Bez kategorii
Like

Czy o. Rydzyk powinien odejść?

27/01/2013
323 Wyświetlenia
0 Komentarze
21 minut czytania
no-cover

Ponieważ wiele mediów nadinterpretuje treść listu R. Giertycha do Prowincjała, pozwoliłem sobie zamieścić go w całości. Długi, ale warto przeczytać. Pokazuje, o co chodzi w sporze z o. Rydzykiem.

0


 List Romana Giertycha do Prowincjała OO. Redemptorystów w związku z atakami w Radiu Maryja i Telewizji Trwam:



Warszawa, dn. 25.01.2013 r.



Wielce Czcigodny Ojciec Janusz Sok CSsR

Przełożony Prowincji Warszawskiej 

Zgromadzenia Najświętszego Odkupiciela.



Wielce Czcigodny Ojcze Prowincjale!



Bardzo dziękuję za przesłanie mi życzliwej odpowiedzi, w której zawarte są słowa wdzięczności za mój list do Czcigodnego Ojca i Księży Biskupów (z 11 stycznia 2013 r.) w sprawie pomówienia mnie na antenie Telewizji Trwam. Jak rozumiem, Ojciec Prowincjał uznaje, że wyjaśnienia, które przesłałem, a dotyczące mojego stanowiska na kwestię obrony życia ludzkiego od momentu poczęcia do naturalnej śmierci, sprzeciwu wobec ideologii homoseksualnej i sprzeciwu wobec metody in vitro – są zgodne z nauczaniem Kościoła i co do tego nie ma i nie powinno być wątpliwości. 

Pragnę przypomnieć jednocześnie, że od trzech tygodni bezskutecznie oczekuję na umieszczenie sprostowania przesłanego zgodnie z prawem prasowym do redakcji Telewizji Trwam. Obecnie w związku z tym, że dowiedziałem się, iż w dniu 30 grudnia 2012 roku również Radio Maryja zamieściło szkalujące mnie informacje o popieraniu in vitro etc., wysłałem żądanie umieszczenia sprostowania również do Radia Maryja. Nie mogę bowiem dopuścić, aby atak zainicjowany przez media Ojca Tadeusza Rydzyka, jakobym popierał in vitro i zaprzestał obrony życia oraz małżeństwa, pozostał bez sprostowania.

Pozwolę sobie odnieść się do kilku zagadnień poruszonych w liście Ojca Prowincjała, a następnie do sytuacji, która ma miejsce obecnie w mediach kierowanych przez Ojca Dyrektora Tadeusza Rydzyka. 

Na początek wyjaśnię swoje stanowisko w sprawie, czy dotacje na tzw. geotermię toruńską wiązały się ze złagodzeniem podejścia O. Dyrektora do kwestii obrony życia. Otóż stwierdzam, że O. Dyrektor w sprawie (zainicjowanej przez moje ugrupowanie) konstytucyjnej ochrony życia nie tylko nas nie popierał, ale w praktyce zwalczał. Promocja bowiem posłów PiS (kilkaset razy w tym okresie występujących w mediach O. Dyrektora), którzy nie poparli konstytucyjnej ochrony życia i umożliwianie im na antenie katolickiego radia ciągłego atakowania tych, którzy ów projekt popierali i wnosili była de facto formą ataku na sam projekt. Z powodu tego ataku projekt w parlamencie upadł. Uważam, że gdyby Radio Maryja faktycznie poparło projekt zmian w Konstytucji, posłowie PiS musieliby w ówczesnych warunkach głosować za tymi zmianami. Jednocześnie stwierdziłem, że w czasie dyskusji nad projektem zmian w Konstytucji wystąpiono i uzyskano od polityków PiS pierwsze decyzje o dotacji na geotermię toruńską na kwotę 12 milionów złotych. 

