HYDE PARK
Like

Cztery zasady ekonomii i efekt motyla

02/01/2014
1018 Wyświetlenia
18 Komentarze
7 minut czytania
Cztery zasady ekonomii i efekt motyla

Czy zmiana ceny cukierków „mordoklejek” może mieć realny wpływ na branżę telekomunikacyjną?
Oczywiście – tak! A dlaczego?

0


 

W całej ekonomii najistotniejszy jest proces decyzyjny rozmaitych „graczy” na rynku: konsumentów, sprzedawców, pośredników, ubezpieczycieli itd. W ich procesie decyzyjnym czynniki są trzy: rozum, intuicja i emocje. Rozum – najdoskonalsze (zwykle) narzędzie poznawcze działające na podstawie dostarczonych mu informacji. Pozwala ocenić, porównywać i wybierać. Nieraz jednak, przy braku odpowiedniej ilości danych, do głosu dochodzi intuicja, ściśle zresztą połączona z rozumem, której funkcją jest jednak odgadywanie ukrytych informacji tak, by potem mógł przeanalizować je rozum. Trzecim czynnikiem są emocje wykorzystywane na rynku głównie do zakrywania informacji przed rozumem, by do głosu dochodziła intuicja która w swej naturze, niestety, bywa zawodna. Na tym i tylko na tym opiera się ekonomia – na ludzkim rozumie, intuicji i emocjach. Pierwsza Zasada Ekonomii: Każdy podmiot na rynku dąży oczywiście do zdominowania swoje procesu decyzyjnego przez rozum i procesu decyzyjnego konkurenta przez emocje i to jest pierwsza i podstawowa zasada ekonomii.

Druga Zasada Ekonomii: każdy uczestnik rynku stara się działać w sposób racjonalny. I tu niestety dochodzimy do pierwszego problemu socjalizmu! Socjalizm jest oczywiście ustrojem racjonalnym – a jakże! Z tym, że polega on na racjonalnym działaniu wybranych jednostek (starszych i mądrzejszych – jak mawiają niektórzy) za pomocą skomplikowanych struktur które z pozoru działają całkowicie irracjonalnie. Za przykład weźmy Polskie Linie Lotnicze LOT  – będące spółką Skarbu Państwa (ważne!). Dla każdej normalnej, prywatnej firmy priorytetem jest zysk – interesy pozwalające na wzbogacenie się są rozwijane, a przynoszące straty czym prędzej się zamyka. Niby proste. LOT działa jednak na zasadach odmiennych – wiadomo od dawna, że Polskie Linie Lotnicze generują tylko straty, a mimo to utrzymywane są na rynku! Oczywiście ich zadania przejąć mogłoby kilkanaście innych, lepiej zorganizowanych firm, nic jednak z tego! LOT tracąc działa jednak całkowicie racjonalnie! Jego straty pokrywane są przez obywateli, a wspomniane już starsze i mądrzejsze jednostki w dalszym ciągu mogą czerpać z LOT’u profity. Przykład jest banalny, aczkolwiek idealnie obrazuje mechanizm obecnego systemu. Przedsiębiorstwo działające całkowicie irracjonalnie działa w imię racjonalnych interesów właścicieli. Ten problem socjalizmu najbardziej uderza w zwykłych, szarych i niewtajemniczonych uczestników gry, bo jak tu samemu posługiwać się rozumem, gdy nie sposób odgadnąć intencji ukrytych gdzieś kilku socjal-watażków?

Trzecia Zasada Ekonomii bezpośrednio wiąże się z drugą i jest to prawo popytu i podaży – jednak i ono zawodzi w socjalizmie. Dajmy na to ktoś masowo wykupuje złoto w konsekwencji czego cena złota znacznie wzrasta – na tyle, że teoretycznie nie opłaca się już kompletnie złota kupować. Cóż jednak z tego, że „nie opłaca się”, jeśli za tydzień rząd miałby spowodować hiperinflację? Znów wygrali starsi i mądrzejsi.

