HYDE PARK
Like

Dobry Zły Dyktator 



30/09/2013
283 Wyświetlenia
10 Komentarze
2 minute czytania
Dobry Zły Dyktator 



W historii świata było wielu dyktatorów, jednak żaden z nich nie poszedł drogą Augusto Pinocheta dyktatora, którego do dzisiejszych czasów nie w sposób nazwać ani dobrym ani złym Przed chilijskim wojskowym puczem, kraj ten stał się ewenementem, gdzie komuniści do władzy doszli demokratycznie.



 

pinochetjunta

 

 

Prezydentem Chile został Salvador Allende. W ciągu niespełna roku inflacja osiągnęła poziom 163%. W listopadzie 1971 Chile ogłosiła bankructwo. Zabrakło towarów w sklepach, a płace realne robotników spadały Prezydent Salvador Allende sam uczynił Augusto Pinocheta głównym dowodzącym armią lądową. Pinochet uważał się za organizatora puczu, jednak wielu oficerów zaprzecza tym słowom. W puczu chilijskim liczba ofiar wynosiła od kilku do kilkunastu tysięcy. Milton Friedman sukces gospodarczy, który rzekomo został osiągnięty przez rządy Pinocheta nazwał „Chilijskim Cudem”. Sam Pinochet przyznaje się, że nie zna się na ekonomii. Program naprawy gospodarczej zwany „Cegłą” uformowany przez opozycjonistów Allende przy pomocy „Backstreet Boys” grupy absolwentów Uniwersytetu Chicagowskiego. Milton Friedman uważał, że Pinocheta za ignoranta ekonomicznego. Nie podlega wątpliwości, że dzięki wolnościowym reformom Chile stało się najbogatszym krajem ameryki południowej. Papież Jan Paweł II podczas pobytu w Chile krytykował reżim Pinocheta. W rozmowie z Chilijskimi wiernymi wypowiedział słowa: „Biedni nie mogą czekać”. Podziękował też księżą, którzy opiekowali się ofiarami puczu. Po przywróceniu demokracji Pinochet do końca życia uzyskał statut Senatora Chile. Podczas pobytu w Londynie w celach medycznych Pinochet został aresztowany za rzekome zbrodnie, ze względów na zły stan zdrowia odbyła się ekstradycja do Chile.

 Niektórzy nazywają go bohaterem, inni mordercą. Podczas gdy on trzymał kraj w swym ucisku, udało mu się naprawić gospodarkę, która ulegała problemom przez komunistów. Podobno żołnierze Pinocheta mieli specjalnie wyszkolone psy, które wykonywały akt gwałtu na więźniach i opozycjonistach. Historia ta wydaje się niezbyt realna. Pinochet zaś w swych ostatnich słowach podkreśla, że do nikogo nie żywi urazy i kocha swój kraj ponad wszystko.

Reklama w internecie

Inne zapisy autora:

Michał Wojtasik
Michał Wojtasik

14 publikacje
0 komentarze
 

  1. Zetor

    Na początek polecam obejrzenie filmu ‘Doktryna szoku’ zrobionego na podstawie książki o tym samym tytule ‘Doktryna Szoku’ autorstwa Naomi Klein. Film ma niespełna 80 minut a książka bodajże z 500 stron i zapewniam Cie, że czyta się ją od dechy do dechy. Fakty zawarte w książce nie są wyssane z palca a poparte setkami przypisów, to nie powieść SF.

    Pinochet to morderca i nie należy temu zaprzeczać. To dzięki pseudo liberalnym reformom promowanym przez Miltona Friedmana wymordowano dziesiątki tysięcy w Ameryce Południowej, a uwzględniając to co się dzieje na bliskim wschodzie, miliony ludzi, i to wszystko w imię kapitalizmu, w imię liberalizmu. Obiecywano, że odbuduje się Irak, oczywiście najpierw rujnując go, i to przez kogo, przez samych sprawców tej rujnacji. Oczywiście miliardy dolarów poszły na kontrakty, a Irak dalej jest ruiną. Pinochet najpierw doprowadził kraj do ruiny a potem prywatyzując wszystko co możliwe, wpędzając w biedę cały naród, po parudziesięciu latach osiągnął ‘sukces’. Trudno nazwać to ‘sukcesem’ okupionym śmiercią wielu ludzi. W ślad za Chile poszły także inne kraje jak Argentyna, to tam w biały dzień porywano ludzi, wszystkich którzy sprzeciwiali się kapitalizmowi, to tam zrzucano opozycjonistów w dżungle, do dzisiaj los tysięcy nie jest znany. A wracając na nasze podwórko, nasi mocodawcy też byli i nadal są ślepo zapatrzeni w szkołę chicagowską, co doprowadziło do tego co jest teraz, kraj zadłużony na wiele pokoleń, to dzięki liberalnej polityce od 89′ w złodziejski sposób prywatyzowano co się da i za bezcen. Teraz Polska jest zapleczem taniej siły roboczej, przemysłu brak, nie mamy nic czym można by się pochwalić, co pozwoliłoby na samowystarczalność.

