Globalnie i Lokalnie
Like

Czy Krystyna Menio, kierownik nowosądeckiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków, podołała obowiązkom kustosza dziedzictwa narodowego?

18/10/2015
824 Wyświetlenia
0 Komentarze
9 minut czytania
Czy Krystyna Menio, kierownik nowosądeckiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków, podołała obowiązkom kustosza dziedzictwa narodowego?

Moim zdaniem stanowczo nie!  W każdym razie administracyjny nadzór i opieka nad zabytkami w Wilczyskach, mówiąc najdelikatniej, pozostawia wiele do życzenia. A jeśli w Wilczyskach zadziało się tyle złego, to, czy można mieć zaufanie do urzędnika i powtarzać znany rozgrzeszający slogan: Polacy nic się nie stało? To był tylko incydent?  Pani Krystyna Menio, „potknęła się”  tutaj co najmniej trzykrotnie.

0


 

KAPLICA MAJCHROWICZÓW

Po pierwsze długi czas pełniła swoją funkcję nic nie wiedząc, że cmentarna kaplica Majchrowiczów, stojąca dziesiątki lat obok kościoła pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Wilczyskach,  zniknęła z powierzchni ziemi. Fakt ten został ujawniony zupełnie przypadkowo, przy okazji wydania książki Karola Majchra pt. „Bobowa – historia, ludzie, zabytki” (redaktor prowadzący tej książki, tj. piszący te słowa,  zamieścił w tekście archiwalne zdjęcie owej kaplicy z 1967 roku, a książka została podarowana przez wydawcę, Przedsiębiorstwo Wydawnicze Rzeczpospolita S.A. nowosądeckiej delegaturze, i osobiście Pani Krystynie Menio, i przy okazji wyszło na jaw, że kaplicy już od 1988 roku nie ma w terenie).

Historia ta powinna dać Pani kierownik i Jej służbom wiele do myślenia. Na dodatek, Pani Menio, świadoma gigantycznej awantury, której odium spadło, w oczywiście niesprawiedliwy i nieuprawniony sposób na piszącego te słowa, nie wykonała także żadnego ruchu, czy choćby gestu, aby oficjalnie i publicznie uświadomić społeczności lokalnej, po której stronie była uniwersalna racja przy okazji tych smutnych wydarzeń, dotyczących zniszczonego, jakże cennego zabytku. Taki brak reakcji urzędowej służby publicznej nigdy nie buduje fundamentu społecznego porozumienia a także zrozumienia, czym tak naprawdę jest republikańskie dobro wspólne. A przecież zabytki nie tylko w Polsce są właśnie takim dobrem.

Więcej na ten temat:

http://gorliceiokolice.eu/2013/05/podzwonne-dla-kaplicy-majchrowiczow/,

KAPLICA RAMUŁTÓW

Kłopoty z Wilczyskami dopadły Panią kierownik Menio niedługo później przy okazji wadliwie wykonanego remontu kaplicy Ramułtów. Tym razem zawiódł nadzór nad pracami konserwatorskimi i budowlanymi i trzeba było, przede wszystkim w wyniku mojej interwencji,  wykonać poprawki w ramach tzw. „gwarancji usterkowej”. Pisałem o tym wielokrotnie i do dzisiaj jestem pewien, że projekty związane z odrestaurowaniem kaplicy Ramułtów pozostawiały wiele do życzenia i z pełnym profesjonalizmem nie miały nic wspólnego. I przy tej okazji nie obeszło się bez niepotrzebnej awantury. Podczas wizji lokalnej, którą przeprowadziły służby sądeckiej delegatury WUOZ musiałem wysłuchać wielu agresywnych impertynencji ze strony wykonawcy remontu, na które urzędnicy w ogóle nie zareagowali. Także i w tej sprawie nie doczekałem się choćby przeprosin od Pani kierownik Menio. Zaczęło to wyglądać trochę na sytuację, że z moją dbałością i troską o zabytki w Wilczyskach Pani kierownik chyba nie było całkiem po drodze choć, bodaj raz w jednym z pism, Pani kierownik oświadczyła werbalnie, że mój portal w dziele ochrony zabytków może być bardzo pomocny. Pojawiły się jednak przede wszystkim, także w naszych rozmowach urzędowych i telefonicznch, zarzuty pod adresem mojej rzetelności dziennikarskiej – (na ten temat, a także o kłopotach z remontem kaplicy Ramułtów zob. materiały prasowe:

http://gorliceiokolice.eu/2013/04/po-remoncie-kaplicy-ramultow-w-wilczyskach/,

http://gorliceiokolice.eu/2013/04/remont-kaplicy-ramultow-glos-ma-konserwator/,

http://gorliceiokolice.eu/2013/04/list-do-burmistrza-ligezy-i-sekretarz-iwaniec/,

http://gorliceiokolice.eu/2013/04/kaplica-ramultow-o-komisji-i-szabrowniku/,

http://gorliceiokolice.eu/2013/07/o-remoncie-ramultowki-raz-jeszcze/,

http://gorliceiokolice.eu/2013/08/nie-tylko-o-braku-rzetelnosci-do-pani-krystyny-menio-slow-kilka/,

http://gorliceiokolice.eu/2014/01/remont-kaplicy-ramultow-do-kontroli/,   ),

http://gorliceiokolice.eu/2014/03/kaplica-ramultow-w-wilczyskach-ministerstwo-remont-ocenia-pozytywnie/,

OGŁOWIONE KASZTANOWCE I LIPY   

Sprawa ogłowionych kasztanów i lip na dziedzińcu naszego parafialnego kościoła w Wilczyskach jest moim Czytelnikom znana prawdopodobnie najlepiej. Bo przecież to najświeższa z gminnych afer. Napisałem to w jednym z tekstów na ten temat i powtórzę raz jeszcze; całe zło zaczęło się w chwili, gdy sądecka delegatura WUOZ zatwierdziła wniosek księdza proboszcza Gulika na podstawie katastrofalnej i  nierzetelnej opinii dendrologicznej Sebastiana Stachonia. Tej „opinii dendrologicznej” nie wolno było „zadekretować”. Nie da się zarządzać zabytkami tylko zza biurka. Na dodatek, po wydaniu zezwolenia przez Panią kierownik Krystynę Menio, tzw. pies z kulawą nogą nie zainteresował się, jak zostaną przeprowadzone prace i czy aby na pewno wykonawca nie zamierza przekroczyć uzyskanych uprawnień.

