Komentarze dnia
Like

Dlaczego nie wspieram WOŚP

14/01/2014
660 Wyświetlenia
9 Komentarze
14 minut czytania
Dlaczego nie wspieram WOŚP

Zakończyła się kolejna edycja Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, więc jest dobry moment na osobistą refleksję, w moim przypadku uzasadnienie, dlaczego nie wspieram tej waśnie inicjatywy.

0


 WOŚP i jej organizator Jerzy Owsiak, poza szlachetną intencją wspierania niedoinwestowanej służby zdrowia, przeznacza ogromne kwoty na inne, niż głoszone publicznie cele, na inicjatywy i inwestycje nie mające często nic wspólnego z pomocą chorym, np. wielomilionowe kwoty kierowane są na organizację Przystanku Woodstock i finansowanie luksusowych budynków, a sam Owsiak w swoich działaniach nie jest bezstronny i nakierowany wyłącznie na rzecz potrzebujących, ale jest aktywnym uczestnikiem politycznego i światopoglądowego sporu stojąc po jednej, wyraźnie zdefiniowanej, jego stronie. Nie podoba mi się to i nie chcę akceptować rozdźwięku między głoszonymi deklaracjami, a stanem faktycznym, nie znoszę indoktrynacji podczepionej do dobroczynności, nie podoba mi się arogancja i chamski język Owsiaka, więc nie wspieram Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

 

>>

Obserwując od wielu lat WOŚP zastanawiam się, jaka jest rzeczywista opłacalność tej właśnie zbiórki pieniędzy, bowiem jako “zysk” liczona jest cała zebrana kwota (kilkadziesiąt mln zł), a ogromne koszty ponoszą inni, gdyż nie liczy się w bilansie WOŚP kosztów TVP związanych z udostępnieniem studia, łącz, infrastruktury i sprzętu niezbędnego do wielogodzinnej transmisji, wynagrodzenia pracowników telewizji, nie liczy kosztów poniesionych przez Policję, wojsko, Straż Pożarną, i nie mam na myśli zabezpieczania koncertów i zbiórek pieniężnych (co należy do ustawowych obowiązków rozmaitych służb państwowych), ale o zaangażowanie formacji mundurowych do pracy na rzecz Orkiestry, o wykorzystywanie samochodów, samolotów (np. samolotu do przelotów Owsiaka podczas jednej z edycji), nie liczy się wydatków poniesionych przez samorządy, np. na budowę (na koszt samorządu) setek scen dla występujących zespołów muzycznych, opłacania firm ochroniarskich, obsługi technicznej tych koncertów, wynagrodzenia akustyków. Nie liczy się żadnych kosztów, które poniosły na terenie Polski i poza jej granicami liczne osoby, organizacje i firmy dokonujące zbiórki na rzecz WOŚP, a takie wyliczenie dałoby odpowiedź na pytanie, jaki jest rzeczywisty wynik finansowy tego przedsięwzięcia.

>>

W moim odczuciu wątpliwe moralnie jest licytowanie “złotych serduszek” przez publiczne i komercyjne instytucje, np. banki (bynajmniej nie z prywatnych poborów prezesów), przeznaczanie na licytację WOŚP różnych “ministerialnych foteli”, o ile wiąże się to z angażowaniem publicznych sił i środków (np. w pakiecie można było “wygrać” na jeden dzień “fotel”, czyli możliwość przebywania w gabinecie wicepremiera Piechocińskiego, ale i asystę BOR oraz samochód z kierowcą przynależne temu wysokiemu urzędnikowi państwowemu). W konfrontacji z tym raczej śmieszne są “nagrody” w postaci obiadu z posłem czy wizyty w Parlamencie Europejskim, bowiem oferujący do wylicytowania takiej nagrody polityk robi sobie promocję (na koszt podatnika, wątpię bowiem, by np. posłanka do PE Róża Thun z prywatnych pieniędzy opłacała przelot i pobyt w Brukseli dla zwycięzcy licytacji ), ale wydatków ekstra podatnik tu nie ponosi.