Czwarta Zasada Ekonomi to „zasada naczyń połączonych”. Wyobraźmy sobie sytuację, w której uprzedzono nas iż za rok na okres powiedzmy dwóch tygodni VAT na materiały budowlane miałby zostać obniżony tylko o 1%.
Domino rozpoczyna się sypać od tzw. efektu spekulacyjnego. Przez rok do obniżenia VAT’u deweloperzy powstrzymują się, w miarę możliwości, od zakupów potrzebnych im materiałów. Mniejsze hurtownie upadają, na rynku zostają już jedynie tacy sprzedawcy, których stać na roczne utrzymanie pracowników czy lokali pomimo braku zysków. Upadający przedsiębiorcy spowodują wzrost bezrobocia. Na rok wstrzymuje się budowy w skutek czego ceny mieszkań rosną, a bezrobocie wzrasta proporcjonalnie tym razem do ilości ekip budowlanych nieposiadających zleceń. Ale czy problem ten dotyczy jedni branży budowlanej i kupców nieruchomości? Nie! Kryzys zaczyna dotykać także banki, które udzielają mniej kredytów, jako że wspomniani kupcy wstrzymują się od zakupu mieszkań – banki nadrabiają straty podnosząc np. koszty obsługi klientów. Układ oczywiście zmienia się, obywatele dostosowują się do nowych warunków, trudno jednakże znaleźć choć jedną osobę której efekt spekulacyjny by nie dotknął. Ale mija rok – VAT zostaje obniżony. Pozostałe na rynku hurtownie odnotowują znaczny zysk – zatrudniają część bezrobotnych w celu wydajniejszej pracy. To samo czynią także budowlańcy, a w efekcie ich pracy powstają nowe nieruchomości, których znaczna ilość doprowadza też do spadku ich cen. Banki znów udzielają wielu kredytów. Beneficjentów lub przegranych takiego rozwoju wydarzeń jest oczywiście więcej. Powtarzam – rynki połączone są jak naczynia z wodą. Nawet delikatna zmiana na jednym krańcu układu powoduje zmiany w innych punktach.

A na koniec wróćmy do pytania z samego początku: Czy zmiana ceny cukierków „mordoklejek” może mieć realny wpływ na branżę telekomunikacyjną?
Odpowiedzieliśmy już: tak. Teraz pora na uzasadnienie,  które zawiera się w Czwartej Zasadzie Ekonomii.
Spadek cen mordoklejek doprowadza do wzrostu ich konsumpcji, a konsumpcja „mordoklejek” skutecznie uniemożliwia prowadzenie rozmów telefonicznych.

Ja zaś w Nowym Roku życzę Czytelnikom wszystkiego najlepszego!

Kasper Gondek, Junta.pl

Inne zapisy autora:

0

Avatar
Kasper Gondek

Obiektywna rzeczywistość - Rozum - Własny Interes, Egoizm - Kapitalizm

70 publikacje
6 komentarze
 

  1. Anegdota z mordoklejkami doskonała, gratuluję. Bardzo ciekawe spostrzeżenia mówiąc po całości

    0
  2. Avatar Max Otto von Stirlitz

    Pan Kasper Gondek,
    anegdota opowiadana przez Janusza Gajosa w polskim filmie ” Wygrany” bedzie komentarzem dla panskiego felietonu, notki ..? :
    Jeden facet poszedl na wyscigi i chcial koniecznie zagrac konia Nr.5. Idzie do kasy, a nad nim lata intuicja i möwi:
    —zagraj dwöjke, zagraj dwöjke, zagraj dwöjke.
    Nie chce dwöjki odpowiada facet. A intuicja swoje :
    —zagraj dwöjke, zagraj dwöjke.
    Okey zagral dwöjke.
    Konie ruszyly. Dwöjka biegnie wspaniale, idzie do przodu, wyprzedza wszystkich idzie i w ostatniej chwili Piatka rusza…poszla…wygrala wyscig.
    Facet :
    —kurwa mac !
    A intuicja na to :
    —ja pierdole !
    Max Otto von Stirlitz.
    PS. LOT …wybrales wyjatkowy przyklad do bredni o ekonomii.
    I jak ma byc w Pomrocznej jasnej dobrze.

    0
    • Najwyraźniej niektórych przerósł ten tekst.

