HYDE PARK
Like

Czego ludzie żałują przed śmiercią

18/10/2014
377 Wyświetlenia
2 Komentarze
2 minut czytania
Czego ludzie żałują przed śmiercią

Zastanawiam się czy jest coś co powinienem zrobić, osiągnąć, abym w chwili gdy ogarnie mnie świadomość że “odchodzę” – mógł odejść ze spokojnym sumieniem. Ostatnio (ten Synod) myślę też czy umrę w tej samej w której po narodzeniu zostałem ochrzczony.

Czasem się już zastanawiam czy jest jeszcze coś co powinienem zrobić, osiągnąć, dopilnować abym w chwili gdy ogarnie mnie świadomość że “odchodzę” – mógł odejść ze spokojnym sumieniem.

Oto kilka wewnętrznych przemyśleń, to czego ludzie najczęściej żałują tuż przed samą śmiercią.

0


 

Myśli spisane zostały przez osobę przez wiele lat pracującą przy opiece paliatywnej. Sprawowała ona opiekę na tymi osobami które  przeżywały na Ziemi swoje ostatnie tygodnie życia ( 3 do 12 tygodni). W ten sposób udało się jej zebrać informację : czego najbardziej z życia żałowali w swoich ostatnich dniach:

  •  Chciałbym mieć odwagę aby przeżyć moje życie tak jak chciałem ja sam , a nie tak jak inni tego ode mnie oczekiwali..
  • Chciałbym móc nie pracować tak ciężko
  • Chciałbym mieć odwagę  wyrażać moje uczucia
  • Chciałbym nie tracić kontaktu z moimi przyjaciólmi
  • Chciałbym móc być w życiu szczęśliwym

Dla nich było to czego z życia swego żałowali, czego nie udało się im osiągnąć.

Dla nas jest to być może lista zakupów , które jeszcze uda się zrobić. Im kto młodszy – tym większa szansa.

Oto lista “zakupów” jaką sporządził ktoś kto czytał powyższe refleksje i spisał swoje:

Zaczynam żyć swoim życiem i zamierzam:

  • Mieszkać w Nowym Jorku .
  • Mieszkać w Barcelonie.
  • Napisać i nagrać własna muzykę .
  • Dokończyć swoja książkę dla ludzi niewidomych. .
  • Nauczyć się żeglować na desce. .
  • Usprawnić moja firmę tak aby mieć więcej czasu dla siebie.
  • Nauczyć się grać na trąbce..

A propos trąbki i ciszy po tym jak już jest “po wszystkim”. Może dobrze byłoby gdyby ten kto już umie zagrał Ojcom na Synodzie w watykanie – pobudkę?

Inne zapisy autora:

0

Avatar
Nathanel

935 publikacje
192 komentarze
 

2 komentarz

  1. Avatar AS

    Coraz bardziej brat Ci się udziela. I to widać. Ale to podobno trzeba przeżyć. Dobrze, że to z bratem. Moja mama też to z moim ojcem przeżyła i pamiętam. Pewnie tak musi być. Ale co brat sobie popalił, to popalił. I tego nikt mu nie zabierze. Niech nie żałuje. Bo popalić to fajna rzecz. Niech pali dalej, aż do końca. A co tam? A najlepiej cygara. Są takie dobre, takie aromatyczne! Uuuu!

    0
  2. Avatar gniew

    Myślę że, abym w chwili gdy ogarnie mnie świadomość że “odchodzę” – mógł odejść ze spokojnym sumieniem, muszę odpowiedzieć sobie na istotne pytania. Czy człowiek świadomy tego jak żył, może umierać z czystym sumieniem?, czy robił wszystko zgodnie z prawidłowo ukształtowanym sumieniem, o ile zostało prawidłowo ukształtowane ?, czy jeśli coś zepsuł…., może to jeszcze naprawić i czy chce…., czy próbował odczytać plan Boży na jego życie…., czy pozostaje w łączności z Bogiem, czy żyje tylko brzuchem!, czy też Duchem…… Czy odchodzę pogodzony ze światem, czy zbuntowany…., i wreszcie czy oddaję ducha mego memu Bogu z prośbą o miłosierdzie dla mnie grzesznego….. . Chęć zdobycia jeszcze jednego szczytu, pohulania itp. to tylko niepohamowany konsumpcjonizm, ale…. jakie życie taka śmierć!….

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
319217