Główna strona
2

Działania służb Omon, Specnaz, smoleńskich „techników krajobrazu”.

24/04/2019
1317 Wyświetlenia
0 Komentarze
10 minute czytania
Działania służb Omon, Specnaz, smoleńskich „techników krajobrazu”.

Alfabet smoleński cz. 3. Anomalie krajobrazowe c.d.



Ta część analiz jest dość złożona z wielu odniesień i wymaga dokładnego przyjrzenia się zawartym ilustracjom oraz opisom, które trzeba ze sobą kojarzyć w jedną całość. Obnaża działania służb Omon, Specnaz, smoleńskich „techników krajobrazu” a także smoleńskich „złomiarzy”. W jakimś stopniu odkrywa nam prawdę o rzeczywistych wydarzeniach na „polance samosiejek” „przed” i „po” czymś co nazwano „katastrofą”.
Spójrzmy na wschodni brzeg polany w przeciwnym niż poprzednio (cz. 2 Alfabetu) – kierunku/północnym – „od skrzydła” na filmie S.W. Słupka betonowego już nie ma, za to są zniszczenia, których nie było wcześniej (A.s. cz.2). Strzałki żółte i czerwone wskazują kierunek pochylenia drzewek samosiejek lub kierunek ich położenia na ziemi. Kierunki te są ze sobą sprzeczne. W głębi nie widać wału ziemnego, wybrzuszeń terenu ale otwartą przestrzeń co przeczy innym fotografiom wykonanym w kierunku ze wschodu na zachód. Brak zagajnika i drzew widocznych na innych zdjęciach wykonanych w kierunku przeciwnym. Samosiejki za statecznikiem z szachownicą (zdj.B) leżą w kierunku przeciwnym niż te podobno „ścięte” przez samolot, stojące na północnym skraju polany. Żółta szeroka strzałka pokazuje kierunek rzekomego upadku samolotu. Sytuację opisują zdjęcia z filmu Wiśniewskiego i rysunek poglądowy.

(fotografie w powiększeniu dostępne pod analizą w galerii)

Według powyższego schematu, samolot musiałby okrążyć polanę (na zasadzie bączka), by ściąć drzewa jak pokazano na rysunku. Kolejne fotografie potwierdzają fakt oszustwa. Zaobserwujmy, jak zmienia się otoczenie skrzydeł, drzewa raz znikają, raz pojawiają się tak jak bruzda „ręką ludzką uczyniona”. Ile w końcu było skrzydeł stojących na „sztorc”? Czy wskazane na fotografiach mają tę samą długość? (Dwa miejsca, dwa różne udające jedno – skrzydła?) Brak widoków z poprzedniej części analiz.

Zdeptana ziemia, w głębi działania ekip „remontowych” na polanie. Niżej głębi brak, a poszycie nie jest zniszczone.

Porównajmy jeszcze inny widok z powyższym zdjęciem mając na uwadze gatunki drzew, ich wielkość, gęstość, podłoże oraz głębię ostrości obiektywu. Nie trzeba być zbyt bystrym, by zauważyć mocno różniące się środowisko wokół skrzydła. Kwestia ta pozostaje nierozwiązana gdyż nie w sposób wskazać na mapie przedstawione miejsca.

STATECZNIKI I INNE CZĘŚCI W RELACJI DO BUDYNKU SMAZ”U.
Jest to niezwykle ważne, gdyż da nam wyobrażenie gdzie rozładowywano części i gdzie je potem rozplanowywano i ustawiano na polance. Wymaga to skoordynowanego postrzegania i kojarzenia obrazu ze szczegółami w tle. Na przykładzie kolejnych fotografii zobaczymy jak przenoszono i przemieszczano ową „katastrofę” czyli dalsze po skrzydle (cz,2 Alfabetu) części złomu. Potrzebny jest nam rzut pionowy i rzut poziomy całej sytuacji. W tej części będziemy korzystać z map jakie były dostępne, a które służyły za podstawę (poza fałszywymi nagraniami „czarnych skrzynek”) do wielu oficjalnych, komisyjnych analiz. Stateczniki zaznaczone błękitną elipsą powinny być tam gdzie oś 1, gdy popatrzymy na pierwsze ustawienie. Na dwóch pierwszych zdjęciach linia korony drzew jest inna. Odniesieniem jest w tle budynek SMAz’u oznaczony czerwonym owalem. W tym aspekcie porównajmy widok na zdjęciu 1 i 2 mając na względzie cały czas charakterystyczną halę budynku SMaZu. Porównajmy oba zdjęcia ze zdjęciem trzecim złomowiska.