>>

Bardzo nie podoba mi się to, co dzieje się na Przystanku Woodstock, który jest finansowany z pieniędzy WOŚP. Poza wyraźnie zdefiniowanym profilem ideowym tej imprezy (gośćmi są prawie wyłącznie politycy postkomunistyczni i liberalni) promuje się tam sektę Hare Kriszna, nie przeciwdziała masowym przypadkom pijaństwa, narkotyzowania się, publicznego obnażania, wulgaryzmom, rozróbom. Prawie każda edycja Przystanku wiąże się z jakąś tragiczną śmiercią (w trakcie imprezy i podczas dojazdu lub wyjazdu z niej) i nie są to “typowe” dla imprez masowych przypadki śmierci (np. spowodowane udarem słonecznym czy wypadkiem komunikacyjnym z winy kierowcy), ale przypadki wywołane nadużyciem alkoholu, przedawkowaniem narkotyków, zabójstwem czy wypadnięciem lub wyrzuceniem z pociągu, a normą są pociągi jadące na Przystanek z wiszącymi w otwartych drzwiach pijanymi młodymi ludźmi (na co nie reagują służby kolejowe ani policja).

>>

Odrębna sprawa to postawa samego Owsiaka od lat 80-tych do dnia dzisiejszego, który w każdym systemie trzymał z władzą, kiedyś rozmiękczając i ośmieszając anty systemowość, np. akcją “Uwolnić słonia” (gdy inni domagali się uwolnienia więźniów politycznych), teraz zapraszając na Przystanek Woodstock i wspierając w różnych “komitetach” polityków Platformy Obywatelskiej, a jej przeciwników traktując “z baśki” czy angażując się w przedsięwzięcia polityczne czy medialne zgodne z “linią” aktualnej władzy.

>>

Dobroczynność jest potrzebna, ale są inne organizacje dobroczynne i charytatywne poza WOŚP warte zainteresowania mediów i polityków, a zwłaszcza warte dobroczynności osób wykładających swój grosz dla potrzebujących. Osobiście przekazuję, jak mam takie możliwości, datki na organizacje pożytku publicznego i moje zaangażowanie bywa zdecydowanie wyższe niż średnia kwota zebrana przez jednego wolontariusza WOŚP (120 tys wolontariuszy zbiera ok. 50 mln, co daje nieco ponad 400 zł na wolontariusza), np. wspieram Caritas, Fundację “Budzik” czy małą fundację wspierającą konkretną niepubliczną szkołę. Piszę to jedynie po to, aby unaocznić, że aktywność ludzka ograniczająca się do wrzucenia jednorazowo 10 zł do puszki WOŚP to margines marginesu aktywności dobroczynnej Polaków, a obserwując media można odnieść wrażenie, że albo istnieje tylko WOŚP, albo WOŚP jest najważniejszą organizacją charytatywną w Polsce, a tak przecież nie jest.

>>

Powiem więcej – zmasowane propagandowe nadmuchiwanie WOŚP z prawie całkowitym pominięciem innych organizacji (w niedzielnych Wiadomościach TVP zaledwie kilka sekund mówiono o innej organizacji, a ta, mimo braku wsparcia publicznych i komercyjnych mediów, ministrów, artystów i celebrytów zbiera dziesięciokrotnie więcej pieniędzy na rzecz potrzebujących niż WOŚP) sprawia, że wiele osób uznaje, że niedzielne wrzucenie monety do puszki WOŚP wyczerpuje ich aktywność i możliwości.  Media, politycy, “autorytety”, a za nimi obywatele, mówiąc o tej zbiórce nie poświęcają należytej uwagi innym inicjatywom i innym organizacjom, które robią równie pożyteczną, a często lepszą i efektywniejszą robotę. I na pewno tej robocie nie towarzyszą kontrowersje związane z ideowo-politycznym zaangażowaniem, takim jak w przypadku Owsiaka i WOŚP. A mówienie “możecie wykazać się tak jak Owsiak” jest niepoważne, bo żadna inna organizacja nie otrzymała i nigdy nie otrzyma takiego wsparcia instytucji państwa, za sprawą rządowych i samorządowych agend i urzędów, jak faworyzowany Jerzy Owsiak i  Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy.

