym zagraża ponowny upadek, a tym bardziej recydywiści, zostaną poddani specjalnemu nadzorowi (kanon 2311)

    d) Tak często jak, wedle rozsądnego rozeznania ordynariusza, zdaje się to konieczne — albo dla poprawy winnego, usunięcia bliskości okazji [do grzechu], albo dla zapobieżenia lub naprawy skandalu — zostanie dodatkowo wydane polecenie zamieszkania w określonym miejscu lub zakaz tegoż (kanon 2304)

    e) Wreszcie, ponieważ ze względu na pieczęć sakramentu, nigdy na żadnym zewnętrznym forum nie może pojawić się żadna wzmianka o przestępstwie rozgrzeszenia wspólnika przestępstwa — jak to opisano w konstytucji Sacramentum Poenitentiae — na zakończenie wyroku skazującego dodane zostanie napomnienie dla oskarżonego, że jeśli rozgrzeszył on wspólnika, powinien zatroszczyć się o swą kondycję poprzez zwrócenie się do Świętej Penitencjarii.

    65. W zgodzie z ustaleniami kanonu 2236, § 3 wszystkie te kary, na tyle, na ile narzuca to prawo — nie mogą, z chwilą gdy zostały nałożone przez sędziego ex officio, być odwołane za wyjątkiem [odwołania] przez Stolicę Apostolską, przez Najwyższą Świętą Kongregację Świętego Oficjum.
    CZĘŚĆ CZWARTA
    OFICJALNE POWIADOMIENIA

    66. Żaden ordynariusz nie może nigdy zaniedbać poinformowania Świętego Oficjum natychmiast po otrzymaniu doniesienia o przestępstwie solicytacji. Jeśli wydarzyło się ono w związku z księdzem, czy to diecezjalnym czy zakonnikiem, mieszkającym na innym terenie, musi on jednocześnie wysłać (jak już powiedziano powyżej w punkcie 31) ordynariuszowi miejsca, gdzie zadenuncjowany ksiądz aktualnie mieszka, lub, jeśli tego nie wiadomo, Świętemu Oficjum — wierną kopię samej denuncjacji wraz z przeprowadzonymi tak kompletnie, jak to możliwe diligences, a także właściwymi informacjami i deklaracjami.

    67. Żaden ordynariusz, który uruchomił proces przeciwko jakiemukolwiek [oskarżonemu o] solicytację księdzu nie może nigdy zawieść, jeśli chodzi o poinformowanie Świętej Kongregacji Świętego Oficjum — a w przypadku zakonnika także jego Generała Zakonu — co do wyników procesu.

    68. Jeśli ksiądz skazany za przestępstwo solicytacji lub nawet tylko napomniany ma przenieść się na nowe miejsce pobytu, ordynariusz a quo powinien bez zwłoki ostrzec ordynariusza a quem [ 11 ] o jego stanie karalności i legalnym statusie.

    69. Jeśli ksiądz, który w przypadku solicytacji został suspendowany od wysłuchiwania sakramentalnej spowiedzi, ale nie od świętego nauczania, ma udać się na nowe miejsce, aby nauczać, ordynariusz tego miejsca powinien zostać poinformowany przez jego zwierzchnika, świeckiego lub zakonnego, że [ów ksiądz] nie może być zatrudniany podczas wysłuchiwania sakramentalnej spowiedzi.

    70. Wszystkie te oficjalne powiadomienia powinny zawsze dokonywane być pod sekretem Świętego Oficjum i ponieważ mają one najwyższą wagę dla wspólnego dobra Kościoła, reguła ich dokonywania jest wiążąca pod groźbą ciężkiego [grzechu].
    CZĘŚĆ PIĄTA
    CRIMEN PESSIMUM

    71. Termin crimen pessimum („najbrudniejsze przestępstwo”) rozumiany jest tutaj jako dowolny zewnętrzny akt, niezwykle grzeszny, co dotyczy aktu dokonanego a także próby jego dokonania przez duchownego, w jakikolwiek sposób, z osobą tej samej płci.

    72. Wszystko, co napisano powyżej o przestępstwie solicytacji obowiązuje także, ze zmianą jedynie tych elementów, których wymaga sama natura rzeczy, w przypadku crimen pessimum, jeśli któremuś z duchownych (Broń Boże!) zdarzyłoby się być obwinionym o nie przed lokalnym ordynariuszem, z tym, że obowiązek denuncjacji, narzucony przez stanowione prawo Kościoła [nie zachodzi], chyba że zachodzi związek z solicytacją sakramentalnej spowiedzi. W określaniu kar dla winnych tego rodzaju, w uzupełnieniu napisanego powyżej należy wziąć pod uwagę kanon 2359, § 2.

    73. Zrównany z crimen pessimum, jeśli chodzi o skutki karne, jest każdy obsceniczny zewnętrzny akt, niezwykle grzeszny (co dotyczy aktu dokonanego a także próby jego dokonania) — dokonany przez duchownego w jakikolwiek sposób z małymi (pre-adolescent [ 12 ]) dziećmi [impuberes] dowolnej płci lub zwierzętami (brute animals, bestialitas).

    74. Przeciwko duchownym winnym tych przestępstw, jeśli są oni byłymi zakonnikami — i jeśli jednocześnie nie wystąpiło przestępstwo solicytacji — zwierzchnicy religijni mogą także wystąpić według świętych Kanonów lub innych odpowiednich ustaw, na drodze administracyjnej lub sądowej. Jednak w cięższych przypadkach muszą oni zawsze powiadamiać o wydanym wyroku lub decyzji administracyjnej Świętą Kongregację Świętego Oficjum. Zwierzchnicy duchownych pozostających w zakonie mogą występować jedynie na drodze administracyjnej. W przypadkach, gdy strona winna zostaje wyłączona z życia religijnego, wyłączenie nie ma mocy, dopóki nie zostanie zaaprobowane przez Święte Oficjum.

    Z AUDIENCJI OJCA ŚWIĘTEGO, 16 MARCA 1962 r.

    Jego Świątobliwość Papież Jan XXIII, w trakcie audiencji udzielonej Jego Eminencji Kardynałowi Sekretarzowi Świętego Oficjum w dniu 16 marca 1962 r. z wdzięcznością zaaprobował i potwierdził niniejszą Instrukcję, nakazując osobom odpowiedzialnym przestrzeganie jej i upewnienie się, że jest ona przestrzegana w każdym szczególe.

    Wydano w Rzymie, w Oficjum Świętej Kongregacji, 16 marca 1962 roku

    Natomiast fakt, że Pani może usuwać bez śladu całe lub cześć wypowiedzi przeciwnika, czyni cała dyskusję farsą.

    0
  11. Moim zdaniem, procedury przedstawione w powyższym dokumencie – jeśli jest on prawdziwy – są bez zarzutu.

    0
  12. Skoro nie zna Pani dokumentów kościoła katolickiego, to szkoda czasu na dyskusje z dyletantem.

    0
  13. Rebeliantka Rebeliantka

    Tak, szkoda mi czasu na dyskusje z Panem. Uprzejmie żegnam.

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816