      0
      • Avatar Max Otto von Stirlitz

        Bingo ! by dr Jerzyk
        😎
        Zalöz facet wlasna firme w Pomrocznej jasnej , to zrozumiesz poprawnie ( sic! ) felitonik z ekonomii.Na pensji ciezko sie mysli samodzielnie.Pan kaze, sluga musi.
        Max Otto von Stirlitz.

        0
    • Avatar Marek1taki

      Panie von Stirlitz!
      Najwyraźniej inaczej rozumiemy pojęcie intuicji. I tak samo inaczej rozumiemy pojęcie ekonomii. Mogę jedynie podejrzewać, że artykuł jest obrazoburczy dla Pańskiego systemu wartości i stąd płynie Pańska niemerytoryczna reakcja.

      0
      • Avatar Max Otto von Stirlitz

        Herrn Marek1taki
        Notka jest zabawna , z gatunku literackiego red science-fiction uprawianego na miedzy przez skunksa Raffello ziemkievicza,rozsmiesza lekko wprawiajac w dobry humor .
        Pan uzywa liczby mnogiej zwracajac sie do mnie,pröbujac wlozyc slowa w moje usta, takze dalsza polemika merytoryczna ( sic! ) jest fikcja.
        Milczenie autora gniotu tez ma stosowna wymowe, moze facio cwiczy wlasna monarchistyczna wersje zycia szukajac jeleni co kupia ” towar mysli ekonomicznej “.

        W republice burakowej kolesi z Pomrocznej jasnej LSD ekonomia prawdziwa nie istnieje.Obowiazuje System a dotarcie do jego zrödel konczy sie zwykle dla uczciwego badacza smiertelnym zejsciem– patrz Waszmosc zycie Michała Falzmanna .
        Nieudolna pröba obnazenia naczyn dzialania Systemu w zalosnym wykonaniu rycerza prawdy bzdurnej Riczarda Bugajskiego film “Uklad zamkniety” to obraz falszywy ale do przyjecia przez pozytecznych idiotöw.Lykaja jak pelikan ryby i ciesza sie, ze wreszcie ida “zmiany prawdy”.
        Max Otto von Stirlitz.

        0
      • A lot of of what you say happens to be sulispringpy legitimate and it makes me ponder the reason why I had not looked at this in this light previously. This particular piece really did turn the light on for me as far as this particular subject goes. But at this time there is actually one particular factor I am not really too comfy with so whilst I attempt to reconcile that with the actual core idea of your position, permit me observe just what all the rest of the subscribers have to say.Very well done.

        0
    • Kijf3zanedtf3 :-)Amfagy jazz-koncerten voltam me1snap este (Mike Stern), előtte lecsfaszott me9g egy-ke9t ital.Az egy ilyen he9t volt, a motasni pedig inke1bb a sportrf3l szf3l. Az e1tlag* edgy unalmas, e9s szfcrke. Inke1bb folytatni kellett volna az ive1st…Jobban vagy me1r, haszne1l a kfarf3tfara?* kb. ennyit e9r a statisztika: egy he9tig fosol, azte1n egy he9tig sze9krekede9sed van, az e1tlag: norme1lis eme9szte9s

      0
  3. Avatar Robert

    polecam

    joemonster.org/p/1144872

    wykop.pl/link/1801638/mariusz-max-kolonko-placa-minimalna/

    wykop.pl/link/1802206/program-twojego-ruchu/

    0
  4. Avatar Max Otto von Stirlitz

    Mr.Robert.
    “..PO= PIS , Polityka Sztucznej Biedy
    Duzej roznicy w propozycjach podatku nie ma. PO daje Kwote Wolna 3100 zl. PIS daje 4500 zl. Oznacza to, ze stawka Minimalna Netto w Polsce to 1.8-2.4 zl/godz. powyzej tej sumy placi sie wysoki podatek.
    W “krajach rozwinietych” to ok $10/godz. Ale kraje te maja GDP (PPP) tylko 2 razy wiekszy niz w Polsce.
    Prosty wniosek ze zarowno PO jak PIS realizuja polityke Sztucznej Biedy.
    Wlasnie chodzi o to, zeby dorznac watahe nad Wisla..” *
    * by gruby.jasio.com salon24.
    Mario mikst Golonko pierdoli ,jak zwykle , w bambus.