>>

Ale załóżmy, że całkowicie lub w dużej części mylę się jeśli chodzi o przedstawione powyżej fakty lub ich interpretacje, że racji nie mają krytycy Jerzego Owsiaka i kierowanej przez niego WOŚP, że mylą się, manipulują lub po prostu kłamią blogerzy Matka Kurka i Łażący Łazarz, redaktorzy Warzecha, Ziemkiewicz i Wybranowski, portal Fronda, media “koncernu Rydzyka”, TV Republika, poseł Pawłowicz oraz inni znani publicznie i anonimowi krytycy i przeciwnicy Owsiaka, WOŚP, Przystanku Woodstock i Złotego Melona. Czy najwłaściwszą reakcją na te zarzuty i manipulacje “kłamców” i “zawistników” jest brak merytorycznej dyskusji, unikanie odpowiedzi na stawiane pytania, uciekanie przed niektórymi mediami, agresja fizyczna, wytaczanie procesów sądowych a następnie ich utajnianie, chamstwo, bluzgi i robienie show w rodzaju chodzenia na czworakach po stole i wykrzykiwanie “gdzie jest słoik”?

>>

Wśród opłacanych przez WOŚP pracowników są prawnicy i specjaliści od marketingu, to czy oni nie powinni doradzić Jerzemu Owsiakowi, by zwołał konferencję prasową, na którą imiennie zaprosi dziennikarzy “koncernu Rydzyka”, TV Republika, Frondy, redaktorów Warzechę, Wybranowskiego, Piotra Wielguckiego (Matka Kurka) i wszystkich innych zainteresowanych tematem dziennikarzy i w trakcie jednego spotkania odpowie konkretnie i wyczerpująco na wszelkie pytania i wątpliwości z jednoczesnym okazaniem dokumentów, raportów i sprawozdań, czym zamknie usta kłamcom i zawistnikom?

>>

Takie spotkanie nie mogłoby przekonać wszystkich osób kierujących się zawiścią czy atakujących Owsiaka i WOŚP z niemerytorycznych powodów, bo tacy ludzie będą zawsze i ich nie zadowoli żadne wyjaśnienie ani nie przekona żaden okazany dokument. Celem takich rzetelnych wyjaśnień ze strony Jerzego Owsiaka i jego współpracowników byłoby przekonanie milionów obywateli, którzy do tej pory nie wpłacali na WOŚP, z powodu skrajnych, emocjonalnych i niemerytorycznych  awantur oraz pomówień z obu stron, i skuteczne zachęcenie ich do zmiany postawy i wpłacania na rzecz WOŚP (lub innych organizacji pożytku publicznego) swoich pieniędzy, a w konsekwencji na rzecz WOŚP mogłoby wpływać nie 40 czy 60 milionów rocznie, ale kilka czy kilkanaście milionów więcej.

>>

Czy w imię kilku lub kilkunastu milionów złotych na rzecz chorych dzieci i starszych osób czekających na medyczne wsparcie nie warto przygotować dokumentacji i zaprosić wszystkich (WSZYSTKICH) zainteresowanych dziennikarzy domagających się wyjaśnień, poświęcić im godzinę lub pięć (a jak trzeba to więcej) i spokojnie, merytorycznie, rzeczowo wyjaśnić wszystko, o co zapytają?

>>

Czy nie warto wyjaśnić, czy prawdą jest, że na przestrzeni minionych lat “171 mln złotych poszło w błoto” jak piszą krytycy? Czy nie warto odpowiedzieć, z jakich środków i za ile wybudowano lub zakupiono budynek przy ulicy Niedźwiedziej w Warszawie, budynek przy ulicy Dominikańskiej za ponad 8 mln zł, budynek w Szadowie (również ponad 8 mln zł)? Czy nie warto wyjaśnić, na jakiej podstawie prawnej WOŚP kupiła firmę Złoty Melon i gdzie trafiła zapłata w wysokości 1,5 mln zł oraz gdzie w sprawozdaniach WOŚP jest pozycja “nawiązki sądowe” oraz jakie kwoty pozyskano w ten sposób i na co je wydano?

>>

Czy nie warto raz a dobrze wyjaśnić wszystkie sporne, niejasne i wzbudzające uzasadnione i nieuzasadnione emocje kwestie oraz odpowiedzieć na wszystkie mądre i niemądre pytania dla tych kilkunastu milionów złotych, które mogą zasilić Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy?

Inne zapisy autora:

0

Piotr Strzembosz
Piotr Strzembosz

Mąż Agnieszki, ojciec Jana i Joanny, mgr politologii, wiceprzewodniczący Prawicy Rzeczypospolitej na Mazowszu, radny Sejmiku Mazowieckiego, autor kilku scenariuszy filmów dokumentalnych i fabularnych, miłośnik ogrodów botanicznych.

53 publikacje
9 komentarze
 

    • A może jakiś samodzielny komentarz?

