POLSKA
Like

Człowiek z puszczy, czyli kosmiczne jaja

25/07/2014
662 Wyświetlenia
5 Komentarze
5 minut czytania
Człowiek z puszczy, czyli kosmiczne jaja

Widmo Mikkeanizmu krąży i straszy. Po tym jak przeraziło polityków głównych partii parlamentarnych, którzy doprowadzili do wyproszenia Janusza Korwina-Mikke ze studia publicznej telewizji dopadło ono (widmo) Włodzimierza Cimoszewicza. Wydawać by się mogło, że człowiek z puszczy, żyjący w zgodzie z naturą i obeznany z leśnymi odgłosami niepokojącymi mieszczuchów powinien być odporny na tego typu bodźce – a jednak nie, on też uległ i nawet raczył wyrazić to publicznie: „Dowód krańcowej niedojrzałości i nieodpowiedzialności wielu obywateli. Bezmyślnie są gotowi powierzyć los państwa niekompetentnemu błaznowi” – powiedział był na wieść o rosnącym poparciu dla Kongresu Nowej Prawicy. Jak rozumiem zdaniem byłego premiera i byłego już (chyba) polityka odpowiedzialny i dojrzały wyborca głosuje na robiącą łaskę komu popadnie Platformę Obywatelską, kupczący ustawami Sojusz Lewicy Demokratycznej albo sku… tego, sprostytuowane Polskie Stronnictwo Ludowe, które pójdzie z każdym za odpowiednio wysoki stołek. Cóż, można i tak.

0


 

 

Swoją drogą postawa pana Cimoszewicza wcale mnie nie dziwi – toż on przyzwyczajony do jedynie słusznych poglądów i postaw nie może się pogodzić z tym, że ktoś może nieprawomyślnie głosować w dodatku skreślając kandydatów wystawionych przez partię-matkę. A nawet przez trzy partie-matki. Jakże on musi niekomfortowo czuć się we współczesnym świecie, w którym wyborcy nie dość, że mogą decydować komu powierzyć ster w kraju to jeszcze nie słuchają głosu autorytetów mówiących im jak mają myśleć, jak wybierać i jak odbierać rzeczywistość nie mieszczącą się w głowie. Cóż, może na przysłowiowe lemingi to działa, muszę jednak pana byłego zmartwić – patrząc na słupki poparcia i, przede wszystkim, komentarze internetowe tych klasycznych lemingów domagających się codziennej porcji wskazówek „jak myśleć” jest coraz mniej.

 

O ile jednak podejście Włodzimierza Cimoszewicza nie dziwi, w końcu wyrósł on w atmosferze uwielbienia dla przewodniej siły, przesiąkł nią i teraz trąci, o tyle podejście polityków niegdyś antykomunistycznych zaskakuje i smuci. To znaczy zaskakiwałoby i smuciło gdyby nie jedna drobnostka – przecież oni wszyscy też przesiąkli dawną epoką i też, podobnie jak dawni kacykowie partyjni, uznali, że skoro dorwali się do władzy i stołków to bezapelacyjnie należy im się rząd dusz, prawo do kształtowania ludzkich poglądów i wskazywania palcem ludzi, którym absolutnie ręki podawać nie należy, że o siadaniu z nimi w jednym studio nie wspomnę. Michnikowszczyzna w czystej postaci, jak widać nawet PiS nie zdołał się obronić przed jej niszczącymi i zaraźliwymi miazmatami wspomaganymi strachem przed utratą wpływów, władzy, zaszczytów i, a może nawet przede wszystkim, funkcji wszechwiedzącego guru mówiącego ludziom jak mają żyć, w co wierzyć i tak dalej.

 

Smutne jest tylko to, że Janusz Korwin-Mikke zamiast kopnąć ludzi w zadki i zmusić do samodzielnego myślenia zaczyna tę rolę przejmować, w mniejszym zakresie co prawda, ale jednak. Też nie jest on, niestety, pozbawiony tej cechy a niektórzy wyborcy najwyraźniej potrzebują genseka, jaki by on nie był, bo sami są wyprani z poglądów, zbyt leniwi by zdobyć wiedzę i zacząć myśleć samodzielnie. Zresztą, poglądy samego guru są nieistotne, ważne by był on postacią barwną, kontrowersyjną i niesztampową – stąd znaczny przepływ elektoratu Janusza Palikota do obozu Korwina-Mikke. Na szczęście, jak napisałem wyżej, to stado lemingów się zmniejsza, decyzje wyborcze są coraz bardziej świadome a ludzie coraz bardziej wymagający przy wyborze swoich przedstawicieli – co objawia się słabnącą wyborczą frekwencją, bo ludzie zniechęceni i oszukani uznają, że żadna z politycznych ofert nie jest dla nich do zaakceptowania.

 

Ale zostawmy polityków, lepiej toast wznieśmy, klaszczmy w dłonie i grajmy w trąby triumfalne – kraj nasz umęczony stał się dziś kosmicznym mocarstwem! Sejm powołał Polską Agencję Kosmiczną, w skrócie PolSA (Polish Space Agency). Gdybyśmy mieli normalny rząd i normalnych polityków u steru państwa to ta wiadomość byłaby wielce budująca. Niestety, obawiam się, że będzie to kolejne miejsce ze stołkami do obsadzenia dla krewnych i znajomych królika a jedyne co z tego wyniknie to będą gigantyczne Space Balls…

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _

REKLAMA 🙂

Za parę dni okrągła rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego. Z tej okazji koszulka dla tych, którzy nie wstydzą się swojej ojczyzny:
Koszulka „Polska w sercu” czarna

0

Alexander Degrejt

Prawicowiec, wolnościowiec, republikanin i konserwatysta. Katol z ciemnogrodu.

133 publikacje
29 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 
Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
343758