    Nie mówię, że kapitalizm jest zły, ani że komunizm dobry, ale chyba większość ludzi dzisiaj myli pojęcia, że socjalizm to komunizm a kapitalizm to demokracja. Dziwnym faktem jest, że socjalistyczny model jednak sprawdza się vide kraje skandynawskie, a kapitalizm kuleje.

    • xeres

      Doktryna szoku jest tylko dla poprawnych “lewakow” wynosza oni na piedestał Keynesa,
      Lewica wzięła Keynesa na sztandary, a prawica uważa go za diabła. To nie do końca jest tak. Sir Keynes był wolnorynkowcem, ale uważał, że rząd powinien wydawać. Za to kochają go biurokraci.
      Na przykładach PRL, demoludów, dawnych Chin, Kuby, Korei, obecnej Wenezueli itp., – nawet NAJGORSZY kapitalizm jest o niebo lepszy od socjalizmu. Nawet od tzw. drogi środka, czyli keynsizmu

      Kapitalizm poprawia zamożność nie wąskiej grupy społecznej, ale właśnie całościowo społeczeństwu. Społeczeństwa Zachodu były znacznie bogatsze niż demoludów. Społeczeństwo USA było bogatsze niż społeczność Kuby. I to we wszystkich warstawach: bogacz na Zachodzie był zamożniejszy niż w PRL-u, klasa średnia na Zachodzie była bogatsza niż „inteligencja pracująca” w PRL-u, nawet tzw. „menel” w USA palił Lucky Stricke czy Pall Mall-e, a u nas „Popularne” i „Sporty” (PallMalle zamożni „badylarze” kupowali sobie w Pewexie, za równowartość dniówki robotnika za paczkę).

      Czemu z komunistycznych Chin ludzie uciekali do kapitalistycznego Taiwanu? Czemu z Kuby, przymierającej głodem, płynęli na tratwach nawet do, zgniłego, kapitalistycznego USA.

      Keynes nie przeczytał, bądź nie przeczytał ze zrozumieniem „Bogactwa narodów” Adama Smitha

      Keynes – mówiąc językiem młodzieżowym – nie ogarniał. Chciał rozbudzać gospodarkę zwiększając stronę popytową (dodruk, kredyt), dopuszczając inflację. Widział też ogromną rolę państwa i wydatków budżetowych. Nie był w stanie zrozumieć jednej banalnej sprawy – zwiększanie bogactwa odbywa się w drodze zwiększania podaży dóbr, a nie zwiększania popytu stymulowanego większą ilością pieniądza na rynku. Jego poplecznicy wymyślają teraz 500+ na kredyt, co prowadzić może wyłącznie do katastrofy, podobnej do tej, jaką zafundował nam Gierek. Keynsistowskie pobudzanie gospodarki, to stwarzanie ILUZJI dobrobytu, dzięki kredytowi, dzięki dodrukowi, dzięki redystrybucji zwiększającej konsumpcję, a zmniejszającej inwestycje.

      https://pikio.pl/szwecja-lewicowe-klamstwo-o-triumfie-socjalizmu-nad-kapitalizmem-i-wiezieniem-nad-wolnoscia/

  2. zjanusz

    Gdyby Salvador Allende zdołał utrzymać władzę, to w ramach “pogłębiania” socjalistycznej gospodarki i obrony socjalistycznego systemu “zmarłyby” i “zniknęły” miliony ludzi, jak to się zwykle dzieje tam gdzie “zwycięża” socjalizm. Chile mimo usilnych starań socjalistów po ustąpieniu Pinocheta do cofnięcia zmian wprowadzonych przez niego nadal jest ekonomicznym liderem wśród otaczających go państw. Wystarczy porównać wskaźniki gospodarcze w jakimś roczniku. O ile pamiętam, to dyktatorski reżym w Argentynie ma na sumieniu kilka razy więcej ofiar niż w Chile (najwięcej ludzi zrzucono do oceanu), ale jakoś się o tym mniej wspomina, gdyż jego “reformy” były na wskroś socjalistyczne – nacjonalizacja prywatnych przedsiębiorstw, zamordyzm polityczny itp. Z resztą propagitki “Zetora” dyskutować nie będę – szkoda czasu na polemizowanie.
    Żurek Janusz
    P.S.
    A zarzucanie komuś, że ekonomię oddał w kraju w ręce fachowców bo miał świadomość, że jest w tej dziedzinie ignorantem jest doprawdy paradne! To tak, jak twierdzenie, że świetny ekonomista – wojskowy indolent powinien być naczelnym wodzem wojennej kampanii.

