Artykuły redakcyjne
Like

Druga prędkość (komiczna?)

24/05/2017
451 Wyświetlenia
5 Komentarze
2 minut czytania
Druga prędkość (komiczna?)

W internecie swego czasu krążył taki dowcip: na czym polega Europa dwu prędkości? Na tym, że Niemcy wieją z hipermarketu przed zamachowcami, a Polacy spieszą się zobaczyć występy skoczków narciarskich.

0


Okoliczności powstania tego wisielczego żartu domyślcie się Państwo sami.

Żart ten przypomniał mi się, gdy przeczytałem „alarmujący” tekst (http://fakty.interia.pl/deutsche-welle/news-polska-moze-skonczyc-w-drugiej-predkosci-unii-obronnej,nId,2397671): „UE chce mocno przyspieszyć w sprawie zacieśniania współpracy obronnej, ale Polska się nie pali. Warszawa nie wyklucza, że wybierze peryferyjny drugi krąg nowej „unii obronnej”. Czyli – jest źle, znów nie będziemy w głównym nurcie postępu, integracji itd.

Projekt ma mieć dwa wymiary – jeden to „umocowana na nowych strukturach współpraca polityczno – wojskowa”. Otto von Bismarck powiedział kiedyś (cytuję z pamięci), że „polityka to też wojna, tylko prowadzona przy użyciu innych środków”. Tutaj jednak mamy do czynienia z jawną deklaracją osiągania celów politycznych przy użyciu siły militarnej. Jakich konkretnie, że zapytam?

Drugi wymiar nie pozostawia złudzeń. Ma on dotyczyć „wspólnego rynku przemysłu obronnego”. Oddajmy głos Federice Mogherini – W tej dziedzinie wspólny rynek UE w zasadzie nie istnieje. Około 80 proc. zakupów dokonuje się w ramach tego samego państwa. Wspólne zamówienia publiczne na broń przyniosłyby ogromne oszczędności”. I wszystko jasne – po co kupować u siebie, skoro można u Niemców czy Francuzów? Mityczne oszczędności można między bajki włożyć. No, a jeżeli wspólne zakupy wyjdą taniej, to dlaczego UE nie miałaby zaprowadzić „wspólnego rynku” zakupów gazu?

W tym miejscu należy wspomnieć o dotacjach z Europejskiego Funduszu Obronnego, których Polska nie zobaczy, jeśli wybierze „drugą prędkość”. Mam jednoznacznie negatywny stosunek do wszystkich „środków unijnych”. Pozwolę sobie jednak przypomnieć o ogromnym zainteresowaniu, między innymi Francuzów, fenomenalnym polskim karabinkiem MSBS (Modułowy System Broni Strzeleckiej) 5,56 mm „Radon” z radomskiej Fabryki Broni „Łucznik”.

http://www.defence24.pl/552471,polski-karabin-dla-armii-modulowy-msbs

Po co płacić za licencję, offset itd., prawda?

Inne zapisy autora:

0

Michał Nawrocki
Michał Nawrocki https://www.3obieg.pl

232 publikacje
34 komentarze
 

  1. Avatar gniew

    Szczęść Boże. Gdyby Angela Merkel miała ” jaja ” ?, to Niemcy powinni ją za nie powiesić, jednak natura tego organu poskąpiła wszystkim Niemcom…. (podobnie jak przywódcy Francji, Anglii, Holandii, Belgii, Włoch).
    pozdrawiam Zbigniew Lachowicz

    0
  2. Avatar gniew

    Ciekawe czy My Polacy jesteśmy w nie wyposażeni …., obserwując jak kłaniamy się tworzonemu nowemu prawu ucisku narodu, mam pewne wątpliwości.
    Zbigniew Lachowicz

    0
  3. Avatar gniew

    1-sze przykazanie : Rząd za dobre uczynki wynagradzać a za złe karać !. Bo gdy nie ma kary, nie ma miary…
    pozdrawiam Zbigniew Lachowicz

    0
  4. Avatar kanton

    pośpiech jest potrzebny przy łapaniu pcheł. m. |||||To jest coś jak dwa razy dwa.Polska może wiele rzeczy importować ale nie islam. Bardzo mi przykro że głosowałem ża PO . Panie Żiobro naciśnij wszystkie sprężyny bo tylko pan ,może być rywalem dla Dudy. Co za kretyn poprawia moje teksty..

    0
  5. Cóż, co do “Radona” w każdym domu – jakiś czas temu poseł Pięta (bodajże) zapowiadał przywrócenie swobodnego dostępu do broni. Dobrze by było.

    Pozdrawiam

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
319217