      0
      • Avatar HouK

        Dlaczego w tym kraju zawsze jak tylko ktoś coś osiągnie to zaraz musi się znaleźć cała masa malkontentów którym coś nie pasuje. Jak wam tak źle z WOŚP to załóżcie własną fundację i pokażcie, że można inaczej. Bądźcie bardziej transparentni itp. Ale nie, łatwiej napisać paszkwila i liczyć, że ktoś to kupi. Jak Jurek taki zły to czemu jeszcze nie złożyliście zawiadomienia do prokuratury? Tylko wszędzie te poszlaki, domysły a zero dowodów. Caritas ma większe problemy z wyjaśnieniem gdzie idzie kasa, nawet niektóre oddziały nie składają wcale sprawozdań ale nie wszyscy walą w WOŚP.

        O co chodzi w tym całym ataku ?
        Moze o to ? http://kubrynska.com/2014/01/13/inkubator-to-dzielo-szatana/
        Czy o to ? http://pochwalony.eu/?p=691

        I pytanie do Pana jedno krótkie.. Skoro “Bardzo nie podoba mi się to, co dzieje się na Przystanku Woodstock” to pytanie brzmi ? Był Pan tam kiedyś?

        0
      • Avatar sIMson

        Po co ma się człowiek powtarzać skoro wszystko jest tam pięknie podsumowane z podaniem wiarygodnych źródeł? Proszę najpierw przeczytać, a dopiero później komentować.

        0
      • To wina chorej ustawy o fundacjach i stowarzyszeniach charytatywnych. To wytyczne do niej zapewniają wszystkim w/w np.zwrot podatku WAT od zakupionego sprzętu czy towarów a nie przewidują na co ma być wydany dalej. Każda cwana fundacja i stowarzyszenie/jest ich na dzisiaj prawie 200 tysięcy!!!!/ prowadzi “programy” które sama sobie wymyśla w ramach swojej działalności a na nie ściąga kasę z dofinansowań samorządów, sponsorów, z min. pracy, itd do Unii włącznie. Nikt nie kontroluje tych programów/warsztatów/szkoleń, ważne aby były w papierach rozliczone.To robi oczywiście każda fundacja sama sobie . I to jest chore bo daje “charytatywnym” przy niskich nakładach własnych/głównie Pijar/nierzadko milionowe dochody oraz pozwala na zatrudnianie na etatach przeróżnych ludzi/głównie rodzina i znajomi/. Niestety na to pozwala ustawa i ustawa skarbowa.

        0
        • Polacy żądają od Urzędu Skarbowego sprawdzenia majątku Owsiaków. Skąd on miał takie pieniądze,żeby wybudować taki luksusowy dom, kupić następne, również lokale i auta najwyższej klasy. I tu nie ma zmiłuj się, to zadanie US. Nas kontrolują, za najmniejszy błąd jesteśmy karani. Dlaczego Owsiki są poza kontrolą US? Czy chodzi o to, że on jest podopiecznym Komorowskiego?

          0
  1. Absolutnie zdemoralizowany bolszewicko- libertyński … establishment III RP/PRLbis zastosował terror emocjonalny jako jedną z metod własnego trwania. Stworzono obszary pozornego porozumienia, w które dali i nadal dają się wciągać ludzie, być może dobroduszni, ale do cna naiwni. Przykładem takiej metody jest Owsiak, który dla zła, którego jest i wytworem i wspólnikiem jako żywych tarcz użył chorych dzieci. Dzięki zastosowaniu takiego terroryzmu słychać do dziś : ” nie jestem zwolennikiem Owsiaka, nie podoba mi się, jak się zachowuje, może i przywłaszcza sobie część środków, ale z drugiej strony CHORE DZIECI.”.

    Proszę zwrócić uwagę na jak wielu płaszczyznach podobny terror jest stosowany. Jak wiele takich pozornych obszarów porozumienia dzierżawcy III RP/PRLbis stworzyli i – o zgrozo – wciągnęli w ten dialog nawet tych, którzy na co dzień są krytykami systemu.

    Euro 2012 : ” wprawdzie budowa stadionów, to kolejny przekręt, wprawdzie w Polsce środowiska patriotyczne są dyskryminowane, ale przecież musimy zatroszczyć się o wizerunek Polski w świecie, no i przecież to piłka nożna i nasi piłkarze “.

