Praca i Finanse
Like

Czy doszło w Trybunale Konstytucyjnym do przestępstwa przeciw dokumentom?

09/01/2016
267 Wyświetlenia
2 Komentarze
2 minut czytania
no-cover

Czy w Trybunale Konstytucyjnym doszło do fałszowania dokumentów i poświadczenia nieprawdy w związku z wyrokami z 3 i 9 grudnia ubr? To wysoce prawdopodobne. Jak wcześniej informowaliśmy, w metrykach akt spraw K 34/15 i K 35/15, były zarządzenia prezesa Rzeplińskiego dotyczące wyznaczenia składów pełnych do rozpatrywania skargi na ustawę o Trybunale Konstytucyjnym i skargi na nowelizację, natomiast nie było zarządzeń dotyczących wyznaczenia składów 5 osobowych.

0


INFORMACJA SERWIS21:

 Zob.

http://serwis21.blogspot.com/2015/12/trybuna-konstytucyjny-nie-wyda.html

http://serwis21.blogspot.com/2015/12/gdzie-zarzadzenie-prezesa-tk-ws.html

Do tej pory zresztą na stronie internetowej Trybunału nie widnieją ww. zarządzenia ws. 5-osobowych składów. Tymczasem w postanowieniu prokuratury okręgowej w Warszawie ws. odmowy śledztwa dot. popełnienia przestępstwa przez sędziów Trybunału Konstytucyjnego z dnia 29 grudnia 2015 sygn. VI Ds 935/15 w sprawie o sygnaturze k 34/15 zarządzeniem z dnia 1 grudnia 2015 Prezes Trybunału wyznaczył pięcioosobowy skład do rozpoznania przedmiotowej sprawy, zaś zarządzeniem z dnia 7 grudnia Prezes Trybunału wyznaczył skład pięcioosobowy do rozpoznania sprawy k 35/15. Jak można wywnioskować prokurator napisał te stwierdzenia na podstawie bądź informacji prezesa TK bądź dokumentów dostarczonych przez Trybunał Konstytucyjny.


Przypomnijmy, w metrykach akt spraw występują postanowienia dot. wystąpienia do prezesa trybunału o skierowanie spraw na rozpoznania w składzie 5-osobowym, ale nie ma zarządzeń prezesa TK. Zatem kiedy powstały ww. zarządzenia, skoro nie było ich w metrykach akt spraw zarówno przed wyrokami jak i po ich wydaniu. Wprawdzie nie ma bezpośrednich dowodów, ale brak obecności wymienionych zarządzeń w metrykach akt spraw każde podejrzewać że zarządzenia prezesa TK ws. 5-osobowych składów powstały znacznie później niż owe 1 i 7 grudnia, powstały dla celów postępowania prokuratorskiego. Jeżeli tak było, to byłoby to przestępstwo przeciw dokumentom.


Być może nie było przestępstwa, tylko bałagan i brak właściwej organizacji. Ale gdyby tak było, to osoby odpowiedzialne za to powinny wylecieć z hukiem ze stanowisk, bo tak nie może wyglądać żadne postępowanie sądowe.

Inne zapisy autora:

