Bez kategorii
Like

Działanie wyprzedzające w sprawie wraku TU154M

15/04/2012
268 Wyświetlenia
0 Komentarze
7 minut czytania
no-cover

Do tej pory zasadniczo mówiliśmy i krytykowaliśmy czas przeszły. Dokonania i zaniechania Rosjan i naszych rodzimych „specjalistów” od obwiniania bawełny.

0


Nie ulega wątpliwości, że prędzej czy później Rosjanie będą musieli wypuścić z rąk wrak. W każdym razie to, co nazywają wrakiem TU154M pl101.

Po ostatnich ruchach widać, że nawet telewizornie nie specjalnie mają ochotę ciągnąć tą farsę z profesjonalnymi i rzetelnymi Rosjanami w roli głównej i wyrozumiałym i fachowym wianuszkiem specjalistów rządu polskiego tłumaczących, dlaczego w posiadaniu Polski nie znajduje się żaden dowód rzeczowy. Rosjanie nie dość, że nie kwapią się z oddaniem czegokolwiek i grają tusiowi na nosie, to jeszcze żądania ich w ramach pomocy prawnej też stają coraz bardziej absurdalne. Jak ostatnie żądanie teczek załogi do trzech pokoleń wstecz.

Telewizornie nie chcą już brać w tym udziału, bo im na łeb forsa za reklamy spada i wiarygodność.

Przekazanie tego co nazywa się wrakiem na Siewernym, wydaje się nieuniknionym. Już teraz powinniśmy uświadomić społeczeństwu, jak powinno wyglądać zabezpieczenie tego materiału dowodowego i prace przy nim. Żeby nie było tak jak do tej pory, że się lamentuje gdy mleko już wylane. Społeczeństwo ma widzieć, co rząd robi i być świadome co robić powinien! Wywoła to u niego niewątpliwie dysonans. Kto jeszcze wierzy w rządowe bajeczki będzie się musiał swojej naiwności wyzbyć. Zostanie prawdziwy beton POwski i jawni zdrajcy.

Oczywiście istnieje możliwość, że rząd stanie na wysokości zadania. Dołoży wszelkiej staranności i przeprowadzi należyte postępowania. U buckmacherów bym się nie zakładał, na miejscu naiwnych wyborców, ale ostatecznie ich kasa. Za naiwność się płaci.

Przekazanie formalne. Mam nadzieję, że rząd, nie zostawia do decyzji Rosji, samej formy przekazania wraku. Zachodzi obawa, ze podstawią kolejowe węglarki, wrzucą ten złom koparkami i wykipują na bocznicy w Wawie. Mogą użyć jeszcze wcześniej zgniatarek do złomu. Oczywiście z pragmatyzmu. Wtedy starczą dwa, może trzy wagony. Po co cały skład ciągnąć..

Widziałbym to w ten sposób, że rząd polski przejmie wrak tam na miejscu. Najlepiej z tym nowoczesnym hangarem dochodzeniowym rosyjskim, w którym jest składowany. Gdyby uważali się za stratnych boleśnie z tego tytułu, należy im zapłacić za niego, ewentualnie z pełną pieczołowitością rozebrać i zwrócić, po niezbędnych badaniach kryminalistycznych.

Należy zakupić, albo już zlecić budowę, naszym ośrodkom badawczo-wdrożeniowym, niezbędnych skanerów. Od skanerów 3D, po wszelkie inne możliwe i potrzebne. W tym chemiczne. Idzie o to, żeby tam sukcesywnie część, po części katalogować i wyłapywać wszelka anomalię, odkształcenie i jakimś cudem pozostałe ślady. Część ze znajdujących się tam dowodów to dowody organiczne. Nie wszystkie jeszcze uległy rozkładowi. Zapewniam. Trzeba być na to gotowym. Do przechowania, zabezpieczenia, konserwacji, badania. 

Dopiero elementy tak skatalogowane, zabezpieczone i wstępnie przebadane, można sukcesywnie przewozić do Polski. Mimo to istnieje ryzyko utraty pewnych danych, czy kolejnych odkształceń w transporcie, ale nie zaskutkuje to bezpowrotną utratą danych. Będą obrazy komputerowe i przynajmniej częściowe wyniki naprężeniowe, czy zmęczeniowe, inne. Nic też nie powinno "zaginać" jak jest katalog, to rzeczy trudniej "giną", czy się "zawieruszają".

Tu na miejscu zawczasu powinien być przygotowany hangar z właściwym zapleczem i kadrą. Wyniki na bieżąco powinny być upowszechniane, a dostęp do prac i analiz powinni mieć wszyscy, którzy są zainteresowani. Do materiału dowodowego nie wszyscy. Zespół specjalistów jednak powinien być tak dobrany, aby nikt nie formułował zarzutu o stronniczość, czy mataczenie. Wykluczeni powinni być z tych prac jedynie Rosjanie. Instytucjonalnie. Jeśli ktoś będzie typował jakiegoś specjalistę rosyjskiego prywatnie, nie widzę przeciwwskazań, jeśli będzie to osoba wybitna w swojej dziedzinie i przyniesie teczkę trzy pokolenia wstecz. Chodzi o Rosję instytucjonalnie. Przecież oni teraz prowadzą już drugie swoje dochodzenie "niezawiśle", bez udziału polskiej strony, w najistotniejszym postępowaniu dotyczącym naszego kraju od IIWŚ! Do tego występują z coraz bzdurniejszymi wnioskami o pomoc, odmawiając jednocześnie i utrudniając dostęp do podstawowych dowodów prorokom polskim. Będzie tego. Już sobie nabadali, teraz pobadają inni, może się nawet wyniki dochodzeń zgodzą skoro są tacy sumienni jak twierdzą..

Dokładnie, co i jak, należałoby badać, to już są mądrzejsi ode mnie i u Macierewicza i w blogosferze i w FAI. Apeluje abyście ludzie się zebrali i dookreślili, co należy zrobić w kwestii zabezpieczenia dowodów i badania ich, jak i samych warunków prowadzenia tych badań. Oczywiście nie należy odkrywać wszystkich kart. Chodzi o to, żeby mówić w miarę zgodnym głosem do społeczeństwa teraz! Nie po fakcie! Teraz!

Rząd będzie miał wybór, albo dołożyć starań, albo okazać wszem i wobec swój fałsz ostatecznie.

Nie zazdroszczę mu.

P.S

Czy ktokolwiek może mi powiedzieć, w jaki sposób rząd zamierza zabezpieczyć wrak, gdyby Rosjanie zadzwonili dzisiaj po południu i powiedzieli zabierajcie to? Ja słyszałem tylko o koncepcji bronka, żeby ten interes zalać betonem. Sarkofag z odpadami atomowymi chciałby zrobić. Ktoś słyszał o jakimś lokum? Sprzęcie? Ekipie czekającej na telefon? Nie?

Bez komentarza..

 

Wyprzedźmy wydarzenia, powiadommy społeczeństwo, odzyskajmy inicjatywę! Szach mat.

Dziekuję za uwagę.

 

 

Inne zapisy autora:

0

Torin

Poniewaz genetyka zrobila olbrzymie postepy i stanczyków sie narobilo, pójde w Joker'a! :d

40 publikacje
6 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
343758