Mam również inną opinię niż Ojciec Prowincjał na rzekomą równą obecność wielu ugrupowań politycznych w mediach kierowanych przez Ojca Dyrektora. Trudno jest mi zgodzić się z oceną, że wszystkie partie, które wyrażają poglądy zgodne z nauczaniem Kościoła są jednakowo traktowane w tych mediach. Kłóci się to z moim doświadczeniem, a chyba i powszechną opinią słuchaczy i telewidzów. Gdy pełniłem funkcję wicepremiera rządu i ministra edukacji narodowej (2006-2007), wówczas wprowadzałem nowy kanon lektur szkolnych (m.in. „Pamięć i tożsamość” Jana Pawła II), a na prośbę Episkopatu podniosłem ocenę z religii do średniej ocen, zwalczałem przestępczość i narkomanię w szkołach, zabiegałem o świadczenia rodzinne (becikowe, dłuższe urlopy macierzyńskie) i ulgę podatkową na dzieci, forsowałem konstytucyjną ochronę życia od momentu poczęcia do naturalnej śmierci (i wiele innych inicjatyw nie tylko zgodnych z nauczaniem Kościoła, co bezpośrednio inspirowanych wartościami chrześcijańskimi) – przez cały ten okres z tego co pamiętam ANI RAZU nie otrzymałem zaproszenia do Radia Maryja i Telewizji Trwam. W tym czasie moi konkurenci polityczni, którzy w większości wyżej wymienionych kwestii zajmowali stanowisko wprost przeciwne, którzy czynnie blokowali w parlamencie te inicjatywy, krytykowali propozycje prorodzinne i nie popierali konstytucyjnej ochrony życia – gościli CODZIENNIE (i to czasami kilka razy na dzień) w różnych audycjach na antenie Radia Maryja i Telewizji Trwam. Natomiast w całym okresie sprawowania przeze mnie funkcji posła na sejm (IV i V kadencja; w sumie sześć lat) gościłem w Radiu Maryja zdaje się tylko trzy razy i to wyłącznie jako przedstawiciel Komisji Śledczej ds. Afery Orlen w towarzystwie grupy posłów z wielu ugrupowań (w tym z PO), gdyż niezaproszenie mnie w takiej sytuacji byłoby kompletnie niewytłumaczalne. Powielanie zatem tezy, że ja „jako polityk wielokrotnie wypowiadałem się na antenie Radia Maryja” nie odpowiada po prostu rzeczywistości. Tylko tyle chciałem dodać, jeśli chodzi o ustosunkowanie się do słów Ojca Prowincjała. 

Pragnę jeszcze odnieść się do sytuacji, jaka ma miejsce na antenie Radia Maryja i Telewizji Trwam oraz w Naszym Dzienniku (a także na portalach i stronach internetowych bezpośrednio związanych z tymi mediami, np. radiomaryja.pl; tv-trwam.pl; naszdziennik.pl) od dnia, w którym upublicznione zostało żądania sprostowania i przeprosin za kłamliwe pomówienie mnie w dniu 30 grudnia 2012 r. Otóż niemal codziennie media te organizują nagonkę na moją osobę, wykorzystując jako osoby mnie atakujące polityków, z którymi prowadzę od lat spory ideowe i programowe. Zapraszani są na antenę tacy posłowie, jak J. Brudziński, A. Hofman, B. Kempa i in., którzy 13 kwietnia 2007 r. nie poparli w sejmowym głosowaniu wniosku o konstytucyjną ochronę życia, a którzy dziś szkalują mnie za moją rzekomą niewierność Kościołowi. Codziennie po wielokroć oskarżany jestem o „zdradę”, „atakowanie Kościoła”, „atakowanie Radia Maryja”, odsądzany od czci i wiary itp., tylko za to, że zażądałem przeprosin i sprostowania. Podważa się nieustannie moje dobre intencje, przypisuje mi złą wolę i posądza o jakieś tajemnicze powiązania o charakterze antykatolickim. 

Co więcej, na stronach internetowych Radia Maryja publikowane są wulgarne i szkalujące mnie komentarze. Oto kilka przykładów, wcale nie najjaskrawszych (pomijam te z obscenicznymi zwrotami): 
– „Giertych pomału zdjął myckę i pokazuje rogi” 
– „czysty przypadek politycznej prostytucji”
– „Od dawna Giertych wydaje mi się niezrównoważony psychicznie”. 
– „Pan G. obłudę i sadyzm wypisany ma na twarzy, wystarczy popatrzeć na fotkę i nie trzeba być specjalistą pewnej dziedziny, aby określić stan zaburzenia”.
„Robi pan wszystko, aby zniewolić nasz naród i poddać go centralnemu kierownictwu sodomii, do której to pan należy”. 
– „Straszne, jak się ten człowiek skundlił”. 
– „Moim zdaniem to kanalia, osobnik pozbawiony zasad moralnych”; 
– „moim zdaniem agorowsko urbanowska mendo weszka nie powinna być dopuszczana do głosu publicznego”; 
– „Pan Giertych żyje w kulturze aborcyjnej, która gwałci podstawowe prawa do życia każdej istoty poczętej”
– „Cała ekipa rządząca wraz z panem Giertychem są przeciętnymi miernotami, w związku z czym w entuzjaźmie sodomii tworzą oni swoje wynaturzone prawa”; 
– „To jest przykład współczesnego Judasza”; 
– „jak nisko upadł ten człowiek bo gdybym użyła słowa katolik (za którego się uważa) musiałabym użyć określenia upodlić. To jest człowiek bez twarzy, honoru i sumienia.” 

