Bez kategorii
Like

Dziwny jest ten świat …

15/01/2013
415 Wyświetlenia
0 Komentarze
10 minut czytania
no-cover

A jak dziwny jest ten świat, to dziwni muszą być ludzie. Więc nie dziwota, że co jakiś czas rok zaczyna się conajmniej dziwnie. Ten, 13-ty rok XXI wieku chyba do takich należy.

0


 

Najpierw napadł na mnie zwolennik wirtualnego świata, a następnie wyzewnętrzył się (nie mylić z "wyrzygał się") Eine – teoretyk hologramowego Kościoła.

 

Zacznijmy od Einego, chociaż notkę tą obiecałem Pinopie.

 

Napisał on dziwną notkę o alternatywnych fizykach. Ten unikalny tępiciel wszelkiego roda "obalaczy", który zabrania publikacji na swoim blogu nawet mojego imienia, nagle przełamuje swoje obrzydzenie i poświęca notkę tematowi, z którego wynika, że są jednak inne fizyki, niż ta, którą tacy jak Deda uważają za współcześnie obowiązującą.

 

Przytoczam jego słowa:

 

Od tego odkrycia ,owej pionierskiej grupy badawczej astronomów [a dokładnie od publikacji raportu na jego temat] w tym roku minie piętnaście lat, a fizyka bardzo powoli uświadamia sobie potworne konsekwencje tego odkrycia.

 

Mylą się ci ,którzy próbują go wsadzić do szufladki bieżących odkryć w dziedzinie wiedzy o wszechświecie, jakie codziennie są udziałem wspaniale wyposażonych obserwatoriów.

 

Są śmieszni powtarzając w kółko:

panowie nic się nie stało, nic się nie stało. To tylko drobne niejednorodności, lokalne odstępstwa.

Wszechświat jest z grubsza jednorodny i izotropowy i ekspanduje coraz wolniej zgodnie z modelem standardowej kosmologii.

 

W istocie rzeczy stanęliśmy bowiem przed szokującym dylematem:

 

Albo nasza wiedza o składzie i budowie wszechświata jest całkowicie fałszywa.

 

Albo nasza fizyka [, a dokładnie pisząc –ogólna teoria względności, na której opiera się standardowa kosmologia] jest całkowicie błędna.

 

Czyżby to była pierwsza okoliczność, która tak pesymistycznie wpłynęła na tego nienawistnika? Ależ nie! To raczej zwyczajna, a nie nadzwyczajna sytuacja, o czym świadczą dywagacje na temat teorii względności Einsteina i grawitacji Newtona:

 

Oto bowiem 95,4 % tego w czym żyjemy, ma charakter hipotetyczny, jest produktem naszej -takiej a nie innej- wiedzy prawdopodobnej, niepewnej, wymyślonej ad hoc dla ratowania jej samej.

Chcąc ratować paradygmat BB i ogólną teorię względności A.E. wymyślamy “ciemną energię “ nic o niej nie wiedząc poza tym ,że powinna dawać grawitację odpychającą .

Chcąc ratować dynamikę Newtona i jego teorię grawitacji ,wymyślamy “ciemną materię” nie wiedząc wciąż, jaka jest jej natura i jakim podlega prawom.

 

O czym świadczą powyższe słowa? O pełnej kompromitacji kasty fizykalistów. Kasty, której już dawno należało odebrać prawo do kształtowania opinii publicznej i wpływania na kształcenie następnych pokoleń.

 

Co w zamian? Otwarta dyskusja nad nowymi teoriami, stworzonymi poza tym "betonowym" środowiskiem, gdyż tylko nowe, wolne od dogmatów spojrzenie na świat może spowodować przełamanie tych barier, które na drodze do prawdy zbudowali zaprzańcy, tytułujący siebie "uczonymi".

 

Czy jest szansa na to, że w najbliższym czasie coś się zmieni?

 

Nie ma najmniejszej szansy, oczym świadczą te propozycje, które nam podsuwa eine, w imieniu tego środowiska:

 

Jest kilka projektów, godnych uwagi i dalszych studiów, dlatego że zawierają propozycje eksperymentów sprawdzających. Wymienię je:

 

membranowymodel wszechświata,

holograficznymodel wszechświata,

entropowymodel wszechświata,

pole skalarne,jako quinta essentia wszechświata.

