HYDE PARK
Like

etiologia lewicowości

13/10/2013
444 Wyświetlenia
8 Komentarze
3 minut czytania
etiologia lewicowości

Lewicowość, jak każda choroba psychiczna, ma pewną etiologię. Wpis ten będzie próbą naświetlenia tej kwestii, czy trafnego – to się okaże.

0


 

Na początku wypadałoby zdefiniować lewicowość. Jest nią stan, w którym chory wyznaje, iż naturalny podział dóbr wynikający z pracy i dobrowolnie zawieranych między jednostkami umów powinien zostać jak najszybciej ukrócony, bowiem uznaje go za niemoralny. Objawami dodatkowymi jest wyrażanie przez chorego chęci naprawienia świata w oparciu o koncepcje sprzeczne z zasadami logicznego myślenia, a także dążenie do wszechobecnej równości.

 

Zaznaczam przy tym, że lewicowcem w moim rozumieniu nie jest jednostka popierająca partie lewicowe z uwagi na upatrywanie się w ich działalności możliwości poprawy swojej sytuacji materialnej, przy jednoczesnym odrzuceniu przeświadczenia o słuszności lewicowych idei. To przedstawiciel innego nurtu, który pokrótce określę roboczo mianem pasożytniczego skurwysyństwa.

 

Wracając jednak do tematu etiologii lewicowości, pragnę wymienić kilka przyczyn, które (jak sądzę) należą do najpowszechniejszych:

 

1) Dostrzeżenie, że ludzie rodzą się w różnych warunkach materialnych, oraz są różnie predysponowani do poprawy/pogorszenia swojej sytuacji. Pacjent dochodzi zatem do wniosku, że natura jest niesprawiedliwa i próbuje z nią walczyć inną niesprawiedliwością – redystrybucją dochodu.

 

2) Niewiara (często pomimo jawnej przeciwnej deklaracji!) w istnienie Boga, który po śmierci sądzi ludzi sprawiedliwie. Lewicowiec dochodzi zatem do wniosku, że nie ma innej nadziei na osiągnięcie „sprawiedliwości społecznej”, niźli grabież jednych na rzecz drugich w życiu doczesnym.

 

3) Niezrozumienie zagadnień ekonomicznych połączone z wiarą w lepszą wydajność systemu socjalistycznego/silnie etatystycznego nad kapitalistycznym, często przy jednoczesnym pominięciu rozstrzygania we własnym umyśle o braku przymiotów moralnych tego pierwszego.

 

4) Silna podatność na sugestie generowane przez promowane w mediach „autorytety moralne”, które często lewicowcami same nie są, a należą do grupy wyżej opisanych pasożytniczych skurwysynów. Wiąże się ona często z niską samooceną dotyczącą inteligencji chorego, wedle którego popieranie idei lewicowych stawia jednostkę ponad „ciemnogrodem”.

 

Naturalnie wszystko to są tylko moje spekulacje, które jeśli prawdy nie spenetrowały, to przynajmniej skłonią Szanownych Czytelników do przemyśleń na ten temat.

 

Tekst ukazał się pierwotnie na stronie junta.pl.

Inne zapisy autora:

0

ArekS
ArekS http://junta.pl

Od urodzenia skazany na sukces, a jeśli teza o zaostrzaniu się walki klasowej w miarę postępu socjalizmu jest prawdziwa, to w przyszłości także na więzienie. Trochę czytam i czasem coś napiszę. Poza tym studiuję prawo.

23 publikacje
28 komentarze
 

  1. Avatar AS

    Ja to wszystko rozumiem. Jak zauważam, to ludziom generalnie żyje się coraz to lżej. Pamiętam moich steranych życiem dziadków, moich już znacznie mniej rodziców, a siebie też odbieram jako mniej tyrającego jak moi rodzice. Najciekawsze jest to, że odbyło się to przy rządach lewicowych a nie prawicowych. Było lżej nie dlatego, że rządziła Lewica ale dlatego, że był postęp techniczny. Niech Pan zauważy, że świat idzie cały czas w lewo a nie w prawo. I to mimo wszystkich korekt.
    Szanowny Panie! Tu nie o to chodzi, czy będzie to lewica czy prawica. To jest najmniej ważne. To nie polityka zmienia gospodarkę, ale gospodarka zmienia politykę. To politycy są na usługach gospodarki (a przynajmniej powinni). Zadaniem polityków jest zagospodarowanie najnowszych zmian gospodarczych. Prawica jest konserwatywna, zachowawcza i nie umie sobie z tym poradzić. Zostaje im tylko pokrzykiwanie i nawoływanie do źródeł (PiS). Zagospodarowuje to lewica. I tak jest na całym świecie. Bo ona to umie. Niech Pan popatrzy; Większość rządów na świecie to rządy lewicowe. Moje dzieciństwo i młodość to Wielkie Lata Narodowej Lewicy. Ja jestem z Narodowej Lewicy. Tak, jestem i wcale się tego nie wstydzę. Narodowa Lewica zrobiła bardzo, bardzo, wielką robotę. A Ty Prawico po 89, po dorwaniu się do władzy to wszystko przepierniczyłaś. I o to mam do Was pretensję. Gdzie w tych przemianach gospodarczych i ustrojowych był polski naród, zwykli Polacy? Przepierniczyliście cały dorobek Waszych rodziców. Jak Wam teraz nie wstyd innych pouczać?

