HYDE PARK
Like

Epitafium dla pogrobowców stanu wojennego

14/12/2013
717 Wyświetlenia
2 Komentarze
2 minut czytania
no-cover

Nasze słowo na niedzielę w związku z rocznicą stanu wojennego dedykowane raczej tym, którzy stan przetrwali, ale trudno im przetrwać to, co przyszło potem. Jak zwykle wierszowany kuplet, który najlepiej odśpiewać rodzinnie a cappella w podniosłej patriotycznej aurze na poważną nutę. Oczywiście przy zapalonych świecach. Na koniec sugestia. Uczyńmy z 11-go listopada rocznicę stanu powojennego: Zastanówmy co się stanie Kiedy po wojennym stanie Po tym, jak ktoś rzucił kości Wrócić chcesz do normalności.   Po tej traumie, nędzy, głodzie Chciałbyś żeby już na co dzień Zapanował spokój błogi Proste były życia drogi.   Żeby praca chleb dawała Szkoła dzieci twe chowała Na prawych obywateli I się modlić przy niedzieli.   Żebyś naprzód spoglądając Nie był niczym płochy zając I nie […]

0


Świece

Nasze słowo na niedzielę w związku z rocznicą stanu wojennego dedykowane raczej tym, którzy stan przetrwali, ale trudno im przetrwać to, co przyszło potem. Jak zwykle wierszowany kuplet, który najlepiej odśpiewać rodzinnie a cappella w podniosłej patriotycznej aurze na poważną nutę. Oczywiście przy zapalonych świecach. Na koniec sugestia. Uczyńmy z 11-go listopada rocznicę stanu powojennego:

Zastanówmy co się stanie

Kiedy po wojennym stanie

Po tym, jak ktoś rzucił kości

Wrócić chcesz do normalności.

 

Po tej traumie, nędzy, głodzie

Chciałbyś żeby już na co dzień

Zapanował spokój błogi

Proste były życia drogi.

 

Żeby praca chleb dawała

Szkoła dzieci twe chowała

Na prawych obywateli

I się modlić przy niedzieli.

 

Żebyś naprzód spoglądając

Nie był niczym płochy zając

I nie lękał się czy w trawie

Ktoś nie strzeli cię w zabawie.

 

Tak marzeniem uniesiony

Stajesz nagle zatrwożony

Jak ten zając stoisz słupka

Bo ktoś z ciebie zrobił głupka.

 

Profit z pracy gdzieś ci znika

Propagandę ktoś ci wtyka

Ciągle słyszysz love me tender

W szkole dzieci idą z gender.

 

Życie to jest jazda wsteczna

Pan twój opieka społeczna

A gdy krzyczysz gdzie twa strata

Zaraz na cię biorą gnata.

 

W błogim stanie powojennym

Jesteś dziś ogniwem zbędnym

I nie oprzesz się tym mafiom

One piszą epitafium.

 

Z pozdrowieniami Liber

Inne zapisy autora:

0

Liber
Liber http://www.galerialiber.pl

rysownik, satyryk. Z wykształcenia socjolog. Ciągle zachowuje nadzieję

422 publikacje
6 komentarze
 

2 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 
Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816