 

Jeżeli do tej pory ratowali się "wszystkim co ciemne", to przez najbliższy wiek grozi nam, że będą ratowali się wszystkim, co "niematerialne", zamieniając rolami fizykę i astrologię.

 

Uduchowiony taką bezgraniczną głupotą einego, napadł na mnie polski fizyk-teoretyk – samouk, aktywny w internecie pod pseudonimem Pinopa (chociaż trzeba mu oddać, że nie kryje się za statutem animowca).

 

Nie tylko wymaga odemnie konkretnych odpowiedzi na konkretne pytania, ale jeszcze zapowiada, że:

 

Czekam i już zapowiadam, że będę ostro krytykował… Pokażę, na jakich nielogicznościach opiera Pan swoje interpretacje zjawisk.

 

Zanim przejdę do zasadniczej części tej notki, czyli wyjaśnienia, w jaki sposób fizycznie się dzieje, że "obiekty zderzają się powierzchniami" albo że "obiekty wyrzucają i pochłaniają elektrino" pozwolę sobie w kilku zdaniach dokonać recenzji "naukawych" prac potencjalnego krytykanta.

 

On odrzucił planetarny model budowy atomu co … zapędziło go w nielogiczną pułapkę. Wyjście z tej pułapki znalazł najgłupsze z możliwych – na miejsce orbit wprowadził zmyślone przez siebie powłoki potencjałowe, a do wykazu cząstek elementarnych dodał drugą cząstkę o znaku ujemnym – protoelektron.

 

Nie ma w tym nic oryginalnego. To lustrzana kopia zmyśleń oficjalnej fizyki, tyle że na polu ujemnego znaku.

 

Oficjalna fizyka rozdała plusy protonom i pozytonom, a Pinopa zrobił to samo z minusem przypisując go elektronom i protoelektronom.

 

A najgłupszym jego pomysłem było zawieszenie w przestrzeni nieskończonej liczby czegoś, co ma ujemny znak i wisi nie wiadomo gdzie i nie wiadomo jak.

 

Ale darujmy sobie te jego wypociny. Jest nadzieja, że nikt nie nabierze się na to intelektualne szachrajstwo.

 

Zajmijmy się oddziaływaniem obiektów fizycznych między sobą.

 

1. Elektron i elektrino

 

Dwa obiekty posiadające ciało fizyczne. Zderzają się tymi ciałami nie ulegając deformacji i nie ulegając destrukcji.

 

2. Praatom (mononeutron, dwumononeutron, neutron, proton)

 

Obiekty posiadające ciała fizyczne składające się z elektronów i elektrin ściśle przylegających do siebie. Zderzają się ze sobą w dwojaki sposób:

 

– bez fizycznego kontaktu ciałami: gdy dwa obiekty zbliżają się do siebie, to promień elektronowego pola jednego ciała wyrywa elektrino z drugiego ciała tym samym hamując je, a gdy to elektrino wraca na swoje miejsce to nadaje temu drugiemu ciału pęd i ono zaczyna się poruszać w innym kierunku;

 

– z fizycznym kontaktem: gdy pędy ciał są większe od pędów elektrin oderwanych od ciał fizycznych promieniem elektronowego pola, to najpierw ma miejsce "zderzenie" bez fizycznego kontaktu, a następnie zderzenie z fizycznym kontaktem ciał. W rezultacie takiego zderzenia może dojść do częściowej, lub całkowitej destrukcji obiektów.

 

3. Obiekty, którego ciało posiada budowę strukturalną

 

Gdy takie obiekty zbliżają się do siebie, to najpierw ma miejsce "zderzenie" bez fizycznego kontaktu, a następnie zderzenie z fizycznym kontaktem atomów, wchodzących do struktury danych ciał.

 

Gdy atom struktury jednego ciała trafi na kanał międzyatomowy, to może się w niego zagłębić oddziaływując z atomami drugiego ciała bez kontaktu. Gdy atomy dwóch ciał zderzą się ze sobą, to struktura ugina się i atomy pierwszej powłoki zbliżają się do atomów drugiej powłoki. Między tymi atomami tego samego ciała zaczyna się oddziaływanie bez fizycznego kontaktu, po czym atomy drugiej powłoki uginają się w stronę atomów trzeciej powłoki.