0

Avatar
sprzeciw21

202 publikacje
0 komentarze
 

2 komentarz

  1. Nie wyrokowałbym tak szybko.

    0
  2. Jan Nowak-Kowalski pisze:Szanowni Państwo, Szanowny Panie Marku, protestuję prcewizko prezentowanej częściowo i tutaj interpretacji zdarzeń związanych z krzyżem na Krakowskim Przedmieściu to nie jest spf3r o obecność krzyża w przestrzeni publicznej, to jest spf3r o prawo do manipulowania symbolami religijnymi i szantażu nimi:W katolickim społeczeństwie (a takim jesteśmy nawet bezwiednie) krzyż jest symbolem świętym, ktf3rego atrybutem jest między innymi nieusuwalność raz ustawiony, nie może być łatwo usunięty bez poruszenia sumienia, bo od razu budzi to odczucie, że wyrzuca się samego Boga-Zbawiciela. Dlatego jego postawienie w trudnym miejscu stało się formą demonstracji i szantażu. Proszę nie usprawiedliwiać tego stwierdzeniem, że postawili go spontanicznie harcerze (w domyśle dzieci w czystości swoich serc). Nawet jeśli oni go przynieśli, to ktoś im doradził. Pamiętam prf3by usuwania krzyży z mojej szkoły po stanie wojennym – nie odważono się, choć prf3bowano.W tym miejscu zapytam potencjalnych adwersarzy co byście Państwo zrobili, gdyby ktoś samowolnie, na Waszej działce, przed Waszym domem ustawił krzyż i urządzał tam zbiorowe modły? Czy uważacie, że w imię obecności krzyża w przestrzeni publicznej wolno byłoby mu to zrobić? Albo w imię upamiętnienia tragicznie zmarłego, a bliskiego człowieka. Ja sądzę, że nie.Najbardziej perfidne jest zaś to, że od samego początku było wiadome, że ten krzyż nie może tam stać w takiej formie i w takim miejscu i ten kto jest gospodarzem terenu, (proszę zwrf3cić uwagę, kto nim jest wg przynależności partyjnej) będzie zmuszony gdzieś go przenieść. Wiadomo było, że wtedy będzie można go oskarżyć, że jest cywilizacji chrześcijańskiej, wręcz bezbożnikiem. A ktf3ryż katolik będzie głosował na jawnego bezbożnika?Obnoszenie się z wyrazistym symbolem, jakim jest krzyż, to inna jeszcze manipulacja: pełni funkcję pewnego skrf3tu ideowego, ma wbić w świadomość widzf3w spektaklu, że jego szafarz jest jednocześnie propagatorem i obrońcą cywilizacji, ktf3rą ten symbol wyraża. Rodzi się pytanie o szczerość intencji sprawcy, bo nie wszystko złoto, co się świeci. Czy inne działania tego kogoś wspf3łgrają z wartościami wyrażanymi przez symbol krzyża? Potencjalny wyborca najczęściej nie zawsze nadąża z osądem działań podejmowanych w sferze publicznej i prywatnej przez „rzecznikf3w” krzyża, do wielu o nim istotnych informacji wręcz nie ma dostępu, ale zapamięta, kto go używał lub się na niego powoływał. Kto bez daru sądzenia jest bezradny wobec takiej manipulacji. (Tu przypomina mi się mrożąca krew w żyłach powiastka z dzieciństwa o diabłach, ktf3re kościf3ł pobudowały i na swoje msze dzwoniły, żeby zwieść ludzi).Dla rozwiązania tego straszliwego węzła zabrakło zdecydowanej i jednogłośnej postawy duchowieństwa. A przypominam sobie, że po egzekucji Niewiadomskiego w końcu hierarchia kościelna zabroniła odprawiania mszy za jego duszę, gdy stały się one jedynie pretekstem do demonstracji politycznych.Ktoś sponiewierał tu krzyż działając z politycznym wyrachowaniem. Chciałbym znać nazwisko specjalisty od wizerunku politycznego, ktf3ry to wymyślił i być może nadal tym kieruje. Dlaczego? Abym przez przypadek nie podał mu kiedyś ręki.Społeczny opf3r wobec tego, co dzieje się na Krakowskim Przedmieściu pokazuje jak bardzo Polacy liczą się z krzyżem nie jego rzekomi obrońcy , tylko ci, ktf3rzy patrzą na to ze zgorszeniem, rf3wnież ci, ktf3rzy bali się usunąć go siłą wraz ze świętokradczymi „obrońcami”. Mam tylko nadzieję, że nie kieruje nimi inny specjalista od wizerunku. Wszystko to trzeba czytać na wspak.I jeszcze coś o (braku) szacunku dla krzyża i prymitywnych demonstracjach. Na początek III tysiąclecia Polskę ogarnęła gorączka. „Ukrzyżowano” wiele znaczniejszy wzniesień. Oświetlono tak, by były widoczne z daleka. Proszę mi powiedzieć ile z nich zrobiono z materii godziwej? Bo ja znam z bliska tylko dwa pospawane w POM-ach i SKR-ach ze stalowych rur wodociągowych i kątownikf3w – przypominają dźwigi budowlane. Wyraźnie nie chodziło o jakość tylko wielkość. Smuci mnie, że uczczono obecność Pana w tak prymitywny sposf3b. Każda kapliczka postawiona jeszcze 50 lat temu jest piękniejsza. To nie jest tylko kwestia estetyczna. To była zapowiedź tego, jak będzie używany krzyż w przestrzeni publicznej – z rozmachem, hałasem, na pokaz i bez treści.

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
319217