I ta historia znalazła szczegółowy epilog w moich artykułach:

http://gorliceiokolice.eu/2015/03/czy-oglowione-kasztany-odzyja/,

http://gorliceiokolice.eu/2015/03/jak-okaleczyc-drzewa-instrukcja-lekka-latwa-i-przyjemna/,

http://gorliceiokolice.eu/2015/07/drzewa-umieraja-stojac/,

http://gorliceiokolice.eu/2015/08/drzewa-umieraja-stojac-postepowanie-administracyjne-w-toku/,

http://gorliceiokolice.eu/2015/08/5426/,

http://gorliceiokolice.eu/2015/09/mgr-inz-wlodzimierz-lupa-biegly-przebiegly/.

 

EPILOG

Od dawna miałem wrażenie, że Pani kierownik Krystyna Menio nie ma wielkiej ochoty przekazywać mi wszystkich, potrzebnych mi do pracy dziennikarskiej urzędowych informacji.  Ten utrudniony dostęp widać teraz jak na dłoni. Od 24 sierpnia 2015 roku czekam na odpowiedź na mój wniosek o dostęp do informacji publicznej w sprawie umorzenia przez burmistrza Wacława Ligęzę postępowania administracyjnego wszczętego w związku z naliczeniem grzywny za nielegalnie wykonane „prace pielęgnacyjne”. Chciałem się na przykład dowiedzieć od sądeckiej delegatury, czy rzeczywiście, jak twierdzi burmistrz Wacław Ligęza, WUOZ nie był stroną w tym postępowaniu. To byłaby dość dziwna i kuriozalna w istocie konstrukcja administracyjna, polegająca na tym, że urząd państwowy, który zarządza zabytkami i stwierdza naruszenie prawa, dotyczące w istocie nieruchomości znajdującej się w rejestrze zabytków MKiDN, nie jest strona postępowania administracyjnego toczącego się w związku naruszeniem prawa wobec tego rejestru. Ale Pani Krystyna Menio nie chce mi udzielić na ten temat żadnych informacji. Nie chce także mi powiedzieć, czy otrzymała, z UM w Bobowej, decyzję (i pozostałe dokumenty w tej sprawie) podpisaną przez burmistrza Ligęzę, uznającą to postępowanie za bezprzedmiotowe. Pani kierownik Krystyna Menio mnoży natomiast formalistyczne pisma, które w istocie stanowią zwykłe mataczenie i przewlekłe działanie w tej sprawie. W tym dziele wspiera ją także – niestety –  szef krakowskiego Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków dr inż. arch. Jan Janczykowski – zob. pismo CCE20151012_00000(1). Jeśli dziennikarzowi odmawia się udzielenia odpowiedzi, dotyczącej podstaw formalno-prawnych wybranych kwestii z toczącego się postępowania administracyjnego, to wyrzućmy Kodeks administracyjny do kosza i rozejdźmy się do domów, a raczej wyemigrujmy z Polski, bo nic tu po nas. I te ostatnie słowa dotyczą nie tylko piszącego te słowa, ale także Pani kierownik Krystyny Menio i Pana dr. Jana Janczykowskiego. Spotkajmy się na kawie gdzieś we Francji albo w Niemczech,  albo choćby w Czeskiej Republice i pogadajmy o pięknych i odrestaurowanych zabytkach w tych krajach.

P.s. Napisałem w sprawie pisma WKZ dr. Jana Janczykowskiego skargę do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego i jak znam życie w III RP stanowisko resortowych urzędników będzie tożsame ze stanowiskiem władz małopolskich konserwatorów. Nie zmienia to faktu, że Pani Krystyna Menio, jako kierownik sądeckiej delegatury WUOZ nie podołała w Wilczyskach obowiązkom kustosza dziedzictwa narodowego. A jeśli nie podołała tutaj, jak uważam,  to fakty, które przedstawiłem w moim obszernym materiale prasowym, powinny spowodować kompleksową lustrację, przez władze zwierzchnie, działań sądeckiego konserwatora zabytków na całym terenie przez niego „kontrolowanym”. I o taka lustrację także niniejszym wnoszę!

Inne zapisy autora:

0

Maciej Rysiewicz
Maciej Rysiewicz http://www.gorliceiokolice.eu

Dziennikarz i wydawca. Twórca portali "Bobowa Od-Nowa" i "Gorlice i Okolice" w powiecie gorlickim (www.gorliceiokolice.eu). Zastępca redaktora naczelnego portalu "3obieg". Redaktor naczelny portalu "Zdrowie za Zdrowie". W latach 2004-2013 wydawca i redaktor naczelny czasopism "Kalendarz Pszczelarza" i "Przegląd Pszczelarski". Autor książek "Ule i pasieki w Polsce" i "Krynica Zdrój - miasto, ludzie, okolice". Właściciel Wydawnictwa WILCZYSKA (www.wilczyska.eu). Członek Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

628 publikacje
270 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 
Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816