    0
  5. Problem podobny jak w felietonie: Czy bar z hamburgerami może przyczynić się do upadku sklepu komputerowego?
    Choć to wydaje się dziwne, to nie tylko może, ale się przyczynił.
    A było to tak. W latach dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia wynajęliśmy lokal w podwórku
    na ul Floriańskiej w Krakowie na sklep komputerowy naszej rodzinnej firmy. Był to okres gdzie po chudych latach 80 ludzie chwytali się działalności prywatnej, aby jakoś zarobić na życie i zakładali różne biznesy, wynajmowali lokale na sklepy, usługi itp..
    Czynsz był nawet do zniesienia jak na Floriańską i ówczesne czasy (w tym oczywiście połowa na lewo). Sklep w miarę prosperował w dużej części także dzięki szkolnym wycieczkom przyjeżdżającym do Krakowa, których trasa zaczynała się pod Barbakanem i Bramą Floriańską, potem prowadziła Floriańską na Rynek Główny, a potem Grodzką na Wawel.
    Część dzieci i młodzieży z tych wycieczek wydawała kieszonkowe w naszym sklepie na gry i komputerowe gadżety. Po kilku latach rozwoju krajowej przedsiębiorczości na polski rynek zaczęły wchodzić zachodnie firmy. Na Floriańskiej pod Bramą Floriańską zjawił się Mac Donald. Od jego pojawienia się obroty naszego sklepu gwałtownie spadły. Przyczyna? Każda wycieczka zaczynała swój program od “obowiązkowego” śniadania w Mac Donaldzie, które w tamtych czasach było super atrakcją zwłaszcza dla dzieci z mniejszych miast i wsi. Dzieci dalej co prawda zaglądały do naszego sklepu, ale już bez pieniędzy, żałując że wydały prawie wszystko w Mac Donaldzie. Zresztą, jak się dowiedziałem, same panie opiekujące się wycieczkami traktowały wizytę jako pierwszy podstawowy punkt programu i zachęcały z premedytacją, aby dzieci wydawały w Mac Donaldzie jak najwięcej pieniędzy, bo miały potem spokój (dzieci nie rozłaziły im się po ulicach i Rynku za pamiątkami). Tak konkurencja Mac Donalda zapoczątkowała proces bankructwa naszego sklepu i rodzinnej firmy. Nie była to jedyna przyczyna, co uczciwie przyznaję, ale pierwsza i najważniejsza. A tak na marginesie, to Mac Donald wykończył dość szybko 3 malutkie bary z hamburgerami, które w tamtym czasie były na Floriańskiej. Odrodziły się dopiero po chyba 10 latach jako punkty z kebabami. Mac Donald podobno oficjalnie nie stosuje dumpingu, ale z tego co pamiętam, to stosowali wtedy takie “promocje”, że żaden barek nie mógł im podskoczyć. Podobnie zrobił zresztą Adidas, który kilka lat później zjawił się na Floriańskiej i “obniżkami” cen wymiótł sklepy ze sportowym obuwiem sprzedające nawet jego chińskie tanie podróbki. W dodatku firmy te płaciły oficjalne czynsze średnio o połowę większe od polskich najemców. Propozycja zazwyczaj świeżo-upieczonych właścicieli kamienic była prosta. Albo płacisz o połowę lub dwa razy więcej oficjalnie, albo jak dotąd pół na pół.
    Janusz Żurek
    .
    Stirlitz? Ten z 17…..?