    • Zetor

      Obejrzyj film i przeczytaj książkę, o której pisałem, bo powtarzasz te same neoliberalne bzdury jak większość społeczeństwa, która wierzy w niewidzialną rękę rynku.
      Tak, zgadza się, w Argentynie chyba najwięcej wymordowano ludzi ale właśnie w imię kapitalizmu, w imię nauk szkoły Friedmana i chcę na to zwrócić uwagę.

      Podpieram się faktami, które znajdziesz w ww. książce. Autorka nie wyssała sobie tego z palca, na końcu książki znajdziesz ogromną bibliografię.

      • zjanusz

        Czy z tej książki się dowiem czemu socjalistyczne, górzyste Chile ma się nadal lepiej niż “kapitalistyczna” Argentyna z wielkimi obszarami rolniczo-hodowlanymi? Przed II WŚ było powiedzenie “Bogaty jak Argentyńczyk”. Ale potem przyszedł Peron, który jako Ambasador w Rzymie nauki pobierał od samego Duce i się zaczęło: Hej, siup! I – odnowa. Pol…., pardon, Argentyna Nowa!
        Poza tym coś Ci się chyba Zetor przez czytanie książek poplątało w głowie (przejdź raczej na “Fakt”), bo pierwsze słyszę, aby “w imię kapitalizmu” nacjonalizowano prywatne przedsiębiorstwa!
        Żurek Janusz

        • zjanusz

          Chociaż, jeśli w Chinach Ludowych “w imię” socjalizmu prywatyzuje się państwowe przedsiębiorstwa – to jak widać wszystko jest możliwe!
          Pozdrowienia dla “myślących inaczej”.
          Żurek Janusz

        • Zetor

          Ja podaje fakty a ty powtarzasz jak mantrę zasłyszane bzdury z mainstreamowych mediów.

          Zadałeś chociaż sobie odrobinę trudu żeby obejrzeć polecany przeze mnie film? To tylko 80min. Mam nieodparte wrażenie, że jesteś z pokolenia 89 roku, które musi mieć podane na tacy, pokolenie ctrl-c ctrl-v, łykające tevauenowską papkę jak kura kamienie.

          • zjanusz

            Szanowny Zetorze!
            Jest taka anegdota o rywalizujących z sobą Mozarcie i Salierim, którzy spotkali się naprzeciw na wąskiej ścieżce w parku. Salieri powiedział do Mozarta: “Nigdy nie ustąpię z drogi durniowi!” – “A ja z przyjemnością” – odparł Mozart. Więc wezmę przykład z mistrza – niech będzie na Pańskie.
            Żurek Janusz
            P.S.
            Czy ktoś jeszcze poza muzykologami pamięta kto to był Salieri?

  3. Zetor

    cytaty z ‘Doktryna Szoku’ Naomi Klein, źródło http://fiksacie.wordpress.com/2012/01/05/przepisane-z-naomi-klein-doktryna-szoku-cytat/

