Bez kategorii
Like

Definitywne Tak dla: „polskich obozów koncentracyjnych”

31/05/2012
452 Wyświetlenia
0 Komentarze
2 minut czytania
no-cover

Z cyklu: kij w mrowisko

0


Uważam się za osobę dość tolerancyjną. M.in. dlatego dopuszczam sytuację, w której ktoś z upodobaniem stosuje sformułowanie: "polski obóz zagłady". A z kolei ktoś inny – jakaś rodzima press-tytutka, czy też inny w randze doradcy Prezydenta – sprawę bagatelizuje…

Wszak diabeł tkwi w szczegółach. Tu konkretnie: w doborze kryterium.

I wg kryterium geograficznego – faktycznie, sprawa jest do obrony. Wszak Oświęcim – to polskie miasto, tu pełna zgoda…

A teraz mocno liczę na to, że nikt nie zrobi ze swej gęby cholewy, konsekwentnie wykazując się swą niewzruszoną tolerancją, tym razem na rzecz dowolności doboru kryterium.

Wg kryterium: jaka nacja była obozów pomysłodawcą, właścicielem, użytkownikiem, beneficjentem – są to ewidentnie:

niemieckie obozy koncentracyjne.

Podkreślam, iż nie ma tu żadnej sprzeczności. To nadal te same obozy. Ale to była rozgrzewka, czas na tzw. clou.

Kryterium jak każde inne: jaka nacja była w nich najbardziej reprezentowana.
I gdyby tak dyskretnie wprowadzić do obiegu:

żydowskie obozy koncentracyjne

– myślę, iż błyskawicznie i w sposób definitywny (by nie rzec: ostateczny) – rozwiązałoby to z pozoru nierozwiązywalną kwestię, która nas ostatnio mocno trapi.

P.S.
Pytanie za sto punktów – o czym bardziej świadczyłyby ewentualne protesty superoburzonych:
o żydowskich kompleksach, czy rzeczywiście o tym, że poczuli się tym urażeni, vide:
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,11834149,Paradowska__Superoburzona_nie_jestem__Za_to_premier.html

Inne zapisy autora:

0

O.R.K.S.

Odi profanum vulgus et arceo.

74 publikacje
0 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
343758