 

Te procesy trwają tak długo, aż pęd pierwszego ciała nie zostanie zrównoważony naprężeniami, które wystąpią w drugim ciele, i odwrotnie. Po tym następuje odbicie się ciał i rozpoczynają one ruch w przeciwne strony.

 

Jak więc widać, w mechaniźmie zderzeń nie ma nic nienaturalnego, lub wymagającego zmyśleń.

Inne zapisy autora:

0

Bez kategorii
Like

DZIWNY JEST TEN ŚWIAT!

09/12/2011
0 Wyświetlenia
0 Komentarze
3 minut czytania
no-cover

“Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem.“

0


 

Już dawno temu Czesław N. zauważył, że świat na którym żyjemy, jest dziwny!

Byłem na wielu forach katolickich…

Może zacznę inaczej!

W Polsce panuje demokracja. Jeżeli zaś chodzi o wiarę, to demokratycznie istnieje Kościół Katolicki i… inne religie!

Zatem ja chyba nie istnieję, ponieważ do żadnej religii nie należę. Myślę jednak, że potrafię poszukać sobie swój kącik na N. E.

To katolicy, w zasadzie powinni mieć wyrzuty sumienia. Keren na nikogo nie donosi, tylko walczy piórem!

Pan Jezus, Mój Bóg i Zbawiciel, Powiedział:

19 Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im zanurzenia w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. 20 Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata".

Ewangelia według Mateusza 28

http://www.nonpossumus.pl/ps/Mt/28.php

Zastanawiam się, czy dozwolone mamy (bar-bara, 60grzegorz, ja…) kliknąć zakładkę “K. KATOLICKI“, czy też nie?

A jeżeli klikniemy i zechce nam się zawiesić oko, na jakimś artykule, czy komentarzu, to, czy wolno nam będzie wyrazić swoje zdanie w tej peryferyjnej części N. E.?!

Zatem załóżmy, jak to już onegdaj bywało, że TEN, lub TAMTEN, obrazi Majestat Pana Jezusa i Boga Ojca, to czy wolno mi (nam) wyrazić sprzeciw i zasygnalizować, że mój (nasz) adwersarz, okłamuje Czytelników?

Hm… Pomyślmy: Jeżeli jednak, pomimo wszystko, będzie mi (nam) wolno wskoczyć w TO MIEJSCE i napisać nawet artykuł, czy komentarz, to w zasadzie “wszystko po staremu“.

Jeżeli jednak Keren i inni będą mieli zabronione, to znaczy, że zamknięto nas w więzieniu “pewnej zakładki“, a jutro podniesie się następny “katolicki rwetes“ i walka o jakieś dodatkowe dla nich prawa, ponieważ “ich jest masa“.

Ale co tam, myślę, że bar-bara, 60grzegorz i KerenOr, i mam nadzieję, że również inni ludzie wierzący, dla Których Prawda Biblijna jest najważniejsza, znajdą sposób na to, by głosić Boże Słowo i by wyznać Pana Jezusa przed ludźmi!

Już Apostoł Piotr, a także Paweł, bardzo dawno temu zaznaczyli, że Pana Boga należy słuchać, a nie człowieka!

Okazało się jednak, że ręce przedstawicieli Kościoła katolickiego, są bardzo długie.

Dzisiaj w nocy, gdy kładłem się spać, pomyślałem sobie, że grzegorz60, bar-bara i ja, pisaliśmy nieprawdę, zatem zostaliśmy ukarani.

Teraz tak nie myślę. Zatem, jeśli o mnie chodzi, to znajdę sposób, by głosić Słowo Zbawiciela na Nowym Ekranie i nikt mi w tym nie przeszkodzi!

 

Inne zapisy autora:

0

Avatar
57KerenOr http://57kerenor.blogspot.com/

-------------------------------------------------------------------------- NUDA VERITAS (Naga Prawda)! Chcę tutaj stanąć w obronie Boga Ojca, jak również Boga Syna, ponieważ wielu fałszywych proroków głosi kłamstwa, prowadzące ludzi w najgłębszą czeluść przepaści. Znajdziesz mnie również pod adresem: http://57kerenor.nowyekran.net/

130 publikacje
14 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 
Authorization
*
*
Registration
*
*
*
334816