Warto podkreślić, że Redakcja portalu Radia Maryja ponosi pełną odpowiedzialność za publikację tych komentarzy. Wszystkie bowiem te wypowiedzi uzyskały akceptację Redakcji, gdyż forma ich publikacji jest następująca: najpierw czytelnik pisze komentarz, a następnie moderator-redaktor zatwierdza ów komentarz po jakimś czasie. Oznacza to, że żaden z tych komentarzy nie został zamieszczony spontanicznie i bez kontroli, wręcz przeciwnie: wszystkie zostały zatwierdzone przez Redakcję portalu Radia Maryja przed publikacją. Wyzywanie katolika od sodomity, judasza, zdrajcy, kanalii i mendy – za pełną aprobatą Redakcji portalu Radia Maryja (czyli po zatwierdzeniu treści tych wyzwisk przez moderatora-redaktora) – jest jaskrawo sprzeczne z misją „głosu katolickiego w domu” i stanowi przykład niebywałego chamstwa w zwalczaniu osób ośmielających się krytykować działania Ojca Dyrektora. To nie wszystko, otóż podjęte przez wielu ludzi mi życzliwych próby opublikowania jakiegokolwiek komentarza pozytywnego pod moim adresem, a nawet zupełnie neutralnego, skończyły się niepowodzeniem. Komentarze typu: 
– ”Roman Giertych ma prawo do obrony przed zniesławieniem. Jeśli podano nieprawdziwe informacje, redakcja powinna przeprosić”; 
– „Redakcja Telewizji Trwam ma obowiązek prawny sprostować nieprawdziwe informacje”; – „Skąd taka agresja w katolickim medium? Opamiętajmy się. Poszukujmy zgody i porozumienia”; 
– „Roman Giertych jest zasłużony w walce o obronę życia. Nie wolno mówić, że jest przeciw życiu, jak to nieprawda”; 
– „Dobrze, jakby Ojciec Dyrektor nakazał jednak Telewizji Trwam sprostować nieprawdziwe informacje o Romanie Giertychu. Nie byłoby całej afery. Po co te spory. Pojednajmy się jako katolicy”, i in. 
– nie zostały zamieszczone przez Redakcje (procedura odmowy publikacji tych komentarzy jest notarialnie zaprotokołowana przez moich współpracowników). Redakcje tych portali nie zatwierdzają bowiem z zasady żadnych pozytywnych dla mnie komentarzy, więc ich nie publikują. Oto czytelny przykład na „wolność słowa” w mediach Ojca Dyrektora. I jednocześnie dowód na odgórne sterowanie kampanią nienawiści przez Redakcje mediów podległych Ojcu Dyrektorowi. 

Dyrektor Radia Maryja bezpośrednio odniósł się do mojego listu skierowanego do niego w wywiadzie udzielonym Naszemu Dziennikowi w dniu 23.01.2013 r. W odpowiedzi na prośbę o komentarz do mego listu, powiedział m.in.: 

„Pamiętam, gdy już Radio rozpoczęło nadawanie, znajomy kapłan, doktor teologii ze Szwajcarii (…) mówi: „Oni cię zabiją, oni ci tego nie darują!”. Zapytałem, dlaczego. A on na to: „Bo oni nie darują mediów. Ja znam te struktury, zabiją cię w mediach!”. I tak się dzieje. (…) To, co usłyszałem, wpisuje się w tę kampanię (…) Wychodzę z założenia, że jeśli masz coś do kogoś, to przyjdź i powiedz. Nawet jeżeli masz żal, upomnij twego brata w cztery oczy, a później przy świadku, a wreszcie powiedz Kościołowi. Ale nie chodź do pogan, bo katolicy nie mogą się tak zachowywać. (…) 
[Nasz Dziennik] Czy wysunięcie tych zarzutów przez Giertycha w momencie, gdy rozpoczął się konkurs o ostatnie cztery miejsca na multipleksie 1, może być wykorzystane przeciwko Telewizji Trwam?
[Ojciec Rydzyk] Zważywszy na szum robiony wokół tej sprawy, to się w jakiś sposób wpisuje w kampanię, która ma nas zdyskredytować. Ale może to być także próba odwrócenia uwagi od tego, co dzieje się w Sejmie. Przecież teraz izba pracuje nad uznaniem układów homoseksualnych oraz nad testamentem życia i eutanazją”. 

