Bez kategorii
Like

Cywilizacje i imperia

02/01/2013
545 Wyświetlenia
0 Komentarze
13 minut czytania
no-cover

Próba innego spojrzenia na historię.

0


 Cywilizacja, jako system organizacji życia społecznego oparty na ustalonych wartościach podstawowych – to konstrukcja mentalna wypracowana przez prof. Konecznego.

Wcześniej nie było analiz tego rodzaju, niemniej budowano imperia ze scentralizowanym systemem władzy.

Takie imperia musiały mieć swoje struktury organizacyjne; te które opierały się na trwałych wartościach – istniały długo. Te, gdzie głównym czynnikiem spajającym   była osoba władcy – zwykle upadały wraz jego śmiercią.

 

Imperium to teren działania dla idei cywilizacyjnej; jeśli wartości  fundamentalne będą akceptowane przez społeczność, a system władzy trwać dostatecznie długo – imperium staje się miejscem narodzin odmienności cywilizacyjnej.

 

Cywilizacja to sposób organizacji społeczeństw obejmujący wszystkie dziedziny i przejawy życia publicznego.

 

Zazwyczaj patrzymy na tę problematykę przez europejski pryzmat, gdzie zasadniczą rolę odgrywa Cesarstwo Rzymskie. Dominująca rola Cesarstwa zaciemnia nieco rozumienie zachodzących procesów. Dopiero porównanie ich na terenach podobnych obszarowo może dać pewien obiektywny ogląd i rozumienie zjawiska.

 

Przede wszystkim należy sobie uświadomić, że pierwsze próby tworzenia imperiów związane były z narzucaniem władzy. Zatem – nie wartości, a osoba władcy.

Dopiero z czasem, pilnie strzeżone tajemnice panowania tworzyły umiejętności organizacyjne pozwalające na stabilność sprawowania władzy. To dopiero wskazało, że podstawą władzy są wartości, które akceptuje społeczeństwo.

 

Europa na tym tle nie była żadnym prekursorem. Przeciwnie – raczej barbarzyństwo to cecha tutaj  dominująca.  Cesarstwo Rzymskie nie siłą militarną, a uporządkowaniem zdobyło przewagę nad otoczeniem. Podstawą było jednolite prawo stosowane w całym Imperium.

Było to prawo narzucone, ale wobec powszechnego braku porządku stanowiło silny czynnik integrujący.

Z czasem i to było za mało. Szukając wartości mogących stać się spoiwem cesarstwa – Konstantyn Wielki  znalazł je w chrześcijaństwie, które ustanowił religią państwową i nadał mu strukturę organizacyjną.

Dopiero w tym momencie uzyskany został stan pozwalający na tworzenie cywilizacji.

Prof. Koneczny, biorąc pod uwagę idealne cechy systemu, określił je mianem Cywilizacji Łacińskiej. Chyba nieco na wyrost, gdyż nigdy ta cywilizacja nie osiągnęła stanu dojrzałego.

 

Przetasowania władzy, zdarzenia historyczne,  nieco zaciemniają obraz tworzenia się cywilizacji jako opartej o wspólnie uznawane wartości. Sam proces był wielokrotnie przerywany  zarówno wewnętrznymi rozgrywkami jak i czynnikami zewnętrznymi. Można pokusić się o stwierdzenie, że w Europie czynniki ujednolicające sferę wartości przestały działać w tym kierunku wraz z końcem Średniowiecza. Renesans – to początek zauważania różnic. Zaczynają się tworzyć doktryny regionalne bazujące na odmienności narodowej i terytorialnej. To  odmienności, których nie udało się przezwyciężyć w ramach jednej doktryny.

 

Wydaje się, że „europejskie” spojrzenie na tworzenie się doktryn cywilizacyjnych należy oprzeć o ten właśnie okres – Renesansu. Bo Renesans – to także, a może przede wszystkim zauważanie różnic i ich podkreślanie. To również początek myślenia w kategoriach narodowych.

 

W Europie  w tamtym czasie można wyróżnić kilka regionów , które miały podstawy do tworzenia odmienności cywilizacyjnych:

        Hiszpania (półwysep Iberyjski)

        Francja

        Anglia

        Skandynawia

        Kraje niemieckojęzyczne

        Słowiańszczyzna Zachodnia z ośrodkiem czeskim i polskim

        Litwa

        Węgry

        Wschodnia Słowiańszczyzna

 

Świadomie pomijam Półwysep Apeniński z Rzymem i Bałkański z Bizancjum; oba ośrodki stanowiły centra upadającego modelu władzy.

 

Warto zwrócić uwagę, że to w Polsce  ukształtowana została  idea wspólnoty oparta na wartościach. Bo w takich kategoriach należy rozważać powstanie Regnum Poloniae. Czyli Królestwo bez króla. Królestwo, które zawiązują mieszkańcy w oparciu o wspólnotę sposobu życia. Mało tego. Ta wspólnota nie była nastawiona ekspansywnie, chociaż akceptowała rozszerzenie z zachowaniem odrębności regionalnych (Litwa, przygotowania do przyłączenia Rusi).

Można twierdzić, że kształtowała się wspólnota w duchu budowy Porządku Zgodności.