    Wybory na kierownika eurokołchozu : ” wiemy dobrze kto to Buzek, ale trzeba głosować na Polaka ( sic )”.

    Takich przykładów jest cała masa. Można tu znaleźć i “śledztwo” smoleńskie ( “wojna z Rosją”, więc nie drażnić), i narzucanie narracji wyborczej ( straszenie PIS- em ), i pojednanie Episkopatu z cerkwią Putina jako rzekomą przeciwwagę dla zachodniej ateizacji, itd. itd. Ze względu na ilość znaków nie będę tego rozwijał. I dlatego nie łudźmy się. Kiedy już Owsiak zostanie do cna zgrany, terrorystyczny system manipulacji w jego miejsce zaproponuje nowy obszar ” porozumienia”. I znów znajda się tacy, którzy to łykną, a po latach zaproponują nam kolejną wersję, tego, co nawet dziś czytamy na Niezależnej : ” grałem z Owsiakiem wiele lat, ale w końcu przejrzałem “.

    Nie wiem, czy śmiać się czy płakać.

    Metoda na rozbicie tego zdeprawowanego systemu i usunięcie tych ludzi jest tylko jedna : CAŁKOWITA NEGACJA WSZYSTKIEGO, CO ONI ZAPROPONUJĄ JAKO RZEKOMĄ UMOWĘ PONAD PODZIAŁAMI.
    W dialog ze złem się nie wchodzi.
    Bo : ” gdy tańczysz z diabłem , diabeł się nie zmienia, diabeł zmienia ciebie”.

    0
  2. Miałem odpisać na post, w którym ktoś napisał o celach statutowych fundacji – że 48% jest niemożliwe. Otóż, wszystko jest możliwe, jak wie się jak. Nie będę się tutaj rozpisywać w nieskończoność, ale w celach statutowych (wystarczy przeczytać statut) jest wypłata gaży grających na woodstocku. Nic nie mam do tego, że idzie to na koncert, szczególnie, że jest to podane w statucie. Natomiast drażni mnie to, że w celach statutowych jest utrzymanie (zamiast utrzymania, są ładne słowa) spółki „złoty melon”, której to właścicielem, a w zasadzie komplementariuszem jest okularnik i jakaś rodzina. Do tego dochodzi sprawa, trzymania kasy na kontach, przez prawie rok od akcji – wyobrażacie sobie odsetki z kilkudziesięciu baniek, nawet po miesiącu?Jest jeszcze coś. Sprzęt. Rozumiem ludzi, którzy się cieszą, że ich córka była podpięta do sprzętu z naklejką z sercem. Tak, oni się z tego cieszą, że ten sprzęt był. Ja natomiast nie cieszę się, że tego sprzętu nie kupuje się w przetargu, tylko okularnik wybiera „dogodną” ofertę. To, że zawsze ktoś znajomy się z taką ofertą znajdzie, to pewniak. Nie wiem czy pamiętacie lament szpitali, które dostały sprzęt, na który nie ma miejsca i musiał leżeć w piwnicy. Okazało się, że jąkaty musiał go kupić, żeby wywiązać się z umów, a to, że sprzęt nie jest potrzebny, to sprawa drugorzędna. Dochodzą jeszcze koszta organizacji “eventu”. Wszystkie koszta, jeszcze przed zakupem sprzętu wynoszą ok. 48% (chociaż sposób księgowania w naszym kraju nie pozwala dostrzec tego laikowi). Dopiero z pozostałych 52% brany jest sprzęt zgodnie z opisaną przeze mnie powyżej zasadą kolesiostwa. Generalnie z 48% zarabia wiele osób wokół okularnika, jak i on sam. Sporo zarabia też „złoty melonik” (przynajmniej wiadomo dlaczego jest złoty).
    Podsumowując, jak ktoś zna polskie realia, zna prawo podatkowe, bankowe, rachunkowość i ma doświadczenie z przetargami, a w zasadzie ich brakiem, to po 3-godzinnej analizie dokumentów przeciera oczy ze zdumienia. Więc ludzie, nawet jak jechaliście karetką z naklejonym sercem, to nie pierd…mówcie mi, że napełnianie czyjegoś portfela uratowało wam życie, bo tak po prostu nie jest – najpierw ktoś napełnił maksymalnie dużo portfeli, a później dostarczył namiastkę tego, co obiecał.

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
319217