Czcigodny Ojcze Prowincjale! Tego typu sformułowaniami Ojciec Dyrektor po pierwsze wpisał moje domaganie się sprostowania w jakąś potężną, od wielu lat prowadzoną, antykatolicką kampanię wymierzoną w media katolickie (aż po groźby pewnego kapłana „Oni cię zabiją”); po drugie dał upomnienie, żebym najpierw zwracał się do niego osobiście z ewentualnymi zarzutami (a przecież dokładnie tak uczyniłem: wysłałem najpierw List do Ojca Dyrektora, a dopiero po 10 dniach bez otrzymania odpowiedzi wysłałem list do Ojca Prowincjała); po trzecie Ojciec Dyrektor insynuuje, że moje upominanie się o prawo do sprostowania jest elementem jakiegoś tajnego sprzysiężenia celem wprowadzenia w Polsce legalizacji związków homoseksualnych i eutanazji! To jest wypowiedź skandaliczna. Nie godzi się, by kapłan katolicki i zakonnik posługiwał się tak nikczemnymi pomówieniami! Nigdy nie prowadziłem żadnej akcji przeciwko Radiu Maryja. Cierpiałem przez wiele lat znosząc ataki i szkalowanie pod moim adresem z mediów Ojca Dyrektora. Miara się przebrała, gdy oskarżono mnie o niewierność nauce Kościoła. Mam pełne prawo do obrony. I podłe oszczerstwa nie odbiorą mi tego prawa. 

Wracając do istoty rzeczy, w związku z faktem, że Ojciec Prowincjał uznał moje wyjaśnienia, a w konsekwencji nie odmawia mi prawa do domagania się sprostowania, ponownie proszę Ojca Prowincjała o interwencję u Ojca Dyrektora celem zamieszczenia stosownego sprostowania, które kończyłoby sprawę. Pozwoliłoby to uniknąć procesu sądowego, czego bardzo bym pragnął. Dopiero kilka dni temu dowiedziałem się, że takie samo jak w Telewizji Trwam pomówienie wobec mnie miało miejsce na antenie Radia Maryja. Proszę zatem Ojca Prowincjała jako przełożonego tej rozgłośni o przekonanie Ojca Dyrektora co do słuszności mojego prawa do sprostowania i do obrony mojego dobrego imienia. Liczę też, o ile to możliwe, na interwencję Ojca Prowincjała celem zaprzestania kampanii nienawiści skierowanej pod moim adresem a prowadzonej w mediach podległych Ojcu Dyrektorowi. Takie kampanie, oparte na pomówieniach i insynuacjach, jawnie sprzeciwiają się duchowi Ewangelii i godzą w fundamentalną jedność Kościoła. Żaden polityk, który po wielokroć udowodnił swoją wierność – słowem i czynem – nauczaniu Kościoła nie zasługuje na tego typu akty nienawiści. A tym bardziej wierny świecki, który domaga się po prostu prawdy i sprawiedliwości.

Nie jest w prawdzie moją intencją, ani rolą doradzać Ojcu Prowincjałowi, jednakże w kontekście czasu, w którym przyszło mi pisać ten list czuję się w obowiązku przytoczyć postulaty, które zawarł ś. p. Ksiądz Prymas Józef kard. Glemp w swoim sui generis testamencie. Przypomnę tylko, że w obszernym wywiadzie dla tygodnika Newsweek (z 30 maja 2010 r. pt. „Wszyscy jesteśmy grzeszni”), stanowiącym niejako podsumowanie posługi prymasowskiej, Prymas Przełomu Tysiącleci ś. p. Józef kard. Glemp jednoznacznie stwierdził: 

„Wolałbym, aby Radio Maryja wstrzymywało się od uprawiania polityki partyjnej”, a na pytanie redakcji zadane wprost: „A wyobraża sobie ksiądz prymas Radio Maryja bez ojca Rydzyka?”, odpowiedział bez wahania: „Wyobrażam sobie. Taki właśnie był mój postulat. (…) Sądzę, że u redemptorystów jest kilku ludzi odpowiedzialnych, którzy mogliby pokierować Radiem Maryja”.

Z poważaniem,
Roman Giertych

Do wiadomości:
– Księża Biskupi
– Mass media
– Ojcowie Redemptoryści

Inne zapisy autora:

0

Avatar
dr W. Wierzejski

Dr n. spo

9 publikacje
0 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 
Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816