 

 

Wojny religijne, jakie miały miejsce w Europie XVI wieku miały na celu ustalenie wartości mających leżeć u podstaw wspólnot.

Południe Europy , najściślej związane z tradycją rzymską – pozostało przy katolicyzmie i weszło w obszar tworzenia Cywilizacji Katolickiej. Do tego imperium dołączyła Polska i Węgry.

Północ Europy  opanowana przez protestantyzm dała początek budowy systemowi „pruskiemu”. Odrębnością stała się Anglia tworząca  z czasem własne imperium.

 

Po zaprzestaniu budowy własnej odrębności z religią unicką, Polska „ustąpiła miejsca” odrębności moskiewskiej na wschodzie.

Półwysep Bałkański stał się miejscem ścierania się wpływów Cywilizacji Katolickiej, Turańskiej i Imperium Otomańskiego.

Interesujące, że wszystkie  kraje katolickie zrezygnowały z budowy własnej odrębności na rzecz Cywilizacji Katolickiej, a jednocześnie nie udało się stworzyć jednolitości cywilizacyjnej.

 

Doktryna Cywilizacji Katolickiej, wzorowana na systemie chińskim, a powstała w XVI w., swe apogeum osiągnęła pod koniec XIXw. W tym czasie wydawało się, że może być doktryną uniwersalną, gdyż przy upadku, lub znacznym osłabieniu innych doktryn (chińska, bramińska, turecka, czy arabska), ta wydawała się silną. Jednocześnie rysowały się szanse na upodobnienie doktryn z państwem pruskim i moskiewskim.

Niestety – skończyło się paroksyzmem I Wojny Światowej. Jej wynik nie zmienił doktryn, a jedynie wprowadził nowych graczy. II WŚ to dalsza kontynuacja sporu doktrynalnego, zaś sytuacja obecna jest kontynuacją poprzednich różnic. Można jedynie stwierdzić, że osłabieniu uległa pozycja doktryny katolickiej, choć  doktryna pruska, turańska i angielska także są mocno zdegenerowane. Powstała tzw. Cywilizacja Zachodu, twór wielokulturowy i wieloreligijny, to system pokraczny i nie mający szans w konfrontacji z niżej rozwiniętymi cywilizacjami. Widać, że wartości, jakie leżą u jego podstaw są „słabe” – wystarczyło kilkadziesiąt lat, aby zaczęły się ujawniać, gdy siła cywilizacji objawia się w bezkonfliktowym włączaniu nowych struktur organizacyjnych i trwaniu przez długi okres.

 

Specyficznym spostrzeżeniem jest to, że każdy system, osiągając apogeum rozwoju natrafia na problemy , których nie może przezwyciężyć. Zazwyczaj dochodzi do „złagodzenia” doktryny. To z kolei wyzwala ruchy niszczące samą doktrynę, a często występuje „przebłysk supernowej” – gwałtowna próba ekspansji.

 

Tak było we Francji przed rewolucją. Zapoczątkowane zmiany gospodarcze, powstałe opracowania naukowe – miały wynieść Francję do  najbardziej rozwiniętego kraju Europy. Wymagało to złagodzenia niektórych form sprawowania władzy, a zapoczątkowało rewolucję. Ta zaś skończyła się „przebłyskiem napoleońskim”.

 

Rosja pod koniec XIX w. była najbardziej dynamicznie rozwijającym się państwem o niezmierzonych bogactwach. Proces zmian zbiegł się z I WŚ zakończoną rewolucją. „Przebłysk supernowej” to przygotowania do inwazji Zachodu, tylko wyprzedzonego przez Niemcy w 1941 roku. Załamanie doktryny , z racji bogactwa państwa, nastąpiło pod koniec XX w.

 

Te same kategorie odnoszą się do Niemiec hitlerowskich. Nawet czas trwania III Rzeszy jest bliski okresowi napoleońskiemu. To czas życia doktryn zdegenerowanych.

 

Jeśli chodzi o Cywilizację Katolicką – dotyczą ją te same prawidła.

SVII to próba załagodzenia i pogodzenia sprzeczności. Obecnie istnieje „zamieszanie rewolucyjne”. Nie jest zaś wykluczone, że wobec upadku wszelkich zasad – nastąpi szybki i gwałtowny rozrost doktryny i to w formie bardzo ortodoksyjnej.

Dopiero później dojdzie do przewartościowań początkujących głębokie zmiany.

 

W przypadku Polski – jest czas i miejsce na rozpoczęcie odbudowy idei cywilizacyjnej zapoczątkowanej w XIV w., a zarzuconej na początku XVII w. Cywilizacji Porządku Zgodności nie nastawionej na ekspansję, ale mogącej akceptować istnienie odrębności przy uznaniu dla wartości podstawowych.

 

Myślę, że 2013 rok powinien być rokiem uświadomienia sobie takiej możliwości rozwojowej.

 

Przedstawiony materiał to tylko szkic do dalszych rozważań. Wymaga dalszych i głębszych analiz. Specyfiką jest tu próba spojrzenia na zaszłości historyczne z punktu widzenia powstawania odrębności cywilizacyjnych.

Inne zapisy autora:

0

Krzysztof J. Wojtas

Zainteresowania z róznych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalic wartosci, jakimi warto sie kierowac w wyborach.

207 publikacje
5 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
343758