    “[…]trzy dekady później Chile nadal wskazywane jest przez entuzjastów wolnego rynku jako dowód na to, że friedmanizm sprawdza się w praktyce. Kiedy Pinochet zmarł w grudniu 2006 roku (miesiąc po śmierci Friedmana), dziennik “The New York Times” wychwalał generała za “przekształcenie bankrutującego kraju w najlepiej prosperująca gospodarkę Ameryki Łacińskiej”. Z kolei w komentarzu gazety “Washington Post” można było przeczytać, że Pinochet “wprowadził wolnorynkowe rozwiązania, które przełożyły się na chilijski cud gospodarczy” [45]. Jednakże burzliwa debata na temat “chilijskiego cudu gospodarczego” nadal się toczy.
    Pinochet sprawował władzę przez siedemnaście lat. W tym czasie parokrotnie zmieniał kierunek swojej polityki. Okres trwałego wzrostu gospodarczego, który przeważnie przytacza sie jako dowód na “chilijski cud gospodarczy”, zaczął się dopiero w połowie lat osiemdziesiątych, a więc ponad dekadę po tym, jak chłopcy z Chicago [ czyli wyznawcy neoliberalnej ekonomii Miltona Friedmana, neoliberałowie ] przeprowadzili w kraju terapię szokową, i juz na dług po tym, jak Pinochet został zmuszony dokonać radykalnej korekty swojej polityki gospodarczej. Stało się tak ponieważ w 1982 roku, mimo ścisłego przestrzegania doktryny szkoły chicagowskiej [neoliberalizmu] gospodarka chilijska przeżyła załamanie: zadłużenie osiągnęło kolosalne rozmiary, w kraju ponownie pojawiła się hiperinflacja, a bezrobocie wynosiło 30 procent i było dziesięciokrotnie wyższe niz za rządów prezydenta Allende [46]. Głównym powodem zapaści gospodarczej w Chile była działalność wspomnianych już piranhas, *czyli instytucji finansowych* działających w podobny sposób jak amerykański Enron. Chłopcy z Chicago przeprowadzili deregulację rynków finansowych, dzięki czemu piranhas mogły działać bez jakichkolwiek ograniczeń. Instytucje te skupowały za pożyczone pieniądze państwowy majątek, akumulując kolosalny dług: 14 miliardów dolarów.[47]
    Sytuacja stała się tak niestabilna, że Pinochet zmuszony był zrobić dokładnie to samo co czynił Allende: znacjonalizował wiele z tych zadłużonych przedsiębiorstw [48]. W obliczu gospodarczej katastrofy generał usunął z rządu prawie wszystkich chłopców z Chicago, z Sergem de Castro na czele. Kilku innych absolwentów programu stypendialnego na Uniwersytecie Chicago, którzy byli zatrudniani przez piranhas jako doradcy, zostało oskarżonych o oszustwa finansowe. W ten oto sposób rozmontowana została ostrożnie pielęgnowana fasada naukowej neutralności, która dla tożsamości chłopców z Chocago stanowiła kluczowy element.
    Jedyne co na początku lat osiemdziesiątych uratowało Chile przed całkowitą zapaścią gospodarczą , to fakt, iz reżim generała nigdy nie zdecydował się na prywatyzację Codelco, znacjonalizowanego jeszcze przez prezydenta Allende przedsiębiorstwa, które było odpowiedzialne za eksploatację Chilijskich złóż miedzi. Ta jedyna firma dawała 85 procent wpływów z chilijskiego eksportu, co oznaczało, że w momencie pęknięcia finansowej bański spekulacyjnej państwo nadal mogło liczyć na stałe źródło wpływów do budżetu [49].
    Jasne jest że wbrew temu, co często powtarzają zwolennicy neoliberalizmu, Chile nigdy do końca nie stało się laboratorium “czystego” kapitalizmu. W rzeczywistości Chile stało się krajem, w którym dość wąskiej elicie udało się w bardzo krótkim czasie dokonać skoku z poziomu umiarkowanej zamożności do statusu superbogaczy, korzystając z niesłuchanie zyskownej formuły: *finansowych spekulacji finansowanych z zaciągniętych długów, subsydiowanych, a następnie spłacanych ( w postaci bailoutu) z publicznej kasy.* Jeżeli przebijemy się przez głosy propagandzistów sławiących “chilijski cud gospodarczy”, okaże się, że Chile pod rządami Pinocheta i chłopców z Chicago nigdy nie zostało kapitalistycznym państwem, w którym zatriumfował w pełni wolny rynek.”
    […]
    Historia “chilijskiego cudu gospodarczego” to w rzeczywistości historia wojny, którą, jak przeważnie postrzegają to sami Chilijczycy, najbogatsze warstwy w społeczeństwie wydały klasie średniej i najbiedniejszym. Do 1988 roku, kiedy to w końcu udało się ustabilizować gospodarkę, a kraj notował znaczny wzrost gospodarzy, 45 procent populacji znalazła się poniżej granicy ubóstwa [50]. Natomiast dochód 10 procent najbogatszych Chilijczyków zwiększył się o 83 procent [51]. Nawet w 2007 roku Chile było jednym z najbardziej nierównych społeczeństw na świecie.”

    ———————

    Referencje:
    [45] Jonathan Kandell, _Augusto Pinochet_, 91 “Dictator Who Ruled by Terror in Chile, Dies; A Dictator’s Doubl Standard, “Washington Post”, 12 grudnia 2006
    [46] Greg Grandin, _Empirer’s Workshop: Latin America and the Roots of U.S. Imperialism_ , Metropolitan Books, New York 2006 s 171
    [47] Ibid.s 171
    [48] Pamela Constable, Arthuro Velenzuela, _A Nation Enemies_ , dz. cyt. s 197-198
    [49] Jose Pinera, _Wealth Through Ownership: Creating Property Rights in Chilean Meaning_ , “Cato International Jurnal” 24, nr 3, jesień 2004 s 296
    [51] Wywiad przeprowadzony 26 marca 2001 roku z Alejandro Foxleyem na potrzeby serialu dokumentalnego _Commanding Heights: The battle for the World Economy_ , http://www.pbs.org
    [51] Pamela Constable, Arthuro Velenzuela, _A Nation Enemies_ , dz. cyt. s 219

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

319217