    0
    • Większość rządów na swiecie jest lewicowa i dlatego większość swiata tonie w długach. Ja też tak potrafię rządzić, za pożyczone. Bo widzisz ASie, problemem nie jest, jak zagospodarować technologię. Problemem jest, jak wytworzyć jej wiecej! I tu mamy zonk. Ruskie umieli tylko kopiować amerykanskie samoloty. A w USA robili wciąż nowe i nowe. A co do ostatnich 24 lat w Polsce, to święta prawda. Z nadziei, wiary w lepsze jutro nie zostalo nic. Tylko, że nie było rządu prawicowego! Były zaś takie, które deklarowały idee wolnego rynku, ale nie wprowadziły ich w zycie. Np.liberałowie albo PO. Pamiętam, jak byly premier Bielecki, znany dziś z działalności banksterskiej, wyszedł poruszony z bankrutujacych zakladow Ursusa nie mógł się nadziwić, że takie dobre traktory sie nie sprzedają. Ten gość to ekonomiczny ignorant i lewicowiec, a jakże. Nie rozumiał, że produkować trzeba taniej niż konkurencja. Jego pomysły na upadajace zaklady panstwowe oscylowały wokół pożyczek bankowych i oddłużenia. Tak oto banksterka i lewactwo zatopili prawicowe pojecia i etos pracy.

      0
  2. “A ja jestem mordercą. Tak, jestem i wcale się tego nie wstydzę”
    “A ja jestem złodziejem. Tak, jestem i wcale się tego nie wstydzę”
    “A ja jestem z Narodowej Lewicy. Tak, jestem i wcale się tego nie wstydzę”
    A ja tylko lubię placki.

    0
    • Avatar AS

      I to jest właśnie to pokrzykiwanie Prawicy. Nigdy Szanowny Panie nie należałem do PZPR, ale po Waszej radosnej twórczości z lat 90-tych bardzo tego żałowałem. I nie ja jeden! Narodowa Lewica dała Wam to, o czym zawsze marzyliście. Jednonarodowe Państwo. I była to robota lewicowego endeka – Gomułki. O Akcji ‘Wisła’ mogliście tylko sobie pomarzyć. A Lewica to zrobiła. Gdyby nie ta akcja, byłyby po 89 dalej ‘Łuny w Bieszczadach’. A tak mamy z tym spokój.
      PS. Miałem w młodości kolegę, prawicowego endeka, ja byłem lewicowy endek. Bardzo się nawzajem ceniliśmy i lubiliśmy się. I co to tam? Nigdy na siebie nie pokrzykiwaliśmy, wiedzieliśmy że cel jest ten sam a tylko drogi do celu inne.

      0
  3. Avatar ali

    ha, ha
    następny oszołom, bzdury pisze.
    Największym skurwysyństwem synu, jest zawłaszczenie przez elitę dóbr przez ograniczenie dostępu do nich na równych prawach innym.
    Dlatego też pieprzenie o nietykalności własności, miedzy bajdy włóż.
    Ziemia, woda i powietrze nie jest własnością prywatną, jest własnością wspólną, i to wspólnota może decydować kto i na jakich prawach może te dobra użytkować.
    Resztę dyrdymałów możesz od tego tylko wywodzić

    0
    • Tak w ogóle, uważam, że niemal każdy w wieku mniej więcej studenckim, przeżywa uniesienie ideałami socjalistycznymi. Wolność, równość, takie tam… Ale z tego się WYRASTA!!! Kto wkracza w wiek dorosły wierząc w socjalizm, ten wieczny dzieciak, błazen i czubek po prostu. No.

      0
  4. Avatar Jim

    Odpowiedź z kosmosu do tego ad personam.
    Kapitalizm jest fajny dla bogatych rodzinek. Dla biedoty jest to wegetacja, w której są wyzyskiwani przez ustawionych pasibrzuchów.

    0
  5. Avatar Sceptissimus

    Kolor biały jest ładniejszy od czarnego, a kto w to nie wierzy – to skurwysyn.
    Tak można by scharakteryzować sposób rozumowania (?) dra ArekSa.

    Autor bawi się w medyka, a diagnozuje jak konował.
    Nie żyjemy w próżni. W rozpoznawaniu rzeczywistości nie podobna abstrachować od jej otoczenia. Nawet ludowi znachorzy przykładają wielką wagę do okoliczności mogących stanowić przyczynę choroby.
    Autor za fizjologiczny uznaje stan swego rodzaju selekcji naturalnej (wszak natura jest sprawiedliwa). Zdaje się przy tym nie zauważać, że jako gatunek odeszliśmy od natury i praw nią rządzących tak daleko, iż wszelkie koszałki opałki o powrocie do niej – to bajki o żelaznym wilku.
    Skoro zaś uwzględni się tą nieubłaganą prawdę, to trzeba się pogodzić z faktem, że “pacjent” zawsze będzie dochodził do wniosku “…że natura jest niesprawiedliwa…” oraz że fakt ” …że ludzie rodzą się w różnych warunkach materialnych…” wcale nie musi po wieczne czasy determinować jego sytuacji.
    Zwłaszcza, iż po dokładnym prześledzeniu historii ludzkości musimy dojść do wniosku, że wszelkie bajania o rzekomej predystynacji i konieczności “… wiary w istnienie Boga, który po śmierci sądzi ludzi sprawiedliwie…” to zwykłe próby ukrycia prawdy o “…grabieży jednych na rzecz drugich w życiu doczesnym.”
    Tak to już niestety (lub może stety) jest, że ci co nachapali się kosztem innych, dzięki temu faktowi posiedli wpływy. Dzięki tym wpływom znajdują takich, którzy w ich interesie kształtować będą rzeczywistość. W tak ukształtowanej rzeczywistości inni specjaliści kreują tą rzeczywistość w wyobraźni intelektualnie ograniczonych mas w taki sposób, by te masy widziały ją jak przez islandzki szpat. Ci nieliczni, którzy widzą nagość króla ostemplowani zostają epitetami. I to funkcjonuje.

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
319217