Nietrudno zauważyć, że i stateczniki wpierw były rozlokowane na jego wysokości ściany północnej. (oś 1). Później zaś w tym miejscu mamy już część zachodnią złomowiska z gondolami w roli głównej. (foto 3 z zestawu poniżej). Popatrzmy porównując lokalizację w odniesieniu do budynku hali w głębi:

Przerywana kropkowana linia (powyżej) i pomarańczowa linia (poniżej) na zdjęciach wskazuje oś krawędzi budynku SMaZ i wschodni brzeg złomowiska (1,2). Oświetlenie (zdjęcie nr 2 z zestawu) jest zgodne z fałszywą mapą, ale „wychodzi” o swoją całą długość na wschód w porównaniu z osią południe-północ budynku SMaZ. Odległość między obiektami które „rozsunęły się” względem siebie zwiększyła się, a polanę wypełnił złom, którego wcześniej nie było poza kilkoma częściami. Drzewa wycięto. Biały znak zapytania na mapie i białe strzałki odnoszą się do położenia obiektów względem hali budynku na dalszych zdjęciach. Niebieski owal wskazuje miejsce betonowych płyt na których stał dźwig.
Zobaczmy tę sytuację na rzucie poziomym:

Kolejno – zbliżenie sytuacyjne z budynkiem w tle. W tym samym miejscu są stateczniki, które zmieniały swą lokalizację i jak widzimy, nie spadły z powietrza. Zdjęcie z dźwigiem – poza statecznikiem i silnikiem brak złomu lotniczego i zniszczeń wokół. Nie jest to ładowanie na naczepę (Paweł L 3Zet), gdyż drzewa zasłaniające budynek SMaZu zostały wycięte w trakcie sprzątania inscenizacji, a statecznik jest rozładowywany w osi bliskiej zachodniego brzegu ze złomowiskiem, czyli tak jak widać na trzecim zdjęciu z wcześniejszego zestawu przed rzutem poziomym na mapie. Jest to więc po zrzucaniu złomu przez IŁ’a 76 Frołowa („zrzut zakończony”), noszeniu przez spasatieli skrzydeł, kolejna metoda dostarczania złomu na polankę.

Zaznaczenie ŻÓŁTYM owalem: stateczników i końcówki ogona w tym rejonie już brak. Mamy w zamian złomowisko z fragmentami skrzydeł i gondolami.
Zidentyfikowaliśmy w ten sposób zmiany położenia trzech różnych dużych fragmentów – statecznik z szachownicą, gondole z kołami i końcówka ogona w różnych sekwencjach, ale w tym samym sektorze, bez mała w zbliżonym do siebie miejscu (zaznaczenie żółtym owalem). Różna głębia perspektywy. Widok w kierunku południowym. „Wschód” „katastrofy” znalazł się na zachodnim skraju „katastroficznej” polanki. Sama mapa „katastrofy” jest jak pisałem wcześniej spreparowana. Wynik badania potwierdza zachowana mapa ze strony już nie istniejącej, Drużyny harcerskiej „Stalowa Trzynastka” z Łodzi. GPS (mapki po prawej stronie zdjęcia) był ustawiony prawidłowo. Wskazane punkty GPS wykonania zdjęć demaskują fałszerstwo.

Dowiedzieliśmy się w którym miejscu odbywał się rozładunek, a gdzie później docelowo rozmieszczone zostały poszczególne części. Stan ich zmiennej lokalizacji nie może być zatem przyczyną do wysnuwania jakichkolwiek naukowych interpretacji o tym co rzekomo wydarzyło się na tej polance.
Pewne jest, jak pisała kiedyś prasa myląc ogon z kokpitem – końcówka ogona także zmieniała sektory polany. Czy patrząc na całość materiału jednak nie odnosimy wrażenia, że widzimy dwie różne „katastrofy”?

Tajemnicę tej zagadki rozwiewa exif fotografii Natalii Kolesnikovej z dnia 09 kwietnia 2010r. Przy ogonie brak złomu i zniszczeń, a wylot rury jest spłaszczony, ale nie wgięty do środka jak na późniejszych zdjęciach.

Na ostatnim zestawieniu ogon coraz bardziej zniszczony i sponiewierany, coraz więcej podrzuconego złomu, a drzew coraz mniej. Na podstawie którego stadium tej swoistej ewolucji uczeni badali „katastrofę”?

Yurko

 

 

 

 

Inne zapisy autora:

Yurko

Cud wcielonego ducha, pierwsze slowa z wiersza Cypriana Norwida pt. PISMO, czyli nie szermowac, krzyczéc, Lecz cala sila dzialac

106 publikacje
3 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

319217