    0
  6. Avatar krzysiaczek

    Przykład LOT niezbyt szczęśliwy biorąc pod uwagę co stało się z PKP – jedna firma podzielona na kilkadziesiąt spółeczek… Co do całości tekstu ok, natomiast w Polsce mamy ten problem że żaden rząd poza rządem Olszewskiego, nie patrzył perspektywicznie na rozwój Polski (co prawda z Olszewskim było mi nie po drodze ze względu na wszechobecny klerykalizm i serwilizm wobec koloratkowych ale… ). Podobno za kilka lat wejdziemy do G20 (obecnie jesteśmy podobno 24 gospodarką świata), jakoś nie chce mi się wierzyć jak patrzę na to co się dookoła dzieje. Jest w tym kraju dużo do zrobienia ale trzeba odsunąć od władzy byłych styropianiarzy i pezetpeerowców. Zlikwidować finansowanie partii politycznych z budżetu państwa, zlikwidować finansowanie wszystkich organizacji religijnych z budżetu państwa, obniżyć wszelkiego rodzaju podatki, wprowadzić zachęty podatkowe dla polskich firm (nade wszystko należałoby zwrócić uwagę na innowacyjność i produkcję) na takich samych zasadach jakie mają obecnie obcy inwestorzy, zlikwidować możliwość dla obcych inwestorów. Niestety politykierzy w Polsce myślą tylko o tym żeby załapać się na następną kadencję a to naobiecują kiełbachy albo raz na 4 lata zjawią się w katyniu. Cały problem w tym że Polacy mają krótką pamięć, jak chorągiewka zawieje tak się do wiatru ustawiają.Wierzyli wałęsie i solidarności, wierzyli sld, wierzyli pc, sld, pis, po, psl… Wszyscy wycyckali nas a co gorsza nazwy się zmieniają a mordy te same ale Polakom wystarczy kiełbacha. Zostało nam 10 lat, potem bye, bye.

    0
  7. Avatar krzysiaczek

    Szybciej myślę niż piszę 🙂 po “zlikwidować możliwość dla obcych inwestorów” powinno być po skończeniu się karencji podatkowej przeniesienie do innej strefy wolnej od podatku (najlepiej było by je zlikwidować zupełnie i dać mały 2-3% podatek).

    0
  8. Avatar AS (niedobry)

    Co do PKP. To przyszło do nas z Niemiec. DB też podzielili na kilkadziesiąt spółeczek. Niemcy też na to narzekają, radzą sobie z tym, tylko ciut, ciut lepiej. Taaak! A mordy wciąż te same, jak zwykle nienażarte i napęczniałe frazesami. Jak w 2RP.

    0
  9. dear nick, marie and the entire cfdilai family, i just heard about the passing of your mom. knowing you both, i am certain that she must have been a wonderful person,and a great mother. i am sure you greatly feel her loss, and i extend my sympathies to you and your family. her fond memories will be with you forever. Sincerely, Mark Steier

    0
  10. I’ve been listening to OnPoint for a long time, alsmot from its birth, and I agree, Tom does a great job as moderator, interviewer, and overseer. I think its right to put Tom’s show along side all of the other high quality NPR shows like Fresh Air, Talk of the Nation, and others. It’s a great show.However, there are some weak spots (IMHO) that the show could do more work on:1. The online comment threads that spring up before, during, and after shows having to do with politics have turned into a water cooler for people with a particular political slant and it’s difficult for people who listen to the show who have a different slant who want to participate to get a word in edgewise without being shot down. The show needs to actively moderate their comment threads and prevent the kinds of harsh exchanges that scare people off. This is generally true just of the threads that have to do with politics but it can happen in others as well.It’s great that so many people feel that the onPoint comment threads are home and they hang out with their familiar friends there, but like Salon’s comment threads, they can become quite ingrown.2. After the shootings in Tucson Tom posted that he was fed up with uncivil activity and felt like something had to be done. Yet, his own web site’s comment threads do not reflect this new attitude. And, at times, he aggressively goes after guests he doesn’t agree with (I share his views but that’s besides the point) in a way that goes against his post Tucson revelations. 3. The part of onPoint that’s getting old is that the first hour is news, the second hour is liberal arts. It seems to me that Tom has both the intelligence and worldliness to make a bridge between the two hours. I don’t like the fact that the show is really two different shows that have nothing to do with one another. I love the softer second hour but it would be great if there was more connection in the two show themes. Tom can do this, I know he can.4. Tom doesn’t quite get the tech world and needs an intern or someone on his staff to help him get both a big picture view and enough of a small picture view to be able to handle talking about things like social networking more authoritatively. I’m quite sure he’s more than capable, but as a person who lives in that world, it’s quite apparent to me when Tom runs into an area he’s unfamiliar with.The show is great. These comments are small nudges to hopefully make it better.

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
319217